Wysłany: 03-03-2011, 09:02 Kulisy lądowania w Gruzji: gen. Błasik naciskał na Protasiuk
"Gazeta Wyborcza": Gdy dowódca Tu-154 nie chciał wykonać rozkazu prezydenta Kaczyńskiego, aby lecieć do objętej wojną Gruzji, wiceszef sił powietrznych chciał, aby stery przejął drugi pilot. Był nim kpt. Protasiuk, który 20 miesięcy później dowodził prezydenckim lotem do Smoleńska.
Gazeta jako pierwsza ujawnia notatkę służbową, którą dla szefa MON tuż po tzw. incydencie gruzińskim napisał ówczesny dowódca Tu-154 kpt. Grzegorz Pietruczuk. Na trzech stronach opisał szczegółowo kto, kiedy i w jaki sposób próbował wpłynąć na zmianę planu lotu i zmuszenia do lądowania w objętej wojną Gruzji.
"Nie demonizujmy kwestii śladów alkoholu we krwi gen. Błasika" - więcej w serwisie Kiosk
Szef ochrony polskiego prezydenta płk Krzysztof Olszowiec też był przeciwko lądowaniu w Tbilisi, bo – jak napisał kpt. Pietruczuk – "nie jest przygotowany do należytej ochrony pana prezydenta" - donosi "Gazeta Wyborcza".
Komentarz? Kaczyński + Generał zabili 94 osoby.
To że nie było nacisków to jakaś mrzonka - to jest WP i Generał może przeczołgać pułkownika jak ma taką jazdę - o alkoholu nie wspominając bo to niestety w MON choroba zawodowa. Efekt mamy - 94 poszło do bozi.
Czyli nasz rząd próbuje nas zabić codziennie:
- system ochrony zdrowia kuleje, karetki nie dojeżdżają, ZUS to fikcja, Policja ledwo się trzyma, Żołnierze mają słaby i niebezpieczny sprzęt, cywile giną na drogach których nikt nie remontuje od 20 lat a samolot wypakowany urzędnikami, stewardesami, BOR-owcami może walnąć o ścianę bo jeden z drugim ma jazdę na składanie wieńców.
Nie, no naprawdę fajny układ. Kiedy będą następne wybory żebym mógł uczestniczyć w iluzji demokracji? Już czuję lekkie podniecenie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum