Niby jak wydzielić posty, skoro większość z nich zawiera również treść na ten temat? Nie róbcie burdelu to będzie porządek, a jak sami sracie sobie do gniazda to w gównie będziecie siedzieć.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 09-10-2009, 17:34
z góry przepraszam za offtopa;
Kirlov napisał/a:
BBoBN a masz jakieś dowody na tą drugą "tezę" co jakoby Jorg Haider miał zginąć w zamachu? Masz jakiś niezbity dowód? Masz dostęp do zeznań naocznych świadków lub/albo dostęp do relacji / raportów Policji / służb mundurowych. Jeśli tak to łaskawie podyktuj z czego korzystałeś albo podaj bezpośrednią ścieżkę dostępową dla zwykłego zjadacza chleba? Tylko mam nadzieję że nie posługujesz się źródłami czysto internetowymi bo te niejako są mało wiarygodne? Chyba że są to skany/kopie/przedruki tekstów oryginalnych z autorami badań nad sprawą śp Haidera? Mogą być po Niemiecku, ot trochę kuleję w nim ale myślę że porozgryzam o co będzie chodziło
Fakty/stwierdzenia/insynuacje nie poparte żadnymi dowodami, nie są nimi w żadnym wypadku ot puste słowa, dzięki którym można się jedynie ośmieszyć...
widzisz, problem w tym, że BB ma rację z Herrhausenem - zrobili go ludzie ze stasi, choć byli podwykonawcami zleceniodawcy znajdującego się w innym miejscu, nie zdziwisz się zapewne, jeśli dodam, że daleko na wschód, a kontekst jego zabójstwa był związany z tym, co się działo w tej części świata na przełomie dekad, ale raczej nie będę mógł poprzeć tego stwierdzenia żadnymi "dowodami" typu zamieszczonych w Komandosie i innym tego rodzaju źródle, bo tam się ich po prostu znajdzie, przecież inaczej nie nazwalibyśmy tej roboty "profesjonalną";
co do Haidera - wystarczyłaby zamiana na produkt VW Group China , widziałeś chyba crash-testy chińskich "limuzyn" ... ; ))))
. Co do broni dlugiej to widzialem pieknego steyr hs 50bmg za 3135 funtow .Z takiej broni mozna zdjac vipa na 1500 metrow ,zreszta w polsce starym mosinem na 800 metrow tez mozna uzyskac pozadany rezultat.oczywiscie nikogo nie namawiam by straszyc pryncypala przed swietami-moze sam da podwyzke.:)
przepraszam wkradla mi sie pomylka i chodzilo mi o 600 metrow.
podalem w temacie mosina poniewaz na warunki polskie "zamachowiec" moze
korzystac z takiej broni.
nie strzelalem z mosina na takim dystansie lecz chcialbym zauwazyc ze umiejetnosci strzelca a nie klasa karabinu wplywaja na wynik.
(do umiejetnosci zalicze elaboracje wlasnoreczna amunicji przed strzalem.)
PS.Caly czas rozwazam teoretycznie mozliwosci ataku na VIP ze swiata bussinesu a nie polityka z rzadu.
przepraszam wkradla mi sie pomylka i chodzilo mi o 600 metrow.
podalem w temacie mosina poniewaz na warunki polskie "zamachowiec" moze
korzystac z takiej broni.
Bez przesady, żeyjemy w Europie. Bez problemu zamachowiec zdobyłby SWD, SAKO, czy dowolny sztucer nawet na silną amunicję. Na zawodach strzeleckich widziałem nawet M14
bigbookofbaby n napisał/a:
chcialbym zauwazyc ze umiejetnosci strzelca a nie klasa karabinu wplywaja na wynik.
Jedno i drugie. Nawet wyśmienity strzelec z rozklekotanego AKMSa nie trafi na taką odległość.
Do tego amunicja, celownik, montaż celownika itd... Wszystko to ma wpływ na skuteczność strzelania.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
sako zdobyc na czarnym rynku nie jest wcale tak prosto, z svd jest juz lepiej ale tez trzeba liczyc na import.
broni z 2 wojny swiatowej jest jednak w polsce wciaz najwiecej wiec wydaje mi sie ze z tej korzystal by zamachowiec.
Akms nie sa zazwyczaj rozklekotane kolego bo sa nieuzywane przez wieksza czesc ich zycia.
sako zdobyc na czarnym rynku nie jest wcale tak prosto
Jest "parę" sztu w prywatnych rękach.
bigbookofbaby n napisał/a:
z svd jest juz lepiej ale tez trzeba liczyc na import.
A co to jest SVD?
Co to za argument z importem? Źródła nielegalnej broni są generalnie dwa - kradzież i import, więc nie wiem co w tym "złego".
bigbookofbaby n napisał/a:
broni z 2 wojny swiatowej jest jednak w polsce wciaz najwiecej wiec wydaje mi sie ze z tej korzystal by zamachowiec.
Tyle, że ta broń ma ponad 60 lat i w zdecydowanej większości warunki przechowywania znacznie odbiegają od optymalnych. Co innego strzelać z 50 m a co innego z 600.
bigbookofbaby n napisał/a:
Akms nie sa zazwyczaj rozklekotane kolego bo sa nieuzywane przez wieksza czesc ich zycia.
To chyba te w magazynach, bo te, z którymi ja miałem do czynienia czasy świetności miały dawno za sobą.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Foka ma rację, jeżeli to byłby zamach polityczny albo na zlecienie na cel tego kalibru a nie skok na monopolowy - to zdobycie odpowiedniej nowej broni dla sprawców nie byłoby problemem. W końcu to nie okręt podwodny ani bomba atomowa.
Chyba że to jakiś mniej lub bardziej przypadkowy frustrat - ten raczej nie ma takiej kasy i powiązań ale - albo dostosuje metodę do posiadanych środków (czyli nie 600 a 60 metrów nie z SWD tylko z tego Mosina powiedzmy) albo....jak będzie dostatecznie zdeterminowany - to w ten czy inny sposób uzyska potrzebne mu środki. Nie ma sztywnych reguł.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Poza tym... Zamachami się specjalnie nie interesowałem, ale ilu polityków/biznesmenów zginęło od kul snajpera, a ilu od noża, czy kuli wystrzelonej z przystawienia, max 5 m?
Z tych pierwszych ja kojarzę tylko Kennedyego, z tych drugich co najmniej kilka przypadków.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Trochę tych zamachów było (z bardziej znanych oprócz JFK : zamach na M.L Kinga, strzelanina Whitmana, zamachy pod Waszyngtonem w 2002 i jeszcze jeden z Niemiec z 1991 - ale faktem jest że ataki snajperskie są rzadkością.
Pozdr
Robal2pl
[ Dodano: 10-10-2009, 15:03 ]
Proszę zapodaj jakieś statystyki - bo zaczyna się bajanie o Yeti i wikołakach. Ktoś coś widział, ktoś coś słyszał...
Nawet jakby policzyć że w "motyw nieustalony" jest jakiś procent "zleconych" to ile ich jest...? Raczej niedużo.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Trochę tych zamachów było (z bardziej znanych oprócz JFK : zamach na M.L Kinga, strzelanina Whitmana, zamachy pod Waszyngtonem w 2002 i jeszcze jeden z Niemiec z 1991 - ale faktem jest że ataki snajperskie są rzadkością.
Ale mówimy tu o ochronie VIPa, więc mówmy o zamachach na konkretny cel, a nie o psychopatach strzelających do przypadkowych osób.
Biznesmeni gina na swiecie zazwyczaj po kontakcie z profesjonalnym zabojca.
Skąd te informacje? Biznesmenów częściej się porywa - dla okupu. Żeby zabić jego śmierć musi komuś dać jakiś zysk, a to już nie jest takie częste.
bigbookofbaby n napisał/a:
Jest to dosc spora liczba lecz nigdy nie podana poniewaz dochodzenie zawsze prowadza niesprawne policje ktore nie potrafia rozpoznac odpowiednio sprawy.
No tak, w innych krajach nie mają Rutkowskiego, bo przecież policja to nawet ruchem nie umie kierować...
bigbookofbaby n napisał/a:
Przecietnie hitman ma rocznie 2 zabojstwa pomnozone przez liczbe hitmenow daje nam...
No właśnie... Masz chociaż mocno przybliżone dane nt. liczebności tego zawodu? Coś nie wydaje mi się... I skąd ta informacja o 2 kontraktach rocznie?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Interesowalem sie foka tym tematem i poswiecilem okolo rok z mego zycia na doglebne zbadanie tego topiku.
Najwiecej biznesmenow ginie w usa,w europie zachodniej to francja,niemcy,wlochy a rosja to klasa sama w sobie z wielka iloscia hitow.
Jako ciekawostke ci podam ze cena za twoja glowe wynosila by pomiedzy 20-30 tys euro jesli zlecenie mialby wykonac hitmen europejski oczywiscie plus rachunki.
_________________ big book of baby names
Ostatnio zmieniony przez bigbookofbaby n 10-10-2009, 14:27, w całości zmieniany 1 raz
Dobra ja zrobie lekki off. Czy mówimy na temat strzelania do pana prezydenta to nibybyłby zamach, ale chyba kilka osób w tym kraju by sie przyłączyło i poparło dzieło A zdobycie broni wbrew pozorą nie jest aż tak trunde w naszych warunkach krajowo politycznych.
Wiek: 12 Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 186 Skąd: ze wsi
Wysłany: 10-10-2009, 14:54
nie dochodzenie a śledztwo. Jakiś czas temu we Francji świadek został zdjęty na spacerniaku za murami więzienia, strzał padł z pobliskiego wzgórza.
w samym Petersburgu na początku lat 90tych zgnieło od kul snajperów około 10 osób, ostatnio minister jakiś w osetii czy czeczenii. strzelanie jest dosyć spektakularne... wykryć strzelca można min po jego... klasie. Pewien policjant opowiadał mi, że tak ujęto człowieka ponieważ ,,nikt by tego nie zrobił''
Swoją drogą do strzelania w tłumie podobno używa się broni o małym kalibrze, która jest łatwa do przeniesienia, ukrycia i robi tylko pyk. np kal. 0.22 w głowe z 50 metrow wystarczy...
Niby jak wydzielić posty, skoro większość z nich zawiera również treść na ten temat? Nie róbcie burdelu to będzie porządek, a jak sami sracie sobie do gniazda to w gównie będziecie siedzieć.
Zatem dokończę wylewanie fekalii i już się powstrzymam od dalszych OT.
Cytując samego siebie:
Kirlov napisał/a:
A właśnie The Wall Street Journal dokopał się do informacji, że rzekomo STASI za tym stało... Tylko to mnie akurat nie dziwi: po pierwsze zbieżność do (pewnego stopnia oczywiście) poglądów STASI z RAF'em dało dobry miks, po drugie ktoś musiał im załatwić i sam ładunek i pomóc w zaplanowaniu tak dokładnej i skrupulatnej akcji.
Fakt JB i BBoBN za zamachem stało Stasi i sam o tym pisałem i są to informacje szeroko dostępne [ click niestety po angielsku] Co do mocodawców być może stoi za tym Wschód, wszystko jest możliwe. I sam przyznaję z fachowością Komandosa może trochę przesadzam za podawanie go jako super poważne źródło naukowe, ale nie miałem styczności z niczym innym, bo po prostu dotychczas nie zgłębiałem się w tę sprawę. Podałem to na czym opierałem swoją opinię. A jeśli jest inaczej wcale mnie to nie dziwi.
Co do Haidera to pozwólcie że zostanę przy swoim. A jeśli rzeczywiście był to zamach to nie musieli się uciekać według mnie do zamiany samochodów a tylko do lekkiego sabotażu samochodu podczas przeglądu technicznego i voila rezultat śmierć celu. A z pancernością tych samochodów nie przesadzajmy. Naprawdę to nic nie da nam 100% pewności że przetrwamy na drodze wypadek przy 140km/h, nieszczęśliwy zbieg okoliczności i gotowe. A że ktoś Haiderowi pomógł w znalezieniu się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, w odpowiednio przygotowanym samochodzie, wszystko jest możliwe. Z tymże BBoBN sam napisałeś że Haider zginął od ładunku wybuchowego:
bigbookofbaby n napisał/a:
Dla zainteresownych tematem polecam do przestudiowania "wypadek" Jorga Haidera-jako ostatni tego typu przypadek na swiecie.
bigbookofbaby n napisał/a:
3.gdyby kazdy vv phantom rozlatywal sie na kawalki przy predkosci (..) km na godzine to nie produkowalaby go firma z niemiec po crash tescie.
4.nie interesuja mnie konkretne informacje,relacje swiadkow a tylko ta ze "ktos" kopil kilka phantomow i jednego "zamienil".
A ja nie widzę na zdjęciach aż tak zmasakrowanego samochodu jak u Herrhausena. Poza tym dyrektor DB miał opancerzoną 600 która potrafi sporo więcej wytrzymać od nieopancerzonego Phaetona.
Samochód nie był opancerzony, ba zastanowiłbym się czy jest sens używania przez gubernatora Karyntii samochodu opancerzonego, skoro nawet nie miał ochrony osobistej? Według mnie to jeszcze nie ta półka na takie luksusy.
Aha jak już się czepiam to VW group nie ma w swojej ofercie phantoma a Phaeton. Phantom to wytwór Rolls Royce'a, czyli też niemiecki produkt bo właścicielem marki jest koncern z Monachium (dla niezorientowanych BMW) od 2003.
Johnny Bravo zgadzam się, chińskie samochody luksusowe mają tą samą strefę zgniotu co Cinquecento, na tylnym zderzaku
Więcej grzechów nie pamiętam... i więcej nie będę srał do gniazda
Panowie spiskowcy, zapomnieliscie o Reganie (1981)
Pamiętamy, pamiętamy... Tam koleś strzelał z broni krótkiej z małego dystansu.
Kirlov napisał/a:
Naprawdę to nic nie da nam 100% pewności że przetrwamy na drodze wypadek przy 140km/h, nieszczęśliwy zbieg okoliczności i gotowe.
Przy 140 km/h nic nie da nam nawet 50% pewności. Pamiętajcie, że crashtesty przeprowadzane są przy 55 km/h, a jak samochody wyglądają. Przy 3 razy większej liczy się przede wszystkim szczęście.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Wiek: 12 Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 186 Skąd: ze wsi
Wysłany: 10-10-2009, 17:51
dzisiaj był pogrzeb mojego dalszego znajomego- ponad 60 km bez zapiętych pasów...
wyrzuciło go jako pasażera 20 metrów przez przednią szybe. nie chce opisywać szczegołow.
140 km na godzine to hardkor, wystarczy ratownika medycznego zapytać
Nigdzie nie pisalem o ladunku w phantomie kolego kirylov.uznalem haidera przypadek jako rownowazny herrhausenowi poniewaz ten czlowiek mial zostac premierem austrii.
[ Dodano: 10-10-2009, 19:29 ]
Co do platnych zabojcow to powinnsmy otworzyc nowy temat.jesli taki bedzie to mozemy wymienic poglady.
Mój błąd w takim wypadku, ale nie zmienia to faktu że sprawa kilku sztuk phaetonów byłaby zbyt łatwa do wytropienia bo samochód jest bardzo niepopularny i jego sprzedaż idzie maksymalnie w parę tysięcy sztuk. A po drugie że 140km/h to wystarczająca prędkość by poharatać taki samochodzik.
W takim wypadku prosiłbym Ciebie o rozwijanie swojej wypowiedzi w bardziej rozbudowanym stylu, bo odniosłem wrażenie że przypadek Haidera łączy się z metodą zamachu na Herrhausena.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum