Uzbrojony w pistolet mężczyzna wtargnął do wiedeńskiego banku i wziął zakładników. Mężczyzna w średnim wieku, prawdopodobnie pracownik banku, uwięził kilka osób. Policja natychmiast zablokowała okolicę.
Przed godz. 13.00 napastnik uwolnił trzech zakładników, w tym dwóch po pertraktacjach z policją. Uwięzionych pozostaje trzech pracowników banku i jeden klient.
Na żądanie mężczyzny dostarczono mu paczkę papierosów i colę light. Policja kontynuuje pertraktacje i twierdzi, że przebiegają one dość sprawnie.
W pobliżu banku zbierają się coraz większe tłumy gapiów oraz dziennikarzy. Wśród zgromadzonych znajduje się pięcioosobowa delegacja sił specjalnych rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, przebywająca z wizytą w Austrii - informuje agencja APA. Na miejsce napadu Rosjanie przyjechali, zamiast obserwować planowane ćwiczenia policyjne. (aka)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
hmm.. niby nie.. Foka ma racje, przeciez nie zaden terrorysta - dla mnie akurat by to zrobilo roznice czy jestem zakladnikiem 10 facetow z zielonymi opaskami na glowie czy ze zlotymi lancuchami na szyji.
generalnie ci drudzy niekoniecznie chca zginac... i raczej przyszli po kase a nie po moja glowe...
Sokół, żadna, ale m4a1 w banku nie jest, więc trzymajmy się faktów. Bo z takim podejściem mogę napisać, że np. żołnierz zginął zastrzelony z pistoletu Minimi, w końcu jaka to różnica dla żołnierza.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Dla mnie to po prostu "sytuacja zakładnicza". Motywy sprawcy to problem dla sądu. I nie zakładałbym z góry, że bandzior chce tylko kasy więc się podda, bo w grę wchodzi np. jego kondycja psychiczna [powoedzmy, rzuciła go kobieta, albo chce się pokazać ziomalom, jako jest gość], to czy jest naćpany, albo zwycznajnie chory lub niedorozwinięty umysłowo.
Z terrorystami jest podobnie ale bardziej w wymiarze operacyjnym - niby też wiadomo o co im chodzi, ale dążenie do wykorzystania czynnika zaskoczenia, aktualna sytuacja logistyczna [Carlos chciał kiedyś wspomóc członków Japońskiej Armii Czerwonej którzy zajęli ambasadę Francji w Hadze. Pech chciał, że transport broni wpadł, i został z dwoma granatami. Co zrobił? Wrzucił jeden z nich w kolejke ludzi przed jakimś lokalem, chyba apteką], wreszcie sytuacja wewnątrz grupy [np. podziały i tarcia pomiędzy frakcjami] i relacje z otoczeniem [kim są odbiorcy przekazu terrorystów i czego terroryści od nich oczekują] powoduja że terroryści są też poważnie nieprzewidywalni
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Uzbrojony mężczyzna wdarł się rano do wiedeńskiego banku i wziął zakładników. Policja otoczyła budynek. Negocjatorom udało się namówić bandytę, by wypuścił trzy osoby. Po pięciu godzinach wszystko skończyło sie dobrze. Reszta zakładników została uwolniona.
Porywaczem okazał się 40-letni pracownik tego banku. Już po godzinie mężczyzna, za namową policjantów, wypuścił trzech zakładników. Zapowiadało się, że negocjacje będą trwały długo, bo mężczyzna zażądał, by dostarczono mu papierosy, colę light i pizzę.
Policyjni negocjatorzy mieli nadzieję na szczęśliwe zakończenie akcji i tak właśnie się stało. Po długich pięciu godzinach policjantom udało się namówić desperata, by wypuścił wszystkich zakładników. Nikomu nic się nie stało. Napastnik został aresztowany.
Przed bankiem zebrał się tłum gapiów i dziennikarzy. Wśród nich była także pięcioosobowa delegacja sił specjalnych rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych. Rosjanie przyjechali na miejsce napadu zamiast obserwować planowane ćwiczenia policyjne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum