Nie jest to taka sama, lecz pod wieloma względami podobna sytuacja, jaka miała miejsce w Polsce. Solidarnosc, strajki, protesty, zmiana rządów, okrągły stół. Niby wszystko działo się u Nas, niby prosty polski elektryk, niby lud niezadowolony z rządów, cen i ustroju. Ale niech mi ktoś powie, że w to wszystko nie były zamieszane państwa zachodnie, papież...
To była długa droga, by ludzi naprowadzac na odpowiedni tor.
Doskonale pamiętam końcówkę lat 80. i sam przełom 1989 i mogę Tobie odpowiedzieć, że mgło być różnie. To że wybuch narastał widać było od fali strajków wiosną 1988. Natomiast gdyby przywódcą Polski był ktoś w rodzaju Fidela Castro, czy Kadafiego, to nie wiem czy nie skończyłoby się to wszystko wariantem libijskim, rumuńskim czy jugosłowiańskim.
Trochę to wszystko przypomina problemy związane z melioracją. Nie zatrzymać naporu wody ale możesz zdecydować gdzie rzeka wyleje.
Im większe niezadowolenie społeczne, tym łatwiejsza nim manipulacja.
To już odbieganie od tematu. Jednak nawet i obecnie w Polsce widac, jak nastroje społeczne zmieniają się z powodu cen cukru... I nie chodzi tutaj o ceny czy o ludzi a o media i agitatorów podburzających lud przeciw Państwu puszczając w obieg mylne, nieprawdziwe bądź niekompletne informacje. Ktoś powie, że to śmieszne. Ja powiem, że to zajawka cyberterroryzmu. I generalnie tak jest, problem jest zarówno śmieszny, błachy i niewidoczny, jednak spoglądając na niego szerzej robi się coraz poważniej.
Im większe niezadowolenie społeczne, tym łatwiejsza nim manipulacja.
To już odbieganie od tematu. Jednak nawet i obecnie w Polsce widac, jak nastroje społeczne zmieniają się z powodu cen cukru... I nie chodzi tutaj o ceny czy o ludzi a o media i agitatorów podburzających lud przeciw Państwu puszczając w obieg mylne, nieprawdziwe bądź niekompletne informacje. Ktoś powie, że to śmieszne. Ja powiem, że to zajawka cyberterroryzmu. I generalnie tak jest, problem jest zarówno śmieszny, błachy i niewidoczny, jednak spoglądając na niego szerzej robi się coraz poważniej.
wystarczy zdanie lub dwa odpowiednio skonstruowane i wypowiedziane przez dziennikarza np w faktach lub wiadomościach by wzbudzić zamierzoną reakcję słuchaczy czyli społeczeństwa... socjotechnika się kłania
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Im większe niezadowolenie społeczne, tym łatwiejsza nim manipulacja.
To już odbieganie od tematu. Jednak nawet i obecnie w Polsce widac, jak nastroje społeczne zmieniają się z powodu cen cukru... I nie chodzi tutaj o ceny czy o ludzi a o media i agitatorów podburzających lud przeciw Państwu puszczając w obieg mylne, nieprawdziwe bądź niekompletne informacje. Ktoś powie, że to śmieszne. Ja powiem, że to zajawka cyberterroryzmu. I generalnie tak jest, problem jest zarówno śmieszny, błachy i niewidoczny, jednak spoglądając na niego szerzej robi się coraz poważniej.
wystarczy zdanie lub dwa odpowiednio skonstruowane i wypowiedziane przez dziennikarza np w faktach lub wiadomościach by wzbudzić zamierzoną reakcję słuchaczy czyli społeczeństwa... socjotechnika się kłania
Gdyby to był takie proste! Buntowników i "mieszaczy" na przestrzeni wieków zawsze był dużo. Nie raz udawał się za pomocą plotek czy pomówień wzburzyć tłumy. Natomiast do wywołania trwałych zmian potrzebna jest odpowiednia masa krytyczna, która jest poza kontrolą jednostek. Mimo wszystko zjawiska masowe kierują się swoja racjonalnością. Socjotechniką osiąga się efekty krótkofalowe i nietrwałe. Można kłamstwem spowodować zmianę czyjegoś zachowania, natomiast nie da się, co jest tutaj istotne, zmienić tym czyjejś postawy.
To wszystko jest bardziej skomplikowane niż inżynieria społeczna.
a nie jest proste? Jak Wojtuś ogłaszał w tv stan wojenny to do dzisiaj wszyscy mówią i się śmieją że pszczółki Mai nie było bo dla Gucia mundurka nie znalezli... jednoznaczna reakcja, śmieszna bo śmieszna ale była. Drugi przykład bliższy nam... ogłoszono że cukier idzie w górę... jedna wypowiedz wystarczyła i ja za ok 3 godziny w 'biedronce" zobaczyłem kartkę z tekstem: cukier tylko max 3 kg na osobę... i mówisz że to nie jest proste? To jest prostsze niż się nam wydaje. Jest wiele sposobów manipulowania masami, ja podałem tylko dwa z nich
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Wojtusiowi się udało się wprowadzenie stanu wojennego tylko i wyłącznie dlatego, ze większość ludzi wolała takie rozwiązanie włączając w to członków, tej 10. milionowej, wówczas Solidarności, Natomiast stan wojenny, jako taki się Wojtusiowi nie udał, bo zdemoralizował (politycznie) własne siły zbrojne, które jeszcze w grudniu 1981 były mu wierne. W 1988 armia już taka wierna nie była.
Owszem, można poprzez manipulacje socjotechniczne wyzwalać różne zachowania - ale jak prawi Świtek - na poziomie makro główną rolę grają czynniki na tyle silne (duże - trendy globalne i regionalne) że trudno nie tylko nimi sterować, ale i ogarnąć (jest ich dużo i na potęgę wzajemnie na siebie oddziałuwują).
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Ja tam nie wiem co realnie się da a czego się nie da. Miałem okazję rozmawiac na ten temat z kilkoma nazwiskami z AON i generalnie była to jedna z niewielu hipotez przez nich stawianych (odnośnie przyczynowości). Sięgając nieco wstecz i znając historię oraz obecną sytuację społeczno - polityczną wszystkich najważniejszych graczy konfliktu (oraz konfliktów - w tym Tunezja i Egipt) hipoteza ta w mojej ocenie staje się i jest coraz bardziej realna. Cokolwiek byśmy nie powiedzieli na tym etapie wszystko to spekulacje, choc są te mniej i bardziej prawdopodobne.
Arafat napisał/a:
Cytat:
USA zachowuje dystans.
To chyba musisz poinformować o tym generała z Pentagonu, który wczoraj w nocy stwierdził, że USA przejmuje dowodzenie nad akcją :P
Nie, żebym wyprzedzał fakty. Wydaje mi się, że dzisiaj mówiono, że USA się wycofało.
Aktywnosc podczas ataku nie wyklucza dystansu. Według mnie sam atak to rozwiązanie logicznej przeszkody, która była do przewidzenia. Przeszkody w całej machinie działań, które były prowadzone już dużo wcześniej na innych płaszczyznach. W tym kontekscie USA w zasadzie pozostają bierne. Te 2% ropy to nie taki interes, obalenie reżimu to też marny powód. Wyraźnie widac kto jest najbardziej aktywny w sprawie libijskiej a przyczyny w tym momencie też się klarują.
Dzisiaj na tefałenie, w jednej z korespondencji pojawiła się takoważ sugestia, że w całych tych nalotach chodziło przede wszystkim o zniszczenie materialnych dowodów współpracy militarnej między niektórymi państwami, które kierują się w polityce wartościami i prawem międzynarodowym sponsorującą międzynarodowy terroryzm Libią...
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 21-03-2011, 21:31
Blind napisał/a:
Politycznie też bardzo proste. Jest 3 graczy. Francja, Wielka Brytania i Włochy. Jak niegdyś wyglądały strefy wpływów tych państw nie jest tajemnicą. Egipt, Libia, Algieria, Syria, Maroko. Można powiedzieć, że wymienione wyżej Państwa europejskie to takie państwa "matki". Wynika to zarówno z tradycji, mentalności ale i też z konstytucji każdego z nich. Te biedne i pozbawione demokracji zaścianki, slumsy stały się niebezpieczne dla państw "matek". Zaczęła się masowa emigracja. Zrodził się problem, który stał się uciążliwy.
Francja, UK i Włochy chcąc zabezpieczyc swoje interesy postanowiły stworzyc dogodne warunki dla swoich obywateli II kategorii tam, skąd przybyli. Dając im wolnosc, dając swobodę, demokrację, grunta do tego co będą mogli sobie stworzyc sami. Tego, do czego dążyli emigrując ze swoich krajów. USA to generalnie cichy obserwator, raczej nie odgrywa znaczącej roli w całym zamieszaniu jakie obecnie panuje min. w Egipcie czy Libii.
Natura problemu dotyczy w mojej ocenie przede wszystkim spraw demograficznych, społecznych.
blind, otwórz oczy, rozejrzyj się wokół, spójrz na kalendarz i zwróć uwagę na to, że mamy rok 2011, nie 1911, nie 1811, tylko 2011 i wpływy państw europejskich w Afryce Północnej dążą do zera, bo coś się w tym regionie znaczącego po 1945 r. zdarzyło a wspomniane kraje Europy Zach. i USA długo sprawiały wrażenie, jakby były zaskoczone biegiem wydarzeń, stąd ich reaktywne działanie i debilizm w postaci tej pożal się boże "interwencji" ... jej beneficjenci się znajdą, tylko zupełnie gdzie indziej, jeśli "eksperci na AON" nadal wierzą w omnipotencję Zachodu w tym regionie to jest to tylko wskaźnikiem tego, jak bardzo są oderwani od rzeczywistości, co jest dla nas groźne, bo w końcu nie uczą przypadkowych osób, tylko także tych, którzy będą związani zawodowo z bezpieczeństwem państwa, i będą budowali plany w oparciu o różne iluzje przez nich rozpowszechniane ...
Tutaj nie chodzi o wpływy czy budowanie imperium... Chodzi o umożliwienie budowania demokratycznej ojczyzny obywatelom 2 kategorii zamieszkałych w państwach takich jak np. francja, włochy czy uk a wywodzących się właśnie z byłych państw będących w przeszłości koloniami. Chodzi o zatrzymanie emigracji do tzw. państw matek bądź w mniejszym stopniu nawet jej cofnięcie.
JohnnyBravo jaka jest Twoja hipoteza? Generalnie wyraziłeś zdanie, skrytykowałeś opinie i ludzi ale nie przedstawiłeś bardziej logicznego wyjaśnienia problemu zarówno libijskiego tak to nazwijmy jak również sytuacji w Afryce północnej. Na prawdę jestem ciekaw, bo generalnie temat ten z założenia powstał po to, by snuc spekulacje i próbowac ustalic przyczynowosc. Broń boże ludzie z AON nie są dla mnie niepodważalnymi autorytetami, mimo wszystko pewne uzasadnienia oraz jakieś logiczne wywody sprawiły, że byłbym w stanie przychylic się do ich opinii. Póki co się przychylam, bo nie usłyszałem bardziej sensownej. Tak jak pisałem wyżej 2 % ropy czy walka z reżimem to zbyt proste i naiwne.
Wiek: 31 Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 62 Skąd: Kraków
Wysłany: 22-03-2011, 10:43
Bo jest świetna okazja, żeby Grippeny polatały w warunkach 'bojowych' ? Pokażą w telewizji i będzie darmowa reklama ? Do tej pory konkurencja wytykała Grippenom, że to konstrukcja która nie przeszła chrztu bojowego i nie sprawdziła się w działaniu z innymi maszynami w operacjach a'la NATO. Jak dla mnie - praktyczne podejście.
Ubiegłej nocy amerykański myśliwiec F15 awaryjnie lądował w Libii. Prawdopodobnie przyczyną lądowania była "usterka techniczna" - potwierdziło amerykańskie wojsko. Jeden pilot został uratowany, drugiemu wciąż udzielana jest pomoc. Tymczasem czołgi Kaddafiego ostrzeliwują Misratę - relacjonuje agencji Reutera mieszkaniec tego miasta. - Siły Kaddafiego próbują przejąć miasto Zintan na zachodzie Libii używając do ataku ciężkiego sprzętu - podała z kolei Al-Dżazira.
Nie lądował awaryjnie, tylko się rozbił. Jak dotąd nie znaleziono drugiego członka załogi.
Pozdr
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 22-03-2011, 21:56
Blind napisał/a:
JohnnyBravo jaka jest Twoja hipoteza? Generalnie wyraziłeś zdanie, skrytykowałeś opinie i ludzi ale nie przedstawiłeś bardziej logicznego wyjaśnienia problemu zarówno libijskiego tak to nazwijmy jak również sytuacji w Afryce północnej. Na prawdę jestem ciekaw, bo generalnie temat ten z założenia powstał po to, by snuc spekulacje i próbowac ustalic przyczynowosc.
Blind, jaka jest moja hipoteza w odniesieniu do czego? W Libii i Afryce Północnej dzieje się tyle i to różnych rzeczy, że nie da się snuć hipotez bez sprecyzowania czego dokładnie mają dotyczyć, ogólnie można się wypowiedzieć krótko, ale będzie wtedy nieprecyzyjnie, a precyzyjnie nie da się wypowiedzieć krótko, a przecież fora internetowe źle tolerują przydługie wypowiedzi … ja np. nie odważyłbym się dywagować nt. możliwości sterowania procesami masowymi, bo zagadnienie jest zbyt złożone i zależy od b. wielu zmiennych warunków – w pewnych jest to możliwe (co wykazał np. Hitler) a w innych nie, zresztą i same warunki się zmieniają, bo nic nie jest statyczne, zwłaszcza dziś …
Co do „logicznych” wywodów, to już z tym samym jest problem, bo może pewnych zdarzeń po prostu nie da się logicznie wytłumaczyć - systemy niedemokratyczne mają chaotyczną naturę, tj. nawet drobne zdarzenie może wywołać mega konsekwencje – samospalenie jakiegoś Alego może doprowadzić do zmian politycznych w dużej części kontynentu, ale to nie musi oznaczać, że ktokolwiek projektował i kontrolował te zmiany. Mamy tu do czynienia ze skazą charakterystyczną dla pracowników umysłowych, szczególnie sektora edukacyjnego, którzy jak czegoś nie potrafią „wyjaśnić” to czują, że ich „autorytet” spada, więc na siłę doszukują się prawidłowości i związków przyczynowo-skutkowych nawet tam, gdzie ich może, ze względu na dynamikę sytuacji, nie być, albo są b. skomplikowane, potrzebę „logicznych” wyjaśnień ma, z drugiej strony, całkiem sporo ludzi chcących mieć poczucie zrozumiałości otaczającego świata, co daje asumpt do niezliczonych „teorii spiskowych” (np. jak Arabom, którzy regularnie biorą w dupę od 7 milionów Żydów mogło skutecznie udać się zaatakować światowe supermocarstwo? No niemożliwe, ergo musiał to zrobić mosad i CIA – „wyjaśnienie” jakoś „logiczne”, tylko niekoniecznie prawdziwe …)
Moja „krytyka” odnosiła się zaś do tezy, którą zrozumiałem (być może błędnie) tak, że brytole i żabojady (oraz, mamma mia, Włosi) zaprojektowali i kontrolują transformację ustrojową swoich dawnych kolonii (nie ma znaczenia, czy chodzi o „imperium” czy „projekt G.W.Busha” czyli „budowanie demokracji”) w których dawno stracili wpływy, żeby powstrzymać emigrację (zresztą wg. Statystyk do uk czy Francji akurat tłumnie nie emigrują Egipcjanie, Tunezyjczycy czy Libijczycy …), bo ona jest kompletnie oderwana od rzeczywistości – czasy „the burden of white man” czy Lawrenca z Arabii już się dawno skończyły, nie ma dziś czerwonych kubraków a że brytole i żabojady są za krótcy na cokolwiek to się przekonali boleśnie już w 1956 r. przy okazji innej debilnej interwencji w Egipcie – od tego czasu zmieniło się to, że nie ma dziś żadnego państwa, które może tam coś pozytywnego zrobić, a z całą pewnością nie są to zachodni Europejczycy, więc to wyjaśnienie uważam po prostu za bajkę w świetle faktów… Zresztą wg. mojej wiedzy brytole doskonale zdają sobie z tego sprawę, i gdyby nawet Cameronowi czy Sarkozyemu przyszłoby coś podobnego do głowy, to szefowie służb by wiedzieli, że to jest mission impossible, w 1911 daliby radę (tak przecież było), ale już nie dziś …
Jak już uparcie chcielibyśmy szukać „inspiracji” dla tych wydarzeń jakichś służb tajnych, to raczej nie europejskich tylko tych krajów, które będą oczywistymi beneficjentami tego burdelu, który tam się dzięki bezsensownemu działaniu Zachodu utrwala – miały zresztą lepiej, bo w tym regionie są mocniejsze, a i zadanie mają cokolwiek łatwiejsze, bo destrukcja jest zawsze prostsza niż budowanie czegokolwiek (np. demokracji) a też i wzmocniona niestabilność w Regionie będzie im dobrze służyła, ja bym radził spojrzeć nieco szerzej, na Bahrajn, Jemen, Jordanię, Arabię Saudyjską etc. etc., tam widać wyraźnie kto co kombinuje, nawiasem mówiąc nie tylko służby odgrywają tu rolę i trop wskazany wyżej dotyczący tych, którzy finansują i ideowo wspierają np. al Jazeerę wydaję mi się bardzo obiecujący, sugerowałbym pójście w tym kierunku. Krótko, Zachód się kończy, teraz pora na zwycięski Wschód, i to nie tylko Bliski, ale to musi jeszcze trochę potrwać …
.i … ja np. nie odważyłbym się dywagować nt. możliwości sterowania procesami masowymi, bo zagadnienie jest zbyt złożone i zależy od b. wielu zmiennych warunków – w pewnych jest to możliwe (co wykazał np. Hitler) a w innych nie, …
Jakby to rzec. Nie byłoby Hitlera bez społecznego przyzwolenia i poparcia większości Niemców, zarówno w 1933 jak i później. Choć później to już było celowo sterowane, aczkolwiek zgodnie z oczekiwaniem tejże większości. Rzekłbym, że inżynieria społeczna III Rzeszy była o wiele bardziej efektywna niż stalinowska.
Operacja "Unified Protector" bez polskich okrętów
dzisiaj, 15:40 KK / PAP
NATO rozpoczęło operację "Unified Protector" na Morzu Śródziemnym, aby egzekwować przestrzeganie ONZ-owskiego embarga na dostawy broni do Libii - poinformowała dzisiaj rzeczniczka sekretarza generalnego. sojuszu. Wśród 16 okrętów są jednostki tureckie, a nie ma polskich.
- NATO rozpoczęło operację "Unified Protector" w celu wzmocnienia embarga na dostawy broni na Morzu Śródziemnym, tak by zatrzymać jej dostawy dla reżimu Kaddafiego z myślą o powstrzymaniu przemocy wobec cywilów w Libii, która jest nie do przyjęcia - powiedziała na konferencji prasowej rzeczniczka sekretarza generalnego NATO Oana Lungescu.
Jak sprecyzował odpowiedzialny za planowanie tej operacji kanadyjski generał Pierre St. Amand, w operacji biorą udział włoski okręt dowodzenia, a także 15 innych jednostek: 10 fregat (w tym cztery tureckie, a także kanadyjska, hiszpańska, brytyjska, grecka, włoska i amerykańska), 3 okręty podwodne (hiszpański, włoski i turecki), a także dwa okręty pomocnicze (włoski i turecki). Generał wyjaśniał: aby skutecznie egzekwować przestrzeganie embarga, siły natowskie będą mogły zatrzymywać i kontrolować obce jednostki.
- Jeśli po inspekcji będziemy mieli uprawnione wątpliwości co do legalności ładunku, to statki będą przekierowywane do portu dla dalszej inspekcji - powiedział St. Amand. Jeśliby odmówiły, to NATO będzie mogło użyć siły.
- Nie mam informacji, by w operacji "Unified Protector" brał udział polski okręt - powiedział St. Amand.
Co było przyczyną katastrofy myśliwca? »Amerykański spór o interwencję w Libii »Kaddafi wygłosił orędzie do narodu »Film z Misraty: strzały i wybuchy »Czołgi w centrum Misraty »"Przyszłość Libijczyków leży w ich rękach" »"Libia musi pozbyć się Kaddafiego" »UE rozszerza sankcje wobec Libii »Dramat uchodźców. "Libia umiera" »Sikorski: NATO jest logicznym wyborem »Libia: kolejne zawieszenie broni »Pociski trafiły w rezydencję Kaddafiego »
Dotyczy to także operującego obecnie na Morzu Śródziemnym w ramach natowskiej operacji "Active Endeavour" polskiego okrętu ORP "Kontradmirał Xawery Czernicki". St. Amand wyjaśnił, że celem tej operacji nie jest egzekwowanie przestrzegania embarga broni, ale jest to operacja antyterrorystyczna.
Co się tyczy strefy zakazu lotów, rzeczniczka podkreśliła, że NATO przyjęło już niezbędne plany, co jest pierwszym konkretnym krokiem, by wdrożyć strefę zakazu lotów. Powiedziała, że "w tym momencie" trwają dyskusje między 28 sojusznikami w sprawie ich aktywacji (potrzebna jednomyślna zgoda).
- Dyskusje idą w pozytywnym duchu, ale decyzja jeszcze nie zapadła - zastrzegła.
Wcześniej źródła dyplomatyczne w Brukseli informowały, że stopniowo wyłania się porozumienie w sprawie sposobu przejęcia przez NATO odpowiedzialności za egzekwowanie strefy zakazu lotów nad Libią.
Wczoraj wieczorem dyplomata NATO mówił PAP, że "za dwa, trzy dni powinno zostać zatwierdzone wprowadzenie strefy zakazu lotów przez sojusz". Zdaniem proszącego o anonimowość dyplomaty nie oznacza to jednak, że wszystkie kraje członkowskie NATO będą musiały wysłać swoje samoloty.
www.onet.pl Ale najciekawsze jest to że w operacji "Unified Protector" biorą udział wszystkie okręty które są przydzielone do operacji "Acive Endeavour" ale oczywiście nasz Xawery Czernicki nie... troszkę dziwne, nie sądzicie?
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Ostatnio zmieniony przez Robal2pl 23-03-2011, 17:37, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 27-03-2011, 16:30
Libijscy partyzanci wzięli kolejne miasto
Dziennik.pl napisał/a:
Libijscy partyzanci wkroczyli w niedzielę do miasta Ras al-Unuf na wschodzie kraju po rozgromieniu sił Muammara Kadafiego - podała agencja Reutera, powołując się na uczestnika walk. "Nie ma armii Kadafiego w Ras al-Unuf" - powiedział jeden z partyzantów.
Jak dodał, linia frontu przesunęła się najpewniej dalej na zachód od tego miasta, będącego głównym ośrodkiem przemysłu naftowego.
"Całe Ras al-Unuf jest w naszych rękach" - mówił inny partyzant, na którego powołuje się AFP.
Według francuskiej agencji, także kolejne miasto na zachód od Ras al-Unuf przeszło w niedzielę w ręce partyzantów. Chodzi o Ben Dżawad, leżące ok. 50 kilometrów na zachód od Ras al-Unuf.
Parę dni temu zwolennicy Kaddafiego atakowali Bengazi, teraz uciekają gdzie pieprz rośnie. Ataki Koalicji wydają się być bardzo skuteczne. Do 25 marca wykonano mniej niż 900 samolotolotów, odpalono ok. 150 Tomahawków, a rebelianci zdają się iść jak burza. Intensywność nalotów jest zdaje się mniejsza niż np. w czasie bombardowania Kosowa, ale są bardzo skuteczne. Niszczenie celów punktowych (jednostek artylerii, czołgów, samolotów na lotniskach) idzie dobrze. Ciekawe co dalej.
Agenci CIA są już w Libii. Teraz USA wyśle broń?
59 minut temu RZ / PAP
Centralna Agencja Wywiadowcza wysłała do Libii małe zespoły operacyjne i pomogła uratować członka załogi amerykańskiego myśliwca - poinformowała agencja AP.
Nie wiadomo, jaką rolę mają odegrać w Libii agenci CIA. Zdaniem ekspertów agencja wysłała swych ludzi by nawiązać kontakty z przedstawicielami opozycji oraz ocenić siły i potrzeby powstańców, na wypadek gdyby USA zdecydowały się na udzielenie im bezpośredniej pomocy.
Urzędnik amerykańskiej administracji i były oficer wywiadu poinformowali AP o zaangażowaniu CIA w Libii po tym, jak agencja musiała zamknąć swe biuro w Trypolisie.
Operacja "Świt Odysei" - przeczytaj raport specjalny w Onet.pl
Według informatorów AP, agenci CIA pomogli uratować strzelca, który był na pokładzie amerykańskiego myśliwca F-15E Strike Eagle, który rozbił się w Libii 21 marca. Pilot samolotu został uratowany przez piechotę morską USA.
Sikorski: Polska włączy się w odbudowę Libii »Jakie będą koszty interwencji w Libii? »Clinton: nie będziemy zbroić powstańców »"Kaddafi jest na niewłaściwym miejscu" »Trudna interwencja w Libii »Siły Kaddafiego odparły atak na Syrtę »Obama broni interwencji w Libii »Libia: samoloty zniszczyły bunkry z amunicją »Ranni po nalotach na Sabhę »Libijscy uchodźcy dopłynęli na Maltę »
Wczoraj Biały Dom poinformował, że "rozważa wszelkie formy pomocy" dla libijskich powstańców.
Jeśli Waszyngton zdecyduje się na wysłanie do Libii broni, CIA będzie przewodnikiem dla amerykańskiej administracji i przejmie inicjatywę - pisze AP i przypomina, że taką rolę odegrali agenci wywiadu USA w Afganistanie po ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku. www.onet.pl
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Arafat piszesz o polskich "kałaszach" kupionych przez Szwajcarie dla CIA
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Arafat nie zjadłem wszystkich rozumów świata ,lecz była informacja na sieci że te wszystkie "stingery" były w kiepskim stanie po tylu latach .
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 907 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 31-03-2011, 12:22
Arafat napisał/a:
A czy przypadkiem talibowie nie walczyli bronią która częściowo im została po dozbrojeniu przez USA w czasie radzieckiej interwencji? :>
I Mosinami, Garandami, Mauzerami i jeszcze sporo historycznego uzbrojenia znajdziesz w Afganistanie, o mieczu Aleksandra Macedońskiego nie wspominając.
Działania wywiadu nie koniecznie oznaczają dostarczanie pukawek.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 03-04-2011, 21:35
Imigranci się rozkręcają. "Podpalimy wszystko"
Niedziela, 3 kwietnia (16:34)
Grupa młodych nielegalnych imigrantów podpaliła w niedzielę na włoskiej wyspie Lampedusa budynek parafialny, który wcześniej zdemolowała. Pożar szybko ugaszono. Imigranci wzniecają pożary domagając się natychmiastowego wywiezienia z wyspy.
Sprawcami tego aktu wandalizmu byli kilkunastoletni imigranci, którym miejscowy proboszcz udzielił gościny.
Na terenie parafii przebywało łącznie 36 przybyszów z północnej Afryki, głównie z Tunezji, którzy przypłynęli niedawno na Lampedusę. W niedzielny poranek dwudziestu chłopców wsiadło na prom, płynący na Sycylię w ramach prowadzonej przez włoskie władze ewakuacji uchodźców z wyspy do innych części Włoch.
Szesnastu młodych ludzi , którzy pozostali w parafii, zaczęło wybijać okna i niszczyć wyposażenie domu przy kościele. Następnie podłożyli ogień. W ten sposób zaczęli protestować przeciwko temu, że muszą pozostać na Lampedusie. Nie pomogły nawet zapewnienia ich opiekunów, że opuszczą ją w ciągu dnia. Spokój przywróciła dopiero wezwana policja.
Do takich przypadków dochodzi tam coraz częściej. Niedzielna włoska prasa pisze, że wyspa znalazła się na skraju rewolty imigrantów, którzy grożą, że "podpalą wszystko". - Wtedy nas stąd zabiorą- mówią protestujący uchodźcy. Protesty nasilili w ostatnich dniach, gdy złe warunki pogodowe uniemożliwiły ruch promów i statków.
Obecnie na Lampedusie przebywa blisko 4 tysiące przybyszów z północnej Afryki. Premier Silvio Berlusconi poinformował, że liczba ta zostanie do niedzielnego wieczora zmniejszona do 2,5 tysiąca. Właśnie z powodu złych warunków na morzu nie uda się dotrzymać złożonej przez szefa rządu obietnicy całkowitego zakończenia w niedzielę ewakuacji imigrantów.
W poniedziałek Berlusconi jedzie do Tunisu, by przekonać władze tunezyjskie do realizacji zobowiązań o zwalczaniu nielegalnej imigracji.
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 336 Skąd: Polska
Wysłany: 21-04-2011, 10:05
Zachód udziela wsparcia ,,doradcy w akcji''.
''Londyn natomiast – który równie mocno co Paryż wzywa do zwiększenia zaangażowania państw NATO w operację lotniczą – planuje dodatkowo wysłanie grupy doradców wojskowych. Zostaną oni przydzieleni do brytyjskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego przy rebelianckim rządzie tymczasowym w Bengazi. Wskazują przy tym na pewną nielogiczność zachowania sojuszników zza Kanału La Manche – potwierdzono bowiem fakt przebywania francuskich żołnierzy w kwaterze głównej rebeliantów w Bangazi. Paryż twierdzi, że byli to jedynie członkowie zespołu ochrony francuskich dyplomatów w tym mieście...''
Źródło:http://www.altair.com.pl/start-6152
_________________ Dulce et decorum est pro patria mori
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum