Wysłany: 22-04-2011, 14:07 Zmarł polski żołnierz ranny w Afganistanie w 2009
Cytat:
Wczoraj saperzy z 2 Brygady stracili kolejnego kolegę.../fot. Adam Roik, CCDOSZ
Paweł Staniaszek przebywał w Afganistanie ledwie kilka dni – oficjalnie jeszcze nie zaczęła się „jego” VI zmiana. 9 października 2009 roku, wspólnie z żołnierzami kończącej się V zmiany, ubezpieczał konwój logistyczny. Radosław Szyszkiewicz i Szymon Graczyk nie zdążyli przekazać koledze-saperowi całej swojej wiedzy, zdobytej przez ostatnie sześć miesięcy – potężna eksplozja IED odebrała im życie.
W tym samym wybuchu Staniaszek i trzech innych żołnierzy zostało rannych. „Ajdika” podłożono na częściowo zniszczonym odcinku autostrady, w miejscu, w którym wcześniej wybuchło kilka pułapek.
- Konwój się zatrzymał, saperzy wyszli sprawdzić to miejsce – opowiada mi żołnierz V zmiany. – Czynny był tylko jeden pas, bo z drugiego zostało tylko gruzowisko. Chłopaki przeszukali zwężenie, ale niczego nie znaleźli.
Jeden z saperów został na zewnątrz, obserwując, czy ich MRAP nie zsuwa się z nieuszkodzonej części jezdni. I wtedy nastąpił wybuch…
Minę odpalono „z kabla”, położonego wzdłuż linii asfaltu, dopiero po kilkudziesięciu metrach skręcającego w stronę pobliskiej wsi. Bardzo cienkiego i znakomicie zamaskowanego.
Jadący w MRAP-ie jako ganer Staniaszek stracił wówczas nogi. Przez wiele miesięcy leczono go w amerykańskim szpitalu w Ramstein i w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Miesiąc temu znów trafił do WIM, dzisiaj przyszła wiadomość o jego śmierci.
Paweł nie dał się zabić minie, pokonało go zapalenie płuc. Miał 29 lat.
Rodzinie i najbliższym składam najszczersze kondolencje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum