Wysłany: 13-10-2006, 07:55 CPP podczas akcji kontrwywiadowczej.
Taśmy z nagraniami Michnika i Gudzowatego - w prokuraturze
Aleksander Gudzowaty
TVN24
"Życie Warszawy" dowiedziało się, że prokuratura ma taśmy z zapisem rozmowy Aleksandra Gudzowatego i Adama Michnika dotyczącej rzekomego wpływania przez kontrwywiad na publikacje prasowe.
Informację taką "Życie Warszawy" zamieściło na swojej stronie internetowej.
Jak ustalili dziennikarze, nagrania dokonali ochroniarze biznesmena i przekazali warszawskiej prokuraturze apelacyjnej. Taśma ma stanowić dowód w sprawie rzekomej inwigilacji Gudzowatego przez służby specjalne w okresie rządów Leszka Millera. Podczas przesłuchania w prokuraturze biznesmen zeznał, że jednym ze sposobów szkodzenia mu przez służby miało być inspirowanie krytycznych artykułów prasowych na temat należącej do niego spółki Bartimpex.
Według informacji "Życia Warszawy", nagrania dokonano bez wiedzy redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej" w jednej z warszawskich restauracji. Do spotkania miało dojść z inicjatywy Gudzowatego. Biznesmen miał wypytywać Michnika o okoliczności powstania krytycznych, jego zdaniem, artykułów na swój temat.
Sam Gudzowaty nie chciał się w tej sprawie wypowiadać. - W tej chwili to już kwestia prokuratury - odpowiedział Życiu Warszawy. Z kolei prokuratura odmówiła jakichkolwiek informacji na ten temat, zasłaniając się dobrem śledztwa.
Także Adam Michnik był nieuchwytny. - Redaktor przebywa za granicą i w najbliższych tygodniach nie będzie z nim kontaktu - powiedziano dziennikowi w sekretariacie „Wyborczej".
Pomógł: 1 raz Dołączył: 11 Wrz 2006 Posty: 83 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-10-2006, 16:12
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła postępowania sprawdzające z doniesienia Adama Michnika, domagającego się ścigania osób, które bez jego wiedzy i zgody nagrały jego rozmowy z biznesmenem Aleksandrem Gudzowatym.
Rzecznik prokuratury Maciej Kujawski powiedział we wtorek PAP, że w swym zawiadomieniu redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" powołuje się na art. 267 Kodeksu karnego. Przewiduje on karę do 2 lat więzienia dla tego, kto "w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym". Takiej samej karze podlega ten, kto informację uzyskaną w ten sposób "ujawnia innej osobie". O złożeniu zawiadomienia do prokuratury przez Michnika napisało wtorkowe "Życie Warszawy"
"Artykuł 267 Kk będzie roboczą podstawą postępowania sprawdzającego" - oświadczył w rozmowie z PAP Kujawski. Uchylił się od odpowiedzi na pytanie, jakie czynności będą przeprowadzone w ramach tego postępowania. Postępowanie sprawdzające - na które prokuratura ma 30 dni - kończy się albo formalną decyzją o wszczęciu śledztwa, albo odmową tego.
Nagrania miał dokonać szef ochrony Gudzowatego Marcin Kossek. W zeszłym tygodniu zostało ono upublicznione przez telewizję i prasę.
"To samobójstwo, biedacy brną" - tak Gudzowaty skomentował dla "Życia Warszawy" złożenie doniesienia.
W zeszły czwartek TVP wyemitowała nagrania fragmentów rozmów, w których Gudzowaty namawiał Michnika, by ujawnił mu, skąd dziennikarze "GW" czerpali informacje o interesach biznesmena. Indagowany Michnik powiedział, że chodzi o osobę pośrednio lub bezpośrednio związaną ze służbami specjalnymi.
Michnik oświadczył, że "GW" nigdy nie działała na zlecenie żadnych służb specjalnych. Według niego program TVP, w którym opublikowano nagrania, przyrządzono "wedle najlepszych wzorów prowokacji KGB". Przeprosin za to domaga się od Michnika prezes TVP Bronisław Wildstein, który w przypadku odmowy zapowiada skierowanie sprawy do sądu.
Ujawnienia nagrań nie komentuje warszawska Prokuratura Apelacyjna, która prowadzi śledztwo dotyczące m.in. gróźb wobec Gudzowatego i jego rodziny. Prokuratura nie chce też oceniać wpływu nagrań na śledztwo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum