Wysłany: 21-02-2008, 13:50 Dziesięciolatek przyniósł pistolet do szkoły
Dziesięciolatek przyniósł pistolet do szkoły
Uczeń jednej ze szkół podstawowych w Stalowej Woli przyniósł na lekcje pistolet. Broń okazała się sprawna, prawdopodobnie pochodzi sprzed II wojny światowej.
Jak poinformowała podkarpacka policja, dziesięciolatkowi broń zabrała nauczycielka, gdy ten chwalił się kolegom podczas lekcji. Pistolet został zabezpieczony przez policjantów, którzy ustalili, że jest to model FB Radom VIS model 3a Pat.
Pytany przez funkcjonariuszy skąd miał broń, chłopiec twierdził, że znalazł ją podczas zabawy w pobliżu domu.
z rok temu pokazywali dzieciaka, ktory na lekcje historii przyniosl H&K P7 (a nie jakis tam wykopek) i kilka sztuk iostrej amunicji- breneke, jakies posrednie i pistoletowe...
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
Ale to chyba nie jest powod do narzekan?
Jak siegam pamiecia to w 89 wszyscy chcieli aby w Polsce byly drugie USA. Tam tez dzieci nosza bron do szkoly. Wszak to niezbedny element Przysposobienia Obronnego.
_________________ Have a character instead of being character.
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 01 Maj 2007 Posty: 12 Skąd: Białystok
Wysłany: 22-02-2008, 09:06
Bylem jakis czas temu na policji gdy mi auto okradli. Podczas spisywania protokolu w rogu zauwarzylem mosina. Okazalo sie ze syn znalazł go u dziadka w piwnicy zawinietego w szmaty i zakonserwowanego. Niestety bron prawdopodobnie zamiast do muzemum trafi do przetopienia
Czasami niektorymi znaleziskami sie moze warto nie chwalic zabardzo....??
Ja pamietam jak kiedys znalazlem ze 30 sztuk naboii do kalacha w skrzynkach wyniesionych z.... jednej komendy policji gdzie mialy byc tylko zerdzewiale luski, trafilo to na oboz harcerski zeby sie dzieciaki mialy czym pobawic, na szczescie bylem szybszy od dzieciarni, ale co juz z nimi czlowiek ktory to przywiozl zrobil nie wiem....
Bylem jakis czas temu na policji gdy mi auto okradli. Podczas spisywania protokolu w rogu zauwarzylem mosina. Okazalo sie ze syn znalazł go u dziadka w piwnicy zawinietego w szmaty i zakonserwowanego. Niestety bron prawdopodobnie zamiast do muzemum trafi do przetopienia
Mosinów Ci u nas dostatek . Bardziej bym się martwił o kb Arisaka czy inne egzotyczne wynalazki znajdowane przez panów policjantów. Choć może w labolatoriach kryminalistycznych gdzie bada się broń są ludzie odpowiedzialni za zachowanie różnych perełek.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum