Wiek: 34 Dołączył: 22 Kwi 2011 Posty: 15 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2011, 21:45
z calym szacunkiem ale koledzy z którymi robię nie mogą podpierd...... to byłby koniec naszej wspólpracy a że mam na to wpływ to wiem co piszę i mówię......
Kłopot z karabinem jest taki, że trzeba go pilnować by nie zostawić przy zatrzymanym i pilnować siebie by zabierać do niego magazynki
Cytat:
Nie, nie - odnosiłem się do użytkownika MacKluski, który napisał, że kajdanek trzeba pilnować, kluczyka trzeba pilnować itp.
Na robocie trzeba się cały czas pilnować. Bo jak nie zbój nas uwali, to zrobi to prorok albo przełożony. Albo koledzy podpierdalacze. Albo obywatel z komórką
;)
Kto się nie umie pilnować, ten idzie pilnować stołka albo podłogi w hipermarkecie
Czepiasz sie i wywijasz kota ogonem chodzilo mi o to ze przekazujac dalej skutego zatrzymanego odchodzi problem przekuwania go i pilnowania swojego sprzetu. Ja wiem ze na forum wszyscy jestesmy specjalistami wysokiej klasy i nikomu nie zdaza sie niczego zapomniec ale znam pare przypadkow gdzie kajdanki powedrowaly dalej z zatrzymanym i trzeba bylo je odzyskiwac. Slyszalem nawet o rozcinaniu kajdanek przez strazakow bo ktos na KP mial jedyne w swoim rodzaju kajdanki i akurat zapomnial kluczyka.
Jestem zwolennikiem plastikow poniewaz:
- moge zabrac ich wiecej,
- sa lzejsze,
- nie zal ich,
- od biedy moge nimi cos zreperowac/ przyczepic/ dalej improwizowac.
Przyznaje sie bez bicia - dwie pary metalowych poszly mi w cholere dalej z zatrzymanym. Pojechal na dalsze czynnosci, a ja zapomnialem o kajdankach. Bylo to na duzej realizacji przez dwa dni. Zostaly mi na pamiatke kluczyki, z reszta kazdy inny. Po tym zaczalem bezstresowo stosowac plastiki. Wychodze z zalozenia, ze jesli zatrzymany sie nawet rozepnie w jakims celu - to juz bedzie jego problem.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1316 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 27-04-2011, 21:43
Gubor napisał/a:
Przyznaje sie bez bicia - dwie pary metalowych poszly mi w cholere dalej z zatrzymanym. Pojechal na dalsze czynnosci, a ja zapomnialem o kajdankach. Bylo to na duzej realizacji przez dwa dni. Zostaly mi na pamiatke kluczyki, z reszta kazdy inny. Po tym zaczalem bezstresowo stosowac plastiki. Wychodze z zalozenia, ze jesli zatrzymany sie nawet rozepnie w jakims celu - to juz bedzie jego problem.
Ale z drugiej strony, ASP kosztują. W inne plastiki nie warto zapinać, bo nie mamy gwarancji bezpieczeństwa.
Mało kto dostaje plastiki od firmy. I kupuj to plastiki co miesiąc za 12USD/6szt...
Natomiast, metalowe zomolskie mają tą wadę, że można je otwierać tylko z jednej strony a kluczyk jest dosyć krótki, co naraża nas na niepotrzebne kontakty z zatrzymanym. ASP ma takie fajne długie kluczyki, ale trzeba je oczywiście dokupić osobno :] No i weź zgub tu ASP za 30 baksów...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum