Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 336 Skąd: Polska
Wysłany: 22-08-2011, 10:32 Polska dostarcza broń dla rebeliantów w Libii
Polska kilka miesięcy temu dostarczyła broń dla powstańców w Libii – dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródła rządowego. Od kilku miesięcy nasi oficerowie są w NATO-wskim dowództwie operacji libijskiej.
Spora sprzedaż broni dla powstańców miała miejsce wiosną. - To było robione za zgodą rządu - podkreślił rozmówca PAP. Nie chciał jednak powiedzieć, czy operacja odbyła się z inicjatywy naszych władz. Nie wiadomo również jakiego rodzaju broń pojechała z Polski do Libii.
Źródło:
Onet
_________________ Dulce et decorum est pro patria mori
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 336 Skąd: Polska
Wysłany: 23-08-2011, 08:46
Polska dostarczyła broń powstańcom w Libii, a nasi oficerowie są w natowskim dowództwie operacji libijskiej - informuje "Rz".
Takie informacje podała PAP, opierając się na nieoficjalnych źródłach rządowych. Według rozmówców "Rz" polscy wojskowi pomagali też w szkoleniu powstańców libijskich. Oficjalnie polskie władze nie odnoszą się do tych informacji.
– Nie będziemy tego komentować, natomiast nasza sympatia i współpraca z Tymczasową Radą w Bengazi nie była dla nikogo tajemnicą – powiedział na konferencji prasowej szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
Rozmówcy "Rz" nie wykluczają jednak, że strona polska mogła udzielić takiej pomocy libijskim bojownikom.
– Jesteśmy członkiem NATO. Operację w Libii popierała też Unia Europejska, dlatego wsparcie wojskowe powstańców z naszej strony jest wielce prawdopodobne – uważa generał Tadeusz Rusak, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych.
Podobnego zdania jest Dariusz Rosati, były minister spraw zagranicznych. – Co prawda rząd wcześniej nie dawał sygnałów, że zamierza zaangażować się w ten konflikt, lecz jeśli te informacje są prawdziwe, nie widzę w tym nic złego – mówi Rosati. – Takie wsparcie, które nie angażuje naszych żołnierzy, jest moim zdaniem bardzo wskazane.
Jak podała agencja PAP, spora dostawa broni z Polski dla powstańców miała być zrealizowana wiosną tego roku. Transakcja, twierdzi źródło agencji, była przeprowadzona za zgodą polskiego rządu. Jej szczegóły jednak nie są znane. Nie wiadomo też, jaka broń pojechała do Libii.
– To była nietypowa, partyzancka operacja. Dlatego nie sądzę, by był to ciężki sprzęt, na przykład czołgi – mówi jeden z wojskowych. – Bardziej prawdopodobne, że sprzedaliśmy broń strzelecką, być może też hełmy i kamizelki kuloodporne.
Nasi rozmówcy podkreślają też, że w latach 70. i 80. ubiegłego wieku Polska była liczącym się eksporterem broni do Libii. – Sprzedawaliśmy tam między innymi karabiny, amunicję, czołgi T-55. Potem w związku z nałożeniem embarga przestaliśmy ten sprzęt dostarczać Libijczykom – opowiada były wojskowy.
Źródło PAP twierdzi również, że od kilku tygodni w dowództwie natowskiej operacji w Libii jest 15 polskich oficerów: siedmiu w dowództwie w Neapolu, pozostałych ośmiu w dowództwie operacji powietrznej.
– Sprawy sprzedaży broni nie chcę komentować, bo tu nie znamy żadnych konkretów, lecz udziałowi polskich oficerów w tej operacji akurat nie ma się co dziwić. Nasi dowódcy są we wszystkich strukturach dowódczych sojuszu północnoatlantyckiego – mówi Marek Siwiec, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, obecnie europoseł SLD. – Biorą udział w planowaniu, szkoleniu i realizacji wszystkich operacji sojuszu północnoatlantyckiego, w tym libijskiej.
Polska, mimo że nie wzięła udziału w operacji militarnej w Libii, jeszcze przed objęciem przewodnictwa w Unii Europejskiej wspierała siły walczące z reżimem Muammara Kaddafiego. Minister Radosław Sikorski jako pierwszy zachodni szef dyplomacji odwiedził w maju Bengazi. Szefowi powstańczych władz Mustafie Abdulowi Dżalilowi przekazał, że Unia uznaje je za prawowitego partnera do rozmów. Natomiast Wojciech Bożek był pierwszym zachodnim szefem placówki dyplomatycznej, który jeszcze w czerwcu zdecydował się na rezydowanie w Bengazi.
Autor: Edyta Żemła
Onet
_________________ Dulce et decorum est pro patria mori
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 23-08-2011, 21:52
Tsunami napisał/a:
Czyżby była to pierwsza wojna na której zarobimy (realnie a nie wirtualnie tak jak w Iraku) bez wysyłania własnych wojsk?
no bez przesady - a wczesne lata 90-te - Chorwacja, Serbia, Sudan, Somalia, Jemen? Choć faktycznie, nie da sie powiedzieć, że zarobili-ŚMY, bo przecież to nie my, tylko ludzie pewnej zorganizowanej struktury przestępczej ... Ale czy na sprzedaży broni libijskim "rebeliantom' zarobi-MY??? To już pytanie do znawców budżetu. Tak czy siak, Gaddafi upadnie także dzięki wysiłkom naszej "dyplomacji", Radzio na twitterze będzie miał się czym chwalić, jak przyjdzie już co do czego i go z jakiej dziury wyciągną ... Za waszą i naszą wolność!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum