Wysłany: 18-08-2009, 15:05 Polacy, którzy ochraniają największe sławy!
Cytat:
Polacy, którzy ochraniają największe sławy!
Rapid i Valdez to elitarni agenci ochrony osobistej. Ochraniali takie sławy jak Madonna, Zinedin Zidane, Whitney Houston, czy Paris Hilton. Biorą udział w tajnych misjach i ochraniają VIP-ów z Rosji, Kenii, RPA, Izraela, Panamy, USA i Japonii.
Valdez i Rapid są Polakami. Perfekcyjnie władają bronią, jak również trzema językami obcymi. Obaj mają wyższe wykształcenie i wiele szkoleń międzynarodowych z zakresu specjalistycznej jazdy pojazdami, pomocy medycznej, pirotechniki i walki w bliskim kontakcie. Pracują jako team leaderzy w elitarnej grupie DELTA Executive Protection.
Zajmują się głównie ochroną najbogatszych biznesmenów w Polsce, towarzysząc im również w zagranicznych podróżach do krajów gdzie plagą są porwania dla okupu. Zdobyte doświadczenie pozwala im szkolić innych elitarnych agentów ochrony na całym świecie.
Agenci ochrony osobistej Rapid i Valdez nie chcą ujawniać swojej tożsamości, mimo, że z racji wykonywanego zawodu nie muszą jej ukrywać. Unikają wywiadów telewizyjnych, a jeśli muszą już pojawić się w prasie, zakładają ciemne okulary.
Elitarni ochroniarze to ludzie, którzy jednego dnia mogą być wynajęci do ochrony biznesmena lub gwiazdy, a drugiego – znanego polityka. Ich zleceniem może być asysta, eskorta lub ochrona bezpośrednia w ramach małego, średniego lub dużego stopnia ryzyka. Jako bonus, w tym zawodzie można sporo podróżować i pracować z ludźmi z pierwszych stron gazet. Nie zaszkodzi też powodzenie u kobiet i smak adrenaliny.
Adrenalina nie musi się pojawiać zawsze. Zdarzają się zlecenia nudne, kiedy wyczekując godzinami pod drzwiami sali obrad, wydaje się, że nic się nie wydarzy. Wtedy szczególnie należy być czujnym, by nie dać się zaskoczyć.
Z drugiej strony, praca elitarnego ochroniarza to mordercze treningi fizyczne i ciągły stres związany z ciągłą gotowością do bycia tarczą dla VIP-a. Oprócz tego praca elitarnego ochroniarza to całkowity brak życia towarzyskiego.
Chociaż zdarzają się także sytuacje zupełnie odmienne rodem z filmu Bodygaurd .
Valdes, który ochraniał między innymi Zinedine’a Zidane’a wspominał kiedyś w wywiadzie dla jednego z portali internetowych:
Podczas pracy dla celebrities największym problemem są napalone kobiety, które są gotowe zrobić wszystko, żeby to one były najbliżej twojego VIP-a. Pamiętam, jak w zeszłym roku, żeby nie dopuścić tłumu kobiet do Zizou, rozdawałem swoją specjalnie przygotowaną, fikcyjną wizytówkę, żeby zmylić kobiety i przesunąć kontakt z Zidane'em. Następnego dnia Zidane'a już nie było w Polsce, a zostałem tylko ja... z urywającymi się telefonami.
Co się jednak tyczy romansu z samymi gwiazdami, to ze spokojnym sercem trzeba przyznać, że żaden z panów, nie był pierwowzorem dla kreacji Kevina Costnera z kultowego filmu Bodygaurd . Valdes i Rapid to prawdziwi zawodowcy, a chwila słabości z ochranianą sławą to dla nich zwyczajny brak profesjonalizmu.
Jednak jeżeli uważacie, że to strach przed zauroczeniem ochranianą celebrytką jest ich największym zagrożeniem to jesteście w błędzie. Ich praca to wieczna godowość do narażenia życia . Niejednokrotnie zdarzyło im się być pod ostrzałem, czy pod naporem szarżującego tłumu. Jednak sforsowanie zapory, którą stanowią nie jest łatwe. Podkreśla to wytatuowane na ich rękach hasło „No pasaran” („nie przejdą”) osadzone w tradycji hiszpańskiej wojny domowej.
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 583 Skąd: z samego dna
Wysłany: 18-08-2009, 19:34
Szanowni Panowie, ja mam jedno pytanie - ile ci goscie mają lat (nie razem), uszczegóławiając ile czasu żyją do tej pory? Proszę o pomoc w tym temacie.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 18-08-2009, 20:49
ze.NON napisał/a:
Szanowni Panowie, ja mam jedno pytanie - ile ci goscie mają lat (nie razem), uszczegóławiając ile czasu żyją do tej pory? Proszę o pomoc w tym temacie.
cicrca 26:)
w 2005tym robili licencje z tego co pamiętam.
nawiasem, obydwoje są braćmi i synami...
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 19-08-2009, 20:29
illlleeeee mooozzznnnaaaa...?? , nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu!!!!! ale nic byl temat ESA a w krakowie i wawie nie proznuja,... Komandos K. wraz z brytolami otwiera nowa szkole CP, a szwajcarzy kombinuja cos w wawie tylko nie wiem z kim...byle by nie z IBA...blagam!!
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 20-08-2009, 11:48
MateuszW napisał/a:
Stracisz klientów, jak Delta huehueuhehuue
spoko nie martiwie sie tym bo nie mam nic wspolnego z tematem, poproszono mnie o opinie i tyle, nawet nie przeszlo mi przez mysl zeby sie wiklac w takie klocki.
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 583 Skąd: z samego dna
Wysłany: 21-08-2009, 15:17
Cytat:
cicrca 26:)
w 2005tym robili licencje z tego co pamiętam
No to gruby szacun.
Studia, 3 języki, praca w 42 krajach, najlepsze kursy, najlepsze noty a od licencji minęło 3.5 roku. Doświadczenie eksternistyczne. Z takim PR to mogą być kim chcą i jadać szatobriana na sniadanie
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 21-08-2009, 16:15
ze.NON napisał/a:
Cytat:
cicrca 26:)
w 2005tym robili licencje z tego co pamiętam
No to gruby szacun.
Studia, 3 języki, praca w 42 krajach, najlepsze kursy, najlepsze noty a od licencji minęło 3.5 roku. Doświadczenie eksternistyczne. Z takim PR to mogą być kim chcą i jadać szatobriana na sniadanie
Widzisz, ja kurs robiłem jakieś 2 lata temu, a gorszy nie jestem
Studia są, 3 języki są, wsio gra
PS. ale przyznać trzeba z szacuneczkiem kurde, że akcent to Rapid ma przedni
Szacun szacun. ja jebie. Specjaliści kurwa. Oczy, licencja za krótko, sznurówka rozwiązana. Ludzie- doswiadczenie zdobadzcie teoretycy a póżniej sie wypowiadajcie. 25 lat w "firmie" każdy odrobił i doktorat z AT/CT czy CPP zrobił.
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 583 Skąd: z samego dna
Wysłany: 22-08-2009, 23:19
Cytat:
Szacun szacun. ja jebie. Specjaliści kurwa
Cytat:
Widzisz, ja kurs robiłem jakieś 2 lata temu, a gorszy nie jestem
Studia są, 3 języki są, wsio gra
Teraz ma czas na zdobywannie doświadczenia co zajmie parę lat ale tych do tej pory nie zmarnował gdyż ma dopiero 23 lata.
Szacun był właśnie za to, kolego
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 23-08-2009, 21:44
Ja troche inaczej problem diagnozuje.
Wszystko byłoby git, gdyby nie szkolenia w Polsce. Właściwie, poza wieloletnim doświadczeniem nic - absolutnie - nie przygotuje do pracy w tej formie ochrony.
Wszyscy uczą strzelania, szyków, pierwszej pomocy, napierdalania i komandosowania.
Czy ktoś uczy zasad łączności? Rozpoznania? Wywiadu? tworzenia planów ochrony osobistej? Nigdy nie spotkałem się na kursach z sytuacjami w windzie. Samochody są traktowane po mega macoszemu. Właściwie skupia się na aspekcie ewakuacji i jeździe typowo ewakuacyjnej. Chcesz coś wiecej, ćwicz sam, ale wtedy już nikt błędów ci nie wytknie.
Generalnie, jest cała masa tematyki peryferyjnej, nie związanej z tematyką stricte strzelania i podobnych - a te peryferia tworzą codzienność pracy. Są niestety zupełnie pomijane. Po prostu, w Polsce praktycznie rzecz biorąc nie ma kompleksowych kursów - gdzie takie na zachodzie trwają miesiąć. A u nas Rapid zrobi z was super ochroniazy w tydzien. WTF?
Ja sie dużo w tej chwili ucze. I mając 26 lat w życiu nie przyjąłbym takiej pozy jak Rapid. Bo dobrze wiem, ze cokolwiek bym robił, nie będę miał takiego zmysłu którzy mają moi koledzy po fachu, z trzydziestką albo czterdziestką na karku i powiedzmy 7-10 letnim stażem. Ale Rapid jest tylko buźką, laleczką do pokazania. ładny, przystojny, fajny akcent ma, dużą pałe.
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 583 Skąd: z samego dna
Wysłany: 24-08-2009, 11:11
Cytat:
Wszyscy uczą strzelania, szyków, pierwszej pomocy, napierdalania i komandosowania.
Czy ktoś uczy zasad łączności? Rozpoznania? Wywiadu? tworzenia planów ochrony osobistej?
A skąd niby np. p.Bryl miałby o tym wiedzieć?! Musiałby to wymyslić. Przecież nie ma doswiadczenia np. ze służby gdziekolwiek, no przepraszam był ponoć "prawie" w Legii
Dlaczego takie doswiadczenie z różnych służb jest złe? Bo jest ono praktyczne i umozliwia eksperymentowanie darmowe czyli na koszt podatników?
Ja wiem, BOR nie ma pojęcia o ochronie tak samo jak ZOŚK CBŚ, tym bardziej o łączności i rozpoznaniu nie ma pojęcia ZOS CBŚ,policyjni wywiadowcy, SWW, SKW, ABW itp (przepraszam jeśli jakiegoś "nieudacznika" pominąłem)
Jedyni fachowcy są po kursach prowadzonych przez 26 letnich "ekspertów" z tylko im znanym doświadczeniem.
Kurs taki kończy się zawsze tak samo. Pokazaliśmy wam podstawy, może kiedyś będziecie tak dobrzy jak MY, należy się 500 złotych. Tu jeszcze dochodzi jakaś wrzuta w jezyku angielskim lub innym w stylu "zabijemy wszystkich Bóg rozpozna swoich" i jeszcze jakiś kawałek g... wartego certyfikatu, najlepiej też w obcym języku - sorrki, wartego 500 złotych
Nigdy nie spotkałem się na kursach z sytuacjami w windzie.
Pamiętam jak dziś...wizyta króla Hiszpanii w Polsce na początku lat 90-tych, zjeżdżamy windą w Mariott-cie, BORowiki, ochrona hiszpańska, ochrona hotelu i zamiast na 0 zatrzymała się na +1. Drzwi się rozsuwają widzimy, że to nie to piętro, pada komenda wrong floor! a tam stoi sobie koleś w garniaku z dużą papierową torbą i robi krok w stronę windy. Momentalnie zrobiło się jeszcze ciaśniej wokół VIPa, ci bliżej wyjścia sięgnęli pod marynary. Na szczęście kolesia zmroziło i stanął ale sfajdał się w gacie.
Daliśmy dupy na tym, że kolega odpowiedzialny za windę nie przekręcił kluczyka i nie zablokował windy do odpowiedniego trybu. Zjebę jaką dostaliśmy po tym, pamiętam do dzisiaj.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum