witam czytam i niewierze w to co piszecie - ze nie ma unormalizowanych zasda uzycia snajpera... to bzdura..... jesli padl by taki rokzkaz to policyjny "specjalista" wykona to, a to ze nas policjancji byli zaskoczeni obrotem sprawy i tym e walcza z przeciwnikiem tak wyszkolonym to juz inna sprawa..... pozdrawaim...
W takim razie kochany prosze Cie o to abys podal chociaz jeden przepis prawny dotyczacy uzycia strzelca wyborowego. na podstawie jakich przepisow policjant uzywajacy broni palnej z luneta do precyzyjnego strzelania zastrzeli przestepce. Czekam na konkretne przepisy to przekaze je mojemu koledze z pracy,ktory jest strzelcem wyborowym od 11 lat i jakos nie moze sie tych przepisow doczekac. Zapraszam do lektury gazety "POLICJA 997" z maja tam jest artykul o tym,ze dopiero nad takimi przepisami pracuja!!
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
warrior [Usunięty]
Wysłany: 06-06-2005, 22:25
To prawda. Plany i wogóle rozpoznanie było do d***.
Napewno się zdziwili, że to wszystko inaczej wyglada.
Nie powinno się karać w takiej sytuacji szturmanów, ale szefów:
Komendanta Głónego i Komendanta Komendy Stołecznej, która (o ile się nie myle) nadzoruje działania Polskich ATekót.
*=(EMan)=* [Usunięty]
Wysłany: 10-08-2005, 01:12
Podkreśla się prawdopodobny brak własnego rozpoznania i brak starannego planowania.
Zgoda, ale czy rozpoznanie wykryłoby miny ? Wątpię.
Zakładam, że i tak by wybuchło. To było raczej trudne do przewidzenia.
Moim zdaniem zabrakło właściwej lokalizacji wsparcia - AKMS.
Kluczem było to co po wybuchu. Wsparcie z większego dystansu powinno zatkać okna na strychu i osłonić ludzi na dole.
Ale ja nie wiem czy taktyka to przewiduje, żeby zamiast strzelca wyborowego, jak to zauważył jeden z kolegów, zostawić kogoś z AK z tyłu żeby miał ogląd na całość. Dwie takie osoby mogły zmienić obraz tamtej sytuacji.
Co do odpowiedzialności, to dziwi mnie taki rozrzut, albo szturmani, albo komendant główny. Odpowiada dowodzący akcją i dowódca zespołu. Każdy za swoje.
Ostatecznie największym błędem był brak zabezpieczenia medycznego.
surv [Usunięty]
Wysłany: 29-08-2005, 11:31
Do hiphopowca ( czy tam emana jak kto woli )- fakt, że zatrzymany miał być były członek sił specjalnych ( bodajże Białorusi czy tam Rosji ) sprawiał, że pierwszą rzeczą powinno być sprawdzenie obiektu oraz działki pod kątem materiałów wybuchowych- obserwacja np 3 dni. W czasie tej obserwacji by sprawdzano, czy coś grzebią/poprawiają w ziemi, czy mają zawsze ściśle wytyczone trasy po których chodzą itp. Mam dziwne wrażenie, że w czasie takich obserwacji polskie AT powinno zaopatrzyć się w termowizje
No dobra, a teraz wyjaśniam po co rozgrzebałem ten wątek- mam pytanie. Czy granat fosforowy ( powszechnie używany do niszczenia sprzętu w chwili wyjścia z zasadzki ) wrzucony przez okno do budynku w którym siedzieli przestępcy załatwiłby całą sprawe?
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 30-08-2005, 10:29
Biały fosfor, termit czy elektron a więc substancje których używa się w granatach zapalajacych zapewne załatwiłyby sprawę, ale jak to się ma do naszych przepisów to już inna kwestia. No i przy użyciu granatów zapalających z całej posesji chyba niewiele by zostało...
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Oczywiscie, ze jest wiele sposobow jakimi mozna bylo ogarnac tych kolesi z Magdalenki jednak nasze przepisy prawne oraz droga podejmowania decyzji sa tak przestarzale i niekompetentne,ze kolejna Magdalenka jest kwestia czasu. Antyterrorysci maja w swoich magazynach sprzet,materialy,bron itd, ktora mozna uzyc. Problem tkwi tylko w tym,ze zazwyczaj ludzie odpowiedzialni za wykorzystanie AT (nie majacy z at nic wspolnego) w dzialaniu maja juz problem z tym czy wywalic drzwi czy pukac. W takim ukladzie nie wspomne juz o bardziej rozwinietych dzialaniach.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
Wedłóg planu jedna sekcja miała wchodzić głównym wejściem a druga przez garaż, obie poszły razem. Dlaczego dowódca drugiej sekcji nie działał zgodnie z planem? Teraz można gdybać jaki przebieg miała by akcja gdyby nie samowola dowódcy drugiej sekcji. Później facet dostał medal i awans.
Witam
Owszem garaz byl czescia budynku, ale z garazu nie bylo przejscia do domu!
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 08-01-2007, 22:55
Może Ty powinieneś mieć ksywę kucharz? Albo odgrzewacz? Cytujesz wypowiedz kolesia z przed 1,5 roku.... Po raz drugi, to już powoli traci granice dobrego smaku
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Sprzęt Blackhawk, Gerber Tools, Inova Lights, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Hatch i inne:
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 09-01-2007, 15:33
Nic w tym złego że czyta, ale pisanie o akcji która odbyła się tak dawno, szczególnie ze już chyba wszyscy znają wszystkie fakty niewiele wniosło do tego tematu? Ale koniec śmiecenia
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Sprzęt Blackhawk, Gerber Tools, Inova Lights, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Hatch i inne:
Witam
Jakos ostatni odgrzany przezmnie temat tj. Obsluga broni indywdualnej jest ostatnio dosc popularny.
A ty co histori nie lubisz?
No i tak dokonca nie zgodze sie ze znasz juz wszystkie aspekty tej akcji.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 10-01-2007, 12:51
Dziki napisał/a:
Nic w tym złego że czyta, ale pisanie o akcji która odbyła się tak dawno, szczególnie ze już chyba wszyscy znają wszystkie fakty niewiele wniosło do tego tematu? Ale koniec śmiecenia
Rozmieniasz mnie na drobne. To niby o czym mamy rozmawiać? Jest jakiś okres na przeterminowanie tematu lub akcji? Skoro nie mamy rozmawiać o akcjach, które się wydarzyły kiedyś, to o czym? Może o tych które wydarzą sie w PRZYSZŁOŚCI?
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 10-01-2007, 13:37
Ok tylko zauważ ze każdy nowy który przychodzi na forum odgrzewa stare tematy... Zresztą tak tylko napisałem nie ja tu jestem moderatorem(i dobrze ) rzuciłem tylko uwagę może złośliwą no ale zeszliśmy na temat poboczny-ogrzewania- a tu akcja Magdalenka stygnie
Ps. Oczywiście ze nie znam wszystkich aspektów chyba tylko ci co byli znają...
_________________ Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do wojny...
Sprzęt Blackhawk, Gerber Tools, Inova Lights, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Hatch i inne:
dokladnie dziekuje za poparcie pozatym jesli moderator uzna ze trzeba temat zamknac to go zamknie.
Wiem ze popierasz opinie m.kosska jesli chodzi o tego goscia co prowadzil grupe przez garaz i zmienial procedure ale z drugiej strony co mial zrobic jesli przez garaz nie bylo przejscia do domu?czekac czy wspomoc kolegow?
Warszawski sąd okręgowy uniewinnił trójkę policjantów oskarżonych o zaniedbania podczas policyjnej akcji w Magdalence w 2003 roku. Zginęło wtedy dwóch antyterrorystów. Ale prokuratura nie zgadza się z wyrokiem. Sąd właśnie rozpatruje jej apelację.
Warszawski sąd okręgowy uniewinnił trójkę policjantów oskarżonych o zaniedbania podczas policyjnej akcji w Magdalence w 2003 roku. Zginęło wtedy dwóch antyterrorystów. Ale prokuratura nie zgadza się z wyrokiem. Sąd właśnie rozpatruje jej apelację.
Będzie ponowny proces trojga policjantów, uniewinnionych z zarzutu niedopełnienia obowiązków podczas akcji w podwarszawskiej Magdalence, gdzie zginęło dwóch funkcjonariuszy a 16 zostało rannych - zdecydował Sąd Apelacyjny.
Przychylił się tym samym do apelacji Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, która wskazując na błędy "w ustaleniach faktycznych i obrazę przepisów postępowania" sądu niższej instancji domagała się uchylenia wyroku i ponownego procesu. Od wyroku sądu niższej instancji odwoływały się też oskarżycielki posiłkowe - matki zabitych policjantów.
Do tragicznej akcji doszło na początku marca 2003 r. Policjanci mieli zatrzymać w Magdalence dwóch przestępców - Roberta Cieślaka i Igora Pikusa - zamieszanych w zabójstwo policjanta w podwarszawskich Parolach w 2002 r. Na terenie posesji, gdzie ukrywali się bandyci, rozmieścili oni miny-pułapki, które wybuchły w pobliżu policjantów. W wyniku wymiany ognia budynek częściowo spłonął, przestępcy zginęli. Zginęło też dwóch policjantów, a 16 zostało rannych.
Na ławie oskarżonych znaleźli się Grażyna Biskupska - b. naczelnik wydziału ds. walki z terrorem kryminalnym Komendy Stołecznej Policji, Kuba Jałoszyński - b. dowódca pododdziału antyterrorystycznego komendy głównej i Jan Pol - b. zastępca komendanta stołecznego policji. W czerwcu 2006 r. uniewinnił ich warszawski Sąd Okręgowy. (reb)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Shunkaha, prosiłem Cię - nie wznawiaj starych wątków nic nie wnoszącymi wypowiedziami. Twoja powyższa wypowiedź nie wniosła NIC do tematu, areanimowałeś wątek sprzed 4 miesięcy!
Kolejne takie zachowania będą skutkowały kasowaniem postów i ostrzeżeniami.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum