Wysłany: 19-10-2008, 16:30 "To była szansa zadania ciosu hitlerowskiej bestii"
"To była szansa zadania ciosu hitlerowskiej bestii"
Na krótko przed atakiem Hitlera na Polskę Stalin był gotów przesunąć potężne siły pod granicę polsko- niemiecką, ale W. Brytania i Francja nie były zainteresowane wejściem z nim w pakt - pisze "Sunday Telegraph".
Tygodnik powołuje się na odtajnione w Moskwie sowieckie dokumenty, których kopie widział.
Pozostawiony samemu sobie ZSRR 23 sierpnia 1939 roku zawarł pakt o nieagresji z Niemcami (Ribbentrop-Mołotow), który dawał Hitlerowi wolną rękę i przewidywał podział wojennych łupów między oba kraje. Według dokumentów odtajnionych w Moskwie w dniu 15 sierpnia 1939 roku na Kremlu doszło do spotkania radzieckiego ministra wojny marszałka Klimienta Woroszyłowa i szefa sztabu Armii Czerwonej gen. Borysa Szaposznikowa z przedstawicielami brytyjskimi i francuskimi.
Sowiecka generalicja wyraziła gotowość wysłania na granicę polsko- niemiecką 120 dywizji piechoty, 16 dywizji kawalerii, 5 tys. ciężkich dział, 9,5 tys. czołgów i 5,5 tys. samolotów, jeśli polski rząd by się na to zgodził.
Przewodniczący brytyjskiej delegacji admirał Reginald Drax, zapytany przez Rosjan, ile dywizji Brytyjczycy mogliby wystawić na froncie zachodnim przeciw Hitlerowi odpowiedział, że 16, co zaskoczyło sowiecką generalicję i uświadomiło jej, jak bardzo Zachód był nieprzygotowany do wojny z III Rzeszą.
- Pakt Ribbentrop-Mołotow nigdy nie doszedłby do skutku, gdyby oferta Stalina została przyjęta i ZSRR stałby się elementem zachodniego, antyhitlerowskiego sojuszu - sądzi oficer sowieckiego wywiadu 75-letni generał major Lew Sockow, obecnie w stanie spoczynku, który posortował ok. 700 stron odtajnionych dokumentów.
- Była to ostatnia szansa zadania śmiertelnego ciosu hitlerowskiej bestii. Stalin dał tę szansę zachodnim mocarstwom nawet po tym, gdy W. Brytania i Francja przystały na żądania Hitlera wobec Czechosłowacji - sądzi Sockow.
Jak zauważa "Sunday Telegraph", dążenia Stalina do zawarcia sowiecko-brytyjsko-francuskiego aliansu wymierzonego w hitlerowskie Niemcy są dobrze znane, natomiast z odtajnionych teraz dokumentów dowiadujemy się, jak bardzo Moskwie na nim zależało i co była gotowa do niego wnieść.
Stanowczo przeciwna aliansowi była Polska, a Brytyjczycy mieli wątpliwości co do zdolności bojowej Armii Czerwonej, osłabionej czystką na najwyższych szczeblach - pisze "Sunday Telegraph".
Ostatecznie Stalin znalazł się w obozie zachodnich aliantów, ale dopiero po tym, gdy sam padł ofiarą agresji Hitlera dwa lata później.
Z wcześniej odtajnionych dokumentów sowieckich za okres od początku 1938 roku do 1 września 1939 roku wynika, że Moskwa wiedziała o ogromnej presji wywieranej przez Brytyjczyków i Francuzów na rząd Czechosłowacji, by zmusić go do ustępstw wobec Hitlera i zrzeczenia się Sudetów.
Na krótko przed atakiem Hitlera na Polskę Stalin był gotów przesunąć potężne siły pod granicę polsko- niemiecką,
I zatrzymali by Niemców równie skutecznie jak w czasie operacji Barbarossa
i równie skutecznie jak w czasie wojny fińskiej . Sowietskim cepom się wydaje że głodnymi kawałkami będą naprawiać rzeczywistość.
Owszem były rozmowy ale zdecydowana odmowa strony polskiej zniweczyła plany. Zreszta słusznie bo było wiadomo że gdzie "Moskale" wlezą to trzeba siłą wydupcać.
Generalnie żadna rewelacja i chyba w gimnazjum o tym wspominają.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 21-10-2008, 06:48
Przede wszystkim nie była zainteresowana wchodzeniem w jakiekolwiek pakty z ZSRR Polska, i słusznie. Rosjanie cały czas mieli świadomość, że w czasie wojny polsko - bolszewickiej Pilsudski mógł się dogadać z Białymi i dobić i tak zdychającą w pewnym momencie rewolucję. Przez okres dwudziestolecia Rosjanie histerycznie bali się i nienawidzili Polski, spodziewali się ataku z naszej strony, tym bardziej, że próbowali oderwać od Polski tereny wschodnie i rozumieli, że może ich za to spotkać kontra. Rosyjskie wojska na terenie Polski jako sojusznicy... Pozwolę sobie zacytować w tym miejscu mojego dobrego przyjaciela, konika Garbuska: "Ihaha"
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 21-10-2008, 11:41
Napisz coś więcej o tym, że Pilsudski mógl się dogadać z Bialymi, bo o tym nie slyszalem
A co do wojsk rosyjskich jako sojusznicy, to one mogly być (np. Bialych), ale nie radzieckie
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 21-10-2008, 13:53
m4a1 napisał/a:
Napisz coś więcej o tym, że Pilsudski mógl się dogadać z Bialymi, bo o tym nie slyszalem
Piłsudski wolał rozmawiać z Białymi których uważał za ludzi honoru, niż z bolszewikami, niestety mimo długich rokowań z Denikinem - dowódcą Armii Ochotniczej, nie doszło do porozumienia. Denikin - jak na ironię wnuk rosyjskiego chłopa i syn polskiej szwaczki ( jego ojciec był co prawda oficerem, ale ze względu na chłopskie pochodzenie dosłużył się tylko stopnia majora) nie chciał uznać niepodległości Polski. Był zwolennikiem Rosji "od Kalisza do Władywostoku". Tak więc Piłsudski musiał zerwać rozmowy z Białymi, no bo nie było o czym romawiać. Co do bolszewików, Piłsudski wiedział, że rzucą się oni Polsce do gardła przy pierwszej okazji, ale z punktu widzenia interesu naszego kraju, ich rządy w Rosji były lepsze niż silna, "biała" Rosja, która szybko uporałaby się z nieposłuszną Polską, a przynajmniej stanowiła dużo większe zagrożenie niż komuniści, którzy musieli najpierw wygrać wojnę z własnym narodem który ich bynajmniej nie popierał. Rozmowy w imieniu Piłsudskiego prowadził z Denikinem gen. Aleksander Karnicki. Denikin w swoich wspomnieniach napisał, że "biała" Rosja upadła przez brak wspólpracy z Piłsudskim, który w pewnym momencie wstrzymał działania przeciw bolszewikom, aby ci mogli uporać się z nacierającym na Moskwę Denikinem. Nie napisał, że winien temu był on sam, bo nie chciał uznać niepodległości ani Polski, ani Ukrainy.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pytanie czy "Biała" Rosja by się tak zindustrializowała jak ZSRR?? Zakładam że nie w takim stopniu więc nie bylaby w stanie wyprodukować takiej masy czołgów co fabryki traktorów, wagonów i lokomotyw.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 23-10-2008, 07:30
W latach dwudziestych w których przecież toczyłyby się walki z białą Rosją, czołgi to nie była żadna Wunderwaffe, pełnoprawną siłą bojową była kawaleria, tylko zmieniano regulaminy ( także w Polsce) traktując konia nie jako narządzie walki ( pomijając bój spotkaniowy), a jako środek transportu na pole walki. Sytuacja zaczęła się dopiero zmieniać w latach trzydziestych. Nie było żadnych sensownych ciężarówek które mogłyby służyć do przewozu wojska ( to też dopiero lata trzydzieste). Można wymieniać długo. A carska Rosja wcale nie była taka zacofana, jaką ją przedstawiała propaganda komunistyczna. Np. produkowała żywność nie tylko dla siebie, ale i na eksport, podczas gdy komuniści cały czas balansowali na granicy klęski głodowej ( były zresztą takie w latach 20 - ych i 30 - ych, gdzie umierały w ciągu roku miliony ludzi). No i trudno przewidzieć jak rozwinęłaby się sytuacja gospodarcza w białej Rosji po I wojnie, która przecież wykazała niedostatki w rozwoju przemysłu. Może akurat położono by nacisk na tę dziedzinę? Generalnie rzecz biorąc bolszewicka Rosja miała tylko jedną przewagę nad "białą" - komuniści mieli w dupie uczucia i odczucia obywateli. Od tego, aby ich wszyscy kochali, mieli CzeKę.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Tengu znamy tylko jedną historię. Te która już była. A industrializacja w ZSRR nie odbyłaby się gdyby dalej były stosunki feudalne (i to głownie dzięki feudalizmowi w jego specyficznej przetrwalnikowej formie eksportował nadwyżki zboża). A na pewno nie w takim samym stopniu jak wielkie pięciolatki.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 23-10-2008, 12:28
Muszę Cię rozczarować, tam nie było już w zasadzie stosunków feudalnych Np. chłopi od dawna posiadali swoją ziemię, dlatego bolszewicy musieli zabierając im gospodarstwa walczyć z chłopskimi powstaniami, mordować i zsyłać do obozów pracy. Jedyne pozostałości feudalizmu przed rewolucjami 1917 r. można było wychwycić w obyczajowości, ale to dotyczyło nie tylko Rosji. Oczywiście w stosunku do państw takich jak Francja, Anglia czy Niemcy Rosja była zacofana przemysłowo, ale wcale nie bardziej niż takie np. Włochy. Ale oczywiście, masz rację, że dywagacje "co by było gdyby", to tylko snucie hipotez których nigdy nie sprawdzimy. Piłsudski wybrał jak wybrał, a efekty jego decyzji znamy. Popierając bolszewików przeciwko Białym, na bazie takich przesłanek jakimi wówczas dysponował, postąpił prawidłowo. Nie mógł przecież przewidzieć, że nie posiadające żadnego poparcia międzynarodowego państwo jakim było ZSRR, wstrząsane cały czas klęskami głodu, powodziami, buntami chlopskimi i strajkami robotników wyrośnie na światową potęgę.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 23-10-2008, 12:46
Bzdura totalna! A pakt Ribbentropp-Mołotow spisali na kolanie?
Naiwność tego tekstu poraża, ale to typowa dla Brytoli tolerancja dla Rosji i Stalina (,,wujka Soso").
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 23-10-2008, 13:30
Taaak... jakby ten numer wyszedł, to kacapy do tej pory czyściliby gąsienice swoich tanków w Tamizie. Czy to nie Anglik określił Bitwę Warszawską jako 18 decydującą o losach świata? Powiedział, czemu tak uważa? Ale np. London School of Economics jest bardziej czerwone, niż Politbiuro za Gorbaczowa...
_________________ Stosunek do broni określa dojrzałość człowieka.
GI Jane przechodzi "Hell Week" raz w miesiącu mój brat
Ciało zanurzane w wodzie po paru minutach wyśpiewa całą prawdę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum