Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 19-08-2011, 18:21 Problemy z naborem ochotników do Narodowych Sił Rezerwowych
Gazeta.pl napisał/a:
Problemy z naborem ochotników do Narodowych Sił Rezerwowych
Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Mieczysław Cieniuch przyznał, że są problemy z naborem ochotników do Narodowych Sił Rezerwowych.
Generał Cieniuch powiedział w Sejmie, że jeśli do końca roku nadal wojsko będzie miało kłopoty z pozyskiwaniem ludzi chętnych do założenia mundurów, trzeba będzie rozważyć wprowadzenie "zachęt" dla potencjalnych ochotników.
Problemy z naborem do NSR zaczęły się już w ubiegłym roku - przyznał szef Sztabu Generalnego. Po kilku miesiącach przeprowadzania naboru okazało się, że nie ma aż tylu chętnych i nie można było skompletować 10 tysięcy ochotników. Wtedy ówczesny szef MON Bogdan Klich nakazał uatrakcyjnić służbę w NSR. Ci, którzy podpisywali kontrakty po roku szkolenia i ćwiczeń dostawali odpowiednią gratyfikacje finansową. Obniżono też nieco wymagania co do sprawności fizycznej rezerwistów.
Niestety, starania te spowodowały jedynie, że do Narodowych Sił Rezerwowych udało się przyciągnąć 10 tysięcy osób, ale kilka tysięcy z nich zasiliło już korpus szeregowych zawodowych i znów w strukturach NSR jest za mało ochotników. Generał Cieniuch powiedział, że jeśli sytuacja utrzyma się w roku 2012 to trzeba będzie jeszcze bardziej uatrakcyjnić służbę w NSR.
Nabór do Narodowych Sił Rezerwowych rozpoczęto na początku lipca ubiegłego roku. W sumie - zgodnie z założeniami rządu - do NRS armia chce przyjąć 20 tysiecy osób. Będą to ochotnicy, którzy muszą raz w roku przejść obowiązkowe, miesięczne szkolenie, a w czasie kryzysów mogą być powoływani jako pełnoprawni żołnierze w struktury armii.
Uatrakcyjnić? Ja proponuje przyjmować osoby z grupą inwalidzką. Nie wiem jak wy, ale ja jakoś nie sądzę żeby udało im się ściągnąć 20tys. osób.
Czy ktoś tutaj miał styczność z NSR i wie jak to w ogóle wygląda od strony osoby która się tam zgłasza? Widzicie jakąś przyszłość tego typu rozwiązania jakim jest NSR? Ja byłem tylko na kilku spotkaniach-wykładach współorganizowanych przez nich i szczerze mówiąc mam nikłe pojęcie o NSR, ale mimo tego nie wygląda to zbyt zachęcająco w moich oczach (nie wybieram się, pytam z ciekawości).
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 19-08-2011, 21:13
W praktyce (ale od tej drugiej strony) wygląda to tak, że przychodzi nowy etat, rozpier...lają Ci pluton i zamiast w pełni ukompletowanych 4 drużyn masz dwie drużyny swojego wojska i dwie drużyny panów z NSR-u o niemile brzmiącym imieniu "Wakat". Zadań masz tyle samo, ale realizujesz je mając połowę ludzi.
Widziałem ostatnio NSR-ów w mojej JW. Ślicznie maszerowali na posiłek w równiutkiej kolumnie czwórkowej.
Jako były """komandos"" na samym początku jak sie tylko zaczęło mówić o tym ustrojstwie pomyślałem :
-A h_j tam ,się zgłoszę i może faktycznie łatwiej będzie wrócić do wojska z cywila(bo wtedy jeszcze potrzebowali do wojska ludzi ale tylko w TV,a w realu to.....) .
Poszedłem za jakiś czas na WKU się zapytać co i jak .
A że się załapałem na koniec wojska na początek "humanizacji " to jeszcze tak jakoś dziwnie sie czułem na tym WKU jak tak wszyscy byli mili ,z otwartymi "ręcoma" do mnie i jak równy z równym
Złoty góry obiecywali,dali kilka fajnych etatów do wyboru itd.itp.
Już papiery do podpisu pod nos,moje dane i takie tam .
Oczywiście powiedziałem że : ".. to ja się do państwa zgłoszę albo zadzwonię "
Przemyślałem sobie potem kilku kolegów mnie nastraszyło i sobie odpuściłem.
A z WKU dwa razy już dzwonili i dwa razy przysyłali mi "propagandę"
Natomiast :
-Serdeczny mój kolega (młody co się nie załapał na ostatni pobór )od zeszłego roku lata do WKU i prosi ich o służbę przygotowawczą a oni że :mechaników,inżynierów,kierowców z prawiekiem na ciężarowe albo kobiety (wymagań niema )
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 907 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 20-08-2011, 15:58
Siły Zbrojne najwyraźniej poszły ta samą droga co sektor prywatny: lepiej dostać już gotowy materiał niż kształcić ludzi od nowa. I to zrozumiałe. Jest kryzys, mniej wydasz. Tylko co robić gdy niewykwalifikowani chcą cię nauczyć a im się odmawia, natomiast już przygotowani szukają szczęścia poza murami jednostek? Media i tak dostaną to co chcą usłyszeć.
Pozostaje inna droga aby ponownie założyć mundur...
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum