Wysłany: 14-09-2009, 11:54 Kobiecy szturm na wojsko
Kobiecy szturm na wojsko
Promocja oficerska w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu, fot. zespół prasowy SG WP
Pośród walki o parytet są pewne dziedziny gdzie kobiety same wywalczają sobie coraz więcej stanowisk. Tym miejscem, co do niedawna wydawało się niemożliwe, jest wojsko. W polskiej armii wciąż przybywa kobiet, z czego najwięcej na stanowiskach oficerskich.
Spośród prawie 1300 kobiet - żołnierzy służących obecnie w naszej armii prawie 800 stanowią oficerowie. Nowy trend potwierdza także ostatnia promocja oficerska w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. 12 września br., w grupie promowanych ponad 500 promowanych absolwentów znalazło się aż 136 pań.
Kobieta dowódca. Czy żołnierz posłucha? - przeczytaj
Jako podporucznicy wojska polskiego trafią do niemal wszystkich rodzajów wojsk i jednostek wojskowych. Obejma stanowiska dowódców plutonów w specjalnościach dotychczas traktowanych jako typowo męskie np. w jednostkach zmechanizowanych, pancernych, artylerii, saperskich, rozpoznawczych czy łączności i informatyki. W grupie promowanych absolwentów znalazło się aż 136 pań. Pań oficerów nie zabraknie także w logistyce, w wojskowym wymiarze sprawiedliwości oraz w służbie medycznej.
Szef Sztabu Generalnego WP gen. Franciszek Gągor, który dokonał 12 września tradycyjnego aktu uroczystego promowania na stopień podporucznika rekordowej ilości ponad 500 absolwentów Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu podkreśla, że tak duża ilość kobiet w grupie promowanych to kolejny symptom zmian jakie zachodzą w polskiej armii. Także po raz pierwszy w historii Wojska Polskiego nowo mianowani podporucznicy będą dowodzić wyłącznie żołnierzami zawodowymi gdyż ostatni żołnierze służby zasadniczej opuścili koszary w sierpniu tego roku.
Nowo mianowani oficerowie , którzy w większości obejmą pierwsze stanowiska w jednostkach liniowych jako dowódcy plutonów będą mieli ogromny wpływ na wyszkolenie i przygotowanie zawodowych szeregowców i podoficerów, profesjonalnych żołnierzy.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 14-09-2009, 12:12
Nie znam tematu więc się nie wypowiadam, i wiem że jest 18475 pilniejszych spraw w WP ale mundury służbowe dla kobiet i buty powinny być ujednolicone z męskimi, bo panie dziwnie wyglądają na promocjach i defiladach w tych obcasach... http://mon.gov.pl/pl/galeria/2859
Z doświadczenia wiem, że kobieta jako dowódca nie ma miejsca bytu. Po prostu nie mają siły przebicia. No dobra, widziałem taką panią sierżant co by i mur przebiła a biedne chłopaki z zasadniczej się wywracali jak wrzasnęła, ale wątpię żeby z racji swojej masy była w stanie przebiec odległość większą niż 50m ;)
Generalnie zgadzam się że rosnąca liczba kobiet w wojsku nie jest zjawiskiem pozytywnym. Najgorsze jest to, że ze względu na to, że musi być przyjęte co najmniej ileś tam kobiet zabierają one miejsce tym chłopakom, którzy normalnie powinni się na WSO dostać. Chcą kobiet w wojsku to niech ujednolicą egzaminy dla obu płci, wtedy jak się jakaś dostanie to znaczy że faktycznie może z facetem konkurować.
PS. Nie mówię tutaj o takich kierunkach jak prawo, medycyna czy logistyka gdzie faktycznie kobiety mogą być lepszym wyborem.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 14-09-2009, 20:17
Gdyby ujednolicić egzaminy z WF czy to wstępne czy końcowe to kobiety nie miałyby szans z oczywistych względów. Przyrody się nie oszuka
Jeśli chodzi o umiejętności dowódcze to spośród kobiet w mundurach nikły procent je wykazuje (aczkolwiek są kobiety "z jajami" jako wyjątki potwierdzające regułę).
99% kobiet w mundurach nie ma pojęcia o UiSW i mam tu na myśli kobiety na stanowiskach nie w logistyce czy służbie zdrowia, ale w zmechu. Przykro się czasem robi patrząc na to.
Z drugiej strony połapanej w sprawach papierkowych kobietce żaden facet nie dorówna
Ja mam mieszane uczucia w stosunku do kobiet w armii lecz dzięki równouprawnieniu mają prawo tam być. Zastanawia mnie jednak pewna kwestia, mianowicie dlaczego mają one obniżone progi w egzaminach z wf? Czy nie powinna być równa skala dla obu płci?
Odpowiedź: nie bo to słabsza płeć.
No rozp... mnie. Wszyscy wiedzą jak jest, a jednak nikt nie mówi nic głośno. Jak zawsze! Fakt jest ten 1 % które się nadają ale 99% robi sobie wyniki na uczelniach bo ma cycki. Tyle w temacie. I proszę nie piszcie głupot że się nadają do wojska. To jest jakiś pojebany trend, który wymyślili Amerykanie, a który reszta świata chcę wcielić w życie.
Sięgam sobie pamięcią w 2005 rok kiedy to w WSOWLąd na egzaminach było 864 kandydatów na miejsc (żeby nie skłamać) 210!? z Czego albo 60 albo 80 przypadało na kobiety. Kandydatki chodziły w szpilkach tak więc było na co popatrzeć. Chociaż nie taki widok wojska zawodowego chciało się widzieć. Reszta to spekulacja
Tyle W.
Laos, zawsze jest ten 1% wyjątku. Bodajże w Iraku zginęła pewna kanadyjka która służyła w jednostce liniowej. I z komentarzy jej kumpli wynikało że fizycznie dawała radę na równi z nimi. I faktycznie już po wyglądzie było widać że krzepę to ona miała ;)
Przykrą sprawą jest że większość kobiet u nas w armii nigdy by szkolenia nie ukończyło gdyby nie puszczały się na lewo i prawo. I żeby nie było to usłyszałem to od kobiety, obecnie już pewnie pani porucznik.
Chyba w Afganistanie? Trzy lata temu zginęła tam Kanadyjka, kapitan artylerii bodajże.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Wiek: 21 Dołączyła: 23 Kwi 2009 Posty: 32 Skąd: UK
Wysłany: 16-09-2009, 16:24
drako napisał/a:
Z doświadczenia wiem, że kobieta jako dowódca nie ma miejsca bytu.
Zajrzyj kiedyś do Armii Brytyjskiej - zmienisz zdanie.
Cytat:
Zastanawia mnie jednak pewna kwestia, mianowicie dlaczego mają one obniżone progi w egzaminach z wf? Czy nie powinna być równa skala dla obu płci?
Odpowiedź: nie bo to słabsza płeć.
Nie rozumiem tego zamieszania o WF - różnice są minimalne (przynajmniej w BA). W terenie prawda jest taka, że wszyscy biegają tyle samo i dźwigają tyle samo. W czym więc problem?
Równie dobrze można by zarzucać wszystkim panom nie służącym w jednostkach pierwszoliniowych, że nie mają jaj itd. - bo siędzą na tyle i liczą gacie w magazynie albo bawią się w Lidki-radiotelegrafistki , bo nie są wystarczajacymi "twardzielami" i RamboSASParaCommando, aby iść do piechoty.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 16-09-2009, 19:51
mer napisał/a:
Nie rozumiem tego zamieszania o WF - różnice są minimalne (przynajmniej w BA). W terenie prawda jest taka, że wszyscy biegają tyle samo i dźwigają tyle samo. W czym więc problem?
Różnice są ogromne, a nie minimalne. Przykłady: mężczyźni: bieg na 3km, kobiety: 1 km, mężczyźni: podciąganie na drążku, kobiety: pompki na ławeczce, itp.
Różnic w budowie anatomicznej nie oszukasz. Kobiety są fizycznie słabsze i z tego powodu są i będą różnice w kryteriach z WF i dobrze. To nie jest problem.
W terenie wszyscy dźwigają to samo... Oczywiście, że tak: broń i oporządzenie każdy nosi swoje. Nie wyobrażam sobie, żeby miałoby być inaczej. Ale czy kobietki biegają z PK? Czy kobietki noszą skrzynie amunicyjne na strzelania? Nie, bo to jest za ciężkie dla nich. Znów kłaniają się różnice w budowie/sile/wytrzymałości. Ale to też nie jest problemem.
Pytanie jednak co zrobi ważąca 50kg kobietka, jeśli przyjdzie jej wyciągnąć z wozu ważącego 80kg kolegę? Albo wyciągnąć/wynieść rannego kumpla spod ostrzału? I tu jest właśnie ten problem.
Dlatego też kobiety w wojsku jak najbardziej, ale w logistyce, w sztabie, w służbie zdrowia, w łączności, ale nie w pododdziałach walczących.
Nie jestem szowinistycznie nastawiony, jednak jak mawiają "wyżej pupy nie podskoczysz" i drogie panie niech się nie czują obrażone.
Wiek: 21 Dołączyła: 23 Kwi 2009 Posty: 32 Skąd: UK
Wysłany: 16-09-2009, 20:05
Victor napisał/a:
Różnice są ogromne, a nie minimalne. Przykłady: mężczyźni: bieg na 3km, kobiety: 1 km, mężczyźni: podciąganie na drążku, kobiety: pompki na ławeczce, itp.
Hm. Sugerowałam się tym (Armia Brytyjska, wymagania w czasie selekcji). Kobiety mogą robić pomki w męski lub damski sposób (o ławeczkach nie słyszałam).
Victor napisał/a:
Oczywiście, że tak: broń i oporządzenie każdy nosi swoje. Nie wyobrażam sobie, żeby miałoby być inaczej. Ale czy kobietki biegają z PK?
Kobiety nie idą do piechoty ani do wojsk pancernych (mowa o BA). Jeśli idą do czołgów WP to się dziwię.
W innych jednostkach (nie liniowych) nie widziałam, aby faceci nosili np. GPMG, bo nie ma potrzeby noszenia broni o tak dużej sile rażenia na tyłach.
Victor napisał/a:
Czy kobietki noszą skrzynie amunicyjne na strzelania? Nie, bo to jest za ciężkie dla nich.
Nie wiem jak w WP, ale np. gdy kobieta chce iść do RA (Royal Artillery), musi mieć silniejszą górną część ciała (ramiona itp.) ponieważ będzie dźwigać.
Victor napisał/a:
Dlatego też kobiety w wojsku jak najbardziej, ale w logistyce, w sztabie, w służbie zdrowia, w łączności, ale nie w pododdziałach walczących.
No i (chyba) nie są?
Chociaż nie wiem jak to jest w US Army.
Nie ma co się czepiać kobiet, tylko niesprawiedliwych regulaminów/przepisów. Poza tym piechota to nudy jak dla mnie.
Hm. Sugerowałam się tym (Armia Brytyjska, wymagania w czasie selekcji). Kobiety mogą robić pomki w męski lub damski sposób (o ławeczkach nie słyszałam).
mer napisał/a:
Kobiety nie idą do piechoty ani do wojsk pancernych (mowa o BA). Jeśli idą do czołgów WP to się dziwię.
Dlatego powtarzam: Zajrzyj kiedyś do Wojska Polskiego - zmienisz zdanie.
Masz tendencję, bo robisz to nie pierwszy raz, do przekładania wszystkiego co jest w UK na resztę świata, nie zadając sobie trudu poznania realiów tematu, o którym dyskutujesz. "Tak jest u nas i tak na pewno jest wszędzie". Nie jest.
mer napisał/a:
W innych jednostkach (nie liniowych) nie widziałam, aby faceci nosili np. GPMG, bo nie ma potrzeby noszenia broni o tak dużej sile rażenia na tyłach.
GPMG to inna klasa broni od PK. Jest większy i cięższy.
Victor napisał/a:
Nie ma co się czepiać kobiet, tylko niesprawiedliwych regulaminów/przepisów.
I wszyscy o tym właśnie mówią. Regulaminy powinny eliminować kobiety z jednostek liniowych i stawiać przed nimi równe wymagania.
Jak tak będzie wtedy będzie można zacząć rozmawiać z problemów wynikających z różnic psychicznych i fizjologicznych.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 365 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 16-09-2009, 20:15
Panowie to i tak jeszcze jest lajcik. "Gdzies" się te kobiety w wojsku upcha. My w policji mamy dopiero przejebane. W tym momencie większość patroli jest mieszanych, nawet jak masz wyniki to i tak laska szybciej z ulicy "znika" bo każdy kierownik chce się baby z kompanii pozbyć. SG już się obudziła i kobiet mniej przyjmuje, my w policji się nie obudzimy i im więcej tym lepiej.
Może w wojsku troszkę pomyślą i kobiet nie będą na sztukę przyjmować, tylko dlatego ze miejsca są.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 16-09-2009, 20:20
mer napisał/a:
Hm. Sugerowałam się tym (Armia Brytyjska, wymagania w czasie selekcji). Kobiety mogą robić pomki w męski lub damski sposób (o ławeczkach nie słyszałam).
Czym się sugerowałaś skoro wkleiłaś obrazek, z którego właśnie wynika, że jest zróżnicowanie: mężczyźni 50 pomek /2min, a kobiety 22 pompki /2min? Jak dla mnie to dość konkretna różnica.
Mer napisał/a:
Kobiety nie idą do piechoty ani do wojsk pancernych (mowa o BA). Jeśli idą do czołgów WP to się dziwię.
W WP kobiety są w piechocie i w czołgach.
Mer napisał/a:
Victor napisał/a:
Dlatego też kobiety w wojsku jak najbardziej, ale w logistyce, w sztabie, w służbie zdrowia, w łączności, ale nie w pododdziałach walczących.
No i (chyba) nie są?
Są.
Mer napisał/a:
Nie ma co się czepiać kobiet, tylko niesprawiedliwych regulaminów/przepisów.
Kobiet się nie czepiałem, nie czepiam i nie zamierzam czepiać. Regulaminy też nie mają tu nic do rzeczy. Ktoś w WP po prostu błędnie zrozumiał takie hasła jak "otwartość", "nowoczesność" i "równouprawnienie".
Wiek: 21 Dołączyła: 23 Kwi 2009 Posty: 32 Skąd: UK
Wysłany: 16-09-2009, 20:28
Foka napisał/a:
Masz tendencję, bo robisz to nie pierwszy raz, do przekładania wszystkiego co jest w UK na resztę świata, nie zadając sobie trudu poznania realiów tematu, o którym dyskutujesz. "Tak jest u nas i tak na pewno jest wszędzie". Nie jest.
W Polsce nie było normalnie, więc UK jest obecnie moim punktem odniesienia.
Cytat:
GPMG to inna klasa broni od PK. Jest większy i cięższy.
?
GPMG = 11kg
PK = 9kg
Czy mowa o jeszcze innym PK?
Victor napisał/a:
Czym się sugerowałaś skoro wkleiłaś obrazek, z którego właśnie wynika, że jest zróżnicowanie: mężczyźni 50 pomek /2min, a kobiety 22 pompki /2min? Jak dla mnie to dość konkretna różnica.
2 pozostałe wymagania są niewidoczne w tabelce?
Chyba, że wszystkie kobiety w armii powinny mieć ramiona i plecy jak pływaczki w NRD?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum