1. 40 uzbrojonych po zeby facetow ALE kazdy ma ciuchy 511 - wiec to sa CYWILE
2. Kazdy ma M4 i capke I LOVE USA, ALE ma rownież _BRODE_ - wiec tym samym wykazuje swoje glebokie zrozumienei kultury arabskiej wiec wtapia sie idealnie w otoczenia (jak Murzyn na Kaszubach)
3. W srodku jest VIP - biala koszula + czarna marynarka ALE ma WOJSKOWE buty - tym samym pokazuje ze jest jednym z nich - tylko zwykly zolnierz spelniajacy swoj obowiazek. To tak zeby snajper z SWD nie mial porblemu z wyroznieniem VIPA na tle 40 facetow w takich samych kamizelkach 511 z 1300metrow.
Paracleat to taka firma co robi chest-rigs. Tak powinni, ale jak widze 40 identycznie ubranych gości udających cywili to całosć jest taka dość śmieszna. :-)
Z tym ubiorem to chodzi o to, żeby być ubranym wygodnie, żeby mieć dużo kieszonek na szpej itd. , jednocześnie nie wzburzając nastrojów często mało inteligentnej ludności tamtych terenów. Bo co by było gdyby takie tumanki z A-Stanu zobaczyły armię komandosów ochraniających jakiegoś Żydka? A tak...widzą po prostu w miarę cywilów, tyle, że z długą bronią i w ich odczuciu VIP to po prostu ważny koleś, który ma pieniądze i ochronę. Nie kojarzą go z USA, G.Bushem Jr. albo Arielem Sharonem...Ubrania 5.11 to mniej zaczepna alternatywa ubioru agenta ochrony.
To po prostu psychologia, Kangur, co nie zmienia faktu, że dla nas (ludzi, którzy się w temacie troszkę orientują) jest to jakby założenie różowego kapelusza do ghillie...
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 07-09-2006, 17:04
Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale...
Na tych zdjęciach akurat to trudno dostrzec, ale praktycznie wszystkie firmy w Iraku, z którymi się zetknąłem były ubrane jednolicie (oczywiście 5.11) - pod względem modeli, koloru, itp. Czyli - jakby mundur, po prostu ubranie robocze. Jak dla mnie to właściwe podejście - te ciuch są bardzo funkcjonalne, nierzadko bardziej niż mundur. Mundury są (przynajmniej tam) dla żołnierzy, żeby odróżnić ich od jakiś maruderów. A taka firma powinna również dbać o swój wizerunek, muszą być rozpoznawalni no i jednolicie wyglądać, żeby było wiadomo kto jest kto. Może to śmieszyć, ale są goście którzy np nie rozróżniają mundurów, tłumacząc, że i to i to w ciapki. PSC powinni się wyróżniać, ale w jednolity sposób.
Co do kamizelek - nie wiem, czy to nie akurat Blackhawk Armor Plate Carrier a nie Paracleat. Tym bardziej, że taką miałem. Są bardzo podobne. Może na jednych zdjęciach są te, na drugich inne.
Tylko jak ugryźć te buty pustynne do garnituru? Nie mam pojęcia. Wygoda ze względu na kamienie? Bez sensu. Nie rozumiem tego ale nie będę się zagłębiał w psychologię ubioru.
Aha, większość z którymi miałem styczność nie miała bród i czapeczek. Sprzętu nie musza sobie kupować, bo dostają. Kasują ok 100 tys dolców rocznie, (troche przesadziłeś z normą godzinową, Kangur ale rozumiem, że chodziło Ci o to , że dostają duuuuużo). Te "dziadki" potrafią naprawdę wiele (choć są wyjątki, głównie Blackwaters to typowe Hamburgeiros i Pistoleiros), a największymi mistrzami (klękajcie narody!) byli goście z RPA, aż od nich biło grubym doświadczeniem.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 23-03-2009, 19:21
Mam tylko nadzieje iz zaden z kolegow 'po fachu' nie bedzie sial popeliny jak ilustruje to ten pic....http://img162.imageshack.us/my.php?image=aalwn8.jpg
P.S. A moze tak jakas wolna wymiana doscwiadczen, kontaktow, szkolen(zagranicznych), w temacie CPP ?!
pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum