Wysłany: 08-02-2011, 10:58 Problem z Casa C-295 M czeskich sił zbrojnych
Przez około półtorej minuty, z wysokości 3 tys. metrów, spadał pionowo wojskowy samolot transportowy CASA C-295 M czeskich sił zbrojnych; piloci opanowali maszynę około 1500 metrów niżej - pisze praski dziennik "Mlada fronta Dnes".
Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek w czasie lotu ćwiczebnego. Według wstępnych ocen w maszynie zawiódł autopilot.
Przywoływani przez gazetę eksperci dodają, że najprawdopodobniej urządzenie to nie pozwalało załodze na przejęcie ręcznego sterowania. Pilotom udało się odzyskać kontrolę nad samolotem po około 90 sekundach. Na wysokości 1500 metrów wyrównali lot i sprowadzili maszynę do macierzystej bazy wojskowej w praskiej dzielnicy Kbely.
"Mlada fronta Dnes" dodaje, że o tym, jak poważna jest sytuacja świadczy fakt, iż po tym incydencie wstrzymano loty wszystkich czterech samolotów CASA C-295, którymi dysponuje czeskie wojsko. Przyczyny usterki bada czesko-hiszpańska ekipa techniczna. Maszyny nie wystartują do czasu ustalenia i usunięcia przyczyn awarii.
Potwierdzenie czwartkowego incydentu gazeta uzyskała z dwóch źródeł, w tym od rzecznika czeskiego resortu obrony Jana Pejszka.
Samolot transportowy CASA C-295 produkują hiszpańskie zakłady lotnicze Construcciones Aeronauticas SA, podlegające Europejskiemu Koncernowi Lotniczo-Rakietowemu i Obronnemu (EADS). Takie maszyny służą też w siłach zbrojnych Polski i Hiszpanii.
W Polsce doszło do katastrofy maszyny CASA C-295. 23 stycznia 2008 roku samolot tego typu należący do polskiego lotnictwa wojskowego rozbił się pod Mirosławcem w województwie zachodniopomorskim. Na jego pokładzie zginęło 20 osób.
Jakby knedliczki półtorej minuty spadali pionowo z 3tys, to by dziennik opublikował nekrolog.
Z 3 tys, ale na 1,5, nie do zera. Średnia wychodzi 16,6 m/s. Lot 101, mając zbyt dużą prędkość schodzenia, ale w locie kontrolowanym, miał 8 m/s. Jeśli samolot faktycznie spadał to dwukrotna wartość chyba nie jest przesadzona?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Mysle, ze chodzilo o idee samolotu, ktory nagle staje w miejscu i zaczna spadac jak kamien, troche jak w kreskowkach. Tak rozumialbym spadanie "pionowo".
Brzmi bardziej przerazajaco niz "przez 90 sekund maszyna tracila wysokosc"...
Wiek: 31 Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 62 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-02-2011, 13:21
CASA C-295M złapała przechył na lewe skrzydło na wysokości 3000 stóp. Załoga odzyskała kontrolę po kilku sekundach w czasie których maszyna straciła około 100 stóp wysokości.
Hmmm, 'spadała pionowo przez półtorej minuty' brzmi jednak bardziej medialnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum