Wysłany: 13-12-2009, 21:08 Berusconi w szpitalu po ataku w Mediolanie
Cytat:
To nie cios pięścią powalił Berlusconiego - napastnik użył... miniaturowej katedry
Premier Włoch Silvio Berlusconi został uderzony w twarz miniaturką mediolańskiej katedry, a nie pięścią - wynika z najnowszych informacji podawanych przez włoskie media, które przeanalizowały udostępnione im nagranie telewizyjne. Szef włoskiego rządu zapewnił na pogotowiu, że czuje się dobrze.
Do tego incydentu doszło w Mediolanie na Piazza Duomo po wiecu partii Lud Wolności, na którym premier wygłosił ostre przemówienie polityczne, wymierzone w jego przeciwników. Uderzony w twarz premier Silvio Berlusconi najprawdopodobniej osunął się na ziemię.
Krwawiący szef włoskiego rządu został natychmiast wsadzony do samochodu i przewieziony z miejsca zdarzenia do szpitala. Jak poinformował w TVN24 korespondent Polskiego Radia w Rzymie Marek Lehnert, premier Berlusconi ma uszkodzone dwa zęby. Po tomografii i innych badaniach przeniesiono go z ostrego dyżuru na oddział szpitala, gdzie dwukrotnie powtórzył, że czuje się dobrze. Pozostanie tam na obserwacji przez 24 godziny.
REKLAMA Czytaj dalej
Sprawcę napaści ujęto. Okazał się nim 42-letni Massimo Tartaglia. Nieznane są motywy jego działania. Wiadomo, że mężczyzna nie był karany, z wyjątkiem drobnych wykroczeń drogowych.
- To był akt terroryzmu - oświadczył w reakcji na tę napaść minister do spraw reform, przywódca koalicyjnej Ligi Północnej Umberto Bossi.
To nie pierwsza napaść na włoskiego premiera. W Sylwestra 2004 roku zaatakowany został przez młodego mężczyznę, który zamachnął się na niego stojakiem do aparatu fotograficznego na Piazza Navona w Rzymie. Po wymianie listów z rodzicami napastnika, Berlusconi puścił sprawę w niepamięć.
Chyba jakieś fatum zawisło nad formacjami ochrony.Zaczało sie od przyjęcia u Obamy potem szczyt klimatyczny a teraz Mediolan ciekawe co będzie następne?
Tutaj też IMVHO ochrona dała ciała. Po pierwsze cackają się z nim, stoi koło tego samochodu i stoi, zamiast za chabety, do wozu i rura. Poza tym jak już go wsadzili powinni pozasłaniać okna, ochrona powinna też chronić wizerunek, a głowa państwa z obitym ryjem i powybijanymi zębami to kiepski PR.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Wiek: 12 Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 186 Skąd: ze wsi
Wysłany: 14-12-2009, 12:23
niezrównoważony to ma łatwiej
działa nieszablonowo
taka szafa dwa na dwa, z figurką w ręku -na pewno zwróciłby uwagę
Ciekawe kto stwierdził jego ,,niezrównoważenie'' . Według mnie działał celowo, a dosłownie celował w głowę poza tym piszą, że miał inne rekwizyty typu gaz, może był przygotowany na parę wersji, w zależności od odległości w jakiej znajdował się cel zamachu:)
piszę o niezrównoważeniu, bo tak określają sprawcę w artykułach..
''Sprawca napaści na Berlusconiego, 42-letni niezrównoważony psychicznie rzemieślnik zatrzymany natychmiast po zdarzeniu, umieszczony został w mediolańskim więzieniu i znajduje się cały czas pod nadzorem. W nocy został przesłuchany. W jego kieszeniach znaleziono krzyż oraz pojemniczek z gazem pieprzowym - poinformowała agencja ANSA.''
Ale niezrównoważenie nie wyklucza działania z premedytacją. Niezrównoważony to nie tylko szaleniec z pianą na ustach. To może być człowiek z zaburzeniem świadomości itd. Mogło mu się wydawać, że w ciele Berusconiego ukryty jest Smok Wawelski i trzeba go wypędzić i jedynym sposobem jest danie mu w ryj. Przygotowywał się, aby jak najlepiej wykonać zadanie, planował, uzbrajał się, ale nadal był niezrównoważony.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Wiek: 12 Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 186 Skąd: ze wsi
Wysłany: 14-12-2009, 12:49
no na to wygląda, po prostu ciekawi mnie kto orzekł o tym niezrównoważeniu, czy było to już udokumentowane wcześniej, nie jest to wprost powiedziane, może media tak orzekły:)
buty, figurki, kurde
pudzian rzuciłby przechodniem?:)
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1206 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 14-12-2009, 14:20
Pudzian by sprzedał 5 low kickow.
Mnie tam uczyli, że jak klient jest niezrównoważony, to nie ma świadomości popełnianego czynu - ergo, nie może być sądzony za przestępstwo tak jak człowiek zrównoważony.
Działanie z premedytacją, w moim rozumowaniu, to podejmowanie działań z pełną świadomością swoich akcji i ich konsekwencji. Psychol ma to postrzeganie zaburzone.
Anyway, ochrona faktycznie z tymi szybami dała dupy. Pozwolenie na wypuszczenie takiej fotki polityka to plama na całego.
VIP w tłumie, słabo kontrolowany przez ochronę. Jak widać figurka została jednak rzucona, ale z bliska (wydaje mi się, że po prawej stronie kadru widać rękę).
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Też mam podobne odczucie w ogóle najfajniesze było to, że jak wsiadł do auta to nie odjechali tylko jeszcze pozwoli mu wyjść, a ochroniarz usiłował go zasłonić matą balistyczną co mu wychodziło tak nie zbyt dobrze.
Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 15-12-2009, 13:28
TVN24.pl napisał/a:
Trzy błędy ochrony Berlusconiego
- To nie powinno się stać - mówi szef Biura Ochrony Rządu gen. bryg. Marian Janicki. Mowa o brutalnym ataku na Silvio Berlusconiego. Zdarzyć się nie powinno, a jednak włoski premier skończył w szpitalu. Kto zawinił? Specjaliści nie mają wątpliwości: zawiodła ochrona.
Janusz Raczyński z firmy "Securitas" mówi wprost, że przed lecącym w stronę Berlusconiego przedmiotem powinna ustrzec go osoba, która stała tuż przed nim. Nie udało się. Ochroniarz nie mógł jednak zobaczyć szybującej wprost na twarz włoskiego polityka figurki, bo stał do tłumu tyłem.
To pierwszy i podstawowy błąd, jaki popełnili ochroniarze. - Agenci ochrony stają tyłem do tłumu, a nie przodem. Nic nie widzieli - bulwersuje się Jarosław Kaczyński, były zastępca szefa Biura Ochrony Rządu.
Ale to nie jedyna pomyłka osób dbających o bezpieczeństwo Berlusconiego. - Nie można dopuścić do tego, co widzimy na filmie, że tłum otoczył osobę ochranianą - ocenił Kaczyński.
Zdaniem specjalistów, ochrona jeszcze w jednym miejscu dała plamę. Chodzi o fakt, że już po ataku Berlusconi nie trafił od razu do samochodu, tylko jeszcze przez jakiś czas stał przed tłumem.
Pozostaje niesmak
Oprócz gremialnej krytyki, agenci ochrony szefa włoskiego rządu muszą teraz zmierzyć się z własnymi emocjami. O tym co czuje ochroniarz, po takiej nieudanej akcji wyjaśniał były zastępca szefa BOR. - Na pewno niesmak. Bo to jest ochrona przede wszystkim życia - powiedział.
Premier pod ostrzałem
Do ataku na włoskiego premiera Silvio Berlusconiego doszło w niedzielę wieczorem na Piazza Duomo w Mediolanie. 42-letni Massimo Tartaglia rzucił w twarz polityka figurką mediolańskiej katedry. Berlusconi z zakrwawioną twarzą trafił do szpitala, a napastnik - do więzienia. Jak się później okazało, premier ma pękniętą kość nosa, uszkodzone dwa zęby, ranę wargi. Jak poinformował lekarz, Berlusconi stracił pół litra krwi.
Zgodnie z ostatnimi informacjami, jakie napływają z Włoch, Berlusconi opuści szpital w środę koło południa.
Tu się z tobą nie zgodzę bo gdyby zadziałali odpowiednio to by nie doszło do ataku, jak by obserwowali otoczenie to mieli by sznsę zareagować.
A pozatym jak już doszło do ataku to powinni VIP-a zapakować do samochodu i odjechać z miejsca a nie pozwolić mu na wyjście z samochodu, i powinni go opatrzyć a nie pozwolić żeby fotoreporteży robili zdjęcia.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
Tu się z tobą nie zgodzę bo gdyby zadziałali odpowiednio to by nie doszło do ataku, jak by obserwowali otoczenie to mieli by sznsę zareagować.
A pozatym jak już doszło do ataku to powinni VIP-a zapakować do samochodu i odjechać z miejsca a nie pozwolić mu na wyjście z samochodu, i powinni go opatrzyć a nie pozwolić żeby fotoreporteży robili zdjęcia.
obejrzyj dokładnie link jaki zamieściłem.... naprawdę obrona była zupełnie bez szans , jakakolwiek by nie była
Man arrested trying to enter Berlusconi hospital room
Published: 12.16.09, 13:27 / Israel News
Italian police have arrested a 26-year-old man who tried to enter the hospital room of Prime Minister Silvio Berlusconi, who is recovering from an attack on Sunday that left him with a fractured nose and broken teeth.
Milan police said the man, from the northern city of Turin, said he wanted to talk to the 73-year-old conservative leader. Berlusconi was struck in the face after a weekend rally when a man with a history of mental illness threw a statuette at him. (Reuters)
Atak na premiera Włoch Silvio Berlusconiego mógł być upozorowany - wynika z krótkiego filmiku, który na serwisie YouTube zawiesił włoski internauta. Materiał podbił już włoską sieć, od wczoraj obejrzało go pół miliona osób - informuje "Daily Mail".
Ośmiominutowy filmik zatytułowany jest "Czy atak na Berlusconiego był zmontowany?". Oglądamy na nim zdjęcia z ataku na włoskiego premiera, przeplatane czarnymi planszami, na których autor przedstawia swoje tezy. Twierdzi m.in., że krew na twarzy Berlusconiego wygląda na podejrzanie gęstą i może być sztuczna. Pyta też, dlaczego premier nie poplamił nią swojego garnituru i koszuli, skoro - według lekarzy - stracił pół litra krwi.
Opublikowany materiał zawiera też zdjęcia z rządowej limuzyny. Widać na nich jak jeden z ochroniarzy podaje premierowi pewien przedmiot. Według autora filmiku, to pojemnik ze sztuczną krwią w sprayu.
Berlusconiemu "skoczyły" sondaże
"Daily Mail" przypomina, że w wyniku ataku Berlusconiemu gwałtownie wzrosło poparcie. Według ostatniego sondażu, popiera go aż 66 proc. Włochów. To o 20 proc. więcej niż jeszcze tydzień temu.
Przedstawiciele partii Berlusconiego "Lud Wolności" zaprzeczają, że cała historia mogła być upozorowana. - To absurd - podkreśla Danielle Capezzone, rzecznik prasowy partii. - Osoby które snują takie teorie spiskowe działają z podobnych pobudek, jak ci, którzy dopuszczają się przemocy. To terroryzm na mała skalę - dodaje.
Silvio już w domu
Silvio Berlusconi w czwartek opuścił mediolański szpital. Premier Włoch przebywał tam od niedzieli, kiedy to w Mediolanie został trafiony w twarz metalową figurką miejscowej katedry. Rzucił nią 42-letni niezrównoważony psychicznie Massimo Tartaglia. Berlusconi miał pękniętą kość nosową, dwa złamane zęby, zranioną wargę.
pół litra krwi??? a cóż może znaczyć pół litra krwi w ustach jakiegoś pismaka? Tak sklecił newsa by zaciekawić czytelnika i gdyby nie te pół litra krwi rzekomej to by notka utkwiła na 9 stronie pod klepsydrami... a reszta podchwyciła i jest wielka afera
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum