Rosyjski gigant gazowy poznał tajemnice polskiej armii?
dzisiaj, 06:32 RC / Rzeczpospolita Rzeczpospolita
Afganistan, fot. AFP/Romeo Gacad
Afganistan, fot. AFP/Romeo Gacad
Polski Kontyngent Wojskowy w Afganistanie niejawne informacje o swoich działaniach przesyła przez satelitę należącego do Gazpromu.
System satelitarnej łączności, z którego korzystają polscy żołnierze służący na misji w Afganistanie, oparty jest na urządzeniach wyprodukowanych przez Wojskowe Zakłady Łączności (WZŁ) w Zegrzu oraz firmę TTComm z Mińska Mazowieckiego. Z ustaleń "Rz" wynika, że urządzenia te są skonfigurowane z dwoma satelitami. Pierwszy to EUTELSAT W6, który należy do mającej siedzibę we Francji spółki Eutelsat. Drugi – Yamal-202, jest własnością państwowego, rosyjskiego koncernu gazowego Gazprom. Przez tego ostatniego satelitę przesyłane są m.in. strategiczne informacje o działaniach polskich żołnierzy w Afganistanie. W tym o funkcjonowaniu tamtejszych komórek polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.
– Rosyjskie służby, które kontrolują Gazprom, wiedzą więc, gdzie przebywają osoby korzystające z telefonu satelitarnego. Znają częstotliwość i czas połączeń, a także numer, na który są one wykonywane. W rejonie działań wojennych takie informacje mogą decydować o życiu żołnierzy – przestrzega wysoki rangą oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Zaufania do rosyjskiego satelity nie ma Andrzej Barcikowski, były szef ABW. – Byłbym ostrożny w przekazywaniu tą drogą delikatnych informacji – mówi "Rz". – Zakładam jednak, że dane kontrwywiadowcze przesyłane są w inny sposób, bo inaczej byłoby to niewłaściwe.
Ramię w ramię walczą z rebeliantami »
Podobnego zdania jest gen. Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych. – Lepiej byłoby, gdyby był to satelita należący do któregoś z krajów Unii Europejskiej lub NATO – uważa.
Dlaczego więc polskie wojsko korzysta akurat z satelity Gazpromu? WZŁ nie odpowiedziały na pytania "Rz", zasłaniając się bezpieczeństwem polskich żołnierzy służących w Afganistanie. Do chwili zamknięcia tego wydania sprawy nie skomentowała spółka TTComm.
Obie firmy wygrały przetargi organizowane przez MON. Urządzenia korzystające z satelity Gazpromu trafiły do Afganistanu w 2009 r.
Z ustaleń "Rz" wynika, że specyfikacja istotnych warunków zamówienia nie precyzowała, na jakim satelicie powinien być oparty system. Jak twierdzi MON, kierowana przez gen. Janusza Noska Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie zalecała, aby wprowadzić ograniczenia w tej sprawie.
Notowania Gazpromu
– Ludzie, którzy podjęli decyzję o zakupie takich urządzeń, powinni ponieść odpowiedzialność, bo stwarza to bardzo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski – uważa Leszek Pietrzak, były członek komisji weryfikacyjnej WSI.
"MON nie widzi w tej sprawie problemu, który wymagałby wyjaśnienia" – twierdzi resort. Powód? „Łącza satelitarne stanowią jedynie platformę transmisyjną dla niejawnych systemów teleinformatycznych. W celu zapewnienia bezpieczeństwa działań operacyjnych oraz bezpieczeństwa przesyłanych informacji dowodzenia i kierowania do PKW Afganistan wykorzystywane są techniki kryptograficzne mające na celu zabezpieczenie przesyłanych w systemie danych przed wprowadzeniem ich w łącza satelitarne" – wyjaśnia biuro prasowe MON. I podkreśla, że systemy przetwarzające informacje niejawne mają certyfikaty wydane przez ABW.
Piotr Nisztor
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 336 Skąd: Polska
Wysłany: 23-09-2011, 10:31
Sama analiza czasu połączeń, częstotliwości ich wykonywania, lokalizacji itp daje sporo danych analitykom. W podobny sposób BEZ PODSŁUCHIWANIA MI5 walczyła z IRA. I co można?
_________________ Dulce et decorum est pro patria mori
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 24-09-2011, 07:10
J/w i nie trzeba posiadać satelity telekomunikacyjnego, żeby przechwycić emisję satelitarną interesującego nas podmiotu. Tak jak nie trzeba mieć radaru, żeby wyznaczyć przebytą trasę, kurs, wysokość i aktualne współrzędne samolotu (patrz system Gunica)
oczywiście chorąży... jednakże jeśli się ma na własność transponder przez który przechodzą "śliskie dane" to grzechem byłoby nie spróbować cokolwiek "wycisnąć", nieprawdaż?
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 24-09-2011, 15:03
tauzen napisał/a:
oczywiście chorąży... jednakże jeśli się ma na własność transponder przez który przechodzą "śliskie dane" to grzechem byłoby nie spróbować cokolwiek "wycisnąć", nieprawdaż?
Prawda. Ale gdyby nasz rząd (inne też) podchodził tak do rzeczy, to musiałby mieć własne satelity i światłowodową sieć telekomunikacyjną, tworzyć własne oprogramowania, systemy operacyjne, itd. Niewiele rządów jest na to stać. Dlatego wynajmuje się łącza od firm komercyjnych. I w takim przypadku kluczowa jest kryptografia i skuteczne procedury bezpieczeństwa teleinformatycznego.
[ Dodano: 24-09-2011, 15:05 ]
Najsłabszym ogniwem jest człowiek.
racja... ale względy bezpieczeństwa powinny być na tyle priorytetowymi by nie patrząc na koszta wybrać "posredników" wśród naszych sojuszników a nie tam gdzie taniej
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 336 Skąd: Polska
Wysłany: 19-10-2011, 09:06
"Rzeczpospolita": Polscy żołnierze w Afganistanie od czterech lat korzystają z satelity Yamal-202 należącego do rosyjskiego koncernu Gazprom, bo jest on najtańszy. Były dowódca GROM gen. Sławomir Petelicki mówi, że "taka sytuacja jest niedopuszczalna i kompromituje kontrwywiad wojskowy".
Według ustaleń gazety, Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) przetargów na pasmo satelitarne jako najważniejsze kryterium wymieniała cenę. A najtańszy jest Yamal-202, dzięki któremu wojsko oszczędza ok. 20 tys. dolarów miesięcznie.
Resort obrony odmówił wglądu do SIWZ. MON stwierdził m.in., że Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie zgłaszała uwag do warunków przetargów faworyzujących rosyjskiego satelitę.
Inaczej było w 2008 r., gdy przetarg na pasmo satelitarne prowadziła jedna z jednostek wojskowych. Jak wynika z dokumentów SKW, do których dotarła "Rzeczpospolita", wówczas kontrwywiad wojskowy nie zgodził się na wykorzystywanie należącego do Rosjan satelity Express AM1, powołując się na istotny interes bezpieczeństwa państwa.
MON nie odniósł się do kwestii, dlaczego w jednym przypadku SKW wydało negatywną opinię, a w innym nie zgłosiło uwag.
- Widać, że służba ta w przeciwieństwie do wywiadu wojskowego, który notuje sukcesy, po raz kolejny popełnia karygodny błąd - ocenia Petelicki.
PKW Afganistan przez satelitę Gazpromu przesyła zarówno informacje niejawne, jak i m.in. rozmowy żołnierzy z rodzinami. MON zapewnia, że wszystkie te dane są szyfrowane przez certyfikowane systemy.
- Szyfrowanie w pełni tego słowa znaczenia odbywa się przy transmisjach danych pomiędzy stacją nadawczo-odbiorczą w Polsce a rozmieszczonymi w Afganistanie stacjami działającymi na potrzeby akredytowanych przez SKW służbowych systemów teleinformatycznych przeznaczonych do przetwarzania informacji niejawnych – wyjaśnia MON.
W reakcji na poprzedni artykuł "Rzeczpospolitej", w którym rozmówcy gazety wskazywali, że korzystanie z Yamal-202 może narazić polską armię na niebezpieczeństwo, szef MON Tomasz Siemoniak zażądał wyjaśnień od SKW. Rzecznik resortu Jacek Sońta zdradza, że odpowiedź wpłynęła, ale nie chce ujawniać szczegółów. - Mogę tylko powiedzieć, że minister polecił SKW jeszcze wnikliwiej monitorować tę sprawę – mówi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum