Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Cze 2005 Posty: 87 Skąd: warszawa
Wysłany: 29-08-2005, 18:34 blokada kawalkady
witam!
jak waszym zdanie powinno sie rozwiazac sytuacje gdy podczas przejazdu kawalkady w jednym z waskich gardel zostaniemy zablokowani i z przodu i z tylu przez "obce" auta?ewakuowac do pobliskich budynkow i czekac na wsparcie czy starac sie przebic przez zapore?
pozdrawiam
_________________ to nie z powodu trudnosci brak nam odwagi!!
to trudnosci pojawiaja sie gdy nam jej brak!!!
Pomógł: 1 raz Dołączył: 12 Mar 2005 Posty: 42 Skąd: Polska
Wysłany: 03-09-2005, 23:50
Ja dalbym noge taranujac blokade i dajac zdrowo ognia, ale to zalezy co to za blokada. O ile samochod osobowy np latwo jest obrocic, to z czyms ciezkim bylby juz klopot. Pchanie sie do budynkow moze przyniesc przykre konsekwencje w postaci kolejnej zasadzki.
Mysle ze nie mozna sie zatrzymac. Jak sie zatrzymamy to npl moze skoncentrować ogień w jednym miejcu.
Co za tym idzie nie mozemy sie wycofac - bo zeby zmienić kierunek w ruchu liniowym trzeba sie na moment zatrzymac.
Wiadomo ze pytanie ogolne i kazda sytuacja inna - jak nam droge zajedzie TIR z kontenerem 40` to go nie staranujemy chyba ze jest SKOT.
Dlatego uwazam ze sila ognia do dyspozycji grupy CPP powinna być przytłaczająca - broń klasy 556 zasilana tasmowo - zeby przykryc napastnikow.
Na logike - jak ktos BLOKUJE konwoj - to raczej nie sa chłopcy z pierwszej łapanki, wiec jako minimum bedą mieć kbk AK etc.
Ale to rozwiązanie bardziej do operacji podczas konfliktów zbrojnych.... z drugiej strony, oficer CPP siedzacy z tyłu BMWX5/Toyoty Land Cruiser z PK na stanie.... jesc nie wola, miejsca nie wylezy jak nie bedzie nigdy potrzebny to bardzo dobrze, ale jak raz bedzie potrzebny...
Ciekawe rozpatrzenie problemu.Ukłony w strone Kangura.Wiec teoria mówi że nalezy staranować auto blokujące w miejscu gdzie NIE ma ono silnika czyli teoretycznie najlżejszym punkcie samochodu.Ale to teoria...wszystko zalezy od danej sytuacji.Ja bym taranował i starał sie przebić.
wolf [Usunięty]
Wysłany: 08-09-2005, 17:15
istnieje wariant ewakuacji do pobliskich budynkow z zastrzeżeniem iż jest to ostateczność, bo nie wiadomo jaką siłą ognia dokładnie dysponują oponenci, mogą mieć snajperów bądż rozlokowane MW w terenie.
Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu użycie wsparcia taktycznego i próba taranowania blokady. Ważne jest żeby nie zatrzymywać się, to podstawowa zasada.
Jak blokowac bedzie TIR to odpowiednia bedzie tylko armata czolgowa 120mm albo cos w podobie...
Granatnik podwieszany jest dobrym pomyslem ze wzgledu na mozliwosc uzycia roznych granatow na odleglosciach wiekszych niz zasieg rzutu. A granaty np. w Iraku sa nieocenione dla PMC. Pamietajmy ze z zasadzki na konwoj w ktorym zginelo dwoch bylych gromowcow, kilku kontraktorow uratowalo sie tylko dzieki granatom. Obrzucanie napastnikow granatami umozliwilo im zerwanie kontaktu.
Piorun9 [Usunięty]
Wysłany: 08-12-2005, 00:19
zgadzam się z przedmówcami , że podstawa to się nie zatrzymywać i wykorzystać wszystkie środki aby brnąć do przodu a ewkuacja jest ostatecznością...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum