generalnie produkty które sa na stanie w dużej ilości to LUBAWA i MASKPOL - to musisz się pytać HR i/albo Catch22 to Ci wytłumaczy jak to działa i co jest na stanie etc.
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-01-2011, 15:34
Dodam, że od dwóch lat dostarczane są do Wojsk Lądowych kamizelki KLV i OLV produkcji Lubawy z miękkimi wkładami z polietylenu Dyneema, płyty stalowe w 5 klasie polskiej (przód + tył). Nie udało się przeforsować nowych poszyć z systemem MOLLE i z cordury, jedynie tkaninę poliestrową z IRR. Natomiast jeśli chodzi o Wojska Specjalne, to wciąż jest dużo balistyki od kamizelek Piorun produkcji ITB Moratex, często w dokupywanych w późniejszym czasie poszyciach jak np:
GROM
- oryginalne poszycia Piorun
- MOSS 25 firmy Janysport (w różnych wersjach)
- Grizzly firmy NFM
1 PSK
- oryginalne poszycia Piorun
- Grizzly firmy NFM
Formoza
- poszycia zintegrowane produkcji Janysport.
Ponad to 1PSK zakupił pod koniec 2009 kamizelki kuloodporne KWS09 produkcji Lubawy, natomiast Wojska Specjalne zamówiły ostatnio duża partię kamizelek Reccon będących głęboką modernizacją KWS 09. Wszystkie wspomniane kamizelki Wojsk Specjalnych posiadają system modułowy kompatybilny MOLLE oraz są wykonane z Cordury.
W OS ŻW w Warszawie użytkowane są kamizelki kuloodporne dla "sił specjalnych" Moratexu do których zakupiono pod koniec 2009 roku poszycia modułowe (system modułowy oparty na taśmach 20mm) firmy Janysport. To tak z grubsza, na pewno nie są to wszystkie konstrukcje.
Czy przypadkiem kamizelki DMV, OCHRA i inne stare konstrukcje nie są już wycofane z wojska?
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-01-2011, 20:13
W przypadku OLV i KLV to jest loteria czy wytrzymają ale te kamizelki nie mają* właściwie chwytu ewakuacyjnego, więc jeśli będziesz ciągnął to będziesz ciągnął najpewniej za kamizelkę taktyczną noszoną na nic - i tu znowu zależy kto i z czego ją szył... a one zwykle standaryzowane nie są poza wz.988. ktora też nie ma uchwytu dedykowanego.
Nowsze kamizelki mają uchwyty ewakuacyjne - lepsze lub gorsze, ale powinny one pozwolić za ciągnięcie bezwładnego rannego, bez rozerwania poszycia.
OCHRA oczywiście już nie jest na stanie, ale DMV może gdzieś tam leżakowac w magazynie, ostatni raz te kamizelki widziałem w 2004, a oficjalnie ich chyba nie wycofano.
*) w OLV jest taka pętelka ze sznurka na dwa palce z boku.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-01-2011, 22:54
Krzysztof napisał/a:
Przede wszystkim ludziach, ktorzy jezdza w pojazdach opancerzonych. Zaloga i desant.
Załogi Rosomaków to przede wszystkim KLV, bo inne się nie mieszczą (albo mieszczą z trudem) we włazach.
Desant to koktajl - OLV, IBA, UKO, jakieś prywatne zakupy.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Taka ogólna uwaga - to że coś spełnia normę, nie znaczy że jest dobre - z tego co się orientuje to normy balistyczne w PL mamy raczej wyśrubowane, ale należy pamiętać że szelki-dusicielki, fso 126p i rozwalające się plecaki TEŻ spełniają polską normę.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-01-2011, 17:00
Oczywiście Kangur ma rację że samo spełnianie norm nie gwarantuje obiektywnej jakości produktu - choćby dlatego że normy są wycinkowe i określają jakieś pojedyncze parametry - ochronę balistyczną przed określonym rodzajem amunicji, albo poziom reflektancji dla danego koloru. Nie da się w ten sposób określić czynników niemierzalnych czyli np. czy kamizelka zapewniajaca ochronę wg. wymagań danej normy jest lekka, nowoczesna, estetyczna i ergonomiczna, albo czy kamuflaż spełniający wymogi IRR dla jego kolorów składowych jest rzeczywiście dobrym, skutecznym kamuflażem.
Te drugie czynniki zwykle powinny określać (W)ZTT i Specyfikacja.
Taka UKO na przykład spełniała wszystkie wymogi spełniała jeśli chodzi o poziom ochrony, materiały i maskowanie - a mimo to jest wielkim, niewygodnym grzmotem o złej ergonomii. Dlaczego?
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-01-2011, 17:36
UKO netto kosztuje 5800, co nie jest ceną wyolbrzymioną biorąc pod uwagę ilość balistyki i innych duperel w komplecie (MON życzył sobie podwójne poszycia itp).
Przypomnę mniej zorientowanym że rynkowa cena samych wkładów BALCS pochłaniających mniej materiału niż te UKO wynosi ok 2200-3000 pln zależnie od materiału. Do tego dochodzą płyty i poszycia i nagle te sumy rosną.
A w tych Ubiorach nieszczęsnych ilość balistyki była już całkowicie absurdalna stąd cena.
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 26-01-2011, 05:31
najnowszą produkcja Maskpola jest rozwojowa wersja tego klockowatego uko jest niejaki Kandahar i plate Carrier Velociraptor. o ile nie pokreciłem nazw, calkiem przyzwoicie to wyglada (na zdjeciach przyznaje) jeszcze na zywo nie biegalem. Moze za jakies 10 lat sie doczekamy powszechniejszego uzycia polskiej produkcji kamizelek zintegrowanych, Aha - Ivo Hest - Guardian tez 4 kafle i QR. Prosze mnie skorygowac jesli gdzies naklamałem
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-01-2011, 08:06
Nakłamałeś.
Zarówno Kandahar, jak i Velociraptor to SYSTEMY kamizelek, w których jest plate carrier.
Żaden z tych systemów nie jest rozwojową wersją UKO, bo to zupełnie inne kamizelki (mowa o zintegrowanych).
I o ile się nie mylę, to firma z Gliwic nazywa się Iwo Hest.
Generalnie, to mogłeś sobie odpuścić pisanie tego posta...
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-01-2011, 10:22
Ok, to może wyjaśnię. Robiliśmy z kolegami zarówno Guardiana dla Iwo-Hestu, jak i Kandahar i Velociraptora dla Maskpolu.
Guardian jest z roku 2008, w pewnym sensie jego drugą generacją jest Velociraptor z roku 2010. Kandahar jest z 2009 roku i jest osobnym systemem przeznaczonym dla MON zgodnie z ich założeniami.
Kandahar jako kamizelka zintegrowana z QR wszedł jako głęboka modernizacja UKO i tak to wygląda od strony formalnej. To że to są konstrukcyjnie różne kamizelki to inna sprawa - osłona balistyczna spełnia te same wymagania jakie określono w ZTT dla UKO (poziomy ochrony).
Zarówno Kandahar jak i Velociraptor były projektowane jako wieloelementowe systemy zawierające określone elementy pakietu balistycznego (miękkich i twardych wkłądów), różne poszycia, kieszenie modułowe i torby transportowe. Nie wnikając w szczegóły balistyki powiem tak:
Kandahar jako system to 3 poszycia - duża kamizelka zintegrowana, Plate Carrier i kamizelka dla załóg. Do tego są kieszenie i nowa torba transportowa.
Velociraptor to 4 poszycia - kamizelka zintegrowana z QR, Plate Carrier z QR, Mini Plate Carrier i kamizelka niskoprofilowa (plus 2 dodatkowe warianty tej ostatniej), pas balistyczny, takież panele, zestaw kieszeni modułowych, torba ucieczkowa/amunicyjna, torba transportowa.
To co kupowano z Kandaharu to póki co kamizelki zintegrowane w określonym przez MON ukompletowaniu, moim zdaniem należałoby wprowadzić pozostałe dwa elementy systemu jak najszybciej - żeby ułatwić życie załogom pojazdów i jednostkom rozpoznawczym i aeromobilnym. A i tak podstawowym problemem będzie to jaki kto rozmiar kamizelki dostanie - bo jak dostanie za wielką (do czego nasza logistyka ma skłonności) to będzie narzekał.
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-01-2011, 11:38
W końcu XXI wiek, więc musi być postęp. Jako ciekawostkę dodam, że Reccony były zamówione w kilkunastu rozmiarach. Rozmiarówka na wzór amerykańskiej uwzględnia sylwetkę.
Niby fajnie, niby nowości, a ja się zastanawiam ile jeszcze KLV i OLV będzie zamawiało Wojska Lądowe. Ostatnie zamówienie w ramach "remontów" było w III kwartale 2010. Takie polskie ,,never ending story".
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-01-2011, 12:15
Wiesz co jest najzabawniejsze Kangurski? Oporządzenie zawsze będzie za ciężkie. Brytyjczycy przed I Wojną światową obliczyli że jakieś tam optimum to jest ok 20-22kg całości masy dla Marching Order, przy czym praktyka pokazała że ten wynik w zasadzie ZAWSZE jest przekraczany o ok 50%. Im lżejsza zrobisz balistykę i oporządzenie tym więcej śmiecia ci wrzucą na garba i będziesz się bawił równie dobrze jak "Muły Mariusza" w I w. p.n.e.
A co do OLV i KLV to zobaczymy. Myślę że to juz ostatni turnus.
Tendencja do przeladowywania jest zreszta widoczna takze w przypadku medykow, zwlaszcza poczatkujacych. Mozliwe, ze zwiazane jest to generalnie z brakiem bojowego doswiadczenia.
Przytoczyliscie przyklady najlepszych pancerzy dla zalog pojazdow. Czy te pancerze sa faktycznie wydawane zalogom?
Czy trudno jest wprowadzic do nich elementy dodatkowe (nie przerobki na poziomie konstrukcji, ale elementy wytrzymujace ciezar czlowieka)?
I gdzie moglbym takie pancerze obejrzec, obmacac i podumac nad nimi?
No bo Panowie to jest o wiele cięższy i złożony problem,
Waga na polu walki składa się z wielu elementów - najtaniej jest obniżyć masę tekstyliów. Drożej już kupić lekką amunicje lub balistykę. (Im lżej tym drożej)
Na koniec dnia - sprzęt nic nie rozwiązuje - więcej żołnierzy wróci w jednym kawałku z Afganistanu ze względu na SZKOLENIE, TAKTYKĘ i ROZPOZNANIE niż na sprzęt - najlepszy plecak medyczny nie czyni z żołnierza ratownika, najlepszy karabin nie czyni snajpera.
Najlepsza kamizelka jak jest źle skonfigurowana to też może przeszkadzać.
Symbioza i jeszcze raz symbioza - wyścigu F1 nie wygrywa najlepszy silnik, tylko najlepsza konstrukcja - a jak zawali załoga w pit-stopie to i Shumi nie pomoże. Taka analogia.
A w Polsce? Przecież my tak naprawdę nie wiemy po co jest nam Wojsko potrzebne, więc skąd mamy wiedzieć jaki sprzęt w tym wojsku jest nam potrzebny.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-01-2011, 12:50
No tak Kangur, ale chyba w naszym trzyosobowym de facto gronie nie musimy się o tych truzimach nawzajem przekonywać. Nie szkolimy tych ludzi tylko proponujemy im jakiś tam sprzęt, możliwie najlepszy wedle wiedzy, sił i środków - oraz często widzimisię Świętego Zamawiającego.
Pozostańmy więc przy szmatach i balistyce, bo jak zaczniemy patrzeć na całokształt to się pogubimy w dygresjach.
Co do KLV - nie ma tu o czym dumać - zdjęcia na sieci są. Kamizelka jest najmniejsza i najprostsza ze wszystkich 3 modeli starej generacji (OLV, KLV i DMV) i dzięki temu jako tako spełnia swoje zadania. Płyty są 2, stalowe 1 profilowe (2D), ciężkawe i umiarkowanie chroniące. Nie ma uchwytu ewakuacyjnego, są za to urocze naramienniczki, które kto może ten odpruwa. Zapięcia po bokach na rzepy, brak cummerbunda stabilizującego. Płaskie kieszenie dyspozycyjne na niewiadomoco na klacie. Da się zdjąć tylko przez głowę, cięcie ramion może sie udać, albo i nie ze względu na kevlar w środku.
Załogi pojazdów potrzebują kamizelek możliwie przylegających do ciała, bez specjalnych wodotrysków, ważna jest odłamkoodporność ze względu na możliwość odłamków wtórnych wewnątrz kadłuba. System modułowy ograniczony, bo też nie ma miejsca na obwieszanie się kieszeniami.
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-01-2011, 12:52
Krzysztof, masz na myśli Wojska Lądowe? Jeśli tak, to pewnie KLV, UKO i może Kandahar skoro teraz zakupili. Oprócz tego koszmarne ubiory strzelca http://specops.com.pl/for...anie-vt7370.htm
Jeśli nie masz tego u siebie w jednostce to ciężko będzie to obmacać na żywo. Dużo zdjęć tych kamizelek można znaleźć w internecie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum