Wysłany: 14-07-2009, 20:33 Na oczach 9-letniego wnuka antyterroryści skuli niewinnego d
Cytat:
Na oczach 9-letniego wnuka antyterroryści skuli niewinnego dziadka
Uzbrojona po zęby brygada antyterrorystów wparowała do mieszkania mieszkańca Łomży. Na oczach 9-letniego wnuka policjanci w kominiarkach skuli kajdankami jego dziadka i celowali do niego z broni. W mieszkaniu zrobili bałagan. Potem dopiero okazało się, że antyterroryści szukali Czeczenów, porywaczy Wietnamczyka. Policjanci spisali protokół uszkodzeń i sobie poszli. A Mateusz od tej pory boi się zasnąć - pisze "Gazeta Współczesna".
Wszystko działo się w miniony czwartek. Pan Jan, dziadek Mateusza, opowiada, że byli w domu z wnuczkiem sami. W pewnym momencie z sąsiednich domów dobiegły ich jakieś huki, a tuż potem usłyszeli na klatce schodowej głośny tupot.
Pan Jan oniemiał kiedy zobaczył uzbrojonych po zęby mężczyzn w kominiarkach. Próbował tłumaczyć, że jest w domu sam z chłopcem, ale ci niczego nie chcieli słuchać. - Kazali się tylko kłaść, a zanim się obejrzałem zostałem skuty - mówi dziennikarzowi "Gazety Współczesnej" pan Jan. - Mateuszkowi powiedzieli, by położył się obok.
W tym czasie mama Mateusza wracała ze sklepu. Zobaczyła policjantów i przestraszyła się o dziecko. - Zabraniali podchodzić do domu, a kiedy zaczęłam krzyczeć, jeden odburknął "cicho kobieto, bo i ciebie skuję!” - opowiada kobieta.
Ojciec Mateusza mówi, że kiedy wrócił do domu, widok był taki, jakby huragan przeszedł. - Wszystkie szafki pootwierane, pościel z łóżek powywracana. Od tych granatów wszystko ze ścian pospadało, nawet krzyżyk nad wejściem - dodaje.
Policjanci całą rodzinę spędzili do kuchni i trzymali jeszcze blisko półtorej godziny. Spisali protokół uszkodzeń i najzwyczajniej sobie poszli - nie informując o tym, czemu miało służyć wtargnięcie.
Później okazało się, że dom dalej antyterroryści zatrzymali Czeczenów, którzy porwali Wietnamczyka z Warszawy.
Od tamtej pory Mateusz nie może sam zasnąć. Policja tłumaczy, że w takich sytuacjach pokrywa straty materialne na podstawie protokołu. O straty żaden policjant nie pytał.
Zrobię OT i przyczepię się do pobocznego szczegółu :
Cytat:
wparowała do mieszkania
W luźnej rozmowie czy nawet na forum taki zwrot nie razi - w tekście dziennikarskim już tak...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 14-07-2009, 21:49
Skoro wparowali kominiarze to napewno mieli jakieś informacje że coś/ktoś tam musi się znajdować.
Wiadomo że przy okazji takich akcji najbardziej dzieci potem cierpią, ale z drugiej strony będzie miał co młody w szkole opowiadać że mu kominiarze wjechali z drzwiami
Skoro wparowali kominiarze to napewno mieli jakieś informacje że coś/ktoś tam musi się znajdować.
No w artykule była informacja, że to były poszukiwania w sprawie zakładnika. Jeśli nie mieli dokładnych informacji musieli przeszukać kilka podejrzanych mieszkań.
Mnie śmieszy to:
Cytat:
Spisali protokół uszkodzeń[...]
Cytat:
O straty żaden policjant nie pytał
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 14-07-2009, 22:00
Foka napisał/a:
No w artykule była informacja, że to były poszukiwania w sprawie zakładnika. Jeśli nie mieli dokładnych informacji musieli przeszukać kilka podejrzanych mieszkań.
A więc działali zgodnie z prawem i taktyką w czasie takich działań, niech się dziadek cieszy że mu tylko delikatnie przeszukaqli dom a nie zrównali z ziemią.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum