Wysłany: 25-11-2008, 07:30 Incydent w Gruzji - BOR nic nie wiedział
Incydent w Gruzji - BOR nic nie wiedział
"Gazeta Wyborcza": Biuro Ochrony Rządu nie wiedziało, że prezydent będzie wyjeżdżał poza Tbilisi. Gdy do samochodu Lecha Kaczyńskiego wsiadł prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, polska ochrona nie wiedziała, dokąd obaj się udają i jaką trasą - informują źródła w BOR.
Według rozpisanego co do minuty planu wizyty prezydenta L. Kaczyńskiego w Gruzji, miał on wylądować w Tbilisi, z lotniska pojechać do pałacu prezydenckiego Saakaszwilego, stamtąd do opery, wrócić do pałacu i na lotnisko, skąd miał lecieć do Warszawy.
"O tym, że ten plan został zmieniony, dowiedzieliśmy się, kiedy pod pałacem prezydenckim prezydent Saakaszwili wsiadł do samochodu naszego prezydenta i od razu pojechali do obozu gruzińskich uchodźców w Metechi. To wtedy, pod pałacem, prezydent Kaczyński musiał zdecydować, że zmienia plan wizyty" - wynika z relacji źródła gazety. "GW" twierdzi, że prezydenci zmieniali trasę, a trasa nie była przygotowana przez gruzińską ochronę. Według informatora dziennika, niedopuszczalne było, że prezydenci jechali jednym samochodem i że polska ochrona, decyzją Gruzinów, jechała dopiero w piątym wozie za Lechem Kaczyńskim.
Schetyna: BOR był blokowany przez Gruzinów
Lech Kaczyński i Mihael Saakaszwili tuż po strzałach
AFP
Polski BOR był blokowany przez gruzińską ochronę. Mamy takie informacje - mówi reporterce RMF FM wicepremier Grzegorz Schetyna. W Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego trwają ostatnie prace nad specjalnym raportem w sprawie niedzielnego incydentu. Dokument zostanie opublikowany jutro.
- Prowadzimy postępowanie wyjaśniające. Jutro wnioski przedstawimy premierowi, a także upublicznimy te kwestie - powiedział Schetyna.
Czy ktoś jest sobie w stanie wyobrazić 'blokowanie' Secret Service podczas ochrony prezydenta usa?
Szef ochrony Lecha Kaczyńskiego zawieszony
Kierownictwo BOR zawiesiło Krzysztofa Olszowca, pomimo sprzeciwu prezydenta. Nasza ochrona była w Gruzji zbyt bierna i dała się gruzińskim ochroniarzom odizolować od prezydenta - pisze "Gazeta Wyborcza" na swoich stronach internetowych.
Według źródeł "GW" szefowi ochrony prezydenta zarzuca się co najmniej cztery poważne błędy.
- zgodził się, by w samochodzie z oboma prezydentami nie było żadnego oficera ochrony - pozwolił, by między samochód z Kaczyńskim a auto z funkcjonariuszami BOR wjechało siedem samochodów, co sprawiło, żeprezydent Kaczyński był kilkaset metrów od swojej ochrony
- w momencie strzelaniny funkcjonariusze BOR powinni za wszelką cenę biec do prezydenta. Kilku z nich powinno Kaczyńskiego otoczyć kordonem, przeprowadzić do innego samochodu i przewieźć go we wcześniej wybrane miejsce ewakuacji (takie miejsce nie było wyznaczone).
- Olszowiec nie powinien się był zgodzić na przejazd prezydenta niesprawdzoną i niezabezpieczoną wcześniej trasą.
- Wszystkie te błędy to wynik tego, że Olszowiec nie miał żadnego wpływu na przebieg gruzińskiej wizyty. Nie miał prawa dopuścić do takiej sytuacji, bo jego ustawowym obowiązkiem jest ochrona głowy państwa, nawet wbrew woli prezydenta - tłumaczy rozmówca z BOR w "GW".
a tak sie zastanawiam co moze taki BORowiec jak nie chce sie zgodzic???? przestrzeli opony czy co? Gruzinskiem kierowcy przeciez nie wyda rozkazu. Chwyci za lape el Prezydente i powie mu NIE????
A jak Prezydent postanowi jutro wyjść nago z pałacu i przejechać się metrem bez ważnego biletu miesięcznego, a BOR-owcom powie ze mają zostać w domu, bo idzie sam, to co?
Po prostu żaden normalny VIP nie kwestionuje decyzji ochrony dotyczących bezpieczeństwa, nie na poziomie głowy państwa.
treść:
"Zawiesili szefa ochrony prezydenta - robią nagonkę polityczną na L. Kaczyńskiego"
PAP/wp.pl | aktualizowane 54 minuty temu
Szef BOR poinformował prezydenta Lecha Kaczyńskiego o zawieszeniu w czynnościach służbowych jego dowódcy ochrony - ppłk. Krzysztofa Olszowca - powiedział rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz. Olszowiec został zawieszony w związku z incydentem z udziałem prezydenta, do którego doszło w Gruzji. - Zawieszenie w czynnościach służbowych Krzysztofa Olszowca jest niezgodne z wolą prezydenta - oświadczył szef kancelarii prezydenta Piotr Kownacki. - Mam nadzieję, że zostanie wycofana - dodał.
Szef prezydenckiej kancelarii Piotr Kownacki zapewnił wcześniej, że w Gruzji ochrona BOR wywiązała się prawidłowo ze swoich obowiązków. Tego samego zdania był sam prezydent, ale w raporcie ABW - opublikowanym na stronie kancelarii premiera - czytamy, że w trakcie strzelaniny przy prezydencie nie było ani jednego ochroniarza.
W sprawie strzelaniny w Gruzji postępowanie wyjaśniające prowadzi BOR, okoliczności zdarzenia wyjaśnia też warszawska prokuratura okręgowa
Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP - właśnie postępowania sprawdzające i wyjaśniające są przyczyną zawieszenie ppłk. - W najbliższym czasie prezydent L. Kaczyński ma zaplanowanych kilka wizyt zarówno w kraju, jak i zagranicą. Chodzi o to, by Olszowiec - ze względu na konieczność wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy - był na miejscu i do dyspozycji m.in. prokuratury - powiedział informator PAP.
Minister Piotr Kownacki podkreślił, że prezydent bardzo wysoko ocenia pracę Olszowca i ta "wysoka ocena rozciąga się także na zdarzenia w Gruzji".
W ocenie Kownackiego, zawieszenie szefa prezydenckiej ochrony to "dowód hipokryzji" tych, którzy stawiają zarzuty prezydentowi, że w Gruzji naraził się na niebezpieczeństwo, a jednocześnie "sami pozbawiają go ochrony" podczas najbliższych wyjazdów zagranicznych i krajowych.
- Tutaj chodzi tylko o jakąś nagonkę, o jakiś atak polityczny na pana prezydenta - oświadczył prezydencki minister.
Szef BOR gen. bryg. Marian Janicki zawiesił Olszowca w związku z incydentem z udziałem prezydenta, do którego doszło w Gruzji. W tej sprawie postępowanie wyjaśniające prowadzi BOR, okoliczności zdarzenia wyjaśnia też warszawska prokuratura okręgowa.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP ze źródeł związanych ze sprawą - właśnie postępowania sprawdzające i wyjaśniające są przyczyną zawieszenie ppłk. Olszowca. - W najbliższym czasie prezydent L. Kaczyński ma zaplanowanych kilka wizyt zarówno w kraju, jak i zagranicą. Chodzi o to, by Olszowiec - ze względu na konieczność wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy - był na miejscu i do dyspozycji m.in. prokuratury - powiedział informator PAP.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum