Rosyjski podręcznik: "Katyń to sprawiedliwa zemsta"
Mord NKWD na polskich oficerach w Katyniu był sprawiedliwą zemstą historyczną - taka oburzająca teza ma być brana pod uwagę przy tworzeniu nowego rosyjskiego podręcznika historii. Do artykułu w moskiewskim dzienniku "Wriemia Nowostiej" dotarło radio RMF FM.
Dziennik opisuje koncepcje, które powstały podczas zjazdu nauczycieli historii w Akademii Podwyższania Kwalifikacji Zawodowego Przygotowania Oświaty. Nie są one firmowane przez żadne rosyjskie ministerstwo. Jednak przerażają i świadczą o tym, że część tamtejszych nauczycieli właśnie tak chce widzieć przeszłość radzieckiej ojczyzny.
Według autorów koncepcji Katyń ma być zemstą za rzekome mordy, których dopuścili się Polacy na czerwonoarmistach wziętych do niewoli po wojnie w 1920 roku. Według tej tezy, to Polska jest inicjatorem tego, co wydarzyło się w ZSRR w 1940 roku.
Autor artykułu podkreśla, że część rosyjskich nauczycieli dąży do wybielenia zbrodni stalinowskich. Historycy chcą, by państwowy terror był traktowany jako element rozwoju państwa; środek uświęcający cel.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 25-08-2008, 19:34
Wątpię, aby coś konkretnego powstało z tej idei ( tzn. uznania Katynia jako "zemsty" za los rosyjskich jeńców z czasów wojny polsko - bolszewickiej), bo każdy historyk, także rosyjski historyk wie, że to bzdura. Cała sprawa została już dawno wyjaśniona przez polskich i rosyjskich historyków. Wspólnie.
Wersja angielska oświadczenia mieszanej polsko - rosyjskiej komisji, badającej tę sprawę:
POLISH-RUSSIAN FINDINGS ON THE SITUATION OF RED ARMY SOLDIERS IN POLISH CAPTIVITY (1919–1922)
Wersja polska:
POLSKO-ROSYJSKIE USTALENIA DOTYCZĄCE LOSÓW CZERWONOARMISTÓW
W NIEWOLI POLSKIEJ (1919–1922)
Sedno:
Dzięki rzetelnemu podejściu mogło dojść do ustalenia wspólnego stanowiska historyków polskich i rosyjskich. Uznali oni, że przedstawione źródła archiwalne są wiarygodne i miarodajne i odzwierciedlają prawdziwy obraz trudnej sytuacji sowieckich jeńców, przetrzymywanych w obozach na terenie Polski. Według ocen historyków polskich, liczba jeńców rosyjskich przetrzymywanych w polskich obozach pod koniec 1920 r. wahała się od 80 tys. do 85 tys., zaś liczba zmarłych w całym okresie działania obozów wynosiła 16–17 tys., prof. G. Matvejev szacuje zaś liczbę zmarłych jeńców na 18–20 tys. Publikacja obala tym samym rozpowszechniane często w Rosji opinie wymieniające kilkakrotnie bądź kilkunastokrotnie większą liczbę ofiar śmiertelnych wśród tej grupy ofiar wojny (40, 60 bądź ponad 100 tysięcy). Publikacja odrzuca także tezę o masowych rozstrzeliwaniach sowieckich jeńców w polskich obozach, co, zdaniem niektórych historyków rosyjskich, „uzasadniało” w oczach Stalina zbrodnię katyńską. Dokumenty źródłowe pokazują, iż przyczyną śmierci były choroby lub epidemie (tyfus, cholera, dyzenteria, grypa), które w zniszczonym wojnami kraju zbierały obfite żniwo nie tylko w obozach jenieckich, lecz także wśród walczących żołnierzy i ludności cywilnej.
Źródło cytatu jw.
Żaden z poważnych, rosyjskich historyków nie poprze tej inicjatywy, bo wykopałby sobie własnymi rękoma grób w sensie zawodowym. Zostałby uznany za czubka. Natomiast tendencje wg których Katyń to usprawiedliwiona zemsta, czy wręcz zbrodnia Niemiec o którą wstrętna Polska oskarżyła niewinne ZSRR, owszem istnieje w Rosji. I władze mogą ją wykorzystać, aby "dołożyć" Polsce, po ostatnich wydarzeniach w Gruzji.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 25-08-2008, 19:40
Każdy naród ma takich historyków i historię, na jakie sobie zasłużył. Jak mantra powraca temat "pomordowanych" jeńców z 1920 r. Rzekome "ofiary" białych "panów" w rzeczywistości zmarły podczas epidemii szkarlatyny, a reszta - zapoznawszy się autopsyjnie z "rajem proletariatu" nie miała najmniejszej ochoty do niego wracać.
Natomiast jeńcy z Kozielska, Ostaszkowa i Katynia zniknęli naprawdę. I wszelkie próby rozmycia odpowiedzialności za tę zbrodnię maja tyle sznas na powodzenie, co próby wmówienia światu, że to Gruzja napadła na Rosję, i ta musiała się bronić.
Problem Rosji polega na tym, iż geograficznie tylko znikoma cześć jej powierzchni leży w Europie, a mentalnie - żadna.
Jednego i drugiego zmienić się nie da.
Brat Dziadka zginął w Katyniu. Był w 60 ppWlkp który w Warszawie w walce z Niemcami zakończył szlak. Jak znalazl się w Kozielsku i Katyniu, podobnie jak jeden z generałów, Dowódców obrony Warszawy, nie pomiętaj nazwiska, nie mam pojęcia.
Może Ktoś pomoże?
Marek Ziaja
Jak znalazl się w Kozielsku i Katyniu... nie mam pojęcia.
Może Ktoś pomoże?
Marek Ziaja
Znalazł się w Katyniu bo widocznie zamieszkiwał na Kresach(Niemcy oddawali kresowiaków). Druga możliwość to taka, że uciekł z niewoli niemieckiej na Kresy.
Był ze Śląska, z Tarnowskich Gór, tutaj był nauczycielem, w szkole na Piniowcu. W czasie wojny do miasta wrócił jeden z sowieckiej niewoli i powiedział że Wincenty Opatz (Opatz) nie wróci bo"znaleziono przy nim wojskowy guzik". To były do połowy lat 90tych jedyny ślad o nim, przekazany mi przez Babcię. Dopiero notatka z Karty i kanadyjska strona o Katyniu spowodowały że w latach 90tych zacząłem poszukiwania. A szukałem w CAW, Archiwach Wojewódzkich, za granicą, w rodzinach katyńskich.
To może wpadł przypadkowo, a potem się przyznał że jest podchorążym plutonowym rezerwy, bo był w Kozielsku, gdzie siedzieli podchorążowie przede wszystkim.
A ten dowódca obrony Warszawy też uciekł niemcom? Musi być i jeszcze inne wytłumaczenie, tak czuję.
marek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum