Wysłany: 12-01-2012, 11:44 Amerykanie sprofanowali ciała talibów. Barbarzyński akt
Drastyczny film przedstawiający amerykańskich żołnierzy oddających mocz na ciała martwych talibów wywołał falę oburzenia zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i w Afganistanie. Informacja, że to nagranie może mocno utrudnić pokojowe rozmowy dyplomacji USA w Afganistanie została zdementowana przez samych Talibów. Potępili oni jednak to wydarzenie, nazywając go "barbarzyńskim aktem". Przedstawiciel Pentagon zapowiedział już śledztwo w tej sprawie.
Klip wideo, który został opublikowany w serwisie Youtube i na kilku innych stronach internetowych przedstawia czterech mężczyzn w mundurach US Marine oddających mocz na martwe ciała Afgańczyków. Jeden z nich żartuje: "Miłego dnia, stary". Inny opowiada sprośny żart przed kamerą. Podpis pod filmem sugeruje, że żołnierze nagrani na filmie należą do 3. Batalionu Pułku Morskiego z siedzibą w Camp Lejeune w Północnej Karolinie. Jednak ta informacje nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.
Agencja Reutersa wskazuje, że ta publikacja może wzmocnić silne antyamerykańskie nastroje i skomplikować wysiłki na rzecz zakończenia wojny w regionie. Te obawy potwierdza również Arsala Rahmani, jeden z najważniejszych negocjatorów afgańskiego prezydenta Hamida Karzaja w Kabulu. – Takie działania pozostawiają bardzo, bardzo zły wpływ na rzecz pokoju – przyznaje w rozmowie z Reutersem.
Sprawą obiecali zająć się już wysokiej rangi przedstawiciele armii amerykańskiej, którzy zapowiedzieli śledztwo w tej sprawie. Na temat nagrania wypowiedział się również rzecznik Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie (ISAF), który ocenił, że film przedstawia "wysoce naganne" i "obrzydliwe" czynności.
- Niedawno dowiedzieliśmy o tym nagraniu i dostaliśmy informację, że może dotyczyć naszych żołnierzy - wyjaśnił rzecznik ISAF, płk. Gary Kolb. Przyznał, że śledztwo jest w toku, ale nie skomentował autentyczności nagrania. - Nie będziemy na razie spekulować na temat szczegółów, ale podejmiemy wszelkie niezbędne działania w celu ustalenia stanu faktycznego - potwierdził w rozmowie z CNN.
W podobnym tonie wyraził się rzecznik Pentagonu, który w specjalnym oświadczeniu zapowiedział, że "ta sprawa zostanie w pełni zbadana, a odpowiednie osoby zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za swoje działania". - Mimo że ten film nie został jeszcze zweryfikowany pod kątem autentyczności, muszę zaznaczyć, że te działania nie są zgodne z naszymi podstawowymi wartościami i nie przedstawiają charakteru naszej misji - wyjaśnił.
Nagranie potępiła też działająca w Waszyngtonie Rada Stosunków Amerykańsko-Islamskich. Jej dyrektor krajowy Nihad Awad, w liście do sekretarza obrony USA Leona Panetty wyjaśnił, że jeśli okaże się, że nagranie zostanie zweryfikowane jako autentyczne, to film pokazuje zachowanie, które jest całkowicie niestosowne dla amerykańskiego personelu wojskowego i może stanowić zagrożenie dla innych żołnierzy i cywilów w Afganistanie". Dodał, że ma nadzieję, iż winni zostaną ukaranie w pełnym, dopuszczalnym przez kodeks żołnierski, zakresie.
W rozmowie z AFP nagranie potępił też rzecznik talibów Zabiullah Mudżahid, który nazwał go "barbarzyńskim aktem". - W ciągu ostatnich 10 lat były setki podobnych przypadków, które nie ujrzały światła dziennego - powiedział.
Dodał też, że wideo nie wpłynie na negocjacje pokojowe, które "są dopiero na wstępnym etapie". - To jest proces polityczny, więc wideo nie zaszkodzi naszym rozmowom i wymianie więźniów - powiedział rzecznik cytowany przez agencję Reutera.
Wcześniej poinformował on, że polityczne skrzydło talibów jest gotowe przystąpić do rozmów o zakończeniu wojny w Afganistanie. Podkreślili, że nie oznacza to, iż bojownicy zakończą walkę zbrojną.
Amerykanie rozpoczęli pokojowe rozmowy w Afganistanie
"Washington Post" podał w czwartek, że administracja prezydenta Baracka Obamy wznowi rozmowy pokojowe, gdy prezydent Afganistanu Hamid Karzaj wyda na nie oficjalną zgodę.
Były amerykański dyplomata Marc Grossman, który w zeszłym roku kierował serią sekretnych spotkań z talibami, spotka się z Karzajem w przyszłym tygodniu - twierdzą przedstawiciele władz USA, na których powołuje się waszyngtoński dziennik.
W ubiegłym tygodniu talibowie poinformowali o wstępnym porozumieniu w sprawie otwarcia biura łącznikowego w Katarze, które ma odegrać ważną rolę w negocjacjach pokojowych po 10 latach międzynarodowej interwencji wojskowej w Afganistanie. W zamian talibowie zażądali uwolnienia talibskich więźniów przetrzymywanych w bazie Guantanamo. Mieliby oni trafić do Kataru.
Od obalenia ich rządów w Afganistanie pod koniec 2001 roku talibowie prowadzą zbrojne działania partyzanckie przeciwko władzom w Kabulu i międzynarodowym siłom dowodzonym przez NATO. Na koniec 2014 roku przewidziane jest całkowite wycofanie wojsk NATO z Afganistanu.
Ciekawa logika - można wysłać 19-latka na wojnę żeby robił ludziom dziury w głowie z karabinu maszynowego, ale nie można naszczać na nieboszczyka bo to jest niemoralne.
PR kiepski, to prawda, ale tam palimy wioski napalmem więc co to za różnica?
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 907 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 12-01-2012, 18:53
Z drugiej strony, taliby określają towszytko mianem barbarzyństwa - jakby zapomnieli o swoich czynach, np na stadionie w Kabulu o ile się nie mylę.
Nie mniej, trza być idiotą aby tego typu rzeczy umieszczać na necie. Do kotła z nimi.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
ja tam paliłem i mordowałem... nie raz zajebałem nawet dzieciaka z kałachem... więc teraz jak ktoś chce mnie postawić przed trybunałem... jestem gotów! Śmiać mi się chce... czekam
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum