Sierżant Jacek Żebryk ściga internautów, którzy na forach internetowych nazywają polskich żołnierzy na misjach wojskowych "bandytami". Prokuratura i policja już zaczęli szukać. A MON zapowiada, że będzie zawiadamiał śledczych o wszystkich wpisach w internecie.
Sierżant Jacek Żebryk, żołnierz 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie (Zachodniopomorskie) to uczestnik trzech wojskowych misji - dwóch zmian w Iraku i jednej w Afganistanie.
W 2007 roku w Iraku był świadkiem śmierci swojego najbliższego kolegi - sierżanta Andrzeja Filipka, który zginął od wybuchu miny pułapki. Kiedy po kolejnej misji, tym razem w Afganistanie, wrócił do domu, na forach internetowych, m.in. Wp.pl, przeczytał posty - komentarze do artykułów o śmierci polskiego żołnierza, st. szer. Pawła Poświata w Afganistanie (w lipcu tego roku).
Na forum znajdowały się wpisy: "jednego gestapowca mniej", "a niech giną!", "każdy okupant powinien wrócić w trumnie", "won, bydlaku", "każdy okupant powinien tak skończyć", "najeźdźców się zabija, a on był najeźdźcą".
- Zdenerwowałem się porządnie, gdy przeczytałem, że takich jak nas to się powinno pozabijać - mówi. - Rodzina w żałobie, a ktoś tak obraża żołnierza! To poniżej godności człowieka. Postanowiłem z tym walczyć.
Żebryk zgłosił się na posterunek żandarmerii wojskowej. Tam dowiedział się, że ŻW nie może prowadzić takich postępowań przeciwko internautom, ale on sam może złożyć zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w prokuratury powszechnej. - Zgłosiłem się do prokuratury w Białogardzie, ta wszczęła śledztwo, zostałem też przesłuchany na policji w Świdwinie. W sumie do dziś złożyłem w dwóch turach ponad 30 zawiadomień w prokuraturze. Będę składał kolejne, jak tylko znajdę podobne wypowiedzi w internecie. Jeśli komuś się wydaje, że może pisać, co mu się podoba, wiedząc, że jest to przestępstwo, niech się najpierw dobrze zastanowi - mówi sierżant Żebryk.
- Na polecenie prokuratury prowadzimy postępowanie z artykułu 255 kodeksu karnego, który mówi o przestępstwie polegających na namawianiu do popełnienia zbrodni i jej pochwały - mówi asp. Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Teraz sprawdzamy, z jakich komputerów zostały wysłane te wpisy. Już mamy pierwsze ustalenia. Jeśli komuś wydaje się, że jest w sieci anonimowy, to się myli. Zawsze zostaje ślad i można precyzyjnie ustalić, kto z jakiego komputera korzystał.
Internautom, którzy obrażali i grozili polskim żołnierzom, grozi więc kara trzech lat więzienia.
Kimon przyznaje, że do tej pory nigdy nie ścigano sprawców tego typu przestępstw przeciwko polskim żołnierzom, ale sprawy o namawianie do przestępstwa w internecie już były.
Sierżant Żebryk mówi: - Za moim przykładem pójdą inni. Kolega z Wesołej i drugi z Rzeszowa już zapowiedzieli, że będą składali w swoich prokuraturach takie zawiadomienia o popełnieniu przestępstw.
O tym, co robi sierżant Jacek Żebryk, dowiedział się już minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. MON też chce ścigać internautów.
- Poważnie rozważamy możliwość składania takich powiadomień do prokuratury przez MON - mówi rzecznik szefa resortu obrony Jacek Sońta.
- Trzeba się tym było zająć już dawno, bo takie wpisy znaleźć można niemal na każdym portalu, odkąd polscy żołnierze giną na misjach. Jak się nie reaguje, to pozwala się na bezkarne obrażanie polskich żołnierzy - mówi Jarosław Bąder, szef Stowarzyszenia Niezależne Forum o Wojsku.
Źródło: Gazeta Wyborcza
To już lekka przesada IMHO. Jeżeli sierżant tak cierpi z powodu wpisów niech przestanie czytać neta. Wadą demokracji jest sytuacja gdzie byle idiota może gadać co mu ślina na pysk przyniesie, ale nie popadajmy w skrajność...
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Egzekwowanie prawa to przesada?
100 tysięcy podpisów i masz szansę zmienić kodeks karny jeśli uważasz inaczej.
Może powiesz każdemu kogo dotknęły czyjeś wpisy w sieci że to ich problem i niech nie czytają?
Ludzie są odpowiedzialni za swoje czyny i słowa, więc jeśli przekraczają określone prawem granice nie widzę problemu aby ją egzekwować.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Witam
Jestem za, jeśli jest taka sposobność w naszym prawie to można tak samo ją wykorzystać jak frustraci atakujący naszych żołnierzy wykorzystują wolność słowa. Nie jestem wojakiem ale mam wśród nich dużo znajomych i krew mnie zalewa jak czytam na wp, onet czy jakis ideologicznych forach gdzie ludzie pozjadali rozumy bo znają Marksa na pamięć i piszą o tym że Polacy mordują ludzi w Afganistanie czy Iraku. Nie możemy pozwolić sobie na to żeby żołnierzy z godłem polskim nazywano ludobójcami.
Ale jednocześnie chciałbym zaznaczyć że jest spore grono ludzi którzy nadal stoi po stornie honoru żołnierza Polskiego.
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 907 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 14-10-2011, 23:23
Profesor Żelazny fajnie to ujął: "możesz kogoś zmusić niemalże do wszystkiego, ale nie zmusisz kogoś aby to polubił". Jeżeli skończymy z obraźliwymi komentarzami wymierzonymi w żołnierzy/policjantów/służby mundurowe via konsekwencje prawne, grzywyny czy inne środki, to naprawdę myślicie że to coś zmieni? Jeszcze bardziej zaogni sytuację.
Aby zmienić opinię o żołnierzach służących za granicą, pierwej trzeba wpłynąć na świadomość społeczną, a grzywną 500zł tego na pewno nie załatwisz, a wręcz pogorszysz sytuację.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 1 raz Wiek: 33 Dołączył: 26 Maj 2011 Posty: 189 Skąd: Wrocław
Wysłany: 14-10-2011, 23:54
Prawo jest jednak prawem i jeśli sierżant czuje się obrażony, ma prawo do skorzystania z niego. Żyjemy ponoć w Państwie praworządnym więc jestem jak najbardziej za tym, aby ludzie znali swoje prawa i z nich korzystali... a czy ono się komuś, podoba, czy nie to już inna historia. Chciałbym tylko zobaczyć miny tych którzy pisali te Posty, jak dostaną wezwania- bezcenne Jeśli dostaną ;) ;P
Grzywna powinna być za "Chamskie" i oszczercze pisanie swoich przekonań pro lub anty-wojennych .
Co innego gdy Jasiu lub Stasiu , napiszę post na forum wp, onet lub interii w którym napisze z użyciem poprawnej Polszczyzny swoje argumenty za lub przeciw temu czy innemu tematowi.
Wolność słowa po to jest by z niego korzystać ale z głową ,a to że Jasiu myśli że nikt go nie rozpozna bo zmienił sobie Jasia na Stasia to jego problem .
I im więcej taki panów/pań ukarzemy za "Chamstwo" nie za argumenty tym lepiej dla naszego zdrowia psychicznego
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 15-10-2011, 05:35
A przeczytaliście dokładnie z jakiego artykułu będą ścigać? Bo to co dziennikarz(yna) napisał to jedno, a podstawa prawna to drugie. Nikt tu nie będzie nikogo ścigał za obrazę żołnierzy.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1321 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 15-10-2011, 10:29
Ravage napisał/a:
Profesor Żelazny fajnie to ujął: "możesz kogoś zmusić niemalże do wszystkiego, ale nie zmusisz kogoś aby to polubił". Jeżeli skończymy z obraźliwymi komentarzami wymierzonymi w żołnierzy/policjantów/służby mundurowe via konsekwencje prawne, grzywyny czy inne środki, to naprawdę myślicie że to coś zmieni? Jeszcze bardziej zaogni sytuację.
Aby zmienić opinię o żołnierzach służących za granicą, pierwej trzeba wpłynąć na świadomość społeczną, a grzywną 500zł tego na pewno nie załatwisz, a wręcz pogorszysz sytuację.
Nikt nikogo nie każe lubić. Ja nie lubię wielu rzeczy ale nie wygłaszam tego publicznie. Ludzie muszą się nauczyć, że demokracja to nie spluwaczka ani nie dziwka na zawołanie, którą się wykorzystuje do woli a potem nią zasłania.
Państwo wysłało żołnierzy na wojnę i powinno chronić ich wszelkimi dostępnymi sprawami. Nie może być sytuacji, kiedy ktokolwiek obraźliwie się wypowiada o bogu ducha winnym sołdacie.
Podoba mi się, że MON podchwycił piłkę puszczoną przez sierżanta.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum