Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 25-12-2010, 20:37 Glock nie strzeli z przyłożenia ?
Ostatnio padła taka opinia odnośnie problemu ze strzeleniem z Glocka z przyłożenia a konkretnie padło hasło że kiedy przyłożymy glocka i cofnie się lekko zamek to iglica się nie napnie i nie strzeli. Wystarczy minimalne cofnięcie zamka.
Czy to możliwe ? jakoś nie miałem jeszcze okazji testować.
Nieprawidlowe polozenie zamka (o kilka mm przed prawidlowa pozycja) bylo w moim przypadku raz przyczyna zaciecia. Niewprawnie przeladowalem, trzymajac zamek po odciagnieciu i hamujac jego impet w drodze powrotnej. Pistolet nie wypalil.
Mozesz powtorzyc ten eksperyment, choc nie gwarantuje sukcesu. Mozesz tez przylozyc pistolet do jakiejs makiwary, czy jak sie teraz te maty do kopania nazywaja. Tylko ja nie wiem (bo nigdy nie probowalem) czy cos sie od tego nie zepsuje (np. uzytkownik).
Ale czy przylozenie ma cos do tego? Moze co najwyzej przycisniecie lufa np. do tkanki miekkiej, ktora spowoduje to cofniecie. To mogloby byc problemem w niektorych sztukach walki pistoletem jako przedluzeniem dloni, przy jakichs trikach z wbijaniem lufy w brzuch i strzelaniem - nie wiem, czy czesto funkcjonariuszom zdarzaja sie takie interwencje. Poza tym przypadkiem ciezko mi wyobrazic sobie powod takiego zapytania. Co innego napastnik swiadomie lapiacy za zamek i pchajacy go do przodu - ale majac takie mozliwosci manewru raczej chyba wybralby naturalne wykrecenie nadgarstka ktore przy okazji zmieni linie celowania poza jego osobe.
Przy przykladaniu do potylicy, skroni lub czola nie powinno byc problemow z funkcjonowaniem Glocka.
Ostatnio zmieniony przez Krzysztof 25-12-2010, 21:03, w całości zmieniany 1 raz
hmm... coś chyba nie tak prawicie - jak zamek się cofnie 2-3mm to już chyba nie wypali - lufa przekoszona, iglica nie sięgnie spłonki, zamek się nie zarygluje i ten system - drop-safety już zadziała.
Na moje oko nie wypali - ale to takie przeczucie - jak ktoś ma możliwość sprawdzenia organoleptycznie, to byłby ciekawy eksperyment. Tylko w kasku i rekawicach spawalniczych, pożyczonym Glockiem
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 26-12-2010, 10:00
Było to testowane, po lekkim przesunięciu się zamka do tyłu lufa nie rygluje się prawidłowo i Glock nie jest w stanie oddać strzału, jak zresztą większość pistoletów nawet z systemem kurkowym. Najbezpieczniejszą bronią krótką do strzelania z przyłożenia jest rewolwer on nie ma problemu ze strzałem z przyłożenia.
Jeżeli w Glock'u lufa nie będzie zaryglowana z zamkiem (czyli zamek będzie cofnięty, a lufa przekoszona) strzał nie padnie. Wystarczy pistolet złapać za zamek od przodu i lekko go popchnąć do tyłu i broń jest rozryglowana. Jak ktoś chce się przekonać, to lepiej niech to zrobi bezstrzałowo, bo "a nóż" się zamek nie cofnie wystarczająco, żeby lufę przekosic i bubu będzie.
Kiedyś "obił mi się o oczy" element tuningowy do Glock'a, który składał się m. in. ze sprężyny powrotnej (chyba dwustopniowej zmniejszającej odrzut) i z elementu, który uniemożliwiał rozryglowania się broni, np. poprzez świadome złapanie zamka i jego cofniecie. Nie pamiętam dokładnie jakie to czary-mary tam działały ale chyba było to oparte o magnez. Jak to znajdę, to wkleję linka.
A tak poza tym, to dobry wszystkim. Jestem nowym na forum
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-12-2010, 14:02
Znaczy się są takie nakładki na szynę, do różnych pistoletów zresztą tworzące taki nieruchomy zderzak przed zamkiem właśnie, tak by chronić ów zamek przed cofnięciem się pod wpływem nacisku. Nie pamiętam nazwy firmy na szybko, ale pogooglam to wrzucę tu. O ile wiem nikt tego jakoś nie używa specjalnie, więc to chyba nie jest tak naprawdę problem który spędzać nam powinien sen z powiek. No chyba że ktoś ma zwyczaj wbijać komuś pistolet w plecy niczym na wszelkich srogich filmach.
A ten magnetyczny dynks to raczej służył do redukcji odrzutu w strzelaniu ogniem ciągłym z G po przeróbce pewnego wesołego Greka, chodzącej po jakieś 100 Euro po którejś z minionych IWA. Na ile miał chronić przez przypadkowym odryglowaniem to nie wiem, bo nie mógł być zbyt mocny, aby nie utrudniać przeładowania/kontroli.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 05-01-2011, 09:33
panowie wykonałem test na strzelnicy. I faktycznie w Glocku strzał nie pada przy powiedzmy 3-4 mm cofnięciu zamka. Jest tak jak piszecie. Inaczej trochę się sprawa ma do p99 bo tam to zjawisko jest troszeczkę lepsze ponieważ zamek musi się cofnąć nieco dalej co przy strzele z przyłożenia staje się praktycznie nie możliwe ponieważ takie cofnięcie mocne zamka uniemożliwia korpus broni. tak więc dzięki za info.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum