Wysłany: 06-03-2011, 18:06 Uciekający pojazd i punkt blokadowy
Witam. Wiem, że pierwsza część tego tematu już była poruszana, a sam temat uznany za wyczerpany... Liczę jednak, że nie przeginam lekko go odnawiając jak i poruszając wątek blokady.
Akcja zatrzymania uciekających pojazdów w Lubiczu ok. Torunia nasuwa mi kilka pytań. Chciałbym dowiedzieć się od Was czy macie doświadczenia z podobnych zatrzymań?
Czy macie swoje "patenty" na sensowne wykorzystanie środków i sił którymi dysponujecie w momencie zaistnienia potrzeby szybkiego utworzenia punktu blokadowego? Jak wygląda komunikacja na takim punkcie? Mam nadzieję na sensowną wymianę doświadczeń i spostrzeżeń.
Powiem tak, nie ma bata żebys w tym kraju zatrzymał zdesperowanego naładowanego koksem gościa. Jesli nie wykorzysta się ukształtowania terenu lub barier naturalnych to prawie kazdy wieje albo wiać próbuje. Widziałem takie akcje ze masakra np gość na 4 felgach 140 km/h pod prąd na autostradzie hehe.
Naprawde jest cięzko choć nie bardzo mam chęć sie rozpisywać w temacie. nie w tym kraju, przy tych środkach, uwarunkowaniach prawnych i podejsciu przełożonych. Można robic robote ale jak mówiłem rozsądnie i mocno zaplanowaną to jest duzaszansa powodzenia. Komunikacja- he jedno wielkie darcie jAK OPRZYJDZIE CO DO CZEGO.
Dzięki za odzew ale chodziło mi raczej o wymianę informacji dot. konkretnych metod postępowania w takich sytuacjach. I nie chodzi mi o przepisy, bo te znam lecz o Wasze być może "autorskie" patenty. To o czym piszesz Bugiat znam aż za dobrze z autopsji. Ludzie leżący w kręgu moich zainteresowań podczas służby od dawna nie mają zwyczaju zatrzymywania się do kontroli. Jak możecie to opiszcie (może na przykładzie konkretnych sytuacji) takie działania zakończone zatrzymaniem wynikającym nie z farta ale z konkretnej metody postępowania.
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 07-03-2011, 07:01
Działania blokadowe z punktu prawnego są dokładnie opisne w rozporządzeniach, ale gdyby służby się ich trzymały to 95 % bandziorów by uciekło. O szczegółach dla dobra mundurowych nie ma się co rozpisywać.
Patent na blokowanie tirami doĹÄ powszechny. Kierowcy czasem podajÄ takĹźe po radiu gdzie znajduje siÄ lub w jakim kierunku pojechaĹ uciekajÄ cy pojazd. OczywiĹcie naleĹźy przyjÄ Ä poprawkÄ na to, Ĺźe uciekajÄ cy teĹź ma CB.
[ Dodano: 08-03-2011, 17:29 ]
Sorry za wygląd postu. Wygląda tak bo wysłany z telefonu. Mam nadzieję, że da się go rozkminić.
[ Dodano: 08-03-2011, 17:29 ]
Sorry za wygląd postu. Wygląda tak bo wysłany z telefonu. Mam nadzieję, że da się go rozkminić.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 30 Paź 2006 Posty: 260 Skąd: centrum
Wysłany: 09-03-2011, 15:18
To ja może napisze o patencie na ucieczki wykonanym i skutecznie przetestowanym przez stronę przeciwną.
Otóż był sobie lumpek, który lubił jeździć swoim Ferrari 126P na drugim gazie, z fantami ze swoich skoków, o braku kwitów wszelakich wspomnę tylko z obowiązku. Otóż nie miał w zwyczaju zatrzymywać się nikomu i za każdym razem przy takiej próbie wyruszał w ostry slalom po lokalnych drogach i dróżkach.
Zawsze w tym samym kierunku. Wjeżdżał w leśną drogę, a tam wcześniej przygotował sobie własną wersję blokady zaporowej. Połozył dwa solidne kamienie tak, że mógł się pomiędzy nimi na styk przecisnąć. Oczywiście wszelkie próby pościgu kończyły się na tej "blokadzie".
Jak to w życiu bywa wychodziło mu to do czasu. Później chyba się rozbił, odsiedział i słuch o nim zaginął. Jakoś tak kojarzę.
w temacie anegdot to w, podejrze, Alfabecie Mafii przytoczono przykład koleżki który pod zderzakiem swojej audioli zamocował szynę kolejową i w ten sposób zawinął się z blokady.
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
w temacie anegdot to w, podejrze, Alfabecie Mafii przytoczono przykład koleżki który pod zderzakiem swojej audioli zamocował szynę kolejową i w ten sposób zawinął się z blokady.
Dwa lata temu była ekipa jeżdżąca na trzy auta z czego pierwsze służyło właśnie do "łamania" blokad (patent z szyną).
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-03-2011, 20:28
Cytat:
zależy kto i po której stronie barykady bo dla współosadzonych to raczej gość git jest
Ciekawy punkt widzenia jak na forum o "sluzbowej" temtyce. Mnie jakos postrzeganie swiata przez osadzonych malo interesuje, ba czesto ten tok myslenia jest calkowicie odmienny od mojego.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 30 Paź 2006 Posty: 260 Skąd: centrum
Wysłany: 11-03-2011, 18:10
A na poważnie, to przypominam sobie akcje z Ukraińcami, którzy po napadzie w Niemczech uciekali przez Polskę do swojego kraju. Przejechali Polskę w szerz, po drodze była jakaś akcja na stacji benzynowej, gdzie chyba sterroryzowali obsługę. Później pojechali dalej i dopiero ukraińska milicja ich zatrzymala. Nikt nie podjął decyzji o blokadzie i zatrzymaniu samochodu wraz z bandytami. To chyba podsumowuje temat i wskazuje dalszy tryb postępowania.
Ścigaj powoli.
A na poważnie, to przypominam sobie akcje z Ukraińcami, którzy po napadzie w Niemczech uciekali przez Polskę do swojego kraju. Przejechali Polskę w szerz, po drodze była jakaś akcja na stacji benzynowej, gdzie chyba sterroryzowali obsługę. Później pojechali dalej i dopiero ukraińska milicja ich zatrzymala. Nikt nie podjął decyzji o blokadzie i zatrzymaniu samochodu wraz z bandytami. To chyba podsumowuje temat i wskazuje dalszy tryb postępowania.
Ścigaj powoli.
A to nie było tak, że oni mieli ze sobą zakładniczkę (i to dlatego nie podejmowano próby zatrzymania)?
edit:
Cytat:
Sprawcy napadu na bank w Niemczech uwolnili drugą zakładniczkę i oddali się w ręce ukraińskiej milicji.
Wcześniej, uciekający bandyci przejechali ulicami Łucka. By nie dopuścić do tragedii, milicyjne samochody torowały drogę przez miasto. W pościgu uczestniczyło kilkadziesiąt samochodów, z powietrza trasę ucieczki bandytów śledził policyjny helikopter. Seat poruszał się z ogromną szybkościa około 200 km/h.
Ukraińska telewizja, powołując się na dane milicji, podała wcześniej, że bandyci minęli Łuck i w eskorcie 5 samochodów ukraińskiej milicji jechali w kierunku Równego.
Według telewizji, milicjanci czekali na kolejne tankowanie i być może tam podjąć chcieli próbę odbicia zakładniczki. Wiadomo, że jeden z bandytów, to Kurd, drugi - Rosjanin. Mają pistolety i granatnik.
Wcześniej Ukraina potwierdziła oficjalnie, że przejmuje pościg za bandytami. O godz. 11.55 (10.55 czasu polskiego) uciekający z Niemiec bandyci z zakładniczką na dużej szybkości przejechali punkt kontroli granicznej na przejściu Dorohusk-Jahodyn.
Jak oświadczył dyżurny inspektor Rusłan Własiuk strona ukraińska była wcześniej poinformowana o tej nadzwyczajnej sytuacji i bandytom przygotowano tzw. czystą drogę. Za srebrnym Seatem jechało sześć-siedem samochodów. Były to wozy policji niemieckiej, polskiej i ukraińskiej.
Jeszcze w Polsce, uciekła jedna z dwóch zakładniczek uprowadzonych przez przestępców. Kobieta uciekła podczas postoju na stacji benzynowej w miejscowości Piaski (woj. lubelskie).
Wykorzystała ona nieuwagę przestępców, kiedy na stacji paliw w okolicach Lublina tankowali paliwo. Kobietę zabrał policyjny radiowóz. Jest ona w szoku, udzielono jej pomocy medycznej i umożliwiono kontakt z rodziną w Niemczech.
W kilkugodzinnym pościgu przez Polskę brało udział kilkadziesiąt samochodów policyjnych i śmigłowiec "Kania".
We wtorek wieczorem trzej uzbrojeni bandyci napadli na bank, zrabowali pieniądze i uprowadzili dwie zakładniczki - pracownice banku w wieku 25 i 39 lat.
Napastnicy wtargnęli do filii Sparkasse w chwili, gdy jedna z pracownic opuszczała bank. Grożąc bronią pracownikowi oraz jego dwóm koleżankom wezwali telefonicznie kierownika oddziału, który wydał im gotówkę. Zaalarmowani przez świadków zdarzenia policjanci musieli oddać broń, ponieważ bandyci grozili jednej z kobiet, przystawiając jej broń do głowy. Niemieckie władze nie podały ile pieniędzy zrabowano.
Około północy bandyci przejechali polską granicę w Świecku. Nieoficjalnie PAP dowiedziała się, że przestępcy zagrozili celnikom śmiercią jeśli ich nie przepuszczą. Ścigani przez niemiecką i polską policję bandyci przejechali srebrnym seatem przez woj. lubuskie, wielkopolskie, dolnośląskie, łódzkie, mazowieckie i lubelskie.(IAR/PAP, ck, aka, an)
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 18-03-2011, 21:42
Z tą przednią szybą to już ktoś odleciał mocno, ale generalnie podejrzewam, że to efekt folii przyciemniającej na szybach, która powoduje, że szyby normalnie wybić się nie da, a klient pewnie zamknęła się w środku.
Wielkopolscy celnicy zatrzymali samochód przewożący 93.000 sztuk papierosów bez akcyzy. Rynkowa wartość kontrabandy wynosi ponad 42.000 złotych.
W dniu 24 kwietnia funkcjonariusze kontrolowali pojazdy na autostradzie A2 w okolicach Konina. Późnym popołudniem uwagę celników zwrócił zbliżający się od strony Łodzi samochód marki Mercedes na kieleckich numerach rejestracyjnych. Próba zatrzymania pojazdu zakończyła się niepowodzeniem – kierowca Mercedesa zlekceważył sygnały dawane przez funkcjonariuszy i zaczął uciekać w kierunku Poznania.
Celnicy udali się za niezdyscyplinowanym kierowcą, którego udało się zatrzymać w okolicach Słupcy.
Rewizja pojazdu nie pozostawiła wątpliwości co do powodów ucieczki. W bagażniku oraz w podwójnej podłodze samochodu funkcjonariusze znaleźli 93.000 szt. papierosów marki L&M bez polskiej akcyzy. Kierowca zeznał, że nielegalny towar miał dostarczyć do Piły gdzie miał go odebrać nieznany mu mężczyzna.
Dzięki czujności celników papierosy dotarły nie do Piły lecz do magazynów poznańskiej Izby Celnej.
Jak już wcześniej pisałem... czasem się udaje. Z tego co wiem wczoraj była kolejna spierdolka zakończona "pozytywnie" tzn. samochód wypadł z drogi i wbił się na posesję. Auto było ciekawie przygotowane pod kątem ucieczki.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Póki co to nie bardzo. Zobaczymy co na stronie izby wyświetli rzecznik. Być może wyświetli wszystko lekko pierdoląc przy tym nam robotę (ludzie zajmujący się fajką wchodzą na nasze strony i czytają gdzie i w jaki sposób kogoś zatrzymaliśmy...) . Mogę napisać tylko, że było to (już powoli standard) auto z silnikiem 4.2, 280KM w czterech napędach (łatwo się domyślić jakie) w składzie: kierowca+550 sztang fajek. Patentów tuningowo podobnych jest wiele ale nie bardzo można o nich pisać na forum. Najsłabsze auto które mi uciekło miało 211KM. Słabsze np. busy (choć też spotkałem się też z prawie 260-cio konnym busem...) jeżdżą na innych zasadach.
Póki co to nie bardzo. Zobaczymy co na stronie izby wyświetli rzecznik. Być może wyświetli wszystko lekko pierdoląc przy tym nam robotę (ludzie zajmujący się fajką wchodzą na nasze strony i czytają gdzie i w jaki sposób kogoś zatrzymaliśmy...) . Mogę napisać tylko, że było to (już powoli standard) auto z silnikiem 4.2, 280KM w czterech napędach (łatwo się domyślić jakie) w składzie: kierowca+550 sztang fajek. Patentów tuningowo podobnych jest wiele ale nie bardzo można o nich pisać na forum. Najsłabsze auto które mi uciekło miało 211KM. Słabsze np. busy (choć też spotkałem się też z prawie 260-cio konnym busem...) jeżdżą na innych zasadach.
a co ma rzecznik "wyświetlić"? coś opowiem wam... Kołbaskowo 1993 rok... na bramkę podjeżdża 7 tirów... dosłownie jeden za drugim... za nimi S- z trzema łysymi... podjeżdżają ok 30 minut przed końcem zmiany... jeden z nich podchodzi do celnika i rzuca temat... jest w kolejce 7 tirów z fajkami, dajemy wam jednego a 6 przejeżdża... do tego mała koperta i sprawa załatwiona... coś się zmieniło do teraz??? nic a nic... metody się zmieniły bo bramek nie ma... niektórzy którzy brali są już na emeryturach ale "wyszkolili" już stado swych następców
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
a co ma rzecznik "wyświetlić"? coś opowiem wam... Kołbaskowo 1993 rok... na bramkę podjeżdża 7 tirów... dosłownie jeden za drugim... za nimi S- z trzema łysymi... podjeżdżają ok 30 minut przed końcem zmiany... jeden z nich podchodzi do celnika i rzuca temat... jest w kolejce 7 tirów z fajkami, dajemy wam jednego a 6 przejeżdża... do tego mała koperta i sprawa załatwiona... coś się zmieniło do teraz??? nic a nic... metody się zmieniły bo bramek nie ma... niektórzy którzy brali są już na emeryturach ale "wyszkolili" już stado swych następców
To ja nie wiem... trzeba by to chyba gdzieś zgłosić. Patrząc na lokalizację kolegi to ta prokuratura jest najbliżej.
Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga - Południe w Warszawie
Adres:
ul. Kamienna 14
03-441 Warszawa
Telefony
Centrala tel. 022 51 14 921
Prokurator Rejonowy
tel. 022 51 14 921 fax. 022 51 14 920
Zastępcy Prokuratora Rejonowego
tel. 022 51 14 921
Sekretariat Główny
tel. 022 51 14 940 fax. 022 51 14 920
Jak kolega był lub jest świadkiem takich sytuacji to nie zgłaszając odpowiedniej instytucji jakby zgadza się na to, a nawet jakby bierze w tym udział...
Szkoda, że to wszystko nie w temacie, bo trochę szkoda mi mojego i tak marnego transferu...
_________________ nihil novi sub sole
Ostatnio zmieniony przez Foka 29-03-2011, 10:59, w całości zmieniany 1 raz
no... ja mam od pewnego czasu dobry transfer... :-) a ja czyli kolega duuużo rzeczy widział w swym krótkim żywocie... i hołduje zasadzie "im mniej wiesz tym dłużej żyjesz" i nie mam zamiaru "zabierać chleba" tym którzy się zajmują takimi rzeczami na codzień... i tak apropos to jakoś ja nie mogę uwierzyć że Ty kolega będąc tym kim jesteś nie wiesz nic o machlojkach jeśli ja tym kim jestem wiem bardzo dużo... choć noszę troszkę innego koloru mundur... pozdrawiam i życzę miłego dnia
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Sytuacje o które Ci chodzi mogą mieć miejsce raczej tylko na granicach wschodnich. Owszem słyszę różne rzeczy ale tak jak dotyczą celników dotyczą również kolegów z innych służb. "Wschód" ma swoją specyfikę o której dużo by można pisać. Ja pracuje od granic wschodnich kilkaset kilometrów i specyfika mojej pracy jest zdecydowanie inna. Napisałeś swoją zasadę której hołdujesz, a ja hołduje zasadzie "jebać, karać nie wyróżniać". Bo złodziej to złodziej, a bandyta to bandyta bez względu czy nosi mundur czy nie. Wiem, że ludzie z którymi mam przyjemność pracować myślą tak samo i miedzy innymi dlatego z nimi pracuję.
Również pozdrawiam i miłego dnia życzę.
[ Dodano: 09-04-2011, 11:39 ]
Cytat:
W trakcie rutynowej kontroli na jednej z wielkopolskich dróg powiatowych celnicy wraz policjantami usiłowali zatrzymać do kontroli samochód osobowy marki Audi A6. Na widok patrolu Służby Celnej kierowca gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać. Ta nerwowa reakcja wzbudziła podejrzenie, że samochodem mogą być przewożone nielegalne towary. Funkcjonariusze ruszyli za uciekinierem powiadamiając jednocześnie inne patrole. Po kilkunastu kilometrach kierowca Audi jadąc krętymi drogami przez wioski, nie dostosował prędkości do panujących warunków, wpadł w poślizg i wylądował na przydrożnym płocie. W efekcie Audi zostało unieruchomione. Okazało się, że w bagażniku przewożono 110.000 sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy o wartości rynkowej ponad 50.000 złotych.
Za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym sprawcy natychmiast odebrano uprawnienia do prowadzenia pojazdami mechanicznymi. Natomiast samochód wraz z przewożonymi papierosami zatrzymano do dalszego postępowania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum