Arrse.com(Army Rummor Service) to nieoficjalna strona brytolskich żołneirzy, coś jak nasze NFoW. Chłopaki tam totalnie zdemityzowali kolesia, który obecnie jest szefem jakze popularnej IBA co do faktów o jego domniemanej wojskowej przeszłości, której w rzeczywiostości w ogóle nie posiada, na czele z kłamstwem o SAS.
No cóż
Ostatnio zmieniony przez Foka 04-06-2009, 17:26, w całości zmieniany 1 raz
Żyjemy w społeczeństwie biurokratycznym. Musi być papier. Na to kim się jest i kim się nie jest ;)
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 04-06-2009, 20:51
ja tam o IBA zawsze miałem swoją opinie, ale żeby szef ściemniał o SAS?:)
Genralnie, zawsze miałem gdzieś jakieś tam "postacie", a skupiałem się na świadczonych usługach, dlatego nigdy nawet nie zainteresowałem sie IBA.
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 05-06-2009, 19:02
Pamietam, że kiedyś w "Komandosie" był pochlebny artykuł na jego temat. Ale, że też gościu może tak ściemniać? Dlaczego choćby dowództwo SAS dawno tego nie zdementowało?
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 05-06-2009, 19:08
Tengu napisał/a:
Pamietam, że kiedyś w "Komandosie" był pochlebny artykuł na jego temat. Ale, że też gościu może tak ściemniać? Dlaczego choćby dowództwo SAS dawno tego nie zdementowało?
O wielu w komandosie piszą pochlebne artykuły a w rzeczywistości to są farmazony
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 05-06-2009, 22:34
A kogo to w SAS obchodzi? Poza tym, o ile jest prawdą, to co piszą, to ten gość jest tak operetkowy, że ośmieszanie go tym bardziej sprawiłoby mu przyjemność. Hej, SAS go zauważył i zaprzecza. Czekaj, czy z tymi chłopakami z B20 też nie zaprzeczali? ;)
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 20-07-2009, 16:33
P. Short zbudowal IBA na klamstwach, co nie oznacza ze operatorzy z IBA sa beznadziejni!! mialem okazje pracowac z kilkoma i naprawde ich 'skilsy' robia wrazenie. Co do Shorta i IBA, sprawa jest glebsza niz sie wydaje...
1. WIZERUNEK
Budowa wizerunku jest najbardziej istotna rzecza, wizerunek buduje sie latami poprzez odpowiedni PR, wyszkolenie operatorow, jakosc szkolen, oraz samych kontraktow wykonanych przez organizacje.... rynek CP jest w brew pozorom bardzo waski!
2. PRAWDOMOWNOSC
Poprzez cale zamiesanie z IBA, rynkowa stabilizacja w sektorze CP zalamala sie, kontakty bazowane na prawdomownosci szefa IBA, przychylnosc ze strony wladzy(UK, ROI, NI)buduje sie latami a one prowadza do stalego przyplywu gotowki. Teraz nic nie jest takie proste.....ludzie przestli ufac, a zaufanie jest w tej branzy bardzo istotne!
3. KASA
Zdobywanie kontraktow na uslugi CP zawsze odbywalo sie z tzw. 'polecenia', teraz sprawa jest bardziej skomplikowana(przez IBA) co doprowadzilo kilka znanych firm do upadku!
Na sprawie pana S. ucierpieli nie tylko operatorzy IBA ale calosc sektora, nie chodzi tylko o SAS, gdyz pan S. byl w piechocie! i to zaledwie 3 miesiace!!, nastepnie zostal pielegniarka:) przeszkolona przez siostry zakonne!! ale krazy plotka ze nie zdal egzamiow!!!
Teraz wiarygodnosc rynku CPO's zostala podwarzona,i nie wazne czy mieli kontakt z IBA czy nie!!
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 20-07-2009, 17:14
Dla mnie cała ta sytuacja jest chora, a najbardziej rozważania czy ktoś był w jednostkach specjalnych czy nie.
Popadamy w sytuacje gdzie niejednokrotnie nie ważne są umięjętności i wiedza ludzi którzy prowadzą szkolenie a to czy ktoś był w jednostkach specjalnych wojska czy policji.
Wielokrotnie spotkałem sie z sytuacją gdzie jak ktoś dowiedział się że instruktor nie ma przeszłości w jednostkach specjalnych to odrazu jego nastwienie się zmieniało na negatywne.
Tak naprawdę to czy on był w SAS-ie czy nie powinno być drugorzędną sprawą ważne to co pokazuje i jaki poziom prezentuje.
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 20-07-2009, 18:47
jacek282 napisał/a:
Dla mnie cała ta sytuacja jest chora, a najbardziej rozważania czy ktoś był w jednostkach specjalnych czy nie.
Popadamy w sytuacje gdzie niejednokrotnie nie ważne są umięjętności i wiedza ludzi którzy prowadzą szkolenie a to czy ktoś był w jednostkach specjalnych wojska czy policji.
Wielokrotnie spotkałem sie z sytuacją gdzie jak ktoś dowiedział się że instruktor nie ma przeszłości w jednostkach specjalnych to odrazu jego nastwienie się zmieniało na negatywne.
Tak naprawdę to czy on był w SAS-ie czy nie powinno być drugorzędną sprawą ważne to co pokazuje i jaki poziom prezentuje.
zgadzam sie z Toba, ale.... Short zalozyl IBA jako byly operator SAS i paramedyk. Wiec jego medoty nie powinne byc wyssane z palca... bo wiedza ktora przekazuje nie moze brac sie z kosmosu!! tu chodzi o ludzkie zycie, nie tyle Vipa co operatora, wiec skoro koles pasl owce gdzies kolo Galway, to niech to robi dalej i tyle.
Co do przeszlosci instruktora to patrzac na moj wlasny przypadek..nigdy nie bylem 'para' ani 'ops' tylko krotki epizod w wsparciu i dowodzeniu, ale od kilku lat szkole sie intensywnie w HEPCO, bylem 'deployed' i mam licencje DS w CP/HEPCO, ale zawsze bede na ciebie patrzec zwlaszcza jesli oni byli a ty nie....ot taka prawda!
Pomógł: 1 raz Dołączył: 11 Wrz 2006 Posty: 84 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-07-2009, 20:46
Witam,
Panowie, pierwsza i podstawowa sprawa James Short nie stworzył IBA. poniżej krótki zarys historyczny. Po drugie dopóki nie potwierdzone zostaną te plotki, bo są to na razie tylko plotki może nie ma co skreślać człowieka, organizacji, członków byłych i obecnych. Jeszcze jedno z moich info z wysp wynika,» że jest to po prostu walka o rynek, wszystkie chwyty dozwolone(podobno).
" International Bodyguard Association, jest organizacją założoną w 1957 roku w Paryżu, zajmującą się profesjonalnym szkoleniem pracowników ochrony osobistej na całym świecie (Europa, Australia, Bliski i Daleki Wschód, Ameryka Północna, Afryka Południowa).
Założycielem I.B.A. był major Lucien Victor Ott, utytułowany weteran francuskich sił specjalnych, uczestnik walk w Indochinach i Algierii, były członek ochrony osobistej Prezydenta De Gaulle’a. I.B.A. powstała na stale zwiększające się zagrożenie aktami terroru oraz ze względu na potrzebę usystematyzowania wiedzy i sposobów szkolenia sił ochrony. Zgodnie z założeniami majora Otta, I.B.A. zajmuje się szkoleniem służb ochrony osobistej, sił policyjnych i wojskowych.
Po śmierci Luciena Otta funkcję Dyrektora Generalnego I.B.A. przejął James Gerard Shortt, Anglik irlandzkiego pochodzenia, były członek SAS, uczestnik wojny w Afganistanie, dotychczas pełniący funkcję międzynarodowego koordynatora I.B.A. i dyrektora ds. treningu. System organizacji i szkolenia International Bodyguard Association opiera się na cyklu rocznym. I.B.A. wyznacza rokrocznie Dyrektorów Krajowych koordynujących działalność szkoleniową organizacji w poszczególnych krajach. Wymogiem członkostwa w I.B.A. jest obecność na przynajmniej jednym dwudniowym szkoleniu odświeżającym (refresher) niezależnie od kraju w jakim szkolący je odbył. System pozwala na bieżącą kontrolę wiedzy i zaangażowania wszystkich osób związanych z International Bodyguard Association."
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 12-10-2009, 14:22
OTIS, I'm not going to comment IBA courses, and individual skills of DS, and the operators it self (got many friend coming from IBA circut). IBA is a doggy organization with many, many, to many strange curves in history, starting with Mr. Short him self. Although, was in IBA ''camp'' in Croatia and did seminary here in Republic, there are doggy things, and IBA members are talking about them loudly with embarrassment, but what the hell ?!, they can do ''a fark my arse'' thing about it, and so can I.
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 12-10-2009, 14:42
OTIS, pytaj, postaram sie odpowiedziec jak ylko bede mugl najlepiej !, sorry ze po ang. ale w ojczystym jezyku to jakis belkot by mi wyszedl :D jak mozesz to napisz mi cos o tym szkoleniu dyplomatycznym. tnx
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 12-10-2009, 18:46
OTIS napisał/a:
Może pogadajcie z ludźmi, którzy się z nim zetknęli, których szkolił, którzy szkolą się na refresher'ach itd. ?
Potem będziecie ferować wyroki, bo zaocznie to ja słyszałem, że Elvis żyje.
No dobra - o co Ci chodzi? Znaczy wg Ciebie nie podszywał się? Czy też podszywał się pod operatora SAS, ale pierdzielić - i tak jest zajebisty, szkoli lepiej/ równie dobrze niż goście z SAS?
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-10-2009, 18:57
CichyIRL napisał/a:
zawiodles mnie chlopie
Cóż, bywa. Jak to pisał Sun Zi: "Są drogi, którymi nie należy podążać, armie, których nie należy atakować, fortece, których nie należy oblegać, terytoria, o które nie należy walczyć, zarządzenia, których nie należy wykonywać".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum