Mam pytanie bo trochę mnie męczy który z nabojów do strzelb gładkolufowych używanych przez AT jest najlepszy do odstrzeliwania zamków w drzwiach jeżeli mamy pewność ,że za drzwiami nikogo niema czy jest to „Chrabąszcz”, „Bąk” czy „Rój” bo mi się wydaje że to będzie „Chrabąszcz” ale niejestem pewien więc proszę was o wsparcie w tej decyzji.
I jeszcze jedno czy ktoś gdzieś widział na stronkach jakieś opisy broni gładkolufowej i amunicji (niechodzi o amunicje myśliwską) interesuje mnie opisy i schematy Mossberga, Benelego. Jak ktoś gdzieś coś takiego widział to też bym prosił namiary. Bo ja osobiście niemoge znaleźć. Ewentualnie jeszcze coś o GLAUBRYCIE
ogolnie chodzi mi o jak największą liczbe opisów tych modeli bo muszę u sibie zorganizować jakąś pompkę ale generalnie niemam jakotakich wymiarow ,wyglądu tych pompek itp. informacji na ich temat a cięrzko cos zrobic z pamięci. A BY SIE PRZYDAŁO
Wszyscy używamy PR PIK 98. Proszkowa amunicja dość skuteczna ali i nie do końca bezpieczna. Mało mi kiedyś łba nie urwało. Ale to tylko moja wina. zabawy mi się zachciało. Aczkolwiek kiedyś miałem problem. Nic nie dawało rady tylko 7.62mm wz.43!!!!!!!!!!!!!. Jeden strzał!!
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 18-03-2009, 16:36
Chrabąszcz i Bąk to gumowce-raczej tym zamka nie odstrzelisz.Bąk nadaje się do grania w kulki-bo ma postać gumowej kulki.Natomiast Chrabąszcz jest ok-mówiliśmy na niego gumowa breneka.Jest bardzo skuteczny przeciwko różnym świrom z niebezpiecznymi narzędziami.Boli jakby koń kopnął i siniaki długo schodzą.
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-03-2009, 21:38
Jeżeli policjant wystrzeli jakiegokolwiek Chrabąszcza z takiego dystansu, to taki funkcjonariusz może nawet iść siedzieć, za nieumiejętność używania broni i amunicji. Chrabąszcz ma pewną minimalną odległość strzelania, skądinąd oznaczoną na amunicji.
Pan teoretyk za biurka- ciekawy jestem co byś zrobił jak Pan z sikierą akatował by cię z mniej niż 5 metrów!
Isc siedziec- chyba istnieją przypadki kiedy będzie można użyć takiej broni na w/w dystansie bez obawy prawnych konsekwencji wiec nie posługuj sie ogólnikami
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-03-2009, 22:44
koala napisał/a:
Pan teoretyk za biurka
Ty widzę, inaczej niż od obrażania rozmówcy dyskusji nie potrafisz. Pomijając już fakt, że koniecznie chcesz sobie podzielić świat na dobrych i złych, oczywiście będąc głęboko przekonanym, że należysz do tych pierwszych ;)
Cytat:
ciekawy jestem co byś zrobił jak Pan z sikierą akatował by cię z mniej niż 5 metrów!
Zdradzę Ci mały sekret - nie jest trudno wymyślić sobie urojoną sytuację w której udowodnisz na siłę, że będziesz miał rację. To potrafi każdy, nawet osoba ograniczona umysłowo, bowiem absurdy wymyśla się niezwykle łatwo.
Ja się raczej zapytam, co za ciężki przypadek gamonia będzie dysponował strzelbą śrutową naładowaną Chrabąszczami w takim przypadku? To tak wracając do realnego świata i realnych sytuacji. Ale oczywiście możesz sobie powymyślać kolejne wizje, w których udowodnisz, że masz rację. Czy mam już tutaj przytaknąć, że masz, oszczędzając Ci tym kłopotu? ;)
Cytat:
chyba istnieją przypadki kiedy będzie można użyć takiej broni na w/w dystansie bez obawy prawnych konsekwencji
Tak, ekstremalne, nieistotne dla dyskusji i podkreślane jedynie przez ludzi, którzy odczuwają głęboką potrzebę czepiania się wszystkiego. I tak, potwierdzam, że w ekstremalnych przypadkach masz prawo bronić się nawet trzepaczką do dywanów.
Cytat:
wiec nie posługuj sie ogólnikami
Dobrze, będę potakiwał. Masz rację. W Twoich słowach jest prawda. Odkryłeś. Już? O to chodziło? Czy odczuwasz w tym jakąś satysfakcję? ;)
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 24-03-2009, 10:53
Remov,ja byłem tym ciężkim przypadkiem gamonia,dysponującym pompką załadowaną Chrabąszczami.Raz gościu uzbrojony był w widły,raz w siekierę i raz w kosę(taką dużą i nie osadzoną na sztorc).Strzeliłem,trafiłem i jakoś nie siedzę.Goście poza potężnymi siniakami nie odnieśli obrażeń,a ostudziło to ich mordercze zapędy dobitnie.Pewnie,można iść siedzieć,jak się bezmyślnie użyje Chrabąszcza.Nie strzela się w głowę,najlepiej w klatę,udo,biodro.Moim zdaniem Chrabąszcz to najskuteczniejszy gumowy pocisk do gładkiej lufy.Chłopaki z AT z powodzeniem używali go w czasie szturmów przypadkach zagrożenia np.przez agresywnego psa(np.stafford,pitbull,rotweiler).Błędem jest,ze po wydarzeniach w Łodzi ograniczono dostęp do pompek.Pompka z Chrabąszczami powinna być w każdym radiowozie.
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 24-03-2009, 11:08
Shunkaha napisał/a:
Remov,ja byłem tym ciężkim przypadkiem gamonia,dysponującym pompką załadowaną Chrabąszczami.Raz gościu uzbrojony był w widły,raz w siekierę i raz w kosę(taką dużą i nie osadzoną na sztorc).Strzeliłem,trafiłem i jakoś nie siedzę.
Jak już napisałem wyżej, zawsze zdarzają się poszczególne przypadki ekstremalne, działanie w stanie wyższej konieczności i tak dalej. Natomiast nie jest to regułą. Bazowanie na specyficznych przypadkach i czynienie z nich sobie podstawy do przemyśleń jest błędem, o czym pisałem koali.
Cytat:
Moim zdaniem Chrabąszcz to najskuteczniejszy gumowy pocisk do gładkiej lufy.
A tak z ciekawości, którym nabojem miałeś załadowaną ową strzelbę? Najsłabszym czy "pięćdziesiątką"?
Cytat:
Chłopaki z AT z powodzeniem używali go w czasie szturmów przypadkach zagrożenia np.przez agresywnego psa(np.stafford,pitbull,rotweiler).
I pewnie nadal to robią, przecież im tego sprzętu nie zabrano.
Cytat:
Błędem jest,ze po wydarzeniach w Łodzi ograniczono dostęp do pompek.Pompka z Chrabąszczami powinna być w każdym radiowozie.
Ograniczono ze względu - ponownie - na słabe wyszkolenie oraz, co wracało w rozmowach z policjantami, na nadużywanie Chrabąszczy. To trochę tak, jak niedawno na Zachodzie funkcjonariusze uwierzyli w niegroźne działanie taserów i zaczęli korzystać z nich bardziej niż powinni.
Jak już napisałem wyżej, zawsze zdarzają się poszczególne przypadki ekstremalne, działanie w stanie wyższej konieczności i tak dalej. Natomiast nie jest to regułą. Bazowanie na specyficznych przypadkach i czynienie z nich sobie podstawy do przemyśleń jest błędem, o czym pisałem koali.
To nie są specyficzne przypadki! Takich użyć wobec psów lub osób zagrażajacych bezpośrednio życiu lub zdrowiu zdarza się o wiele wiecej niż "klasycznych" użyć gumy przez f-szy Oddziałów prewencji lub zwykłej patrolówki. W wiekszośći to własnie takie użycia stanowią podstawę- tu poraz kolejny zycie weryfikuje twoje teorie opartę głownie na formalnych przepisach.
P.S. Oczekujesz wysokiej jakości tego co piszą twoji rozmówcy, wiec rób to samo- proponuje zapoznać się z def. Stanu wyższej koniecznosći i obrony koniecznej bo posługujesz sie tymi pojęciami niewłasciwie
REMOV napisał/a:
To trochę tak, jak niedawno na Zachodzie funkcjonariusze uwierzyli w niegroźne działanie taserów i zaczęli korzystać z nich bardziej niż powinni.
Firma Taser nie przegrała jeszcze żadnego procesu dot. tego że wypadki śmiertelene były bezpośrednim wynikiem działania urządznia a tylko niewłaściwym obsługą przez używajacych.
Witam... jestem pewien że po tej wypowiedzi co niektórzy przykleją mi łatkę... DZIEŃ BEZ LIZODUPSTWA JEST DNIEM STRACONYM... ale swe zdanie napiszę i to kolejny raz... ludzie nie czepiajcie się bezsensownych szczegułów, moim zdaniem Remov pisze z sensem i logicznie. Facet wie o czym pisze... dlatego proszę o większy szacunek do kolesia.
Na szacunek trzeba sobie zapracować nieważne czy się jest budowlańcem, księdzem czy dziennikarzem piszącym o karabinach. A zabawa w małego prokuratora (patrz parę postów wyżej) to nie jest dobry sposób łagodnie mówiąc.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 24-03-2009, 17:21
koala napisał/a:
To nie są specyficzne przypadki! Takich użyć wobec psów lub osób zagrażajacych bezpośrednio życiu lub zdrowiu zdarza się o wiele wiecej niż "klasycznych" użyć gumy przez f-szy Oddziałów prewencji lub zwykłej patrolówki.
Być może, skoro tak twierdzisz, a nie mamy tego jak zweryfikować. Niemniej jednak zwracam uwagę, że te przypadki, które opisujesz są niezgodne z przepisowym zastosowaniem amunicji, a tym samym, jak pisałem wcześniej, mogą doprowadzić w niektórych sytuacjach policjanta do sporych kłopotów.
Cytat:
W wiekszośći to własnie takie użycia stanowią podstawę- tu poraz kolejny zycie weryfikuje twoje teorie opartę głownie na formalnych przepisach.
Tutaj nie tyle chodzi o jakieś "formalne przepisy", jak twierdzisz, co właściwości samej amunicji. Było nie było nie dlatego tworzono trzy rodzaje danego naboju z różnymi ładunkami miotającymi, aby zmniejszyć, a nie zwiększyć prawdopodobieństwo, że jednak okażą się groźne dla życia - powiedzmy, że kwestii zwierząt to dotyczy w mniejszym stopniu. I stąd pisałem o "specyficznych przypadkach", przy czym nadal będę się upierał. I owszem, nawyki i przyzwyczajenia sobie, tylko, żeby pewnego dnia nie skończyło się jak w Magdalence.
Cytat:
Oczekujesz wysokiej jakości tego co piszą twoji rozmówcy, wiec rób to samo- proponuje zapoznać się z def. Stanu wyższej koniecznosći i obrony koniecznej bo posługujesz sie tymi pojęciami niewłasciwie
Nie zaglądałem do definicji od czasu, gdy zdawałem na patent strzelecki, ale skoro upierasz się, że coś jest nie tak, to być może zerknę. W każdym razie cieszę się, że znalazłeś jakiś fragment, w którym możesz mnie poprawić ;)
Cytat:
Firma Taser nie przegrała jeszcze żadnego procesu dot. tego że wypadki śmiertelene były bezpośrednim wynikiem działania urządznia a tylko niewłaściwym obsługą przez używajacych.
Jasne, masz rację. Niemniej jednak nie do wszystkich docierało, że trafiony i obezwładniony osobnik może upaść nie tak jak trzeba i stracić życie. Skądinąd prawda, że sytuacja jest podobna, jak używanie amunicji gumowej na dystansach niezgodnych z przepisowymi? Też do czasu wszystko może działać, ale jak się później tłumaczyć - "bo wszyscy tak robią"?
[ Dodano: 24-03-2009, 17:23 ]
Robal2pl napisał/a:
Na szacunek trzeba sobie zapracować nieważne czy się jest budowlańcem, księdzem czy dziennikarzem piszącym o karabinach. A zabawa w małego prokuratora (patrz parę postów wyżej) to nie jest dobry sposób łagodnie mówiąc.
Patrzę parę wiadomości wyżej i nie zauważam tego, o czym piszesz. Chyba, że nie bardzo wiesz, o co chodzi, stąd polecam może na spokojnie przeczytanie tego jeszcze raz. Powoli. I jeszcze, gdy ten drugi nie wystarczy ;)
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 24-03-2009, 18:08
Remov,piszesz o ograniczeniu dostępu do pompek,jakbyś był autorytetem i ekspertem w tej dziedzinie.a nie masz racji.Nie zawsze wystarczy gaz,kajdanki,siła fizyczna czy tzw.chwyty obezwładniające (śmiech na sali,to,co uczą na szkołach policyjnych z tzw.taktyki i techniki obezwładniania ,to żenada).To pompki nie są potrzebne jakieś tam super umiejętności i super wyszkolenie.Obsługa pompki jest prosta jak obsługa kałacha.Trzeba tylko pamiętać,żeby z gumy nie strzelać w głowę i na miękkie.Nic tak nie ostudza zapału rozwścieczonego zbója z niebezpiecznych narzędziem,jak parę strzałów z gumy po żebrach czy w d....Nie jestem Chuckiem Norrisem i nie zamierzam bawić się w chwyty obezwładniające z furiatem uzbrojonym w nóż,siekierę czy inne niebezpieczne narzędzie.Strzał z gumy w żebra to jest to właśnie.Znam sie na tym,Remov,bo robię w tej instytucji ponad 18 lat,z czego 16 na ulicy.
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 24-03-2009, 22:59
Shunkaha napisał/a:
piszesz o ograniczeniu dostępu do pompek,jakbyś był autorytetem i ekspertem w tej dziedzinie.a nie masz racji
Zawsze chętnie dowiem się czegoś nowego ;)
Cytat:
To pompki nie są potrzebne jakieś tam super umiejętności i super wyszkolenie.Obsługa pompki jest prosta jak obsługa kałacha.Trzeba tylko pamiętać,żeby z gumy nie strzelać w głowę i na miękkie.Nic tak nie ostudza zapału rozwścieczonego zbója z niebezpiecznych narzędziem,jak parę strzałów z gumy po żebrach czy w d....
Może i strzelba gładkolufowa jest prosta w obsłudze, choć i tak kilku sztuczek trzeba się nauczyć, może i parę strzałów po żebrach pomaga, natomiast trafienie w owe żebra, zwłaszcza, gdy ów zbój - jak to piszesz - rozwścieczony atakuje, do takich znowu prostych zadań nie należy. Stąd mam wątpliwości, co do strzelania na dystansach krótszych niż zalecane i to w sytuacji, gdy nie ma gwarancji, że nie trafisz w głowę i "na miękkie". Kolejne wątpliwości dotyczą, którego naboju używa się na takich odległościach.
Cytat:
Strzał z gumy w żebra to jest to właśnie.Znam sie na tym,Remov,bo robię w tej instytucji ponad 18 lat,z czego 16 na ulicy.
Wszystko fajnie, jak pisałem, tyle tylko, że znajomość rzeczy może Ci nie pomóc, gdy trafisz w coś innego niż owe żebra, celując z broni, która ma co najwyżej szczątkowe przyrządy celownicze (szyna celownicza, czasami kulkowa muszka). Bardzo się cieszę, że rozmawiam z kimś doświadczonym - hej, dlaczego nie - natomiast nadal nie rozwiałeś moich wątpliwości, podanych na wstępie. Opisujesz, co działa w sprzyjających okolicznościach, a nie zawsze. I nie wiem, czy dobrze oceniasz ryzyko błędu.
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 25-03-2009, 10:03
Remov,trzeba mieć po prostu silne nerwy i podpuścić misia z czymś tam w łapie na odległość skutecznego strzału-dla Mossberga z Chrabąszczem to np.ok.3-4 metry.Wtedy,jeśli nerwy wytrzymają(a co mają nie wytrzymać,i tak nie masz wyjścia-albo trafisz misia i osadzisz go na miejscu,albo po tobie),to masz trafienie w tę cześć ciała,która sobie wymarzyłeś ,jak w banku.Przetestowałem to na sobie-biorąc pod uwagę "ogromną"ilość szkoleń strzeleckich w Policji(2-3 do roku) stwierdziłem,że do celu trzeba strzelać z jak najbliższej odległości,kiedy jest jak największe prawdopodobieństwo trafienia.Z początku trochę dygałem,ale było wstyd przed kumplami,więc udawałem,że w zupełności panuję nad sytuacją i kontroluję ją-trafiłem raz,drugi,trzeci z gumy itd.i jakoś poszło.Oczywiście nie polecam strzelania z jak najbliższej odległości do gości uzbrojonych w ostrą broń palną,bo można się obudzić u Św.Piotra na piwie.
Zaręczam Ci,Remov,na własnym przykładzie,że przy odrobinie trochę silniejszych nerwów trafienie gościa z pompki Chrabąszczem w żebra nie stanowi problemu.Boli jak cholera,osadza na miejscu a ile daje takiemu delikwentowi do myślenia(szczególnie ,jak chwile po tym obskoczy 2 lub 3 następne Chrabąszcze w to samo miejsce lub jego okolice).
[quote="REMOV"]Stąd mam wątpliwości, co do strzelania na dystansach krótszych niż zalecane i to w sytuacji, gdy nie ma gwarancji, że nie trafisz w głowę i "na miękkie". Kolejne wątpliwości dotyczą, którego naboju używa się na takich odległościach. [\quote]
Może troche rozwieje twoje wątpliwości, wbrew temu co się myśli chrabąszcz 50 nie powoduje tak dużej penetracji w ciele człowieka nawet użyty na bardzo małych dystanasach (do około 5m). Mówiac wprost w zależności od miejsca trafienia albo powoduje siniaki (ew rozcieta skóra) albo wchodzi nieco pod skóre. Oczywiscie nie można generalizowac ze zawsze tak bedzie.
Mogę powiedzieć że widziałem jak gość w przypadku obrony koniecznej otrzymuje 10szt z w/w naboju z bardzo bliskej odległości z czego wiekszość powoduje uniego tylko siniaki a ze 2-3szt które trafiły w miejsca umięśnione nie osłonietę ubraniem wchodzą nieco pod skórę.
Oczywiscie nie rozmaiwamy tu o strzałach w głowe inne części ciała które są nie dopuszczalne z punktu widzenia formalnych przepisów.
[ Dodano: 25-03-2009, 14:24 ]
tauzen napisał/a:
Witam... jestem pewien że po tej wypowiedzi co niektórzy przykleją mi łatkę... DZIEŃ BEZ LIZODUPSTWA JEST DNIEM STRACONYM... ale swe zdanie napiszę i to kolejny raz... ludzie nie czepiajcie się bezsensownych szczegułów, moim zdaniem Remov pisze z sensem i logicznie. Facet wie o czym pisze... dlatego proszę o większy szacunek do kolesia.
Acha
Może coś wyjaśnie nikt nie powiedział że pisze bez sensu i nie logicznie, tylko w jaki sposób traktuje osoby o odmiennych poglądach i w jaki sposób z nimi rozmawia!
Kilka razy miałem przyjemność czytać komentarze REMOVA do mych wypowiedzi, nie zawsze facet zgadzał się z mym zdaniem i jakoś nie zauważyłem by mnie obraził lub poniżył... wiec nie generalizujmy... może co niektórym należy się takie traktowanie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum