Wysłany: 09-05-2009, 12:11 1997 - Sandline w Nowej Gwinei
Tak ostatnio coraz głębiej wchodzę w tematy PMC i tak zamieszczam jako ciekawostkę kontrakt podpisany przed "Operation Contravene", która skończyła się porażką Tim'a Spicer'a. Dla nowych w temacie: koleś służył w armii terytorialnej w Royal Marines Comando, później dostał propozycje kontraktu w Sierra - Leone w czasie nawrotu problemów po wycofaniu się Executive Outcomes. Założył firmę i zdupił kontrakt. Następnie dostał tą ofertę, na operację w Nowej Gwinei i też zdupił. Teraz ktoś dał mu szansę i dostał największy kontrakt w Iraku (kontrakt "macierz"). Obecnie właściciel Aegis.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 10-05-2009, 12:25
Samolot?! To był An-124, więc mówiąc oględnie-taki większy samolot:)
Samolot przechwyciły Hornety i zmusiły do lądowania w RAAF AB Tindal.
Los ładunku niezany, w każdym razie Mi-24 były z Białorusi, więc zapewne zwrócono je potem tamtejszej mafii, by sprzedała je do innego miejsca, siłom miłującym pokój.
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 11-05-2009, 18:20
Strasznie mało broni krotkiej wzięli.a e kilka pistoletów Makarowa to chyba po to,żeby sobie strzelić w łeb,jak ich otoczą i skończy się amunicja do kałacha.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 13-05-2009, 07:45
Jeżeli chodzi o najemników i kontraktorów jakiś czas temu na rynku pokazała się bardzo fajna książka na ten temat napisana przez Roberta Young Pelton "Najemnicy XXI wieku".
Jest tam opisane jak powstawała część większych firm na tym rynku, jak pozyskiwali kontrakty.
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 13-05-2009, 09:24
O, nawet nie wiedziałem, że "Licenced to Kill" pojawiło się na polskim rynku... pod iście głupawym tytułem, bo Pelton w książce z takim odbiorem ochroniarza walczy. Chyba, że coś z polskiego tłumaczenia wyleciało. Niemniej jednak, książka jest bardzo dobra - a przynajmniej w oryginale, bo polskiej wersji nie czytałem.
Niemniej jednak, książka jest bardzo dobra - a przynajmniej w oryginale, bo polskiej wersji nie czytałem.
Oryginału nie czytałem, ale polska wersja jest bardzo dobra. Podoba mi się głównie to, że podejście do tematu jest jak najbardziej neutralne, pokazuje PMC zarówno z tej dobrej jak i złej strony, ale przede wszystkim udowadnia że to tacy sami ludzie jak każdy żołnierz, strażak, lekarz, tylko trochę inaczej zarabiający na życie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum