Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 03-09-2006, 21:32
Widzę ze nikt nie jest chętny żeby zacząć to może wypada na mnie
Generalnie zadania do przygotowania rejonu umocnionego w mieście są rozległe i ciężko o nich pisać. Wszystko zależy od szacowanych sił przeciwnika, kierunków jego natarcia. A także przede wszystkim od miasta tzn. od tego jakie są budynki, drogi i wiele innych aspektów. Gdzie chcemy zatrzymać atak przeciwnika, jakie wyznaczymy sobie kierunki odwrotu, jaki "zapas". jakimi siłami się bronimy itp.
Może ktoś to ruszy bardziej lub zacznie bo narazie nie wiem jak to ubrać w miarę "schematycznie"
no i co Kolego znowu sie tutaj spotykamy - w tematach sprzetowych 60 000 odpowiedzi - w taktyce JEDNA. Wpadnij do mnie na wódke to pogadamy, a teraz ide zmieniec gearboxa, kupić sobie jakieś tanie gogle do 800PLN, buty na przecenia za 1600 a potem sciagam z usa kabure Szajs-land bo kumple od IPSC maja taka i mowia ze sa najlepsze na swiecie. na ra.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 03-09-2006, 22:35
Wzrokiem kalkulującego laika ( nigdy w życiu nie broniłem się w mieście )
Pod kątem przydatności rozpatrzyłbym budowle:
- konstrukcje płytowe z betonu zbrojonego ( trudniej rozwalić na kupkę gruzu taki budynek niż ceglany )
- unikałbym budynków położonych na zupełnym skraju terenu zabudowanego,
-unikałbym obieków charakterystycznych ( wieże, kościoły itp. ), które programowo „muszą dostać”
- sprzęt p.panc ustawiłbym w głębi pozycji raczej tak aby wchodzący napastnik MUSIAŁ eksponować się bokiem / tyłem ( boczne odnogi głównych ulic wjazdowych, wieksze bramy ustawione prostopadle do ulic itp. / dachy niższych budynków w zabudowie kamienicznej np.)
- możliwie dokładnie pokryłbym teren środkami cięższymi ( km itp. ) pokrywając skrajne sektory poszczególnych środków ogniowych
- same budynki wytypowane przygotowałbym tak jak pisał Kangur w osobnym wątku ( wypalenia , przygotowanie „powitalnych” gadżetów , , zabezpieczenie zbędnych otworów okiennych itp. )
- na części dachów przygotował bym pułapki termiczne ( beczki z czymś palnym itp., gotowe pułapki termiczne / dymne itp. Na niektórych budynkach ( niekoniecznie tych przygotowanych do stawiania w nich oporu sensu stricte ) celem utrudniania działania rozpoznawczego (obserwacja przyrządami otycznymi , termicznymi ) nplowi.
- tam gdzie to możliwe przygotowałbym kontrolowane przez odpalenie w odpowiedniej sytuacji zawały ścian czy całych budynków w poprzek ulic ( odcięcie nacierającej piechoty od sprzętu pancernego)
- własny sprzęt zmechanizowany starałbym się wkomponować w krajobraz np. stylizując na już unieszkodliwony
niewątpliwie tematu nie wyczerpałem , ale czekam na dalszą dyskusję w temacie
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 03-09-2006, 23:59
Doświadczenia w obronie przed wrogiem na swoim terenie podobnie jak mój przedmówca nie mam ale właśnie zastanawiałem się nad wyborem miejsca obrony w moim mieście.
Wybrałbym chyba jakieś osiedle blisko postawionych obok siebie budynków. Są takie z wielkiej płyty 4 piętrowe mające po 6-8 klatek. Łatwo zrobić przejście na całej lini dobre do obrony. Takie osiedla są skupiskiem takich budynków i łatwo się między nimi poruszać a ciężko wjechać np. czołgiem. Blisko do kanalizacji. Generalnie do obrony takie miejsca są moim zdaniem idealne. Poruszanie się przez wroga w takim terenie jest dla niego kłopotliwe łatwo o kontakt z każdej strony. Zawsze można wykorzystać samochody które są napełnione benzyną jako potencjalne bomby. Ustawione w różnych miejscach mogą nastręczyć przeciwnikowi dodatkowych problemów a zapalnik bezprzewodowy i kiedy wczoraj oglądałem mongolski balet urzekła mnie gracja tych przysadzistych tancerek okrażających jurty z miseczkami kumysu we wzniesionych dłoniach...
To na razie tyle co nasunęło mi się na myśl.
Pzdr
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Sprzęt Blackhawk, Gerber Tools, Inova Lights, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Hatch i inne:
Poziom abstrakcji przerósł stan. Chyba trzeba zejść do przykładów - bo ja np. sobie za chwilę wymyślę, że chcę się bawić w Nowej Hucie (polecam obejrzeć zdjęcia i plany centrum, ludzie radzieccy dobrze myśleli).
Proponuję doprecyzować: typowe komunistyczne osiedle domków jedno/dwu rodzinnych (jak u Kangura w innym wątku). Może w ten sposób, będzie łatwiej dojść do jakichś konkretów.
Jeśli to nie jest do końca jasne, to pomogę. Tu przykład tego, o czym mówimy:
Tu przykład tego o czym nie mówimy (btw. ktoś mi powie co jest na tym zdjęciu? ):
Temat zajęć: Kompanijny punkt oporu.
Siły i środki - kompania zmech, wg etatu. Rozwiązania i przesłanki taktyczne, nie techniczne.
I zanim zaczniemy bawić się AEG'ami i matchboxami, to przypomnę, że mówimy o normalnej wojnie. Wiecie - jak w tej piosence: "tanki, piechota, ogon' artileri". A jak ktoś jeszcze nie załapał, to kilka zdjęć poglądowych:
Widzicie gdzieś tam samochody pułapki?
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-09-2006, 08:30
Stopczyk z takim podejsciem do tematu mozemy podarowac sobie cala dyskusje o sprzecie do MOUT bo ani ochraniaczy ani gogli NV na twoich fotach nie ma. Miasta zdobywano bez nich wiec sa zbedne tak? Samochodow nie ma bo dawno je niemcy zajeb***.
Chyba nie złapałeś ironii.
S.
Ostatnio zmieniony przez Stopczyk 04-09-2006, 12:06, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 04-09-2006, 09:22
Stopczyk napisał/a:
Widzicie gdzieś tam samochody pułapki?
No chyba sobie S. żartujesz? Nie mówisz poważnie, nie? Wyobrażasz sobie ile od I i II wojny światowej przybyło samochodów? Co myślisz że ona pod wpływem czarodziejskiej ruszczki wszystkie znikną? Na osiedlach stoi zaparkowany, samochód na samochodzie że, ledwo jest miejsce żeby po nich chodzić.... Wszystkich co do jednego nawet po nalocie nie da sie zniszczyć... Dodatkowo można wykożystać te które są w parkingach podziemnych itp... Świat od II W się chyba trochę zmienił nie? ...
Wyobrażasz sobie coś takiego jak parking podziemny w II W światowej?-chyba musieli by przyjechać do niego wszyscy z całego miasta ...
Pzdr
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Sprzęt Blackhawk, Gerber Tools, Inova Lights, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Hatch i inne:
Wlasnie brakuje tu tez okreslenia sytuacji ogolnej, aby nie bylo niedomowien co do zakresu dzialan i natezenia wojny.
Bardziej aktualny obraz powyzszych dzialan, ktore moglyby miec u nas miejsce:
Co do samochodow, nie sadze by ich bylo duzo, gdy nadchodzi taka wojna, ludzie zaczna opuszczac miasta wraz z samochodami.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 04-09-2006, 10:00
fajny przekrój zdjec z miasta chłopaki się bawią. Ale Panowie do jasnej cholery poza nielicznymi wyjątkami o walce w miescie słyszeliście z Teleexpresu lub CSa a to troche nie to samo.
Samochody pułapki ? Fajne w czasie destabilizacji jakiejś misji. W czasie regularnej walki gdy na ulicy stoi jeszcze może jakiś samochód który się jeszcze nie pali to pierwsze co to ja bym go ostrzelał z Kapcia na moim
Berdku żeby go wysadzić potem ewentualnie zepchnął bym go na środek drogi żeby zatarasować przejazd. I tyle by było z tego samochodu.
Cytat:
Wybrałbym chyba jakieś osiedle blisko postawionych obok siebie budynków. Są takie z wielkiej płyty 4 piętrowe mające po 6-8 klatek. Łatwo zrobić przejście na całej lini dobre do obrony.
i do kogo ty będziesz z tego 4 piętra strzelał ? ? jak zapanujesz nad zabezpieczeniem takiej klatki z betonu ? ? Panowie więcej życia bo widze że cienizna was za bardzo dusi,.
Góra dwu piętrowe budynki. Małe nie blokowce 70 klatkowe. Najlepsze są osiedla domków jednorodzinnych jak napisał S.
Nie skupiajcie się nad wyborem domów w których mamy się tłuc ale głównie nad ich połączeniem w sieć obrony, nad przygotowaniem ulic zabezpieczeniem sieci kanalizacyjnej, zagruzowaniu dróg żeby odciąć dojazd dla sprzętu przeciwnika wysadzeniu paru rowów przeciwczołgowych. A nie kurwa o samochodach pułapkach.
jeszcze Rzufik w miarę coś tam kmini z tematu. Pochwałka od Dziadka
Jakkolwiek pierwszą czynnością po zajęciu będzie zorganizowanie ubezpieczeń i w miarę szczelnego systemu ognia pododdziału (włączając w to BWP). System ognia powinien być wielowarstwowy (dachy, piętra, ulice...piwnice) oraz równomierny, z uwzględnieniem rejonów ześrodkowania. Nie dające się usunąć martwe strefy należ zaminować.
Jeśli jest to możliwe (szerokość bronionego odcinka) do jednego domku jednorodzinnego średniej/małej wielkości powinna wejść drużyna piechoty zmechanizowanej. Pluton obsadza dwa/trzy domki. Kompania analogicznie sześć lub dziewięć, stanowisko dowodzenia kompanii (jeśli możliwe) umiejscowione za pozycjami poszczególnych plutonów razem z „tyłami”.
Budowle* zostają przysposobione w sposób omówiony w innym wątku. Poszczególne punkty oporu łączymy za pomocą rowów łącznikowych lub jeśli to możliwe przekopujemy się przez piwnice. Jeśli pomiędzy punktami oporu znajdują się duże przerwy (ulice) barykadujemy je wykorzystując do tego celu tramwaje, samochody... i obsadzamy żołnierzami etc. Zalepiamy tym samym luki we własnym ugrupowaniu. Każda drużyna powinna mieć ustaloną procedurę odwrotu na kolejną linię obrony (wszystko oczywiście na sygnał** d-cy kompanii)
Przedpole przygotowujemy pod kontem terenu zabudowanego (ograniczony manewr) zapory inżynieryjne*** różnych typów mają zatrzymać/zdezorganizować lub chociaż skanalizować natarcie. Innymi słowy jest tu troszkę łatwiej bo manewr nieprzyjaciela (szczególnie sprzętu ciężkiego) jest bardziej obliczalny niż w terenie otwartym. Dochodzą do tego zawalenia budowli. Zawaleń można dokonać na nacierającego nieprzyjaciela lub odpowiednio wcześniej aby zablokować dany rejon. Jeśli nie można danego obiektu (dającego potencjalną ochronę nacierającemu zawalić) należy go zaminować lub przygotować do wypalenia (fugas zapalający).
* konkretny zaprezentowany przez Stopczyka przykład optymizmem jeśli chodzi o ochronę nie napawa kiedy myślę o BM 21 lub innych („mocniejszych”) urządzeniach
** łączność w MOUT to odrębne zagadnienie
*** w wąskich uliczkach spradzałby się miny MON 100 lub 200 ze względu na swój długi i wąski zasięg działania
No chyba sobie S. żartujesz? Nie mówisz poważnie, nie? Wyobrażasz sobie ile od I i II wojny światowej przybyło samochodów? Co myślisz że ona pod wpływem czarodziejskiej ruszczki wszystkie znikną? Na osiedlach stoi zaparkowany, samochód na samochodzie
Dziki, pomyśl czasem OK?
I ludzie Ci zostawią te samochody Będą speirdalali na piechotę z tobołkiem na plecach. Oczywiście te wozy przetrwają przygotowanie artyleryjski, bo są opancerzone, tylko się tego głośno nie mówi. No i oczywiście przeciwnik nigdy nie oglądał telewizji...
I jeszcze co do opdalania zdalnego via komórki, radia, etc. Znasz pojęcie WRE? Czytałeś trochę IED w Iraku?
Jak już chcesz te samochody (co zostaną) konstruktywnie wykorzystać, to weź użyj tej benzyny do sporządzenia butelek zapających. Zapewniem Cię, że przydadzą się bardziej. Względnie jak zostanie jakiś na chodzie, to zabezpiecz jako ponadetatowy środek transportu - może się przydać. A z reszty powyciągaj apteczki, akumulatory - ustaw w poprzek jezdni, polej benzyną i podpal. Albo cytując pewną juz kultową wypowiedź - "...wymień je na drabiny, przydadzą się bardziej".
B_A napisał/a:
W czasie regularnej walki gdy na ulicy stoi jeszcze może jakiś samochód który się jeszcze nie pali to pierwsze co to ja bym go ostrzelał z Kapcia na moim
Berdku żeby go wysadzić potem ewentualnie zepchnął bym go na środek drogi żeby zatarasować przejazd.
Wiesz, może jakby to była jakaś niezła fura, to npl by go wziął na lawetę jako trofiejny...
trawa napisał/a:
Budowle* zostają przysposobione w sposób omówiony w innym wątku. Poszczególne punkty oporu (...) Każda drużyna powinna mieć ustaloną procedurę odwrotu na kolejną linię obrony
Na konkretną pozycję, warto tutaj nadmienić (bo to może być potrzebne). Pozycje zapasowe, w miarę możliwości także przygotowujemy do obrony w sposób analogiczny. Jeśli jest taka możliwość (a na osiedlach bywają obiekty wyposażone w schrony) punkt dowodzenia, kompanijny punkt opatrunkowy i zaopatrzenia lokujemy w schronach lub adaptowanych budynkach o odpowiedniej wytrzymałości.
Z wykorzystaniem BWP'ów byłbym ostrożny - ten sprzęt nie ma zbyt imponującej wytrzymałości na ogień środków ppanc, o polu manewru nie wspominając. Jeśli chcemy użyć ich "w linii", to trzeba pozycje zapasowe zawczasu i w odpowiedniej ilości przygotować.
Z i innej beczki Panowie. Czy i jaki odwód wydzielicie w opisanej sytuacji?
S.
PS
trawa napisał/a:
* konkretny zaprezentowany przez Stopczyka przykład optymizmem jeśli chodzi o ochronę nie napawa kiedy myślę o BM 21 lub innych („mocniejszych”) urządzeniach
Zależy skąd jumali materiały budowlane. Czasem można się zdiwić.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 04-09-2006, 13:10
Tak jak napisałem nigdy w życiu nie broniłem się w MOUcie i faktycznie jednak tego typu budowle jakie podałem to nie najlepszy sposób do "zakotwiczenia" sie. To były tylko sugestie i myśli na gorąco Co do samochodów to różnie bywa przecież jeśli ludzie mogli by uciekać drogą powietrzną to napewno by to robili- jak jeszcze na początku wojny w Libanie. Generalnie faktycznie patrzyłem bardziej pod kątem walki partyzanckiej, podczas regularnej wojny takie patenty jak samochody pułapki by nie przeszły
Dzięki za naprostowanie
Pzdr
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Sprzęt Blackhawk, Gerber Tools, Inova Lights, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Hatch i inne:
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 04-09-2006, 13:21
Dobra to może kilka szczegółów bo się nudno robi od suchego gadania. schematy z FMki ale nie mam po prostu swoich zdjęć musiałbym skanować.
-zabezpieczyć sieć kanalizacyjną. Tunele/kanały najlepiej zaminować wyjścia ze studzienek kanalizacyjnych zablokować również i zaninować na odciągi. uniemożliwi to wyjście jakiegoś kreta poza linie ostrzału.
-W kierunku dojścia do budynków najlepiej używać min kierunkowych można z dwóch stron. Budynki idealnie utworzą strefę śmierci wzdłuż np ulicy. najlepiej ustawioać na narożnikach budynków wykluczając pola martwe . W drzwiach przy budynkach przy jakiś zawałach umożliwiających schowanie się tam przeciwnika (wroga i nieprzyjaciela już nie ma tak apropos)
-drogi dojazdu: można poustawiać zapory czołgowe /przeciwsamochodowe jak jest na to czas lub zatarasować gruzem i drutam kolczastym dodatkowo można ustawić miny pułapki, granaty, POMZy itp.
lub wykopać wysadzić dziurę
-Dodatkowo pamiętać należy że głębokie kałuże to idealnie miejsce ustawiania min p.piech.
to na razie tyle chcecie dyskutujcie
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 125 Skąd: Ciechanów
Wysłany: 04-09-2006, 22:24
Nie bardzo mam niestety czas pisac, ale chcialbym zwrocic uwage na dosc istotna rzecz. Jesli sie bronic, to z jakiegos powodu. Warto sie zastanowic nad znaczeniem strategicznym miejsca, w ktorym decydujemy sie walczyc ( dzielnica, ciag komunikacyjny, konkretny budynek ). Nie warto sprzeczac sie czy lepszy jest blok, czy dom jednorodzinny ( dom ;) ), ale raczej " czego chce bronic?" i "jakie mam w tym miejscu mozliwosci?".
Nie warto sprzeczac sie czy lepszy jest blok, czy dom jednorodzinny ( dom ;) ), ale raczej " czego chce bronic?"
Uwaga jakkolwiek sluszna... jednak dyskusja w tym watku dotyczy aspektow technicznych. Nie skupiamy sie na tym czego bronimy ale w jaki sposob przygotowac sie do obrony. Z rozkazami sie nie dyskutuje! Zonk - przeczytaj post Torbacza. To jest wątek w założeniu o kwestiach taktycznych. Poza tym nie rozumiem o co Wam biega z tymi celami, itd... W wojsku wszystko jest proste. Żony są w domu a kurwy za płotem.
S.
Ostatnio zmieniony przez Stopczyk 05-09-2006, 02:26, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 05-09-2006, 16:15
B_A - miau pochwałka przyjęta , łepetyny używamy nie tylko do noszenia "skupiacza myśli"
Na załączonych przez Grey’a zdjęciach z "urbana" wyraźnie widać znacznie gorszy stan budynków wykonanych z cegły w stosunku do konstrukcji wielkopłytowych (zakładam że wszystko dostało po równo z artylerii), stąd nadal upieram się przy szukaniu możliwie betonowych konstrukcji , przynajmniej stropy z porządnej wielkopłytówki ( tylko problem z ew. dodatkowymi pionowymi ciągami komunikacyjnymi wewnątrz..... - zostaja tylko ciągi wentylacyjno-instalacyjne , ew windowe w wyższych budynkach )
Stopczyk przedstawił zdjęcia , biorąc pod uwagę to górne ( to co nas interesuje) i zakładając że npl wchodzi „na zdjęcie” z prawej strony ( kolor strzałki przypadkowy :P) , próbowałbym założyć coś na kształt linii obrony w zaznaczonym na zielono ciągu obiektów z przedłużeniem w górę na dwa widoczne bloki.
Na niebiesko zaznaczyłem coś co moim zdaniem wygląda obiecująco jeśli chodzi o sektory dla broni p.panc. ( zaznaczam do razu iż nie mam aspiracji by było to przerobione przeze mnie zdjęcie traktowane jako projekt obrony a tylko jako schemat który ma pokazać czy kombinuje słusznie czy raczej wysłałbym ew. powierzoną mi kompanie do nieba w tempie ekspresowym)
Pytania do Dziadków (wybaczcie sierść w treści):
Jak daleko w głębi ustawia się rezerwową druga linia obrony?
Druga linia ma już jakąś obsadę? Czy będę musiał jako d.ca oddelegować część swoich ludzi i środków na tył bo liczenie iż drugą linie obsadzą Ci co zdołają wycofać się w razie „gorąca” z pierwszej jest chyba nonsensem?
Luźno chodzi mi też po głowie taka sprawa , w tym ciągu domków który zajmujemy do obrony powinniśmy mieć obsadzone wszystkie po kolei ( zwłaszcza jeśli połączymy dodatkową komunikacją piwnice ) lub te nie obsadzone możliwie mocno przygotowane „środkami zniechęcanie opla” – ile klamotów zniechęcających ma taka komp. zmech. Jaką przewidujemy że mamy tu do dyspozycji. Bo tak luźno teoretycznie szafować można a potem okaże się że potrzebować będziemy 5 Starów wypchanych po brzegi MW/Claymorami/.MON-ami i innymi atrakcjami na każdą kompanie w linii obrony – a to chyba nadmierny optymizm się nazywa?
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 05-09-2006, 17:43
Stopczyk , ja tylko poglądowo naniosłem na fotke... te ciągi komunikacujne i tak pod różnymi kątami wzgledem siebie przebiegają i zawsze będą któreś w poprzek będą. strzałka to tylko symbol potrzebny celem ilustracji koncepcji li tylko.
Ostatnio zmieniony przez Rzufik 05-09-2006, 22:07, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 05-09-2006, 18:45
dobra schemat obrony pl zmech w miescie. Mam nadzieje ze cos bedzie widac.
Po wyznaczeniu punktu oporu, dowódca plutonu powinien wyznaczyć każdej drużynie pasy ognia, które umożliwią blokowanie lub ograniczanie podejścia przeciwnika. Oprócz punktów głównych dowódca plutonu wybiera jedną dodatkową linię na wypadek zagrożenia z innego kierunku.
Drużyny są w zasadzie wykorzystywane w jednej linii, tak aby mogły wszystkie prowadzić ogień w kierunku spodziewanego natarcia przeciwnika. W terenie zabudowanym drużyny mogą być rozdzielone pomieszczeniami lub mogą znajdować się w różnych budynkach. Ważne jest aby stanowiska drużyn nawzajem się wspierały i zapewniały zazębianie się pasów ognia, nawet jeśli linie te są rozdzielone budynkami i ścianami.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 06-09-2006, 12:36
tzn moja kompania siedzi w komplecie na 1szej linii porozstawiana odpowiendio i poinformowana o sygnałach po odebraniu których rozpoczyna przemieszczanie sie na 2 linię. Wystarczy zatem znać miejsce położenie drugiej lini , sygnał na który należy sie wycofywać i ew sygnały informujące ludzi zajmujących 2 linię że "tym razem idą nasi"
Chłopsko-rozumowo też dodałbym o rozdzieleniu posiadanych materiałów których można użyć do dodatkowego zabezpieczenia pozycji w taki sposób by nie zabrakło ich na najważniejszych kierunkach , a ew pozostawić nieosłonięte lub słabiej niż by sie chciało mieć osłonięte te miejsca na które poprostu nie bardzo jest co położyć. ( bno chyba ze mamy akurat wagon Claymorów doi wyłącznej dyspozycji )
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 06-09-2006, 14:32
hmmm zapasowe masz na myśli tak żeby jak nam sie domek pod tyłkami walił żeby wyskoczyć np do budynku na druga stronę czy powiedzmy przecznicę dalej?
czyli znowu po chłopkso rozumowemu zapasowa to pozycja nr 1,5 jakby coś za pierwszą a przed obsadzoną drugim rzutem 2 linią obrony?
Innymi słowy jak spala nam sie pozycja nr 1 , spadamy do zapasowej , i jak tam bedzie za gorąco to do następnej ,i w sumie tak długo powtarzamy ten manewr aż nie wycofamy sie na 2 linie obrony?
Boję sie że w ferworze walki nastąpiło by mocne pomieszanie celów do których mamy sie przegrupować.
Pozycja zapasowa to ...pozycja zapasowa. Ustalone miejsce wycofania się i dalszego prowadzenia walki. Chodzi o miejsce, nie siły i środki.
Przykład:
Npl położył ogień moździerzy na punkt oporu 3plz i pod jedo osłoną wprowadził do walki czołg, rażący ogniem na wprost z bliskiej odległosci jeden z budynków. D-ca 3plz wydaje 2drz rozkaz wycofania się na pozycje zapasowe.
Linia obrony w znaczeniu o jakim Ty piszesz kojarzy mi się z kolejną, obsadzoną rubieżą obrony bądź ew. z rubieżą opoźniania. A zgodę/rozkaz wycofania po pierwsze będzie wydawał przełożony, po drugie raczej nie będą to dowolnie punkty, a ustalone we wcześniejszych rozkazach rubieże/obiekty - więc nie wiem gdzie tu się można pogubić?.
Jeśli coś przekłamałem/popieprzyłem to niech B_A mnie poprawi.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 06-09-2006, 17:38
reasumując małe nieporozumienie terminologiczne:
A) 2 linia obrony to obsadzona placówka na naszych tyłach , niejako powtórzenie naszej linii w wypadku jakby npl sie przedarł lub zepchnął nas w tył,
B) zapasowa to nasze przewidziane w planach miejsca do których wycofujemy sie by dalej prowadzić walkę, kiedy sytuacjia na wyjściowej linii jest za gorąca np.
Wracamy zatem na "pole walki"
Na razie wiadomo że:
- budynki lepiej betonowe niż ceramiczne ( wytrzymałość )
- raczej mniejsze niż za duże ( mniej kłopotów z pilnowaniem i zabezpieczaniem )
- że przedpole / wejścia, przejścia, dachy, itp przygotować w miare możliowści ( co jest na stanie + to co da sie zaadoptować ze znalezisk )
- ze chatke ttrzeba przygotowac pod kątem niepalności tego co jest w środku , że okna itp też przed wrzuceniem nam niespodzianki z zawleczką tzw "lobem"
Temat przyznam mnie interesuje o tyle że w razie W. jak nie zdołam sie ulotnic z rodziną to pewnie do czegoś takiego bedzie musiało dojść...
W razie W (bez względu kto zaatakuje, a kto będzie sojusznikiem) to i tak znajdziesz się pod butem germańskich kurw... oprawców. Więc lepiej ucz się jezyka, a nie taktyki.
[ Dodano: 06-09-2006, 22:03 ]
Dobra. ale miało być taktycznie, a nie technicznie. Z braku czasu tylko kilka punktów.
1. Głębokość pozycji. Obronę organizujemy tak by poszczególne punkty oporu wspierały się ogniem. Więc raczej schodkowo a nie linearnie.
2. Unikamy sytuowania pozycji własnych w pobliżu dominujących budynków. 10 piętrowy blok ciężko zawalić czy zaminować a npl zyskuje możliwość obserwacji i rażenia w głąb naszego ugrupowania.
3. BWP zajmują pozycję za osłonami terenowymi (np. za odstrzelonym rogiem budynku), zwalczają wozy bojowe npla a z broni pokładowej rażą piechotę. Prowadzą ogien wzdłuż dróg i otwartych przestrzeni.
4. KM'y umieszczamy tak by prowadziły ogień flankujący. BWP'y też dają radę.
5. Przedpola oczyszczamy, także poprzez zawalenia (jak wyżej). Należy zwrócić uwagę na usunięcie ogrodzeń przesłaniających pole obserwacji i ostrzału - szczególnie murów).
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 06-09-2006, 22:24
generalnie obrona zaczyna się już w pierwszym momencie wykrycia przeciwnika i nie koniecznie musi ona byc z rejonów umocnionych na początku juz gdy przeciwnik jest na przedpolu można go tłuc z doraźnych stanowisk ogniowych.
Co do zapasowych stanowisk obrony to chyba S wyjaśnił. Bronimy się ale przeciwnik naciera coraz bardziej i wiadomo że przełamie naszą linię obrony. Dowódca daje sygnał do zajęcia zapasu czyli wycofania się na zgóry upatrzone pozycje lubie to określenie.
Czyli w mieście powiedzmy budynki dalej czy ulice dalej. Tam trwa reorganizacja śiły ognia przeładowanie się, opatrzenie rannych (jeżeli jest czas) i np przygotowanie kontrataku jeżeli damy rade. Jeżeli nie to pierwsze budynki w których się broniliśmy się wysadza a wali się teraz z zapasu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum