Wysłany: 02-09-2006, 09:05 Desant śmigłowcowy na budynek podczas MOUT - czy jest sens?
sytuacja MOUT - czyli przeciwnik broni się w terenie zurbanizowanym PRZYGOTOWANYM do obrony. Kilka budynków jest umocnionych, powiązanych w węzły oporu.
Pytanie: czy jest sens/możliwość desantu na dachy budynków w celu ich zdobycia z śmigłowców?
Logika takiej operacji jest następująca:
1. Dach jest martwym polem - broń maszynowa jest ustawiana do działąnia w poziomie, a nie w pionie.
2. Łatwiej jest szturmować "z góry" (dachu) niż na odwrót.
Przypominam ze nie chodzi o AT, ale o W. - każdy budynek jest broniony przez 10+ żołnierzy, budynków jest kilka w bliskim sąsiedztwie.
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 125 Skąd: Ciechanów
Wysłany: 02-09-2006, 09:28
Zaraz wyjezdzam, wiec tak na szybko:
Generalnie kiedy tylko sie da, warto atakowac z gory. Po pierwsze jest to zazwyczaj slabo broniony kierunek, po drugie niewygodny do obrony, po trzecie grawitacja jest po stronie nacierajacego ( uzycie granatow przy szturmie z dolu wymaga juz wiekszego treningu ), dajemy przeciwnikowi mozliwosc odwrotu ( szturm z dolu czesto wymusza desperacka obrone, a tym samym utrudnia nam zadanie ), poza tym natarcie wlasnie z gory strasznie dezorganizuje zycie obroncom, bo musza walczyc w bezposrednim kontakcie, a rownoczesnie nadal zabezpieczac pozostale kierunki.
Pozostaje kwestia narazania wiatraka na ogien z innych budynkow, ale tu juz trzeba miec konkretna sytuacje ( zreszta zawsze mozna oslonic sie granatami dymnymi ).
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 02-09-2006, 10:05
załużmy że doleci i nic nie zdąży go zniszczyć. szybki szturm śmigłowcem jest możliwy a pola martwe zawsze się znajdą. ale co potem. Ilu się ich desantuje ? 4,6,8 ? co zrobią. wejścia do domu są na pewno zabezpieczone granatami zabarykadowane itp. na linach zjadą ? W oknach worki z piaskiem zresztą wiekszość okien jest zabarykadowanych deskami. Panowie to nie BHD i tępi somalijczycy strzelający z biodra AKMS ze złożoną kolbą ale okopany budynek broniony i znakomicie przygotowany do tego celu przez żołnierzy.
NIE MA SZANS
Wszystko zależy od konkretnej sytuacji taktycznej. Jakkolwiek desant w terenie zabudowanym na dach/dachy budynków nastręcza pewnych trudności. Zakładając że bronią się w miarę wyposażone formacje pojawi się obrona plot tylko czekająca na desant. Wbrew pozorom straty zadane nawet przez dość prymitywne środki (ppzr, ZSU) mogą okazać się spore. Nawet i bez niej szanse strącenia maszyn, przez ogień kbw, km, rpg... są stosunkowo duże. Kolejnym problemem jest wartość takiego uderzenia. Należy pamiętać, że dotarcie/odwrót z lądowiska będzie wymagał wykorzystania znacznie większej niż zwykle osłony, którą trzeba będzie zabrać z innych odcinków. Następnym problemem jest ewentualne zaopatrywanie walczącego oddziału, które mówiąc delikatnie może okazać się trudne. Kwestią techniczną jest sam dach, skąd wiadomo czy wytrzyma lądowanie śmigłowca (nie wszystko można desantować z na linie) lub chociaż masę desantujących się żołnierzy i ich wyposażenia. Należy pamiętac o tym, że nawet wstępne uderzenie broni pokładowej może znacząco naruszyć konstrukcję budowli. Ostatnia sprawa to faktyczne odcięcie ludzi na górze, jeśli szturm prowadzony był po ziemi i oporu wewnątrz budynku nie możemy złamać zawsze można się cofnąć i wezwać szeroko pojęte wsparcie, które wykona za nas pracę. W omawianym wypadku jest to nie wykonalne.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 02-09-2006, 11:30
Cytat:
skąd wiadomo czy wytrzyma lądowanie śmigłowca (nie wszystko można desantować z na linie) lub chociaż masę desantujących się żołnierzy i ich wyposażenia
słyszałeś kiedyś o czymś takim jak śmigłowiec w zawisie ? ?
Ja w takiej sytuacji widze smiglowiec jako ew. wsparcie ogniowe. Smiglo jest najbardziej wrazliwe w trakcie desantu/ladowania. Porusza sie powoli i nisko, zmniejszaja sie szanse na autorotacje (w miescie i tak sa ~0% wiec chyba nie ma o czym mowic). Z bliska zeby zestrzelic smiglo nie trzeba poslugiwac sie jakas wysublinowana bronia. 7,62 juz moze ze smiglem powalczyc na krotkim dystansie.
Rash [Usunięty]
Wysłany: 02-09-2006, 11:52
czołem.
To i ja dorzucę swoje 3grosze...
Ktoś napisał, że będzie problem z wejściem do środka. Wszystko można zrobić:) Kilka pomysłów:
- tyczka, MW, wysadzenie okna i wszystkich pułapek razem z nim, wjazd na linach do środka
- MW, pirotechnik, można zrobić otwór w dachu
Myślę, że szturm budynku przygotowanego do obrony to trudne zadanie. Zarówno z ziemi, jak z powietrza. Najlepszą strategią walki z przeciwnikiem znajdującym się w umocnionych osiedlach jest artyleria:) - przykład - Izrael vs. Liban...(pomijam kwestię doboru samego wroga i oszczędzanie ludności cywilnej...)
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 02-09-2006, 11:59
Kangur napisał/a:
sytuacja MOUT - czyli przeciwnik broni się w terenie zurbanizowanym PRZYGOTOWANYM do obrony. Kilka budynków jest umocnionych, powiązanych w węzły oporu.
Jeśli teren jest przygotowany do obrony i jest kilka punktów oporu blisko siebie desant ma raczej nikłe szanse powodzenia- jeśli w ogóle doleci. Nawet jeśli doleci to biorąc pod uwagę stan osobowy desantu to w szerokozakrojonym MOUcie raczej nie miał by szans na podjęcie walki- chyba że ich celem było by tylko zajęcie 1 wyznaczonego budynku. W poprzednim temacie przyjąłem ze do obrony będzie tylko 1 budynek więc szanse na zdobycie go od góry są zdecydowanie większe.
Warto rozważyć tylko jeszcze jeden wariant że przecież na szybką linę może się zdesantować powiedzmy tych6/8 ludzi ale może się to udać 2 załogom czyli będzie ich tam 12-16 to już zawsze coś. Jednak generalnie chyba nie wybrał bym takiego sposobu ataku w mieście- nie patrząc na to zawsze wypada zabezpieczyć budynek od góry bo nigdy nie wiadomo jaki wariant obierze nasz przeciwnik
Co do tego co napisał Rash jeśli to jest kompleks budynków to raczej są małe szanse na zjazd na linach bo wtedy bardzo łatwo o postrzał z innych budynków w MOUcie na szeroką skalę desant to chyba raczej nie najlepszy pomysł.
Pzdr
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Sprzęt Blackhawk, Gerber Tools, Inova Lights, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Hatch i inne:
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 02-09-2006, 12:03
rash napisał/a:
ktoś napisał, że będzie problem z wejściem do środka. Wszystko można zrobić:) Kilka pomysłów:
- tyczka, MW, wysadzenie okna i wszystkich pułapek razem z nim, wjazd na linach do środka
- MW, pirotechnik, można zrobić otwór w dachu
tyczka pirotechniczna wjadz do środka, a z korytrza jak wjadą to ich zastrzelą bo wysadzając Twoją magiczną tyczka pirotechniczną okno dają znać "uwaga wchodzimy teraz i w dodatku tym oknem"
zrobić otwór w dachu jeszcze lepsze. dach jest zazwyczaj zajebiście zbrojony! życzę powodzenia z robieniem MW dziury w dachu. wysadzałeś coś kiedyś ? chyba nie.
Panowie mniej sztucznych sytuacji rodem z filmów o AT a więcej wojska.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-09-2006, 13:51
Trzymając się warunków jakie opisał Kangur - takie rzeczy to tylko w erze, bo normalnie są za duże szanse na to że stracimy i ludzi i śmigło (obojętnie - zawis, szybka lina). Śmigła jako wsparcie i obserwacja - proszę bardzo (jak przy próbie schwytania Udaja i Kusaja H.).
Nie ma szans. W bardzo specyficznych warunkach- może. Ale w norlmalnych warunkachT, to trzeba by się na łby pozamieniać.
Rash napisał/a:
Ktoś napisał, że będzie problem z wejściem do środka. Wszystko można zrobić:) Kilka pomysłów:
- tyczka, MW, wysadzenie okna i wszystkich pułapek razem z nim, wjazd na linach do środka
- MW, pirotechnik, można zrobić otwór w dachu
Sierścią mi tu jedzie...
1. Jak wyobrażasz sobie użycie "tyczki" w stosunku do okna zabazpieczonego zewnętrznie ramą z siatką, założonego workami z piaskiem i zabitego deskami (bo zakładam, że nie będzie zamurowane). A dalej to już będzie jak B_A napisał.
2. Otwór w dachu. No super - a jak ma to zrobić? Kiedy wszyscy będą na tym dachu, czy może opuszczą go ze smigłowca, on na poczekaniu wyboruje gniazda, założy ładunki i wsiądzie na śmigłowiec, który w tym czasie cały czas będzie w zawisie. A potem to już tylko podlecieć drugi raz i wysadzić desant...
3. I jak ma ten desant poruszać się po tym dachu, jak ktoś położy tam drucik i parę bombek?
4. Oczywiscie zakładamy, że inne punkty oporu nie bedą mogły położyć ognia na dach tego budynku...
ostatnio byliśmy świadkami walko o Falludże - mimo ogromnej przewagi USA, nie przypominam sobie zeby technika desantu ze śmigieł na dachy bronionych budynków była zastosowana.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 02-09-2006, 18:08
Kangur napisał/a:
ostatnio byliśmy świadkami walko o Falludże - mimo ogromnej przewagi USA, nie przypominam sobie zeby technika desantu ze śmigieł na dachy bronionych budynków była zastosowana.
K.
O tym samym pomyślałem w Iraku chyba w ogóle nie używano takiej techniki- nie widziałem przynajmniej żadnej takiej akcji w mediach. Desant w MOUcie faktycznie nie ma racji bytu, chyba że są wyjątkowe i sprzyjające okoliczności do tego typu działania.
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Sprzęt Blackhawk, Gerber Tools, Inova Lights, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Hatch i inne:
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 02-09-2006, 18:09
Desant śmigłowcowy na budynek podczas MOUT. Odpowiem tytułem filmu - Nigdy w życiu!
1. Śmigło w zawisie - bardzo łatwy cel, odkryty, wrażliwy na ogień przeciwnika
2. Śmigłowce transportowe/wielozadaniowe są nieopancerzone - tym łatwiej będzie go kropnąć, jak napisał t0m1, nie jest potrzebna artyleria, wystarczy 7.62, 5.56 a przy szczęściu (pamiętacie RAMBO - pierwsza krew?)...nieeee, choćby butelka z benzyną
3. Dach - jak przygotowalibyście się do obrony, to nie umieścilibyście strzelców na dachu? Przecież im wyżej, tym lepiej widać. Może też być zagruzowany, wówczas będą musieli się desantować na szybkiej linie - wtedy trzepak będzie dłużej na celowniku
4. A jak wybierzecie dach na którym się będziecie musieli desantować? Ok, przez długą i namiętą obserwację, a jeżeli będzie uzbrojony (koncentrina, gruz, pionowe belki - nie wszystko zobaczycie przez lornetkę) to śmigło będzie latało wkoło i szukało odpowiedniego miejsca?
5. Ile ludzi planujecie wysadzić? Żeby to miało jakiś sens, trzeba ich conajmniej 10 (nikłe szanse powodzenia) a wg regulaminów ok 30 na budynek o 3 kontygnacjach/30 pomieszczeniach. Do W3 wsadzicie 6/7 ludzi, do Blackhawka 10/11 . Przeciwnik będzie miał wybór celów.
Chociaż jestem fanem lekkiej latającej piechoty i sam się w nią bawię, to do MOUT widzę tylko jedno:
I sam na nic innego nie chciałbym się pisać
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum