Cóż, sam jestem przeciwnikiem oceny takich akcji na podstwie filmików, tym bardziej przez osoby takie jak ja - co w walce nie były... Ale przypomina mi to niejedną strzelanką airsoftową... Tylko się zastanawiam czy to Marines tak amatorsko to zrobili, czy my jesteśmy tacy zajebiści
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Wiek: 25 Dołączył: 22 Lut 2007 Posty: 29 Skąd: Kraków
Wysłany: 03-05-2007, 18:07
Goście faktycznie wystraszeni. Ale jak mam wchodzić do jakiejś piwnicy, z której słychać Allach akbarr a przy schodach leży RPG to pierdolę ale chyba zrobiłbym tak samo jak oni. Sam jestem graczem airsoftowym od czterech lat i za każdym razem jak schodzę do jakiejś piwnicy(w czasie gry :P) zdaję sobie z tego sprawę że jak dostanę kulkę to ok. – czekam na następną rozgrywkę. W realu tak niema. Profesjonalizm profesjonalizmem, strach strachem. Po co ryzykować?
Wiek: 25 Dołączył: 22 Lut 2007 Posty: 29 Skąd: Kraków
Wysłany: 05-05-2007, 20:44
Granatów nie użyli, bo chłopaki tak były sestrachane ze sobie pomyslały: hmmm Hopkins nie pierdol mi tu o granatach bo jeszcze nam odrzucą! to są pierdzieleni terroryści
Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 06-05-2007, 12:26
Coś tam próbowali wrzucić przez świetlik w dachu. Jednak faktycznie to za mało. Widać panika i strach wyłączyły myslenie. Kilka granatów załatwiłoby szybciej sprawe. Dziwna sprawa. Nasuwa się myśl że chłopaki często w walce nie są i szkolenie też jakoś tak nie za bardzo. Myslę że takie sytuacje normalnie są nie raz przeciwiczone. Sam zresztą wiesz Zen. u nas tak samo. Pierwsza sprawa to granaty.
Kacik złośliwosći : Amerykanie są skrzywieni przez baseball, jak jeden rzuci coś podobnego do piłeczki to inni się rzucą żeby odbić kijem i łapać
A na poważnie : w Iraku część pododdziałów piechoty to "tymczasowa piechota" czyl np. artylerzyści czy przeciwlotnicy przyuczeni do zadań piechoty. Być może zapotrzebowanie na ludzi spowodowało że ci na filmie mieli bardzo mało czasu na szkolenie i stąd taki efekt
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Tadeusz [Usunięty]
Wysłany: 09-05-2007, 12:34
eee, nie było tak źle, nie zginęli i gości dopadli to jedyny prawdziwy miernik ich skuteczności.
Ale od tego co robili biegając po budynku to aż mi ciarki chodziły po plecach.
Tylko że beżowi w piwnicy też byli na maksa obsrani, więc nie kozaczyli.
Mnie najbrdziej się podobało jak koleś biegnie trzymając giwere za chwyt pistoletowy i przypadkowo strzela w ziemię. Bajeczka
czemu nie zwrócili sie o sciagniecie tlumaza? przeciesz tamci i tak nie mogli spierdo... a jak by ich wziac do niewoli to mogli by cos wyspiewac. no chyba ze nie chcieli by z dziupli wyleźc to wtedy sruuuuu napalmem
_________________ w okopach nie ma niewierzacych..
Ostatnio zmieniony przez Foka 23-08-2007, 09:51, w całości zmieniany 1 raz
Kangur - chciales komentarza. No to prosze.
1. Kompletne zero wsparcia ze strony druzyny. Chlopkai powinni byc juz obeznani nieco z soba i nie uciekac na widok chusty, lub turbanu.
2. Ten Afroamerykanin na filmie zdaje sie pomylil calkowicie profesje - powinien miszac make w piekarni, albo co? Zobaczcie ze ucieka pierwszy z kadej sytuacji w ktorej potrzebne jest pokrycie ogniem celu.
3. Widac brak wzjemnego wspoldzialania widocznej trojki zolnierzy. Nie licze tych dwoch - moze trzech za kamera!
4. Wspierajac lufe na kawalku muru - blokujac wylokt pocisku - moze bez komanetarza - ale nie wystrzelis spocisku.
5. Chlopcy zaraz po unitarce trafiaja do raku. I - oczywiscie. Dla zabawy chca nakrecic swoje bohaterskie wyczyny, ale niezbyt to wychodzi i to co zrobili widzimy na ekranie.
Z taktycznego punktu widzenia- chyba lepiej wyszkoleni sa airsoftowcy.
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
czemu nie zwrócili sie o sciagniecie tlumaza? przeciesz tamci i tak nie mogli spierdo... a jak by ich wziac do niewoli to mogli by cos wyspiewac. no chyba ze nie chcieli by z dziupli wyleźc to wtedy sruuuuu napalmem
Hmm i po co im tłumacz?
-chłopaki wychodzić
-nie!
i po rozmowie...to juz lepiej niech "przemówią" karabinki
Tak z języczkiem uwagi...snajper762 Strzelał ktoś do Ciebie kiedyś ?
Takie pytanie...
ciekawe jakby to rozwiązały nasze świeżaki?
Pozdrawiam
_________________ Dekalog komandosa:
'Masz głowę i chuj to kombinuj'
...a z kuleczek żółtych czy tych wyczesanych białych?
Dobra nieważne nie było pytania.
Tak tak Zen.Wiem jak to powinno wyglądać ale jestem ciekaw jakby wyglądało.
Faktycznie u Wielkiego Brata z zachodu taki kryzys ze brakuje ludzi?
_________________ Dekalog komandosa:
'Masz głowę i chuj to kombinuj'
Chor.Sztab.Kałużny
zwiadowca [Usunięty]
Wysłany: 26-08-2007, 19:27
podstawa jak piszecie granat na dzień dobry w każde pomieszczenie. Tłumacz po cholerę oni i tak się nie poddają ,zero zgrania i umiejętności, rozjebało mnie i zejście na dól nikt nie ubezpieczał pomieszczenia na wprost.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum