Jesli mowimy o tym czy akcja sie udala czy nie warto zadac sobie pytanie jaki jest cel operacji (a wiec kompleksowego rozwiazania sytuacji kryzysowej- nie tylko samego szturmu).
Celem operacji takiej jak ta w marsyli jest uwolnienie przetrzymywanych osob przy jak najmniejszych stratach zarowno wlasnych jaki i przedwszystkim zakladnikow.
Z tego punktu widzenia operacje nalezy zaklasyfikowac jako pelen sukces tym bardziej ze nie zginoal zaden szturman. Mimo ze na pewnych etapach sama akcja mogla nie pojsc zgodnie z planem, ale nigdy dokonca nic nie idzie zgodnie z planem.
Z punktu widzenia celu operacji marsylie mozna uzanac za wiekszy sukces niz np. dubrowke ale nalezy pamietac tez ze obie operacje mialy znacznie odmienna skale trudnosci z punktu widzenia chocby przygotowania terrorystow a takze wielu innych czynnikow.
Dokładnie jak pisze Koala, w sytuacji zakładniczej priorytetem jest uratowanie zakładników i przez ten cel trzeba oceniać działania sił rozwiązujących tą sytuację.
Parę rzeczy które warto dodać to to, że
- Samolot już w Algierze mógł być szturmowany ale władze algierskie nie zgadzały się na przylot Francuzów, a Francuzi nie chcieli pozwolić na atak jednostki algierskiej obawiając się ze ich celem będzie eliminacja terrorystów za wszelką cenę a nie ratowanie zakładników,
- Terroryści byli bardzo dobrze wyszkoleni, mieli bardzo dużą ilość amunicji,
- Dostali się na samolot udając policjantów sprawdzająych dokumenty - w państwie policyjnym policjant nikogo nie dziwi...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Niesamowite te ujęcie, w którym widać detonację amunicji w broni...
To nie wybuch amunicji tylko pocisk trafił rewolwer trzymany przez operatora (co mu uratowało życie). Funkcjonariusz stracił równowagę i poleciał do tyłu.
Ravage napisał/a:
Faktycznie zastanawia dlaczego nie użyli strzelców precyzyjnych.
Użyli, samolot był obstawiony, ale okno samolotu to nie panoramiczne okno w willi, mało przez nie widać i jest bardzo grube, po przebiciu którego nie wiadomo jak się zachowa pocisk. O ile pamiętam jeden z napastników w przejściu został trafiony przez snajpera (przez otwarte drzwi) i jeden w kokpicie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Co do amunicji, większość źródeł które przeglądałęm informują że pocisk trafił w amunicję operatora, nie w rewolwer.
Tak powiedział funkcjonariusz, który został trafiony, w programie, który byłna Discovery.
Znam natomiast sytuacje (np. Hollywood shootaout), kiedy były trafienia w magazynki i amunicja nie wybuchała.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Jesli chodzi o strzelcow to faktem jest ze dwoch z terrorystow zostalo trafionych w kabinie pilotow. Czy bylo to na poczatku akcji czy po kilku minutach jest rzecza drugorzedna.
Pomógł: 2 razy Wiek: 68 Dołączył: 07 Maj 2005 Posty: 267 Skąd: Polska
Wysłany: 04-08-2007, 17:55
W kwestii otwarcia ognia przez strzelców wyborowych natknąłem się na coś takiego:
Cytat:
godzina "0" + 40 s.
-drugi pilot wyskakuje przez okno kabiny pilotów, wychodzi poza obszar ostrzału, dostarcza grupie wsparcia informacje na temat sytuacji w kabinie pilotów, jeden z żandarmów spada z ruchomych schodów;
-strzelcy wyborowi z zespołów wsparcia, po indentyfikacji terrorystó, prowadzą do nich skuteczny ogień
[...]
- kapitan samolotu zostaje zlokalizowany na swoim fotelu w kabinie pilotów, jest tam również mechanik-nawigator [po prawej stronie z tyłu]
[...]
godzina "0" plus 20 minut
- wyjście kapitana z rękoma na głowie [mechanik wyszedł dwi minuty wcześniej]
- rozpozaniae i ewakuacja lewą stroną korytarza
[...]
-wejście do kabiny pilotów
-przeszukanie kabiny pilotów
- brak oporu, czterech terrorystów zlokalizowano za drzwiami kabiny [byli martwi]
Cała akcja 20 min.
żródło:
Kuba Jałoszyński "Terroryzm i walka z nim we współczesnym świecie", Centrum Szkolenia Policji Legionowo 2002,
Witam.
Mnie interesuje kwestia trafienia w rewolwer/bezpośrednio w korpus i odrzucenia operatora. Jeśli zostałby trafiony (zakładam ze ma na sobie "pancerz") w korpus z AK (wyżej było napisane, ze m.in. w taka bron byli uzbrojeni porywacze) to czy mogłoby go tak odrzucić?
Druga sprawa to ten wybuch amunicji. Jeśli zostałby trafiony w rewolwer (bęben magazynka/gdziekolwiek w bron) to czy amunicja mogłaby wybuchnąć z taka siłą? Czy jest to uzależnione od typu amunicji?
Wiek: 24 Dołączył: 08 Cze 2011 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-06-2011, 11:03
Chciałem jeszcze wspomnieć o momencie jak operatorzy GIGN wchodzili do kabiny pilotów - Otóz były problemy z otwarciem drzwi co dobrze widać na filmie, gdyż ruchome podjazdy były za wysoko ustawione w stosunku do drzwi - a dlaczego ?
Otóz zawsze szkolili się oni na samolotach Air France które były puste i podjazdy były wtedy wysokością dopasowane - tutaj jednak samolot był niższy bo był obciążony i nikt wtedy nie pomyślał o zniżeniu podjazdu.
Polecam obejrzeć dokument z Discovery Channel - Godzina Zero : Porwanie samolotu Air France ( na necie można ściągnąć)
Po tej akcji również podobne ćwiczenia odbyły się na Szczęśliwicach gdzie GROM trenował tą samą sytuację (na IŁ-76 który dobrze widać z Alei Jerozolimskich)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum