Wiek: 26 Dołączył: 22 Lut 2009 Posty: 969 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-11-2009, 12:25 Ruszył ponowny proces ws. akcji w Magdalence
Cytat:
Przed stołecznym sądem okręgowym ruszył ponowny proces trojga policjantów, oskarżonych o niedopełnienie obowiązków w czasie akcji przeciwko groźnym bandytom w warszawskiej Magdalence w 2003 roku. Zginęło wtedy dwóch funkcjonariuszy, a 16 zostało rannych.
Policjanci prowadzili akcję, w wyniku której mieli zostać zatrzymani dwaj przestępcy, zamieszani w zabójstwo funkcjonariusza w podwarszawskich Parolach w 2002 roku. Przestępcy rozmieścili wówczas ładunki wybuchowe na terenie posesji, gdzie się ukrywali. Bomby wybuchły w pobliżu policjantów prowadzących szturm. Zginęło dwóch funkcjonariuszy. Budynek stanął w płomieniach - przestępcy ulegli zaczadzeniu.
Specjalna komisja MSWiA uznała, że doszło do uchybień, ponieważ nie przygotowano wariantów akcji oraz właściwego zabezpieczenia medycznego. Śledztwo wszczęto od razu po akcji, a w kwietniu 2003 r. przekazano je Prokuraturze Okręgowej w Ostrołęce.
Na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Warszawie zasiadła trójka policjantów. Groziła im kara do 8 lat więzienia. Nie przyznali się oni do zarzutów niedopełnienia obowiązków w trakcie przygotowania i przeprowadzenia akcji oraz nieumyślnego spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia policjantów.
W 2006 roku sąd uniewinnił policyjnych dowódców, który odpowiadali za tę akcję. Jednak sąd apelacyjny nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.
"Dowódcy wysłali mi syna na śmierć"
Matka jednego z policjantów oskarża dowodzących feralną akcją. Kobieta od prawie siedmiu lat bardzo ciężko przeżywa stratę syna:
Nie ma wątpliwości, że jej syn zginął, bo szefostwo policji nie przygotowało tej akcji prawidłowo: Nie było pogotowia, nie udzielono im zaraz pomocy. Przecież tam nie było zakładników, nie musieli chłopcy tam iść - mówi kobieta. To była pułapka – odpowiada Kuba Jałoszyński – jeden z oskarżonych. Min-pułapek nie mogliśmy przewidzieć. Tłumaczył też brak karetki na miejscu: Karetki by tam nie podjechały. Strzał np. w butlę z tlenem w karetce powoduje, że mamy kolejne ofiary i zniszczoną karetkę. Oskarżeni nie czują się winni. Tym bardziej, że w poprzednim procesie zostali uniewinnieni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum