Jak wygląda podstawowe wejście przez zamknięte rzwi, podczas szturmu obiektu?
Element podchodi pod drzwi, jedynka trzyma kierunek drzwi, dwója trzyma korytarz, trójka przechodz pod stronę zawiasów, czwórka przechodzi za trójke i przejmuje korytaż (osłanie plecy trójki)
Trójka testuje klamke - jak otwarte to para wchodzi i czyści według procedur a jak zamkniete to pada komenda blok i lecą zawiasy?
Witam.
Gdy mam do czynienia z drzwiami zamkniętymi a naszym celem jest sforsowanie tej przeszkody i fizyczne opanowanie pomieszczeń za nimi się znajdującymi celem grupy rozpoznawczo-obserwacyjnej jest ustalenie, jakiego rodzaju są to drzwi jeszcze przed samym szturmem.(Na którą stronę się otwierają,czy są pojedyncze czy podwójne, rodzaje zamków, zbrojenie itp.)Zadecyduje to później o tym, jakiego sprzętu wyważeniowego użyjemy. Jeżeli widać zawiasy drzwi otwierają się na, zewnątrz jeżeli ich nie widać to otwierają się do środka. Podczas podejścia grupy szturmowej od strony zawiasów (Drzwi otwierają się do środka) 1 zatrzymuje grupę przechodzi na drugą stronę 2,3,4,.. stają od strony zawiasów.1 daje sygnał do użycia np. strzelby gładkolufowej 3 odstrzeliwuje zawiasy ,od góry do dołu następnie wraca do szyku. 1 wykopuje drzwi po czym następuje wejście całej grupy szturmowej zgodnie z taktyką działania.
_________________ NIE MYŚL KOCIE O REZERWIE BO CI CYFRA ŁEB ROZERWIE!
interesuje mnie taki szczegół - kiedy jedynka przechodzi na druga stronę - staje plecami do korytarza - zakąłdam że element porusza się korytażem, drzwi mają po lewej stronie.
Kto osłania plecy jedynki?
Drugi element?
Nie chce komplikowac tematu - ale tak mnie to zastanawia....
Witam.
Zakładając ze poruszamy się korytarzem musimy podzielić się na dwie grupy, które będą się przemieszczać po jego obu stronach. Muśmy pamiętać o równym przydziale sprzętu wyważeniowego tak żeby żadna z grup nigdzie nie utkneła i zostało zachowane tempo szturmu.Gdy pomieszczenia znajdują się naprzeciw siebie jedynki ubezpieczają na krzyż.Podejście od strony klamki.Drzwi zamknięte otwierają się na zewnątrz.Wiele pomieszczeń na korytarzu.Jedynki i dwójki przechodzą na drugą stronę drzwi.Jedynki trzymają kierunek. Dwójki otwierają drzwi. Reszta grupy robi wejście zgodne z obowiązującą taktyka działania.Należy pamiętać o równoczesnym działaniu obu grup.
_________________ NIE MYŚL KOCIE O REZERWIE BO CI CYFRA ŁEB ROZERWIE!
Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Cze 2005 Posty: 87 Skąd: warszawa
Wysłany: 17-08-2005, 16:05
witam
metoda opisana prze frekiego jest jedna z wielu,aczkolwiek trzeba zwrocic uwage na szerokosc korytarza ktorym bedzie sie poruszac grupa szturmowa i jakiego typu ma wysposazenie(tarcze na kierynku).czyli ogolnie mowiac taktyka poruszania jest uzalezniona od liczby szturmanow, rodzju szturmowanego korytarza(szerokosci i tego jak zakreca i czy wogole zakreca) i w dalszej czesci dominowanych pomieszczen i co najwazniejsze doboru sprzetu. wiec taktyka musi byc bardzo elastyczna i daleko planowana (nie chce komplikowac wnikajac w zachowanie podczas szeroko rozumianych awari podczas szturmu)
pozdrawiam
_________________ to nie z powodu trudnosci brak nam odwagi!!
to trudnosci pojawiaja sie gdy nam jej brak!!!
Rash [Usunięty]
Wysłany: 20-08-2005, 20:11
witam.
Prawie zawsze przy okazji tematów jak ten brana jest pod uwagę opcja, że są drzwi gdzieś w ścianie korytarza... A co, jeśli nie ma jako takiego korytarza równego, tylko jest nierówne, niestmetryczne pomieszczenie, w którym spotykają się np. 3 pary drzwi, po różnych stronach, klatka schodowa i na przykład jest jeszcze okno duże, panoramiczne... Jak wtedy wygląda samo podejście pod drzwi, wyważenie ich... Przecież każdy kierunek musi być kryty...A nie ma w środku miejsca dla 20-stu szturmanów... Czy zespół rozdziela się na pojedyńczych operatorów, z których każdy trzyma swoje drzwi lub inny otwór?
Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Cze 2005 Posty: 87 Skąd: warszawa
Wysłany: 23-08-2005, 16:26
witam!
raszyd dosc duzo rzeczy wymeniles w swoim pytaniu.niestety nikt nie odpowie ci jednoznacznie na to pytanie ,gdyz jak wiesz kazda taktyka jest ukladana do danej sytuacji i danego ukladu budynku i tego co znjduje sie wewnatrz.kazda sytuacje mozna rozwiazac na pare sposobow gdyz czarna taktyka nie ma schematow!!! i wszystko jest elastyczne!!!zasady sa 2 ;ma byc bezpiecznie dla szturmanow i zakladnicy maja wyjsc calo!a reszta to jak to mowi jeden z moich znajomych trzeba byc pikassem i tworczo myslec.
pozdrawiam
_________________ to nie z powodu trudnosci brak nam odwagi!!
to trudnosci pojawiaja sie gdy nam jej brak!!!
Piorun9 [Usunięty]
Wysłany: 07-12-2005, 15:34
Witam.
Temat ciekawy i ciekawe pytania... co do złożoności przeszkody i jego rodzaju nie ma ostrych regół... grupa czyści i minimalizuje zagrożenie podczas poruszania się do przodu nie zapominając nigdy o tyłach , ale każda grupa wypracowuje swoje techniki i je chroni ewentualnie konsultuje przy okazji z innymi. jest wiele zależności od których zależy jakiego schematu użyjemy do wejścia... czy wejście dynamiczne czy pocichu jakie informacje mamy od grupy rozpoznawczej, ale ważne jest jedno - wyuczone zachowania i zaufanie do partnerów bo to życie pisze scenariusz i często zaplanowane działanie musimy zastąpić improwizacją i jeśli grupa nie jest zgrana to mogą nie wrócić do domu cało....
My robimy to tak:
[mam maly problem z klawiatora]
(proste pomieszczenie, drzwi otwierane do wew,w srodku tylko osoba uzbrojona)
Zespol podchodzi do drzwi, rozstawia sie po obu stronach.
Operator blizej klamki sprawdza w ktora strone sie otwieraja, material z jakiego sa wykonane, czy nie sa otwatre.
Zakladamy, ze nie sa.
Jeden z operatorow ustawia sie naprzeciwko drzwi (tak by sciana zaslaniala polowe jego osoby) i kopie w zamek 3 razy.
Jezeli to nie pomoglo pada komenda dla operatora z narzedziami typu breach.
Ten podchodzi, ocenia sytuacje.
Jezeli stwierdzi, ze wystarczy taran uzyty jest 3 krotnie.
Jezeli nie da to efektow pada komenda dla operatora z pompka.
(chyba ze breachmen jest w nia wyposarzony)
Przestrzeliwane sa zamki i zawiasy. (moze byc to poprzedzone wstrzeleniem gazu do srodka)
Jezeli nadal nic z tego, uzywamy ladunkow osobistych.
Nazywa sie to stopniowaniem sily na drzwiach.
Oczywiscie mozna ten schemat skracac. Wszystko zalezy od danej sytuacji.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Vincent 31-01-2006, 18:00, w całości zmieniany 1 raz
Vincent - po pierwszych 3 kopnięciach w drzwi, osoba w środku (uzbrojona) będzie waliła w kierunku drzwi ze wszystkiego co ma w zasięgu ręki.
Ideą wejśc AT-eków jest zaskoczenie przeciwnika i jak najkrótszy czas forsowania wszelkich przeszkód na drodze do terrorysty.
Takie pukanie po drzwiach w warunkach np. wieżowca w Polsce spowoduje, że oprócz zaalarmowania gościa z bronią pół bloku wyjdzie na korytarz zobaczyć co się dzieje.
Nie dość, że element szturmowy będzie musiał wszystkich "rozgonić" z powrotem do swoich mieszkań to jeszcze będzie musiał się chronić przed ostrzałem z pomieszczenia w którym jest podejrzany/terrorysta.
Oczywiście, macie racje.
Zaznaczam, że przedstawiłem schemat pełny. Można go dowolnie skracać(sic!).
Wszystko zależy od sytuacji w jakiej jesteśmy i jakimi środkami dysponujemy.
Zazwyczaj AT posiada dokładne informacje o budynku, materiałach drzwi, stronie otwarcia itd. Przed akcją pada decyzja czego i gdzie użyjemy.
Czas i zaskoczenie.
Nikt z wiadomych powodów nie robi tego przez 5 minut.
Franc. GIGN doszedł do takiej perfekcji, że zajmuje im to parę sekund.
Inaczej jest z zakładnikami.
W tym przypadku drzwi są wysadzane za pomocą ład. osobistych. (minimalizujemy opóźnienie wejścia
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 243 Skąd: Polska
Wysłany: 19-12-2005, 18:29
Według mnie schemat który przedstawił Vincent jest kompletny. To w końcu policja, a policja w swoim założeniu ma łapać przestępców a nie ich znikać.
Pododdziały AT wchodzą do akcji tylko wtedy jeżeli dana realizacja nie może byc przeprowadzona przez standardowe wydziały policji.
Ponadto policyjni wywiadowcy powinni (takie jest założenie), zawsze sprawdzać/przygotować opis na jakim terenie będą działali AT - owcy.
Każdy widział jak to wygląda, najważniejsze jest : SZYBKOŚĆ, AGRESJA I ZASKOCZENIE ;często pokazane są ujęcia lub zdjęcia z zatrzymania delikwentów.
Moim zdaniem nie ma lepszego systemu dla policji, różnica jest tylko z przygotowaniu całej operacji. To odróżnia profesjonalistów od ludzi którzy tylko dobrze wyglądają w ripstopie lub nomeksie.
Amerykanie w FMach polecaja tzw. kopniecie mula. Jest moze slabsze i mniej optymalne od standardowego, ale nadal mocne i duzo bezpieczniejsze.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
Zgedi [Usunięty]
Wysłany: 28-12-2005, 00:02
Chodzi o takie kopnięcie, kiedy się stoi tyłem do drzwi?. Ono jest dobre nie tylko ze względu na bezpieczeństwo osoby wyważającej drzwi, ale tez daje możliwość tej osobie na wrzucenie granatu ogłuszającego do środka, przez co inny członek oddziału nie musi tego robić, więc ten wyważający w krótkim czasie może zrobić dwie ważne rzeczy. Przy standardowym kopniaku operator zazwyczaj wpada za swoja noga do środka i jest zmuszony już wejść a na muła jak już powiedziałem można jednocześnie wyważyć drzwi i wrzucić granat
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-12-2005, 12:01
Zgedi ..kopniesz na "muła" w zamek ?? z całej siły? w drzwi w polskim bloku?..to może i dobre kopnięcie ale dla amerykanów..i ich sklejkowych drzwi..u nas nie przejdzie..no może jak ktoś sie zamknie w kiblu....
Hmm, nie można zakładać ze każdy ma podwójnie wzmacniane drzwi z zamkiem Gerda, którego za cholerę się nie da sforsować. Widziałem kilka polskich akcji i wiem ze jest nieco inaczej. Nie raz wejście do pomieszczenia jest opóźnione tylko, dlatego ze drzwi trzeba rozcinać, co naraża na spore ryzyko
Po prostu mówiłem o sytuacji czysto hipotetycznej.
Moich drzwi tez za cholerę by tak nie otworzył...Może, dlatego ze otwierają się na zewnątrz
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-12-2005, 15:14
kopac to można w drzwi zamkniete ale na jakis kiepski zamek....
Widzsz Zgedi wracamy do strony wczesniej gdzie kopiesz w dzrzwi trzy razy ..i lipa...dopiero wtedy siegasz po Masterkey'a..a Ci w pokoju co robią..jesli jestesmy Policją to pewnie próbuja spieprzac przez balkon , albo własnie topią krack w kiblu...a jesli nie to własnie przeładowali AK i celują w drzwi...
zamiast kopac w drzwi stosujemy taran lub młot i to od razu ..nie dajmy szansy Bad guy's na reakcję...nie zaleznie czy to Policja czy SF....
sujemy taran lub młot i to od razu ..nie dajmy szansy Bad guy's na reakcję...nie zaleznie czy to Policja czy SF....
Stosowanie młota nie zawsze daje ci pewność ze za pierwszym uderzeniem drzwi się otworzą i zdarza się ze trzeba walnąć kilka razy. Także najefektywniejsze będzie połączenie strzał w zamek i młot
NYPD ESU (nie wiem jak inne SWATy) w razie potrzeby mają też ręczny hydrauliczny "podnosnik" do wywazania w drzwi. Wkładają szczęki między drzwi i framugę i jeden z kolesi ostro pompuje... Nie ma bata żeby drzwi nie puściły i jest dość ciche.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
Rash [Usunięty]
Wysłany: 23-01-2006, 14:10
Zastanawiam się czy to sensowne - sprawdzać po kolei metody. Wg mnie breacher na pierwszy rzut oka wie, co trzeba żeby otworzyć. Na cholerę kopać w drzwi jak można od razu odstrzelić zawiasy?
Druga sprawa:
pozdro, Rash.MODERATOR: NIC NIE WIEMY. Kombinacja Liter M i W nie znajduje sie w slowniku forumowiczow. Ostatnie ostrzeżenie
X-76 [Usunięty]
Wysłany: 08-03-2006, 14:53
Foka napisał/a:
NYPD ESU (nie wiem jak inne SWATy) w razie potrzeby mają też ręczny hydrauliczny "podnosnik" do wywazania w drzwi. Wkładają szczęki między drzwi i framugę i jeden z kolesi ostro pompuje... Nie ma bata żeby drzwi nie puściły i jest dość ciche.
O cos takiego widziałem u strażaków. Obstawialismy medycznie kiedys taka akcję (krew na klatce schodowej, krew na drzwiach, drzwi zamkniete, nikt nie otwiera, załozenie: zadziabali goscia na korytarzu, i wciagneli do mieszkania). AT nie było , ale straz pozarna miała własnie taka wyważarke na pompke, zadziałało extra.
A okazało się, że w srodku byli pijani goscie :D jak wracali do domu po imprezie to jeden sie przewrócił na korytarzu i nos rozwalił... stad ta krew :D
maciaty [Usunięty]
Wysłany: 09-03-2006, 22:19
Witam. Przeczytałem całość i zauważyłem jedno. Wszyscy uparli się na kopanie drzwi lub ich demolkę przy zawiasach. Ciekaw jestem co zrobicie, gdy po odstrzeleniu zawiasów drzwi dalej będą stały na swoim miejscu, gdyż włąściciel mieszkania zaopatrzył je w bolce przeciwwyważeniowe ?
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Mar 2006 Posty: 25 Skąd: Polska
Wysłany: 13-03-2006, 10:08
witam. jestem tu nowy.
wg mnie wejście zależy od wielu czynników (zakładnicy, rodzaj drzwi itp. itd.). to wszystko powinni rozpracować wywiadowcy. środki użyte do otwarcia drzwi muszą dać pewność, że zadziałają za pierwszym razem, a nie będziemy sie przed nimi (drzwiami) modlić z pół godziny:). to od warunków zależy, czy użyjemy taranu, pompki, czy też MW. ważne jest, aby osiągnąć natychmiastowy efekt.
pozdrawiam.
Witam!
Wwiadowcy :mowisz o wywiadowcach w znaczniu policyjnym, czy komponencie - ogolnie mowiac rozpoznawczym sil szturmowych?
Bo wg mojej wiedzy AT musi samo sobie robic rozpoznanie
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Mar 2006 Posty: 25 Skąd: Polska
Wysłany: 13-03-2006, 13:55
witam.
wg mojej wiedzy, nie zawsze jest możliwość zrobienia rozpoznania i wtedy wchodzi się na nierozpoznany teren, mając mało informacji co do ilości osób i co do uzbrojenia.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 13-03-2006, 23:17
maciaty napisał/a:
Witam. Przeczytałem całość i zauważyłem jedno. Wszyscy uparli się na kopanie drzwi lub ich demolkę przy zawiasach. Ciekaw jestem co zrobicie, gdy po odstrzeleniu zawiasów drzwi dalej będą stały na swoim miejscu, gdyż włąściciel mieszkania zaopatrzył je w bolce przeciwwyważeniowe ?
Cytat:
popatrzcie jak robia to Ci goście z SF..najpierw klamka, potem jak nie chula to masterkey jak i to nie dało rady to daja z MW..
jak nie da rady strzał w zamek ( a stosuje się i strzał w zamek i strzał w zawiasy czasem ) to z reguły taśma z lontu detonującego załatwia sprawę ..tnie drzwi na pół..jak nie to już tylko Diax.. zadne bolce tego nie wytrzymają
Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 22-10-2006, 20:59
Nie przebiłem się przez pierwsze powyzsze posty ale moje pytanie dotyczy własnie zamkniętych drzwi. A w zasadzie powiązanego z tym zagadnienia. Jak poradzić sobie z drzwiami zaminowanymi na odciągach. Chodzi mi generalnie o granat na odciągu. Drzwi otwierają się na zewnątrz.
Nasumęła mi się sytuacja gdy w czasie szturmu chcemy wejśc na klatke w miarę cicho i nie wywalamy drzwi. nie są zamknięte na klucz ale są zaminowane. Jak uniknąć wpadki ?
Mi na myśl przychodzi po prostu szybkie otwarcie drzwi i odskoczenie do ściany. Granat wiadomo wybucha po ok 3 sek więc jest troche czasu by otworzyć drzwi i nie zostać zdmuchniętym.
Macie jakieś sugestie ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum