Witam
Tak ostatnio chodzi mi po głowie, może trochę dziwne pytanie. Ale jaka jest teraz koncepcja użycia bagnetu w walce na dzisiejszym polu walki ? Czy nadal podchodzi sie do tego jak 60 lat temu. Słyszałem że Brytyjczycy dużą wagę przykładają jeszcze do walki na tą broń.
[ Dodano: 05-01-2012, 12:32 ]
Czy to "żelastwo " jest jeszcze w ogóle potrzebne ? (jeśli można to bym prosił o połączenie postów ) .
Tak ostatnio chodzi mi po głowie, może trochę dziwne pytanie. Ale jaka jest teraz koncepcja użycia bagnetu w walce na dzisiejszym polu walki ? Czy nadal podchodzi sie do tego jak 60 lat temu.
W Wojsku Polskim pewnie się wiele nie zmieniło i założenie bagnetu na broń nadal jest wykonywane przez żołnierza, którego broń ma go w ukompletowaniu, w czasie przygotowania do ataku.
Cytat:
Słyszałem że Brytyjczycy dużą wagę przykładają jeszcze do walki na tą broń.
Oni duży nacisk kładą na aspekt psychologiczny, zwłaszcza podczas patrolowania terenu, którego ludność jest nieprzychylna. Jakby nie było, bagnet generuje dystans, zmusza do cofnięcia sie o krok.
Cytat:
Czy to "żelastwo " jest jeszcze w ogóle potrzebne ? (jeśli można to bym prosił o połączenie postów ) .
Oni duży nacisk kładą na aspekt psychologiczny, zwłaszcza podczas patrolowania terenu, którego ludność jest nieprzychylna. Jakby nie było, bagnet generuje dystans, zmusza do cofnięcia sie o krok.
Brytole w ogóle mają wypracowany sposób okazywania ludności swojego nastawienia - jeżeli chcą pokazać, że są agresywni, chodzą w pełnym szpeju, z bagnetem na broni. Kiedy sytuacja się poprawia, zdejmują bagnety. A gdy chcą pokazać lokalsom, że czują się u nich w miarę swobodnie, zamieniają hełmy na berety.
Wracając do tematu - ciężko powiedzieć, jakie znaczenie ma na współczesnym polu walki bagnet. W dobie Iraków i Afganów to trochę archaizm, poza szkołą brytyjską. Ale gdyby doszło do klasycznego konfliktu, walk w zwarciu gdzieś w terenie miejskim czy w okopach, to pewne zasady przecież się nie zmieniły. Jak to mówił Janek Kobuszewski do Wiesława Mchnikowskiego w słynnym skeczu Kabaretu Dudek pt.: "Ucz się Jasiu": "praw fizyki pan nie zmienisz...". I wg mojej wiedzy walka bagnetem jest nadal szkolona w każdej szanującej się armii, przy czym niektóre formacje kładą na to szczególny nacisk, np. wspomniani już Brytole, albo USMC.
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 05-01-2012, 14:51
Rosjanie twierdzą, że ok. 20 % strat osobowych w lokalnych konfliktach to żołnierze zabici w walce na bliski dystans ( niekoniecznie w walce wręcz, chodzi też o strzały z przyłożenia czy niemal z przyłożenia). Stąd w rosyjskiej armii kładzie się duży nacisk na walkę wręcz. Czasami dochodzi do walki wręcz na całego. Oczywiście nie jest to żadna norma, ale bywa. Jeden z takich przypadków miał miejsce w 2000 roku. Nie mam czasu teraz tłumaczyć z rosyjskiego, ale pokrótce: Rosjanie okrążyli liczące ok. 2000 ludzi ugrupowanie czeczeńskich rebeliantów. Coś poszło nie tak i "korkiem" w butelce okazała się 6 kompania 104 pułku Pskowskiej Dywizji Powietrzno - Desantowej. W większości 19 - 20 letnie dzieciaki, tuż po szkolenu. Ze względu na teren ( góry) Rosjanie nie byli w stanie dać im szybko wsparcia i zapewnili jedynie niespecjalnie skuteczną osłonę artylerii. Konkludując - doszło do walki wręcz, podobno Czeczeńcy i arabscy najemnicy atakowali falami ( starcie było niespodzianką dla obu stron, rosyjscy spadochroniarze nie zdążyli nawet się okopać). Efekt: z kompanii przeżyło dosłownie kilku żołnierzy, 84 poległo, zginęło kilkuset rebeliantów. Poniżej filmik z omówieniem całej akcji i wywiadem z ocalałymi uczestnikami starcia.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1320 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 05-01-2012, 16:09
W armii izraelskiej się bagnetów nie używa. Nie nada. verbotten.
W amerykańskiej piechocie morskiej wprowadzono niedawno nowy nóż, OKC 3S, to bagnet i utility/fighting knife. walka bagnetem i nożem weszła na stałe w Marine Corps Martial Arts Program,który jest częścią doktryny USMC.
http://en.wikipedia.org/w...al_Arts_Program
W armii izraelskiej się bagnetów nie używa. Nie nada. verbotten.
Pamiętam, że slyszałem kiedyś komentarz dotyczący bagnetów/noży w IDF; koleś stwierdził, że przy zbliżonej wadze wolą zamiast noża/bagnetu zabrać dodatkowy magazynek.
Z drugiej strony ciekawe, że IDF, które "zęby zjadły" patrolując terytoria zamieszkane przez Palestyńczyków, mają zdecydowanie odmienne zdanie w tym względzie od Brytoli, którzy rzeźbili podobny temat w Irlandii Płn.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1320 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 05-01-2012, 18:16
madmike napisał/a:
MateuszW napisał/a:
W armii izraelskiej się bagnetów nie używa. Nie nada. verbotten.
Pamiętam, że slyszałem kiedyś komentarz dotyczący bagnetów/noży w IDF; koleś stwierdził, że przy zbliżonej wadze wolą zamiast noża/bagnetu zabrać dodatkowy magazynek.
Z drugiej strony ciekawe, że IDF, które "zęby zjadły" patrolując terytoria zamieszkane przez Palestyńczyków, mają zdecydowanie odmienne zdanie w tym względzie od Brytoli, którzy rzeźbili podobny temat w Irlandii Płn.
Tak, różnica polega na tym, że Brytole wojnę partyzancką wygrali LOL :D
Generalnie, w IDFie chodzi o prawa czlowieka, opinie publiczną, konwencje jakieś tam i nade wszystko własne zasady prowadzenia walki z poszanowaniem dla drugiego człowieka.
W IDFie jest coś co się nazywa Tohar Ha'Neshek, czyli "czystość broni" i nie chodzi przy tym o czystą lufę. Tohar Ha'Neshek jest częścią wartości żołnierza IDFu. Według tej zasady, żołnierz używa swojej broni tylko w celu zmuszenia wroga do poddania się i ograniczy użycie siły do niezbędnego minimum aby uchronić się przed niepotrzebnymi stratami w ludziach czy uszczerbku dla godności i własności ludzkiej.
Tohar Ha'Neshek to też samokontrola w używaniu broni. Czasami jednak trzeba coś zbombardować ehehehehe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum