Każdą akcję można lepiej przeprowadzić.
Mnie zastanawia kto dopuścił tak blisko GR jak na miejscu jest SPAP, rozumiem że oni są lepiej wyposażeni i wyszkoleni od patrolówki ale taka robota ich przerasta.
Zresztą sam moment zatrzymania pokazał że ich umiejętności są fatalne, próba obezwładnienia napastnika za pomocą technik karate jest śmieszne.
Poza tym analizując całą akcję po raz kolejny pokazuje że osoba dowodząca na miejscu powinna być osobą która ma pojęcie o takiej robocie, podejrzewam że na miejscu dowodził komendant lub jego zastępca.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
Pamietaj, ze komendant ma pojęcie o wszystkim, o zakupach dla SPAP, o wypisywaniu kontrolki pojazdu i o zaprawie cementowej na remant komendy. Dlatego jest Komendant.
Pomógł: 2 razy Wiek: 42 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 581 Skąd: z samego dna
Wysłany: 31-08-2010, 19:22
bugiat napisał/a:
Nic nie pisałem o snajperach czy by sie przydali czy nie. Dla mnie powinna być para zawsze w gotowości. Chociażby żeby Pan sie zesrał jak zobaczy.
Pan pijany górnik widać nie wiedział, że jak przyjedzie władzunia to się należy zesrać i nie dość, że się nie zesrał to wystrzelił w ich kierunku wszystko co miał i nastepnie się poddał.
Panu dokopano w akcie desperacji i bezsilności.
Cytat:
Cyrk to by był jakby gość miał więcej ammo i chatę zaminował. Ciekawe jakby to rozwiązali... i ile osób by musiało wtedy zginąć...
Odpowiedź jest banalnie prosta...
Cytat:
Gdyby facet po prostu potrafił trochę strzelać to byśmy mieli masakrę.
I gdzie są Panowie co w TV mówili o sytuacji z autobusem, że w Polsce to nie ma szans na taką prowizorkę, to fakt ale koleś siedział w domu a nie w autobusie, bo gdyby to był autobus to ...
[ Dodano: 31-08-2010, 20:23 ]
jacek282 napisał/a:
Każdą akcję można lepiej przeprowadzić.
...i kazda bardziej spier....
[ Dodano: 31-08-2010, 20:26 ]
Krzysztof napisał/a:
...
Jesli istotnie mial tam miejsce taki chaos, to przeciez wina za wszystkie postrzelenia i tak spadnie na przestepce...
Nie zupełnie, każdy odpowiada za swoje trafienia!
Poprawiłem cytat
B_A
Ostatnio zmieniony przez broken_arrow 31-08-2010, 20:34, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 928 Skąd: z Polski
Wysłany: 31-08-2010, 19:41
Czasem wydawało się, że gen. Petelicki przesadza, mówiąc o polskiej armii/policji że nie jest przygotowana do sytuacji kryzysowych, dzisiaj się nie wydaje. Nawet jeżeli są jakieś dobrze wyposażone, wyszkolone itd jednostki armii/policji (nieważne - SPAP, GROM, brygada kawalerii pancernej - whatever) - system reagowania i zarządzania kryzysowego jest nieciekawy (per analogia podejrzewam że w MON tak samo - stąd wzmianka o kawalerii pancernej).
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 31-08-2010, 19:51
Mam propozycję na oddzielny post. Bierzemy pod uwagę opisywaną tu sytuację z Rybnika, wyciągamy wnioski i składamy do kupy. Mamy odpowiedzieć na pytanie: jak ta sytuacja powinna być rozwiązana? Pod uwagę bierzemy realia, siły i środki użyte w tej operacji.
Plan operacji wyślemy mailem do właściwej KWP.
Napiszę trochę ogólnie i moze nie na temat ale ch...ujnia się dzieje Panowie.... i nie zapowiada się aby było lepiej......dlatego tak, a nie inaczej wyglądąła akcja w Rybniku..... w większości SPAP-ów obcięto etaty, nie ma pieniędzy na sprzęt i szkolenie, jest za malo ludzi, żeby taką akcje przeprowadzić (obcięte etaty, część chłopaków jest na misji, zwolnieniach, urlopach, czasami szkoleniach), są problemy z uregulowaniami prawnymi (snajperzy) i zrozumieniem u najwyższych przełożonych, brakuje systemu, który ujednolicił by szkolenie, procedury i sprzęt, bo teraz każdy sobie rzepkę skrobie.......a niedługo będzie Euro i się pewni ludzie obudza ale będzie już za poźno...... i to są właśnie powody, że akcja wygladała tak, a nie inaczej.......... a co do GR czy GSR to teraz każdy chce mieć swoich antyterrorystów i moim zdaniem w większości przypadków tworzenie takich grup to jest generowanie niepotrzebnych kosztów.
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 01-09-2010, 06:25
Czyli polskie realia, jastem komendant, mam SPAP, SAT, GSR, GR na pokaz. A jak się zesra to mają łby i niech kombinują. Jak zjebią to pociągnę ich do odpowiedzialności. I nie chcę słyszeć, że się nie da, albo że mój pomysł rozwiązania sytuacji kryzysowej jest jak z 007 albo podchodów z harcerzami.
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 01-09-2010, 11:31
Tak jak ktoś wcześniej powiedział każdy komendant jak nim już został to znaczy że się na wszystkim zna.
Dlatego moim zdaniem takie sytuacje powinny być rozwiązywane tak jak jest rozwiązywana sytuacja w momencie gdy mamy do czynienia z urządzeniem wybuchowym, na miejscu całą akcją dowodzi pirotechnik i nie ważne w jakim jest stopniu wszyscy mają się stosować do jego poleceń.
Tak samo powinno być w sytuacji zakładniczej , na miejsce przybywają jednostki AT i to dowódca takiej jednostki dowodzi na miejscu akcji.
Tak samo powinno być w sytuacji zakładniczej , na miejsce przybywają jednostki AT i to dowódca takiej jednostki dowodzi na miejscu akcji.
Wg rzecznika policji SPAP z Katowic przybył na miejsce po 30 minutach. Kto powinien dowodzić wcześniej? Bo chyba już przed przybyciem SPAP-u ktoś powinien wydać polecenia co do, sam nie wiem, ewakuacji ludzi z okolicy, zablokowania ulicy itp. Tak tylko pytam, nie znam się.
Oczywiście, że powinien być ktoś władczy, aby ewakuować ludzi i nie dopuścić nikogo do strefy bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Według mnie to i tak dobrze, że całą akcja zakończyła się z tak małą liczbą ofiar.
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 01-09-2010, 17:29
Mack PL napisał/a:
Wg rzecznika policji SPAP z Katowic przybył na miejsce po 30 minutach. Kto powinien dowodzić wcześniej? Bo chyba już przed przybyciem SPAP-u ktoś powinien wydać polecenia co do, sam nie wiem, ewakuacji ludzi z okolicy, zablokowania ulicy itp. Tak tylko pytam, nie znam się.
W takiej sytuacji powinien dowodzić na miejscu najstarszy stopniem/funkcją, ale po przybyciu na miejsce dowodzenie akcją powinien przejąć dowódca ze SPAP-u.
W końcu to na nich spoczywa zaplanowanie i przeprowadzenie akcji zatrzymania sprawcy -ów.
W naszym kraju zawsze jest w takich sytuacjach problem z dowodzeniem, za tą robotę zabierają się osoby które nie mają pojęcia jak taka akcja ma przebiegać i na czym polega akcja odbicia zakładników/zatrzymanie szczególnie niebezpiecznych przestępców.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
Pomógł: 2 razy Wiek: 42 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 581 Skąd: z samego dna
Wysłany: 01-09-2010, 21:03
A czy wiemy kto na miejscu decydował?
System jest prosty, jak coś się spier... to winni są ONI, autorami sukcesu jesteśmy MY!
Watpie aby za chaos np. pod drzwiami domu czy podczas gdy kolo się poddał z braku amunicji i powalono go ciosami "z karata" odowiadał bezposrednio jakiś komendant czegokolwiek.
A może SPAP nie jest tak dobry podczas działań jak na szkoleniu? ...bo GSR pominę. Przepisy o użyciu snajpera są niejasne? Jakie przepisy o snajperach?!
Policjant działa w oparciu o przypadki użycia broni a koleś je wypełnił i to nie jeden!
Ja wiem, że niektórym marzy sie tzw. strzał wyprzedzający czy jak wolą - likwidacja Ale po co jak nie są w stanie dobrze interpretować istniejących przepisów o użyciu broni
„Treść obowiązujących przepisów jasno wskazuje, że zarówno Policja jak i Siły Zbrojne nie mają prawnych narzędzi umożliwiających, w warunkach szczególnych, podjęcie działań koniecznych do przeciwdziałania terrorystom i adekwatnym do istniejącego zagrożenia. Przestańmy się łudzić, że wojsko posiada procedury prawne umożliwiające przeciwdziałania terrorystom adekwatnie do zastosowanego przez nich działania.(...)"
W momencie jak górnik wychodzi żeby się poddać to z sąsiedniego domu wybiegają cywile i do niego dopadają jako pierwsi, czy źle patrze?
Dobrze widzisz. Facet w białej koszulce to narzeczony kobity, która jest za samochodem. Karetką przyjechała, ratownik medyczny albo lekarz. Gościu po prostu sie zdenerwował, że górnik strzela do jego kobity.
Odnośnie przeprowadzenia akcji.
1. Facet wziął zakładnika/zakładników - bzdura! Gościu nie wziął żadnego zakładnika. Jego synowie byli w środku, jednak później opuścili mieszkanie. Dzieci znajdowały się na innym piętrze.
2. Akcja mogła byc przeprowadzona lepiej. - To znaczy jak? Snajper mógł zastrzelic szaleńca? Mógł zginąc podczas szturmu? Nie uważam, że to była by lepiej przeprowadzona akcja. To nie Irak czy Afganistan. Formacje policyjne przeznaczone są przede wszystkim do zatrzymania przestępcy. Tak też się stało.
3. Gościa próbuje obezwładnic tylko jeden policjant. - Istniało podejrzenie, że może miec ze sobą ładunki. Facet nie bojąc sie niczego i nikogo naparza z okna do wszystkiego co się rusza, po czym nagle postanawia się po prostu poddac. Pojęcie minimalizacji strat chyba wszyscy znamy.
4. SPAP Katowice w tym samym dniu miał inne "występy", trudno określic kto dokładnie został wysłany na miejsce tej akcji. Na miejscu pojawiło się zaledwie kilku operatorów z Kato.
5. Nikt nie zginął, napastnik został ujęty. Nie uważam, żeby to była porażka. Wszyscy krytykują i rozpisują się jakby to oni rozwiązali problem. Ja to bym zrobił tak, a ja jeszcze inaczej. Problem w tym, że każdemu łatwo pisac co by zrobił. Zakładac jakieś teorie, rozpisywac idealne akcje. W sytuacji realnego zagrożenia i prawdziwej akcji człowiek funkcjonuje nieco inaczej niż przed komputerem z kubkiem kakao.
jacek282 napisał/a:
[
Zresztą sam moment zatrzymania pokazał że ich umiejętności są fatalne, próba obezwładnienia napastnika za pomocą technik karate jest śmieszne.
Przy podejrzeniu, że może miec przy sobie ładunek też?
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 07-09-2010, 14:00
Jeśli przestępca miał na sobie ładunek wybuchowy, to zastosowanie technik karate nie zminimalizowało zagrożenia. Interweniujący policjant zachwał się jak kosynier, kamikadze albo żywa torpeda. Bohater? Z żywą bombą powinno się postępować chyba inaczej. Ponadto, zaraz za interweniującym policjantem podbiegli następni, także cywile. Jakie to było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, jaka taktyka, samobójcza? Jak to powiedział, któryś z felietonistów ,,w naszym kraju jest wielu Polaków gotowych oddać życie za krzyż".
Tak, nas tam nie było, ale byli ,,profesjonaliści", dla których zbliża się czas próby Euro2012, i to oni powinni zadbać o bezpieczeństwo postronnych osób i swoje.
1. Facet wziął zakładnika/zakładników - bzdura! Gościu nie wziął żadnego zakładnika. Jego synowie byli w środku, jednak później opuścili mieszkanie. Dzieci znajdowały się na innym piętrze.
No i...? Jakoś nie przypominam sobie aby szklane kule były na stanie. Skoro na miejscu są osoby postronne, a sprawca może im zagrozić, trzeba traktować sytuację jako zakładniczą.
Cytat:
2. Akcja mogła byc przeprowadzona lepiej. - To znaczy jak? Snajper mógł zastrzelic szaleńca? Mógł zginąc podczas szturmu?
A choćby. To że policja jest z zasady przeznaczona do zatrzymywania , nie oznacza że należy do tego dążyć za wszelką cenę.
Cytat:
3. Gościa próbuje obezwładnic tylko jeden policjant. - Istniało podejrzenie, że może miec ze sobą ładunki. Facet nie bojąc sie niczego i nikogo naparza z okna do wszystkiego co się rusza, po czym nagle postanawia się po prostu poddac. Pojęcie minimalizacji strat chyba wszyscy znamy.
No ja Cię proszę...Chorąży zresztą już temat poruszył.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1206 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 07-09-2010, 15:30
Cytat:
5. Nikt nie zginął, napastnik został ujęty. Nie uważam, żeby to była porażka. Wszyscy krytykują i rozpisują się jakby to oni rozwiązali problem. Ja to bym zrobił tak, a ja jeszcze inaczej. Problem w tym, że każdemu łatwo pisac co by zrobił. Zakładac jakieś teorie, rozpisywac idealne akcje. W sytuacji realnego zagrożenia i prawdziwej akcji człowiek funkcjonuje nieco inaczej niż przed komputerem z kubkiem kakao.
Ostrzelaną karetkę i dwugodzinny impas uważasz za sukces?
Nie, lepiej się spieszyc i zrobic powtórkę Magdalenki, bo ludzie piszący na forum uważają, że odstrzelana karetka to powód do natychmiastowej likwidacji gościa bądź szturmu. Wydaje mi się, że nieraz już życie pokazało, jak zgubny może byc pośpiech oraz jak tragiczny w skutkach może byc niezaplanowany szturm. Nie uważam akcji za idealną, jednak z całym przekonaniem mogę powiedziec, że i tak skończyło się to najlepiej, jak tylko mogło. Bo jaki mógłby byc lepszy scenariusz? 6 rannych i tak już było (nie licze oszołoma) więc wcześniejsza próba likwidacji kolesia przez strzelca czy próba szturmu mogła by byc o wiele tragiczniejsza w skutkach, szczególnie uwzględniając fakt, że krążyły plotki i tym, że facet oprócz broni palnej posiada także ładunki strzałowe które sobie wyniósł z kwk. No tak, lepiej szturmowac 5 minut po przyjeździe, bo potem grono internetowych speców określi akcję mianem opieszałej i niefachowej. Poza tym, skąd te teorie o 2 godzinach? Był ktoś tam czy informacje czerpie z tvn i faktu, które byle GSR;ke nazywają antyterrorystami. Ja akurat mieszkam bardzo blisko tego miejsca a informacji nie czerpałem z tv.
Jest jeszcze jedna, najistotniejsza kwestia. Byli ludzie, którzy tym dowodzili. To, że na miejscu był SPAP nie oznacza, że przyjechali i zrobili co chcieli. Niestety ale ktoś ich ograniczał więc mieli związane ręce. Tutaj każdy wiesza psy na SPAP'ie, które de facto był w skromnym składzie i praktycznie pełnił rolę wsparcia a nie przejął sprawy i dowodził akcją.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1206 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 07-09-2010, 16:28
Ja nie wieszam psów na spapie, tylko na bilansie operacji.
Jeśli są wypracowane procedury w takich przypadkach, nie trzeba robić nic na jana, w pośpiechu.
A tutaj widać było, że może i nikt się nie śpieszył(bo po co, głodem go weźmiemy!) ale i też brakowało jakiegoś jasnego planu. Bo gdyby taki był, nikt by nie wpuścił karetki(bądź co bądź, pojazdu cywilnego) w miejsce niebezpieczne.
Jeśli facet ma ładunki wybuchowe, to czas też działą na niekorzyść, bo trzeba czasu zeby je przygotować i zamontować co nie? A jak ktoś wyleciał z budynku ranny, to można go było rozpytać. Przyczyną incydentu był fakt, że ziomek wpadł w szał. więc raczej nie miał ich przygotowanych. Kaman, nie rajcujmy się naiwnymi teoriami.
Pomógł: 3 razy Wiek: 32 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 321 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 07-09-2010, 16:39
Akcja niestety była fatalna. Teren nie zabezpieczony, ogromny chaos organizacyjny itd. To że nie było trupów to tylko szczęście że gość walił na oślep i skończyła mu się amunicja.
Jako policjant zamieszanie organizacyjne niestety rozumiem. Patrol podlega pod KP, GR pewnie pod KPP (czy co tam maja), SPAPy pod KWP. Na miejscu pewnie do tego kilku panów w białych koszulach z chęcią do dowodzenia lub wręcz przeciwnie do zrzucenia z siebie odpowiedzialności. Tak wygląda rzeczywistość policyjna w sytuacjach takich i podobnych do tej z Rybnika.
Blind jeśli możesz to wyjaśnij: skromny skład spap'u to ilu? do tego w roli wsparcia? dla kogo?? GR? OPI?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum