Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 28-10-2011, 22:05 Katar oficjalnie przyznał, że wysłał żołnierzy do Libii
Cytat:
Arabski kraj: Mieliśmy setki komandosów w całej Libii
WALCZYLI Z KADDAFIM U BOKU REBELIANTÓW I NATO
To, co dotychczas było niepotwierdzoną plotką, okazało się być faktem. Katar oficjalnie przyznał, że wysłał żołnierzy do walki z Muammarem Kaddafim. - Byliśmy wśród bojowników opozycji. W każdym regionie Libii były setki Katarczyków - powiedział szef Sztabu Generalnego Kataru, generał Hamad Bin Ali Al Attiyah.
Według portalu World Tribune, Katarczyk ujawnił zaangażowanie swojego kraju w wojnę w Libii 26 października podczas konferencji w Doha. W stolicy Kataru odbyło się wtedy spotkanie wojskowych z NATO z przedstawicielami Narodowej Rady Libijskiej. Słowa generała Al Attiyaha potwierdził obecny na konferencji szef tymczasowych władz libijskich Mustafa Abdul Dżalil.
"Niewidzialna ręka", która popchnęła rebeliantów
Jak wyjawił Katarczyk, żołnierze sił specjalnych z jego kraju byli obecni w Libii od początku międzynarodowej interwencji w marcu. Mieli być odpowiedzialni za szkolenie rebeliantów, planowanie ich operacji i utrzymywanie sprawnej komunikacji z siłami zbrojnymi państw NATO. Katarczycy mieli się też angażować bezpośrednio w walki.
- Katar nadzorował planowanie działań Libijczyków, ponieważ to byli cywile bez żadnego doświadczenia wojskowego - stwierdził generał Al Attiyah. - Działaliśmy jako łącze pomiędzy rebeliantami a NATO - dodał wojskowy.
Jak ujawnił Katarczyk, żołnierze sił zbrojnych jego kraju mieli zaplanować atak rebeliantów na Trypolis. Jak podaje "World Tribune", słowa generała potwierdził Dżalil.
Sekretna wojna psychologiczna w Libii
Interwencja państw koalicji w Libii to nie tylko ataki lotnicze. Wiele... czytaj więcej »
Al Attiyah oświadczył, że katarscy wojskowi planują pozostać w Libii nawet po zakończeniu operacji NATO, aby pomóc w utworzeniu nowych libijskich sił zbrojnych. - Liczymy, że będziemy mogli nadzorować szkolenie owych żołnierzy, zbieranie uzbrojenia i integrację bojówek w nowe siły zbrojne - stwierdził generał Al Attiyah.
Poza Katarczykami w Libii niemal na pewno działali też "doradcy" z Wielkiej Brytanii i Francji, którzy pomagali w szkoleniu, dowodzeniu i koordynacji nalotów. Między innymi dzięki temu lotnictwo NATO praktycznie nie popełniało błędów i z wielką precyzją atakowało wyłącznie wojska Kaddafiego, sprawnie unikając bombardowania rebeliantów, nawet podczas szybkich zmian pozycji i intensywnych walk na froncie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum