Wysłany: 01-07-2010, 15:18 Nieznany los broni oficerów BOR, którzy zginęli 10 kwietnia.
Cytat:
Biuro Ochrony Rządu pyta prokuraturę, gdzie jest broń funkcjonariuszy, którzy zginęli w Smoleńsku. Jak ustalili reporterzy śledczy RMF FM Rosjanie wciąż nie oddali sprzętu funkcjonariuszy BOR, którzy zginęli w katastrofie prezydenckiego tupolewa. Szef tej służby zwrócił się z pismami do Prokuratury Wojskowej i warszawskiej Prokuratury Okręgowej.
Nie ma siedmiu pistoletów tupu Glock. Nie oddano również kamizelek kuloodpornych, radiotelefonów, które mieli funkcjonariusze, a także ich legitymacji.
Rosjanie już w pierwszych tygodniach po tragedii przekazali polskim służbom rzeczy osobiste wszystkich uczestników tragicznego lotu, jednak jak się okazuje zatrzymali sprzęt ochrony prezydenckiej. - Ten sprzęt znajduje się w posiadaniu prokuratury rosyjskiej - powiedział reporterom RMF FM prokurator Zbigniew Rzepa. Dodał, że najprawdopodobniej jest on potrzebny Rosjanom w ich śledztwie.
BOR wysłał zapytania do wszystkich prokuratur, które prowadzą śledztwa związane z tragedią. Biuro zwróciło się do prokuratury, bo, jak nieoficjalnie dowiedzieli się reporterzy RMF FM, każdy sprzęt w Biurze Ochrony Rządu musi być zewidencjonowany. Jest to standardowa procedura. Trzeba jakoś zakwalifikować sprzęt, którego nam nie zwrócono - mówi jeden z funkcjonariuszy. Biuro Ochrony Rządu czeka teraz na odpowiedź prokuratorów.
Z ustaleń reporterów RMF FM wynika jednak, że Rosjanie wciąż mają pistolety ochrony. Pismo, które trafiło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zostało natomiast przekazane wojskowym prokuratorom. Tę informację potwierdziła rzecznik prokuratury Monika Lewandowska.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum