Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 29-08-2010, 16:38
dublet napisał/a:
:cygareta: dobrze,że się poddał bo doszło by do drugiej Magdalenki!!!
Po raz kolejny brak snajperów i BTR-a!!!
A co by tu dał BTR?
No chyba że miałby za zadanie zburzyć budynek.
Strzelcy na pewno by się przydali tylko pamiętaj o tym że żeby oni cokolwiek mogli zrobić to przede wszystkim muszą mieć możliwość gdzieś się ulokować żeby mogli w razie czego oddać strzał i osłaniać podejście zespołu.
A w kwestii wypowiedzi i opinii bugiata to jest to typowy "specjalista wysokiej klasy najprawdopodobniej Polak", trzeba jego wypowiedzi brać z przymrożeniem oka.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 29-08-2010, 16:53
osobiście uważam że BTR to pomyłka dawnego ustroju i nic by nie dał ale może ktoś kiedyś pomyśli o jakimś pojeździe dla SPAP do tego typu zadań, a nie tylko jeden nieszczęsny Dzik w Wawce. pojazdy w tej sytuacji bardziej mogłyby być wykorzystane do ewakuacji rannych gdyby kolo się nie poddał tylko okopał i strzelał dalej. swoją drogą interesujący mógłby być przebieg zdarzenia "na żywo" gdyby tak było.
Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 29-08-2010, 18:10
tvn24 napisał/a:
Strzelanina w Rybniku. Wiadomo, skąd była broń
Dwie sztuki przywiezione z Czech, dwie kupione na targu staroci, a jedna złożona samodzielnie z części kupionych w internecie. Takie są wstępne ustalenia policji co do pochodzenia pięciu sztuk broni palnej, które miał sprawca strzelaniny z Rybnika w swoim domu.
Informacje te pojawiły się na platformie Kontakt24 i zostały potwierdzone przez policję.
Mężczyzna zostanie przesłuchany jeszcze dziś wieczorem lub jutro rano.
A mi się to skojarzyło z Magdalenką II i wypowiedzią Gen. Petelickiego że u nas akcja odbijania zakładników wyglądała by podobnie jak na filipinach. Generał się nie mylił.
Gdyby facet po prostu potrafił trochę strzelać to byśmy mieli masakrę.
Karetka wjeżdża w strefę i zostaje ostrzelana, policja krzyczy "PODDAJ SIĘ" do faceta strzelającego do nich seriami - dlaczego nie poszli po klucz do portierni?
Jeden Policjant strzela bez ładu i składu - jest sam - nie wydaje komend - nie zmienia pozycji - nie uczestniczy w jakimkolwiek planie - jak by dostał to by nikt tego nawet nie zauważył. Za to sąsiad miałby dobre nagranie na youtube.
Napastnik ma zakładnika - własnego syna - ciągle strzela ale nikt nie odpala opcji szturmu natychmiastowego - a przecież to już jest akcja ratunkowa!
Po dwóch godzinach kończy mu się amunicja, sam wychodzi, AT go obezwładnia i koniec sprawy.
Potem tylko rzecznik Policji melduje nam w TVN że już nie ma stadionu 10-lecia wiec zakup w Polsce broni nielegalnej jest niemożliwy, a to co facet miał to kupił na Allegro i wykopał w lesie - łącznie z MP5K w pełnym automacie - bravo.
Panowie - to jest totalna porażka, cud że nikt nie zginał, stosunek rannych do napastników jest lepszy niż pod magdalenką, a polskie AT jest TOTALNIE nieskuteczne - najsłabsze ogniowo świadczy o całości systemu.
Jak by facet maił więcej amunicji to siedział by tam do Świąt. Jak by był trzeźwy i potrafił strzelać to zabił by kilkanaście osób, a jak by było ich dwóch-trzech z podstawowym wyszkoleniem wojskowym to prędzej usunęliby obrońców krzyża z pod pałacu niż z tego mieszkania.
Jeden najebany górnik z 4 pistoletami jest w stanie powstrzymać polską kompanię AT - porażka totalna.
Kangur ma racje. W przesrzeni tygodnia miliśmy dwie akcje pt. "Jak tego nie robić" . Niestety nasi także pokazali, że w sytuacji kryzysowej nie ma nikogo kto by wydał odpowiednie dyspozycje, a co by było jakby faktycznie facet zabił? Ofiary jeśli z tego wyjdą wszystkie będą mogły mówić jakie mieli szczęście. Ta cała sytuacja pokazała, że nawet przy takich obostrzeniach w sprawie posisadania broni jak ktoś cche to potrafi ją zdobyć.
Cytat:
W poniedziałek po godzinie 10. rano powinno rozpocząć się przesłuchanie 39-latka, który w sobotę w Rybniku postrzelił siedem osób. Większość osób rannych w strzelaninie nadal przebywa w szpitalach. Na szczęście ich stan jest stabilny.
O terminie planowanego doprowadzenia podejrzanego na przesłuchanie poinformował w poniedziałek rano zastępca prokuratora rejonowego w Rybniku, Robert Wieczorek. Jeszcze w niedzielę mężczyzna trzeźwiał w policyjnym areszcie, skarżył się też na złe samopoczucie.
Rybnicka prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem usiłowania zabójstwa z użyciem broni palnej. Za takie przestępstwo może grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie też zapewne za nielegalne posiadanie broni. Niewykluczone, że usłyszy zarzuty podczas poniedziałkowego przesłuchania.
Śledztwo pod kątem usiłowania zabójstwa
Jak powiedziała rzeczniczka rybnickiej policji, nadkom. Aleksandra Nowara, stan sześciorga poszkodowanych nadal przebywających w szpitalach jest stabilny. Do domu wrócił już teść zatrzymanego, który ma niegroźną ranę ramienia.
- Z przekazanych nam informacji wiemy, że w ciągu minionej doby stan żadnej z postrzelonych osób nie pogorszył się. Nie ma zagrożenia życia poszkodowanych. Stan dwóch osób jest poważny - powiedziała rzeczniczka.
W najpoważniejszym stanie są żona sprawcy oraz jego szwagier. Oboje byli operowani. Mają obrażenia klatki piersiowej, a kobieta również głowy. Mniej groźne są rany sąsiadki, postrzelonej w głowę i tułów oraz przewiezionego do szpitala w Katowicach 15-letniego syna zatrzymanego; chłopak został postrzelony w żuchwę.
Podczas sobotniej strzelaniny raniona w udo została także teściowa 39-latka oraz policjant, również postrzelony w nogę. Wkrótce mają oni opuścić szpital.
Także sam napastnik został lekko ranny w czasie interwencji policji. Po opatrzeniu nie było jednak przeciwwskazań do zatrzymania go w policyjnym areszcie.
Awantura, strzały - o krok od wielkiej tragedii
39-letni mężczyzna otworzył ogień w sobotę podczas awantury domowej. Poszkodowani to członkowie jego rodziny - w tym nastoletni syn - a także sąsiadka oraz interweniujący policjant. W domu mężczyzny znaleziono sześć sztuk broni długiej i krótkiej - ostrej i gazowej - a także górnicze zapalniki i niewielkie ilości prochu strzelniczego. Sprawca nie miał pozwolenia na broń.
Mężczyzna z okna na pierwszym piętrze strzelał również do przedstawicieli służb przybyłych na miejsce. Według świadków używał kilku sztuk broni. Ostrzelał m.in. ambulans pogotowia ratunkowego i zaparkowany przed domem radiowóz. Zabarykadował się w domu razem z dwójką swoich dzieci. Antyterroryści obezwładnili go, gdy wraz z dzieckiem wyszedł na zewnątrz domu.
Według informacji ze śledztwa w sobotę mężczyzna wrócił do domu pod wpływem alkoholu i chciał zrobić grilla. Kiedy któryś z domowników sprzeciwił się temu, 39-latek zaczął krzyczeć, wyzywać członków rodziny, a w końcu wyciągnął broń. Wśród prawdopodobnych motywów jego zachowania wymienia się problemy finansowe i nadużywanie alkoholu.
Bo to jest to, sam to robiłem dla Katowic w 2007. Kapelusze były z CROMu, reszta wtedy z MIWO. Duńczyk został wybrany bo kojarzył sie z zieloną wersją "plamiaka" choć na początku chcieli M/05. Część tych baz maskałatów zamaskowali jutą, część - tak jak ten na zdjęciu zostawili gołych.
Kurcze dzisiaj w Teleekspresie usłyszałem, że snajperzy mieli rozkaz zabić człowieka w oknie, ale odmówili, ponieważ nie chcieli zranić dziecka.[/code]
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1206 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 30-08-2010, 16:28
Laos napisał/a:
Kurcze dzisiaj w Teleekspresie usłyszałem, że snajperzy mieli rozkaz zabić człowieka w oknie, ale odmówili, ponieważ nie chcieli zranić dziecka.[/code]
Ale snajper i jego obserwator to specjalnie się nie wysilili zajmując to stanowisko,które widzieliśmy na zdjęciu i filmiku.Poza tym postawa klęcząca snajpera,a znam to z autopsji,może jest ok strzelając na tak krótki dystans,ale na dłuższą metę gdyby miał tak klęczeć ładnych pare godzin...
Siadłby sobie chłopak na dupsku,pod łoże tripod lub monopod i można pracować.
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 30-08-2010, 20:44
Nieudany pokaz karate.
Co do strzelca wyborowego, miał koło siebie megankę i ja bym ją wykorzystał do stabilnego oparcia o nią karabinu, na którym był bipod. Gdyby strzelec miał odpowiednie przeszkolenie i trening, to z tej odległości ,,muchę" by zestrzelił z nosa tego goscia. Jedynym problemem może być siła pocisku kal. 308 i zagrożenie dla zakładnika, po przestrzeleniu napastnika.
Wiek: 23 Dołączył: 24 Kwi 2008 Posty: 12 Skąd: Death Valley
Wysłany: 31-08-2010, 10:51
A jak by się okazało, że miał granat albo jakieś inne badziewie domowej roboty w spodniach??
Śmiać się można, ale to dla nich był pewnie chrzest bojowy. Bo takie sytuacje nie trafiają się codziennie podczas normalniej służby.
Snajper pewnie nie widział czysto celu, nie miał pewności kto stoi w oknie, więc nie strzelał. A pozycja? Może lubił strzelać z takiej i był w stanie długo tak wytrzymać? Każdy strzelec ma swoją ulubioną pozycję. Co prawda lepiej być powyżej celu niż poniżej...
Cyrk to by był jakby gość miał więcej ammo i chatę zaminował. Ciekawe jakby to rozwiązali... i ile osób by musiało wtedy zginąć...
Wiek: 12 Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 186 Skąd: ze wsi
Wysłany: 31-08-2010, 11:03
to nie była wygodna pozycja - usiadłby na dupie po beduińsku czy jak tam woli to by miał wygodną. Patrząc na kąt to rzeczywiście raczej gówno widział, powinien raczej wprosić się z obserwatorem do któregoś domu z drugiej strony niekoniecznie naprzeciwko... przynajmniej by lepsze info mógł zbierać i przekazywać tym karatekom z dołu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum