Okręt Dywizjonu Zabezpieczenia Hydrograficznego Marynarki Wojennej w Gdyni wyruszy 6 lipca na poszukiwanie wraku ORP Orzeł. To już druga wyprawa, mająca na celu odnalezienie legendarnego okrętu podwodnego. Poprzednia odbyła się w 2008 roku.
Jak poinformował nas kmdr ppor. Ireneusz Hryciuk, oficer prasowy Dywizjonu, ORP Heweliusz w rejon zatonięcia ORP Orzeł dotrze 7 sierpnia. - Na Morzu Północnym statek spędzi tydzień na poszukiwaniach - mówi Hryciuk. - Już wcześniej nasza jednostka poszukiwała Orła wraz z okrętami holenderskimi i brytyjskimi.
Rejon poszukiwań jest bardzo duży, więc zadanie, jakie stanie przez marynarzami, będzie bardzo trudne. - Nie ukrywam, że przyda nam się dużo szczęścia - dodaje kmdr ppor. Hryciuk. - Warto jednak przypomnieć, że w maju 2004 roku inny okręt naszego dywizjonu, ORP Arctowski, odkrył na wodach Bałtyku wrak poszukiwanego od 59 lat legendarnego niemieckiego transportowca Steuben.
ORP Heweliusz wyruszy 6 lipca z Gdyni z grupą podchorążych, którzy na jego pokładzie odbędą praktyki morskie. Okrętem dowodzić będzie kmdr. ppor. Grzegorz Kokosiński. ORP Heweliusz jest przeznaczony do prowadzenia prac sondażowych przybrzeżnych i pełnomorskich oraz wykonywania prac hydrograficznych, meteorologicznych i oceanograficznych.
Pierwsza wyprawa w celu odnalezienia Orła odbyła się w 2008 roku. Ekspedycja, w której skład wchodzili członkowie Morskiej Agencji Poszukiwawczej, przygotowywała się do niej przez około trzy lata.
Statek badawczy Instytutu Morskiego w Gdańsku, r/v IMOR, przepłynął ponad 2,5 tys. mil morskich. Przeszukał przy pomocy sonarów, sondy i zdalnie sterowanego podwodnego robota obszar o powierzchni 866 km kw.
Ekspedycja znalazła m.in. wrak parowego statku handlowego z czasów II Wojny Światowej oraz wrak metalowego żaglowca. Jednak miejsce spoczynku ORP Orzeł i jego bohaterskiej załogi nadal pozostaje nieznane.
Legenda polskiej Marynarki Wojennej
ORP Orzeł, o numerze taktycznym 85A, zwodowany został 15 stycznia 1938 roku. Jednostka zbudowana była w holenderskiej stoczni De Schelde. W momencie wybuchu II wojny światowej należała do jednych z najnowocześniejszych na świecie. Okręt uzbrojony był w 12 wyrzutni torpedowych, podwójne działko przeciwlotnicze i jedną armatę przeciwlotniczą Bofors. Załoga składała się z 63 osób.
ORP Orzeł i jego załoga wsławili się wieloma bohaterskimi czynami. Dzięki nim okręt stał się legendą jeszcze podczas II wojny światowej. Bez map nawigacyjnych uciekł z internowania w Tallinie, przepłynął Bałtyk, cieśniny Sundzkie i dotarł do Anglii. W czasie służby w Royal Navy osłaniał konwoje i patrolował wyznaczone obszary. Zatopił transportowiec "Rio de Janeiro", demaskując tym samym plany inwazji Niemiec na Norwegię. Po krótkiej, ale intensywnej służbie, w połowie 1940 r. zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach na Morzu Północnym.
ORP Orzeł, o numerze taktycznym 85A, zwodowany został 15 stycznia 1938 roku. Jednostka zbudowana była w holenderskiej stoczni De Schelde.
Numer taktyczny 85A okręt otrzymał dopiero w Wielkiej Brytanii. Bezpośrednio przed wybuchem wojny "oznaczeń taktycznych" w formie wielkich białych liter malowanych na burtach okrętów już nie stosowano na polskich okrętach.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum