Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 26-12-2006, 18:36
No tak, do MOUT w "Operations other than war" się mogą nadawać, ale tylko dla działań specjalnych. "Zwykły" piechociniec, kawalerzysta czy spadochroniarz już by tego nie potrzebowali tak bardzo.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Warszawiak [Usunięty]
Wysłany: 26-12-2006, 22:13
Będzie potrzebował oczywiście wielu różnych rzeczy. Nota bene w wyposażeniu plutonu piechoty US Army w Dodatku "I" FM 3.06.11 występują między innymi dwie kotwiczki z linami, występuje także lekka drabina. Są również i młotki i gwoździe , piła. Względem kajdanek, które brałby Super, wystepuje 300 szt plastikowych zacisków do rur. Co prawda chodzi o szybkie łączenie elementów w czasie umacniania budynków, ale do krępowania ludzi też sie nadają. Choć dla mnie kazda racjonalnie myśląca grupa ludności cywilnej sama zwieje z obszaru walk zostawiając wszystko, chyba że nie będzie miała takiego wyjścia.
I uprzedzając pytanie Super'a o rok wydania tej FM-ki: FM 3.06.11 Combined Arms Operations in Urban Terrain, Washington 2002.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 27-12-2006, 22:56
Nie ma jak to wszyscy bazują na FMkach i wszystko co tam napisane traktują jak Biblie.
Panowie zestaw który opisuje ta FMka jest dobry ale po pierwsze to nie MOUT bo nawet nie misja stabilizacyjna. Może jakaś cicha operacja w mieście rodem z filmu Snajper. Nie raczyłbym się na niej skupiać a raczej na typowym sprzęcie który może się przydać w czasie "stabilizacji" jakiegoś obszaru zabudowanego bądź powiedzmy walk jakie miały miejsce w Faludży. Typowy szpej potrzebny przy szturmie. Lub przy obronie
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-12-2006, 00:47
jeśli to rok 2002 to spoko..oznacza to że są tam nowości z Iraku
jeśli to wyposażenie dla plutonu piechoty to da radę zabrać to ze sobą
Mimo wszystko jednak amerykance mają większe doświadczenie w MOUT niż my .....skądś się tam te pozycje wzięły ....
jednak jesli brałbym tą FM pod uwagę to należy jeszcze rozróżnić doktrynę danej armii
za plutonem US Army jadą czołgi i wsparcie lotnicze więc nie muszą targać ze sobą tyle szpeju co np. brytole....inna logistyka inna armia
wymieniony sprzęt raczej nie przyda się do szturmu ...ale do obrony owszem
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 28-12-2006, 16:04
super napisał/a:
jednak jesli brałbym tą FM pod uwagę to należy jeszcze rozróżnić doktrynę danej armii
za plutonem US Army jadą czołgi i wsparcie lotnicze więc nie muszą targać ze sobą tyle szpeju co np. brytole....inna logistyka inna armia
Powiedziałbym raczej że działają razem, a nie jadą za nimi. Współdziałanie mają tam tak połapane, że można rzecz, bez siebie wzajemnie rzadko kiedy działają. My przy nich to dzieci we mgle.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Warszawiak [Usunięty]
Wysłany: 28-12-2006, 16:33
FM jako biblia..., czemu nie, skoro polski podręcznik do walki w mieście dotyczący walki plutonu i drużyny jest ubogi i ogólnikowy. W dodatku pisany jest na podstawie... wycofanej juz FM 90.10.1, którą przejął swego czasu polski wywiad i przetłumaczył w latach 80 na nasz Ojczysty Język. Dopóki w kręgach WP, AON i Zmech nie powstanie coś takiego, dopóty u mnie na biurku w zasięgu ręki bedą leżeć: FM 7 - 8 Infantry rifle platoon and squad, FM 3.06.11 Combined arms ops in urban terrain, MCRP 3-01A Rifle Marksmanship i Ranger Handbook (wyd.1988). I nie chodzi o to, aby korzystać z tego sposobem betonowym, ponieważ nawet Yankees podchodzą do tego elastycznie wg zasady rodem z "Piratów z Karaibów" (przepraszam za mało poważne porównanie) - są to wytyczne, nie sztywno obowiązujace zasady. Nauczysz się 8 Battle Drillów i mozesz w miarę poruszać się po polu walki, to podstawa działania i póżniejszego Twojego rozwoju jako dowódcy i żołnierza.
Ze złością/wsciekłością i rozgoryczeniem stwierdzę, że nawet przed wojną było można, w odróżnieniu od stanu dzisiejszego, sięgnąć do "Walk ulicznych" ppłk. S. Roweckiego z 1928 r. które prezentowały najwyższy poziom merytoryczny. Nie bedę się rozwodził na temat opracowań AK, bo o tym możecie sobie poczytac w dziale materiały źródłowe.
Dla wszystkich którzy jednak zechcą do FM spojrzeć, podaję link pod którym znajdziecie wiekszość armijnych FM
http://www.globalsecurity...policy/army/fm/
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-12-2006, 16:56
Zenith napisał/a:
super napisał/a:
jednak jesli brałbym tą FM pod uwagę to należy jeszcze rozróżnić doktrynę danej armii
za plutonem US Army jadą czołgi i wsparcie lotnicze więc nie muszą targać ze sobą tyle szpeju co np. brytole....inna logistyka inna armia
Powiedziałbym raczej że działają razem, a nie jadą za nimi. Współdziałanie mają tam tak połapane, że można rzecz, bez siebie wzajemnie rzadko kiedy działają. My przy nich to dzieci we mgle.
ale zgodzisz się że różnica jest ..bo o to tu chodzi ....inaczej działają amerykańce inaczej inne armie..właśnie dlatego że nie muszą nosić ze sobą całego szpeju ...
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 28-12-2006, 20:06
Ale oni noszą i tak bardzo dużo ze sobą. Do tego stopnia że trudno im przyjąć "strzelecką leżąc". A jeżeli do tego dochodzą działania na pojazdach, to "checklist" rośnie imponująco. A resztę - przynajmniej w teorii - powinni mieć wkrótce po wezwaniu.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 28-12-2006, 22:30
Uprzedziłeś mnie Zen.
Co ma współdziałanie rodzajów wojsk z noszonym przez żołnierza oporządzeniem i wyposażeniem ? Czy jeżeli działają razem z czołgami czy transporterami to od razu oznacza że mogą sobie na nie załadować plecaki pełne sprzętu i nic nie nosić na garbie ? Każdy ma swoje zadanie i swój szpej który nosi, jak nie zabierze to nikt mu nie da. Przyroda.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-12-2006, 23:35
chłopaki chłopaki.....poczytajcie jak maja zorganizowaną logistykę amerykańce a jak brytole
najlepiej jest to widoczne w działaniach zielonych. ale w MOUT tez da się to zobaczyć.
Amerykance zabierają ze sobą podstawowy sprzęt ..żarcia mało lub wcale. liczy się ammo.
wszystko fajnie ale jak zostanie pluton gdzieś odcięty to chłopaki czekają aż zrzucą żarcie i wodę.
widać to po wyposażeniu. dżemojady prawie zawsze zapychają z plecakami bo wiedzą że jak coś się stanie to moga liczyć tylko na siebie.
gdzieś w Astanie grupa amerykańskich Seal natrafiła na składy amunicji w jakiejś jaskini. Nie chcieli zostawić ich i sprawdzali je po kolei. wsparcie nie dotarło. siedzieli tam osiem dni na własnych racjach. Brytole by się tym nie przejęli bo u nich jest tak zawsze.
Więc chcę zauważyć subtelną różnice w tym co może zabrać ze sobą Polski żołnierz, amerykański czy brytyjski.
Nam nie zrobią zrzutu ...trzeba wszystko tachać na własnym grzbiecie.
więc może zaczniemy od początku....
niezbędne wyposażenie do MOUT w realnych Polskich warunkach....
Super,
1. W sytuacji bojowej, wolisz mieć oporządzenie wypchane żarciem czy amunicją?
2. Nie stosowałbym formy "poczytajcie sobie" wobec niektórych osób na tym forum ;)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-12-2006, 13:09
Co rozumiesz przez sprzęt do bytowania ? Wogóle w MOUT ? ? Bo ja jak już to spałem w opanowanym budynku albo w jakimś kanale czy piwnicy. Nie budowałem szałasu
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-12-2006, 13:28
No a co ?
Ciepły jak było kiedy. Jak nie to żarło się puchy. To chyba normalne nie ? nie zawsze można działać w luksusie. A działając w MOUT zawsze się znajdzie jakieś kartony, steropian czy firanke żeby położyć pod dupe jak się idzie spać.
Widzę że troche inne warunki działania znacie. Bardziej harcerskie niż wojskowe.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 29-12-2006, 15:21
oj mylisz się ....
nie piszę o karimacie i śpiworze , ciepłych gatkach i ognisku z piosenkami...
piszę o MRE, wodzie, sraniu, ciepłej kurtce itp ..o rzeczach których brak szybko cię wyłączą z akcji..nie od dziś wiadomo że najedzony i wyspany żołnierz lepiej walczy od zmarzniętego i głodnego.
Termin odtwarzania gotowości bojowej rozumiem znasz.....
a sen na kartonie drugi tydzień z rzędu szybko obniży morale w Twojej jednostce...zgadzasz się ze mną ?
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 29-12-2006, 21:42
Super, nawiązując do twojej wcześniejszej wypowiedzi - zapewniam Cię , że nie muszę sobie doczytywać o amerykańskiej logistyce.
Jak powiedziałem wcześniej - w opracowanych "Checklist"-ach mają wyszczególnione, co ze sobą zabierają. Dla przykładu Ci powiem, że do działań na pojazdach, gdzie w "Vehicle Checklist" jest karton MRE, to do tego na checkliście indywidualnej są 2 MRE, które każdy wojnik bieże do swojego plecaka. A to że ktoś nie wziął, to jest jego sprawa. Nie jest tak, że jak ktoś zapomni wody, to zaraz wyciąga komórę: "Memory, fajf, Siara - i wszytsko jasne". Generalnie stosują się do poleceń i po prostu biorą żarcie.
I mądry żołnierz WP, żeby nie chodzić głodny, też bierze ze sobą żarcie. Słowo - klucz: "naruchać". A jak jest niemądry, to dowódca drużyny powinien mieć na niego oko, i sprawdzać go z tego.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-12-2006, 22:22
No i pojawia się tu nam kolejne słowo klucz zadanie/zarządzenie przygotowawcze gdzie zostaje omówione co kto i po co ma "naruchać" żeby było dobrze.
Innymi słowy każdy bierze m.in puchę.
A co do Twojego Super obniżania morale to nie przesadzaj. Oj widać w boju nie byleś. Kto myśli o takich pierdołach ? Wiadomo że ciepły posiłek czasem trzeba zjeść ale nie musisz codziennie nie ?
Jak trzeba to się leży z cztery dni na PO przykryty tylko siatką maskującą.
A już w mieście ?! Boże tam sobie nie naruchać czegoś pod dupe do spania to naprawdę trzeba być innym.
Warszawiak [Usunięty]
Wysłany: 29-12-2006, 23:07
Z poprzedniego wpisu broken_arrow wywnioskowałem, że był w boju. Nie wnikam w jakim.
Skoro pojawiła się tradycja na forum używania słów - kluczy, od kiedy mozna się położyć spać w budynku "opanowanym"? Chyba chodzi o budynek "zdobyty". Mimo wszystko istnieje podstawowa różnica miedzy tymi określeniami.
Rozumiem o co chodzi Superowi w jego wpisie. I ogólnie się z nim zgadzam, tyle że w warunkach długotrwałych działań nie bedziesz miał szansy niekiedy na odtworzenie gotowości bojowej. I efektem będzie to co obserwowano w czasie działań w Powstaniu - zasypianie na stojąco na stanowisku albo niemozliwość do jakiegokolwiek działania. I nie chodzi o zwykłą 6 - 8 godzinną zmianę tylko kilka dni ciągłej walki na linii (np. na Starówce czy Czerniakowie), gdzie jedynym elementem, który się zmieniał to jaki aktualnie budynek, czy ruiny obsadzasz. I działasz w systemie ostrzał/natarcie/ostrzał-bombardowanie/natarcie. I tak na okrągło.
Swoją drogą nie wiem skąd się wziął fatalny zwyczaj określenia w wojsku, oznaczającego "pozyskanie okreslonego przedmiotu sposobem dowolnym" czyli po prostu "nar....nie czegoś". W czasie konspiracji i w Powstaniu istniało bardzo eleganckie okreslenie, którego nie trzeba się wstydzić: "zorganizować coś". Może czas do tego wrócić ?:)
Ostatnio zmieniony przez Warszawiak 30-12-2006, 10:12, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 29-12-2006, 23:58
broken_arrow napisał/a:
A co do Twojego Super obniżania morale to nie przesadzaj. Oj widać w boju nie byleś. Kto myśli o takich pierdołach ? Wiadomo że ciepły posiłek czasem trzeba zjeść ale nie musisz codziennie nie ?
Jak trzeba to się leży z cztery dni na PO przykryty tylko siatką maskującą.
A już w mieście ?! Boże tam sobie nie naruchać czegoś pod dupe do spania to naprawdę trzeba być innym.
to ja już dziękuję ...przepraszam że się wtrącałem do tego wątku...nie walczyłem w Czeczenii nie byłem w Kosowie i Iraku ....(zresztą tam chyba nie prowadziliśmy działań wojennych ?bo misja stabilizacyjna to nie bój ...) więc moje doświadczenie się nie liczy...co ja głupi myślałem. przecież to nie forum gdzie dyskutuje się na takie tematy.
całe życie zajmuje mi myślenie o pierdołach...tak jakby żołnierze nigdy nie zastanawiali się czy coś dzisiaj zjedzą ...a już ciepłego coś zjeść ...to dopiero pierdoła.
pamiętam jak eski były jeszcze w kartonach i nie przypominam sobie aby było tam coś na ciepło...A skoro uważasz że Twoi ludzie mogą jeść drut kolczasty, pic napalm i spać 15 minut co 4 godziny ...to chyba wszystkiego Ci nie powiedzieli.
Jak będzie trzeba to i tydzień przeleżysz w samym gore na mokrej ziemi nawet od jutra.. tylko co potem ? myślisz że wrócisz do koszar najesz się i wykąpiesz ?
a w mieście co ....będę rekwirował tapczany, wykładziny i taborety ?
będę pamiętał aby zawsze minować takie rzeczy ...jak będę naprzeciwko Ciebie to albo zginiesz od mojej pułapki z F1 pod tapczanem albo usuniesz na stanowisku bo będziesz się bał czegokolwiek tknąć w budynku ....wtedy Twoja zwolniona reakcja nie pozwoli Ci się zorientować że ktoś podchodzi do budynku...będziesz brudny, niewyspany i głodny ....z żołnierza zrobi się zaszczute zwierze ...czy takie scenariusz może być prawdziwy ?
Ja bym tak zrobił. Dlatego chcę abyś się jeszcze raz zastanowił a nie walił tym Monowskim betonem we mnie….Uwaga piszę o co mi chodzi od kilku postów :
jestem za tym aby żołnierz podczas działań MOUT był samowystarczalny, aby nie musiał czekać na zaopatrzenie wodę i żarcie (tutaj powinna paść historia o amerykańskich chłopcach co to mają zawsze wszystkiego dużo ..ale się powstrzymam bo poprzednia była niezrozumiała i nie przyniosła zamierzonego efektu)
aby mógł prowadzić wyznaczone zadania na terenie walk długo nie martwiąc się o logistykę.
Takie rzeczy trzeba MOIM SKROMNYM zdaniem uwzględnić ..bo zmieni się wtedy ilość wyposażenia jaką będziemy zdolni przenosić. Bo tekst „zorganizujcie sobie” „naruchajcie sobie” „załatwcie sobie” nie pachnie mi nowoczesną wyszkoloną armią czy nawet zdyscyplinowaną partyzantką. (i proszę skończmy już przechwalanie się kto wie więcej o betonie za bramą WP. ja pisze jak powinno być , nie jak jest….zgodnie z tytułem wątku „niezbędne wyposażenie do MOUT” ..gdzie piszemy co powinno być a nie co ma na stanie szef kompanii)
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 30-12-2006, 10:39
Cytat:
budynku "opanowanym"? Chyba chodzi o budynek "zdobyty"
Jakbym chciał użyć zdobyty to bym użył
Cytat:
nie walczyłem w Czeczenii nie byłem w Kosowie i Iraku ....(zresztą tam chyba nie prowadziliśmy działań wojennych ?bo misja stabilizacyjna to nie bój ...)
Ja w dwóch pierwszych też nie byłem. Co do Twojej misji stabilizacyjnej to również nie wiele masz o tym pojęcia. Ja też w typowym boju nie byłem i znam garstke ludzi osobiście która była. Jednak więm jak wygląda taka sytuacja i jak człowiek wtedy myśli. Nie mylić z tym że wiem jakbym ja się zachował bo to jest dla mnie nieznane. jednak to nie zmiania faktu że z karabinem przy dupie spędziłem kilka nocy w dziwnych i trudnych warunkach.
Cytat:
będę pamiętał aby zawsze minować takie rzeczy ...jak będę naprzeciwko Ciebie to albo zginiesz od mojej pułapki z F1 pod tapczanem albo usuniesz na stanowisku bo będziesz się bał czegokolwiek tknąć w budynku ....wtedy Twoja zwolniona reakcja nie pozwoli Ci się zorientować że ktoś podchodzi do budynku...będziesz brudny, niewyspany i głodny ....z żołnierza zrobi się zaszczute zwierze ...czy takie scenariusz może być prawdziwy ?
Powodzenia. Czyli wnioskując z Twojego postu żołnierz zawsze powinien zaberać ze sobą prysznic, łóżko polowe i mikrofalówke żeby sobie zagrzać żarcie.
No cóż widać że o spaniu na burcie stara lub pod nim nie słyszałeś nawet już nie mówię o spaniu w BWPie czy innym podobnym urządzeniu do walki.
Cytat:
Bo tekst „zorganizujcie sobie” „naruchajcie sobie” „załatwcie sobie” nie pachnie mi nowoczesną wyszkoloną armią czy nawet zdyscyplinowaną partyzantką. (i proszę skończmy już przechwalanie się kto wie więcej o betonie za bramą WP. ja pisze jak powinno być , nie jak jest….zgodnie z tytułem wątku „niezbędne wyposażenie do MOUT” ..gdzie piszemy co powinno być a nie co ma na stanie szef kompanii)
No widzisz i tu pojawia się problem bo wystarczy że Twoj super wyszkolony komando który zabrał ze sobą wszystkie te przekąski, mydlo w płynie i przenośny prysznic będzie się musiał szybko wycofać i przypadkiem zostawi ten swój przybytek luksusu i zginie bo nie będzie sobie umiał naruchać kawałka steropianu pod dupe żeby się wyspać.
A jakbyś trochę więcej posiedział w jednostce poza zetą to byś wiedzial że szef kompanii ma na stanie wszystko czego sobie dusza zażyczy. Problem że tego nie wydaje
Uważasz że piszesz jak powinno być Super przesadzasz. Bo nowe eski mają już żarło na ciepło i można sobie jakoś radzić. Nikt z nas (czy to ja czy Zen) nie pisał że żarcia brać nie można i że jest to głupie ale pisanie o organizowaniu sobie miejsca do spania bo spanie na kartonie czy steropianie obniża morale to uważasz ze żołnierz to koleś ze szkółki niedzielnej.
Opowiem Ci pewną historię.
Koledzy z pierwszej zmiany naszego PKW w Iraku. Prowadzili rozpoznanie. Baza nie była jeszzce zorganizowana. Spali w starej fabryce broni. Na prawo od swojego legowiska mieli starą smierdzącą olejem tokarke a na lewo zapierdalały szczury. Jedyne o czym mysleli to duże łóżko z baldachimem które sobie kupią po powrocie do domu. I tak co noc. Ale czy to znaczy że się nie wysypiali ? Ze od rana nie wykonywali swoich zadań ?
Nie jesteś panienką że musisz mieć luksusy. chyba że się mylę...
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 02-01-2007, 19:10
Cytat:
Broken arrow napisał
Ja też w typowym boju nie byłem i znam garstke ludzi osobiście która była. Jednak więm jak wygląda taka sytuacja i jak człowiek wtedy myśli. Nie mylić z tym że wiem jakbym ja się zachował bo to jest dla mnie nieznane. jednak to nie zmiania faktu że z karabinem przy dupie spędziłem kilka nocy w dziwnych i trudnych warunkach.
odnośnie samego boju widzisz jednak że Twój poprzedni post obraca sie przeciwko Tobie. Skoro sam nie byłeś w Boju to proszę nie używaj tego stwierdzenia przeciwko Innym. Bo wiele nocy w dziwnych miejscach z bronią przy dupie to spędziła połowa tego forum chodź na wojnie nie była.
Cytat:
Broken arrownapisał
Powodzenia. Czyli wnioskując z Twojego postu żołnierz zawsze powinien zaberać ze sobą prysznic, łóżko polowe i mikrofalówke żeby sobie zagrzać żarcie.
Twoja odpowiedź ma sie nijak do cytowanej mojej wypowiedzi
Cytat:
cytat supera
będę pamiętał aby zawsze minować takie rzeczy ...jak będę naprzeciwko Ciebie to albo zginiesz od mojej pułapki z F1 pod tapczanem albo usuniesz na stanowisku bo będziesz się bał czegokolwiek tknąć w budynku ....wtedy Twoja zwolniona reakcja nie pozwoli Ci się zorientować że ktoś podchodzi do budynku...będziesz brudny, niewyspany i głodny ....z żołnierza zrobi się zaszczute zwierze ...czy takie scenariusz może być prawdziwy ?
Rozumiem że tak trudno zabrać żywność na 72 godziny, polar lub podpinkę, kurtkę gorę i małą karimatę czy poncho? Nie bierzesz tego nigdy. Zawsze szukasz styropianu?
W czasie gdy ty będziesz go szukał ktoś zdąży wyczyścić kałacha i doładować magazynki. Albo już usnąć.
Cytat:
Broken Arrow napisał
......Twoj super wyszkolony komando który zabrał ze sobą wszystkie te przekąski, mydlo w płynie i przenośny prysznic będzie się musiał szybko wycofać i przypadkiem zostawi ten swój przybytek luksusu.........
No jak masz burdel w plecaku czy na szelkach to zawsze coś zostawisz. Wyciąga się potrzebne rzeczy reszta jest spakowana. Nie znasz takiej zasady ? A w lesie też spisz na tym co znajdziesz ? W lesie tez nie mogą Cię zaskoczyć ? To co, nic nie bierzesz aby szybciej się wycofywać ?? to jak chcesz robić to 4 dniowe rozpoznanie pod siatką maskującą ? W oparciu o to co znajdziesz ? To przecież podstawowy sprzęt. U nas jest taka pogoda a nie inna i w dzisiejszych warunkach działanie kilkudniowe w mieście bez takiego sprzętu może doprowadzić Cie do wychłodzenia czy nawet hipotermii. Przecież działając czy nawet przemieszczając się wytwarzasz olbrzymie ilości ciepła. Na zwykłym mundurze ta wilgoć zostanie. Nawet jak używasz bielizny termoaktywnej (polecam) to zewnętrzna warstwa będzie mokra pod kamizelką. Teraz po walce siadasz w zdobytym budynku, juz po warcie i masz kilka godzin „wolnego”(stanowiska obsadzone nie czepiać sie )) Broń wyczyściłeś,załadowałeś magi, sprawdziłeś granaty i resztę szpeju. teraz byś coś zjadł i odpoczął bo nie wiadomo kiedy znów będzie taka okazja. Zauważ że mokry mundur już zaczyna wychładzać Twoje ciało. Wiem wiem używasz gore. Ale podczas intensywnego działania w mundurze z membraną traci ona swoją sprawność..pory sie zatykają a na podszewce zostają bakterie...czym to skutkuje ..po kilku dniach w samym gore śmierdzisz jak nie myty menel....czuć Cię z daleka. A gore przestaje działać ..woda leje sie tak w środku jak na zewnątrz.. Moralne słabną ..bla bla bal dalej Cie nie zainteresuje... Teraz możemy zrobić to na dwa sposoby. Ty idziesz szukać styropianu. Jak już go znajdziesz (a gdzie w takim normalnym budynku mieszkalnym czy biurowym może być styropian. Wiem wiem czepiam sie ..szukasz jeszcze wykładziny, kartonu, desek..ale zauważ że nie możesz chadzać po całym budynku w poszukiwaniu czegoś do spania). Teraz tylko małe pytanko ? W ilu zazwyczaj działasz ? Jak to mała grupa to spoko. będziecie się zmieniać na tej wykładzinie. Ale jak nagle trzech-4-5 operatorów będzie łazić po całym pietrze szukając kawałka czegoś na czym mogą się rozłożyć to będzie to nie tylko komicznie wyglądano ale także może sie przyczynić do strat, wejścia na minę pułapkę itp.
Dobra, jak już znajdziesz to na czym możesz sie położyć, to przemówię teraz do Twojej wyobraźni;
to budynek w którym nie ma już dawno okien, spisz na korytarzu w którym hula wiatr, pogoda jak dziś za oknem. Zbiera się na śnieg. Temperatura w nocy spada poniżej zera. Leżysz na kawałku styropianu.....
nie wiadomo czy długo będziesz tam leżał...czekacie na rozkazy.
Nie sądzisz że np. Kurtka puchowa ważąca 1250 gram czy śpiwór nie była by dobrym rozwiązaniem? Jak nie to polecam podpinkę do poncha. Ten sprzęt waży niewiele więcej niż kilogram, nie zajmuje dużo miejsca a w takich działaniach może się przydać ...nawet bardzo.
Tobie się nie podoba taki pomysł ..to już wiemy . Niech teraz wypowiedzą się inni.
Czy warto brać takie rzeczy ?
Ciepła kurtka , poncho, mały śpiwór, może worek gore ? (chodź ten ostatni jest dużo cięższy od śpiwora puchowego a przed deszczem nie trzeba sie chronić aż tak bardzo w budynkach ..raczej wiatr i zimno nam przeszkadza)
racje żywnościowe na ciepło?
Wiem że są już Polskie ale czy są wydawane ?
Moim zdaniem w oporządzeniu czy w małym plecaku ..generalnie pod ręką powinna być porcja na 72 godziny. Ale taka custom specjalnie przygotowana bez zbędnych bajerów. A jak nie to najmniej ze dwie MRE.
Inny sprzęt do gotowania?
Standardowy podgrzewacz z Polskiej Eski to dobry patent na survival. Mała maszynka na gaz i butla 250 gr wystarczy przy oszczędnym gotowaniu na tydzień na dwie osoby.
brać ?
Czasem nie ma co jeść ale napić się ciepłej herbaty czy nawet wody to jest dopiero luksus.
Cytat:
broken arrow napisał
A jakbyś trochę więcej posiedział w jednostce poza zetą to byś wiedzial że szef kompanii ma na stanie wszystko czego sobie dusza zażyczy. Problem że tego nie wydaje
Czy Twój szef kompani ma na stanie zestaw breachera. Taki profesjonalny na plecaku(stelażu) z łomem, młotem i nożycami ? Ma diaxa na stelażu? Ma worki goretexowe na śpiwór czy tłumiki do Twojej regulaminowej broni ?
Nie zaciemniej mi tu w tym temacie i nie obracaj kota ogonem Wszyscy wiedza jak jest.
I nie jestem panienką.....
teraz powróćmy do głównego wątku.
Poniżej lista do dyskusji;
Osobisty
wygodny dopasowany mundur z rzepami na oznaczenia IR
zapas wody (stawiam na najmniej 4 liry przy sobie -trzy w camelu jeden w manierce lub dwa w camelu dwa w manierce)
hełmy kevlarowe- z pokrowcami lub malowane z oznaczeniami IR z latarka (chyba że mamy ja zamontowaną gdzie indziej..po co ? Do pracy na umocnieniach w nocy, w piwnicy przy innych nocnych zadaniach kiedy bron mamy na pasie, hełm na głowie a ręce zajęte..polecam czołówkę)
maski pgaz, (w mądrych pokrowcach które można szybko odpiąć- na udzie czy w kamizelce)
gogle. (byle nie Bolle T800)
małe lusterka (składane -mogą być takżę większe na grupę)
ochraniacze na kolana, łokcie ( moim zdaniem na lokcie nie sa az tak konieczne ..na kolona niezbedne)
granaty dymne w większej ilości ( pytanie ile możemy ich zabrać ? Po dwie sztuki ?)
zwiększona ilość amunicji (12 magazynków)
multitool i nóż
latarka osobista (polecam modele diodowe)
latarka na broń (też markowy produkt ...słaba latarka będzie miała kiepski odbłysnik i przez to bedzie puszczała krzywy zdeformowany promień, bedzie też miała mniejszą wytrzymałosć
dodatkowo ze dwa zapasy baterii do niej. Nie polecam żadnych kabli z włącznikiem. Wystarczy ja ma włącznik chwilowy. Do MOUT w sam raz)
kolimator/holograf ( jedno lub drugie ...tez sprawdzonej dobrej firmy )
stopery do uszu (a może aktywne słuchawki ?)
światła chemiczne (ilosć duża ..zielone i czerwone )
oznaczenia IR (na chełm, ramiona, na tył oporzdzenia czy kołnierz)
plastikowe kajdanki (moga byc opaski elektryczne ..posłużą do budowy umocnień)
rękawiczki skórzane do pokonywania przeszkód
lekkie rekawiczki np.nomexowe z całymi palcami. (budynki mają mnóstwo dziwnych miejsc w których leży szkło i różne inne badziewia. Od małego przecięcia można mieć zakazenie ataka rekawiczka uchroni przed powazniejszym urazem)
-Racja 72 godzinna (kombinowane MRE)
-mały spiwór, poncho, podpinka pod poncho lub worek goretexowy zależnie od preferencji użytkownika i miejsca w plecaku i samego plecaka (zalezne także od zadania)
-apteczka osobista + kilka opatrunków
-radio
-mała składana karimata (lub zwykła rolowana) albo rosyjski patent na karimatę przy dupie
-kamizelka która to wszystko pomieści + zaleznie od zadania mały (20-30-40 l plecak) lub duży (50-60-85-95-120L)
zespołowy do przenoszenia
dobry łom - do wybijania strzelnic i przebijania stropów ( ale razem z młotem i nozycami na specialnym stelażu do przenoszenia)
gwożdzie - do wbijania w drzwi i blokowania klatek schodowych
apteczka zespołowa +nosze
wzmacniacze antenowe
kabel do łączności pomiędzy punktami oporu
spray lub kreda do malowania znaków na budynkach
peryskop zwiadowcy(albo inne środki obserwacyjne; monokular, luneta obserwacyjna, lornetka)
FLAGI lub inne znaczniki (także IR) do oznaczania własnych pozycji,
miny
MW do robienia przejść i wywalania drzwi
noktowizory nagłowowe, celowniki noktowizyjne
dobre mapy terenu
GPS?
gazy łzawiące
lina z kotwiczką
RPG
granatniki 40 mm z rózną amunicją
zespołowy do przewożenia( można go tez znaleźć lub wykorzystać zdobyczny)
siatka ogrodzeniowa - do detonowania RPG przed strzelnicami + bloker na granaty
benzyna - zeby wypalac budynki przed przygotowaniem do obrony
wiadro+sznurek - do dystrybucji amunicji pomiędzy pionami w budynkach
mokre koce na stanowiskach ogniowych
Pomógł: 2 razy Wiek: 68 Dołączył: 07 Maj 2005 Posty: 267 Skąd: Polska
Wysłany: 02-01-2007, 21:41
Mega fajny post Super. Własnie za to lubie to forum.
Na początek pytanie o rosyjski patent z karimatą. Cóż to takiego ?
Warszawiak [Usunięty]
Wysłany: 05-01-2007, 23:14
Wpis jest istotnie rozbudowany i mimo zamierzenia, jest wielowątkowy. Proponuję jeszcze raz, aby wyróżnić poszczególne warianty wyposażenia w zależności od zadania:
a) szturm budynku,
b) obrona budynku.
Wyróżniłeś też, zupełnie prawidłowo, wyposażenie na różnym szczeblu (indywidualne, drużyny, plutonu). Oddzieliłbym także i potraktował osobno problem uzbrojenie.
Super, z tą benzyną i wypalaniem budynków nie przesadzałbym. Jeśli trafisz na drewniane stropy (np. w starym budownictwie) to spalisz cały budynek i zostana ci ściany nośne. Nawet przy konstrukcji ścianowej budynku jesteś w stanie osłabić ściany na tyle, że w przypadku ostrzału zaczną ci sie składać na głowę. Szkieletowa (beton i stal) wytrzyma, ale wtedy (jak i w pozostałych przypadkach) pozostaje problem stygniecia budynku po wypaleniu, pomijam problem zniszczenia dużej ilości materiału, który możesz wykorzystać do fortyfikacji budynków. I wcale sie Super nie czepiam.
Bo wiele nocy w dziwnych miejscach z bronią przy dupie to spędziła połowa tego forum chodź na wojnie nie była.
Ciekawe tylko co Bronia wtedy przy tej dupie robiła :D Nie przesadzaj Super SpecOps to nie tajne stowarzyszenie najemników z Kambodży.Jest kilku ciekawych ludzi i jest kilku ciekawskich ludzi.Każdy coś tam wie kazdy dorzuci swoje 3 grosze i tak sie kula do przodu...
Apropo dziwnych miejsc koledze wpadła kiedys klamka do otworu w wychodku polowym.Tak chyba klocka jeszcze nikt nie testował :D
super napisał/a:
Cytat:
Broken arrownapisał
Powodzenia. Czyli wnioskując z Twojego postu żołnierz zawsze powinien zaberać ze sobą prysznic, łóżko polowe i mikrofalówke żeby sobie zagrzać żarcie.
Twoja odpowiedź ma sie nijak do cytowanej mojej wypowiedzi
Myśle ze jednak się ma... BW chodzi (chyba - taka moja wykładnia) o to że poradziłbyś sobie również bez tych zajefajnych gore texików i karimatki pod pupcią oraz całego tego szpeju o któym wczesniej piszesz...Swego czasu "biegaliśmy" po lesie na jakiejs tam selekcji zimowej w górkach naszych pięknych w standardowych polskich mundrukach a pod spodem polarek z targu.Spanie w nieogrzewanym budynku z dziurawymi oknam i na własnie tym czym znajdziesz byle by tylko izolowało od podłoża...2 tyg. jakos nikt po tym sie nie przeziębił nie miał zapalenia płuc paru odpadło ale to z innych przyczyn ale dało się ? DAŁO SIE!! Ciekawe tylko jak by to wyglądało w warunkach bojowych ale instruktorzy sie starali oj starali...nie chodzi mi o to żeby sie licytowac kto co lepiej ale Super spróbuj skompletowac NIEZBĘDNE wyposażenie z tego co D-ca kompani w WP wyda(a co może wydać) a nie tego co mozesz kupić na allegro.
super napisał/a:
będę pamiętał aby zawsze minować takie rzeczy ...jak będę naprzeciwko Ciebie to albo zginiesz od mojej pułapki z F1 pod tapczanem albo usuniesz na stanowisku bo będziesz się bał czegokolwiek tknąć w budynku ....wtedy Twoja zwolniona reakcja nie pozwoli Ci się zorientować że ktoś podchodzi do budynku...będziesz brudny, niewyspany i głodny ....z żołnierza zrobi się zaszczute zwierze ...czy takie scenariusz może być prawdziwy ?
Rozumiem że tak trudno zabrać żywność na 72 godziny, polar lub podpinkę, kurtkę gorę i małą karimatę czy poncho? Nie bierzesz tego nigdy. Zawsze szukasz styropianu?
W czasie gdy ty będziesz go szukał ktoś zdąży wyczyścić kałacha i doładować magazynki. Albo już usnąć.
To pamiętaj też z kim rozmawiasz jak sie za groźby bierzesz.Jestem ciekaw czy trafisz akurat na TEN konkretny tapczan czy bedziesz minował wszystkie po drodze w mysl zasady "a nuż sie uda"
Tekst "Twoja zwolniona reakcja"przypomina mi goscia który wmawiał nam jak będzie sie zachowywac ludzkie ciało podczas dużego natężenia stresu,braku snu jedzenia.Zdziwił sie.Super nie przesadzaj.Pamiętaj że na świat patrzymy przez pryzmat siebie.To że TY tak reagujesz nie znaczy ze WSZYSCY tak reagują.Poza tym z żołnierza nie tak łatwo zrobisz zaszczute zwierze.W czasie kiedy ja będe szukał czegos pod dupe...to kolega wyczysci kałacha..inny przygotuje żarcie jeszcze inny będzie pełnił warte czy rozminowywał materace.Rozumiesz aluzje?Działania zespołowe.To tak samo dalej z Twojego postu ze nagle 5 chopa(czy operatorów jak wolisz)nie zacznie sobie zapie...chodzic po budynku.Idzie jeden max 2 i szukaja czego trzeba również dla reszty.
super napisał/a:
Ma worki goretexowe na śpiwór czy tłumiki do Twojej regulaminowej broni ?
Nie zaciemniej mi tu w tym temacie i nie obracaj kota ogonem Wszyscy wiedza jak jest.
Eee a gdzie w regulaminie masz cokolwiek o tłumikach?Chyba ze sie nie znam to zwracam honor ale poprosze o paragraf...
super napisał/a:
I nie jestem panienką.....
"Nie musisz im nic obiecywać i tak Cie sprawdza..." :D
Super tak moim skromnym zdaniem więcej pokory...co do reszty Twojego postu to mysle ze wszystko ok.Fajnie to wszystko pogrupowałes.Tylko czy to wyposażenie będzie na stanie w czasie "W" w WP? Internet wtedy nie działa i na allegro nie zamówisz dla wszyskich?Moze pokuśmy sie o jakies wytyczne.W myśl zasady nie co chciałbym miec ale co mógłbym dostać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum