Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 05-04-2006, 20:34 2 zapas?
Witam
Mam pytanie dotyczące broni zapasowej. Do niedawna używałem zestawu broń długa+krótka, jednak ostatnio również w broni krótkiej miałem zacięcie podczas wyminy ognia i postanowiłem o zaopatrzenie się w 2 broń zapasową. Moje pytania brzmią następująco:
Czy Wy też używacie 2 broni zapsaowej?(fajnie gdyby wypowiedzieli się również użytkownicy którzy są w służbie )
W jakich jednostkach używa się 2 zapasów?
I 3 najbardziej mnie nurtujące, gdzie w zasadzie ten 2 zapas umieścić całego chesta mam zawalonego magazynkami, medicalem, kieszeniami na granaty, kieszenią na radio, na plecach też za dużo miejsca nie ma. Udo zajęte przez broń zapasową 2 udo przez maskę p-gaz.
Kabura gdzieś na kamizelce kosztem jakiejś kieszeni?- to jedyne co mi przychodzi na myśl...
Ja w swojej kamizelce posiadam dodatkowo wszytą kabure. W niektórych sytuacjach może okazać się przydatna.
Jeżeli bym coś do niej włożył to raczej ten sam model co na udzie. (kwestia magazynków)
Jeżeli nie chcesz niczego przerabiać pomyśl nad umieszczeniem magów na prawym ramieniu lub przedramieniu. (zakładam, że jesteś praworęczny)
Znajdze się wtedy miejsce dla dodatkowej broni.
Masz jeszcze pas.
O ile gabaryty Twojej kamizelki pozwolą na umieszczenie tam kabury.
Pomysl o szczotkowej kaburze z tylu na plecach - tam gdzie masz tasmy chesta. Jak dla mnie idealne miejsce na 2 zapas, czyli bron ostatnie szansy. Musi miec solidne zabezpieczenie - i jednoczesnie szybkie do wypiecia, bo pistolet powinien byc prostopadle do linii kregoslupa.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 05-04-2006, 21:33
Vincent napisał/a:
Jeżeli nie chcesz niczego przerabiać pomyśl nad umieszczeniem magów na prawym ramieniu lub przedramieniu. (zakładam, że jesteś praworęczny)
Znajdze się wtedy miejsce dla dodatkowej broni.
Nie jestem zwolennikeim umieszczania magazynków na przedramieniu(tylko przedramie mam wolne). Mam kamizelkę moduową więc mogę dodać jakąś kaburę tylko czy znacie jakieś takie dołączane do kamizelek? najlepiej zajmujące mało miejsca.
Vincent napisał/a:
Masz jeszcze pas.
O ile gabaryty Twojej kamizelki pozwolą na umieszczenie tam kabury.
Pas to całkiem dobre rozwiązanie ale interesują mnie jeszcze inne patenty, najlepiej ze zdjęciami. Kto i gdzie używa 2 zapasów i czy ktoś z Was ich używa?
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Mar 2006 Posty: 25 Skąd: Polska
Wysłany: 06-04-2006, 07:07
masz racjeKangur. i niech jeszcze sie pomodli:)
chyba sam nie wchodzi. zawsze jest w momencie awarii ubezpieczany. a jaki to problem zniwelować awarie? to tyle według mnie.
To ja od siebie zaproponuje jeszcze obok Pisma (jak wiadomo noszone w kieszeni, zawsze* w newralgicznych momentach zatrzymuje kulę), także różaniec. Ale koniecznie taki, żeby koraliki miały średnicę 6mm.
*) oczywiście tylko w wypadku żarliwej modlitwy i uprzedniego rozgrzeszenia udzielonego przez licencjonowanego Feldkuranta.
Czy musze punktowac absurdalnosc pytania? Mam nadzieje ze nie.
Co robi Autor jak mu sie skonczy magazynek? wyrzuca bron - i wyciąga nastepną?
Jak NPL jest tak blisko ze masz w ręku pistolet - to jak to nie zadziala - to sorry, generalnie Pismo Świete lub bóstwa pomniejsze. Z faktu ze Autor jest "obwieszony" magazynkami - wnioskuje ze mowimy o sytuacji zielonej.
Zeby była w tym wątku odrobina merytoryki:
1. komunikacja - "Empty/Awaria/kod etc. (nie ma potrzeby sygnalizopwac ze mamy problem z bronią NPL)
2. Przechyl, zamek do tyłu, zobacz co sie dzieje w komorze
- naboje w magazynku - zamek do przodu i dajesz
-pusty magazynek - zmiana
3. nie strzela semi/full-auto - przestaw regulator gazowy na pozycje Granatnik/EMERG (zalezy co masz)
4. jak nie pomaga - przeladuj recznie po kazdym strzale - przy pierwszej okazji rozkladasz i sprawdzasz sprezyny na tłoku gazowym. Jak bron wogule nie odpala - sprawdzasz iglice. Sprawdzasz kstzalt wyrzuconych łusek etc.
Generalnie pytanie dlatego nie na miejscy bo idac tym torem to przydalo nam by sie 5 pistoletow, prawda? w AT przechodzisz na zapas bo jest to SZYBSZE niz zmiana magazynka, ale nawet wtedy masz nr2 na wsparciu. W zielonej - masz 10 kumpli - wiec to ze jedna bron sie zaciela jest niewielkim problemem - przejscie na pistolet (ktorego w wojsku w 9 przypadkach na 10 nie masz i tak na stanie) jest bez sensu - masz jak najszybciej przywrocic zdolnosc bojowa broni dlugiej.
Tylko, że to dział czarny; jak byk. I obawiam się, że pytanie też tyczy to czarnej.
(Gdzie zresztą jestem sobie w stanie wyobrazić operatora z dwoma klamkami )
Co jednak nie zmienia absurdalności twierdzenia zaserwowanego nam na początku.
Jednostka w ktorej uzywano dwoch sztuk broni krotkiej byla GIGN. Ale bylo to w czasach kiedy uzywali jeszcze szeroko rewolwerow. Wtedy standardem byl rewolwer w kaburze udowej, i pistolet w kaburze na kamizelce:
Ale z tego co sie orientuje, odkad przeszli prawie calkowicie na Glocki kazdy operator ma na sobie tylko jedna klamke.
Tak to byly czasy gdy panowalo przekonanie o wiekszej niezawodnosci rewolweru. jesli ma sie dobra SPRAWDZONA (wlasnie - a jaki byl powod zaciecia?) bron i amunicje toprawdopodobienstwo zaciecia jet minimalne.
problem zaczyna sie gdy nie mamy wsparcia (kto byl na warsztatach to wie) i wtedy druga jednostka broni moze sie przydac.
Zreszta temat dwoch jednostek broni krotkiej byl dawno dawno temu walkowany na forum
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum