Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-06-2005, 12:22 Ranny w akcji
Zastanawia mnie taki problem. Jest wejście na obiekt, padają strzały a jeden z naszych jest ranny. Co wtedy robimy? Kontynuujemy atak, zostawiając go i wzywając odwód by go zabrały. Czy paramedyk zostaje z grupy szturmowej zostaje go opatrzeć (a co gdy paramedyk dostał). Czy kończymy robotę, zabezpieczamy teren, dopiero zajmujemy się rannym. I co robimy w podobnej sytuacji, ale gdy zakładnik jest ranny, a teren nadal nie jest pod kontrolą.
I kolejne pytanie. Co zrobić jak podczas szturmu aresztujemy kogoś, albo znajdujemy zakładnika, ale nadal trwa atak. Skuwamy ich i zostawiamy w miejscu? Czy wzywamy odwód by po nich przyszli, czy ktoś z naszej grupy ich ewakuuje?
Pytanie kieruję do was do forumowiczów po fachu, a nie kanapowo-komputerowych expertów.
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 125 Skąd: Ciechanów
Wysłany: 19-06-2005, 15:23
W kwesti rannego - odciagniecie go chocby za zalom korytarza nie wymaga wiele czasu, a wbrew pozorom operatorzy to tez ludzie i ich zycie jest tak samo wazne jak zycie zakladnikow. Wiadomo, ze wchodza ratowac i ryzykuja swiadomie, jednak nie mozna godzic sie na "poswiecanie" ich.
Jesli chodzi o AT, to wchodzisz w kamizelce i helmie, wiec jesli dostajesz postrzal, to najprawdpodobniej w konczyne, co nie zabije Cie od razu ( przynajmniej w wiekszosci przypadkow ).
Odciagnac ze strefy pod ogniem i dalej zaleznie od stanu, ilosci ran itd.
Zakladnikow, nawet skutych nigdy nie zostawiasz samych. Juz przy planowaniu operacji musisz odpowiednio dobrac wielkosc oddzialu, aby byc gotowym na m.in takie sytuacje.
Kujesz, przeszukanie i wyprowadzenie. Pozniej ktos z zabezpieczenia dokladnie ich sprawdzi.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 28-08-2006, 14:02
Generalnie też wszystko zależy od rodzju rany prawda ? Jeżleli dostał tak że jeżeli nie zostanie mu udzielona natychmiastowa pomoc to się wykrwawi to naturalne że będziemy mu pomagać. Jeżeli to nic wielkiego to można go zostawić ale oczywiście za jakimś załomem czy inną zaporą (jak pisał poprzednik)
Wiadomo że jeżeli doszło do wymiany ognia i zespół został wykryty to przerwanie szturmu bo mamy rannego nie wchodzi w gre. Tym bardziej jeżeli mamy sytuację z zakładnikami. Wiadomo też że sytuacje HR to nie tak jak na filmie czy grze że pada strzał i zakładnicy już są zabijani. Żaden terrorysta od razu nie straci wszystkich swopich kart przetargowych bo rozpoczął się szturm. ale może kogoś zabić dla pokazania że to jednak on rządzi.
Dlatego jak rozpoczyna się szturm to uważam że do samego końca bez względu na koszta. Wycofanie się bo został ranny zakładnik, operator dało by tylko przewagę terrorystom. Czasem nawet konieczne jest że ranny operator musi przepuścić po sobie resztę zespołu bo nie ma innego wyjścia (samolot, pociąg=wąskie przejścia.)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum