Wysłany: 13-04-2008, 21:37 Ochrona osobista. Prawo, narzędzia, i inne.
Witam.
Temat dot. "broni" do obrony osobistej i aspektów prawnych. A nie uzbrajania zgrai pseudokibiców czy innych ścierwów.
Dochodzą do wniosku, że same umiejętności walki wręcz są nieefektywne w przypadku samoobrony w przypadku 1-2+ napastników. Nie chodzi mi tutaj o broń palną lub gazową gdyż na nią trzeba mieć pozwolenie. Co można kupić i nie mieć przez to problemów?
Najlepszy byłby nóż. Chyba każdy kto zobaczy go w ręce boi się zaatakować. Daje niesamowity efekt psychologiczny. Chyba najbardziej efektywna broń. Jak wygląda to ze strony prawnej? Można go nosić? Ponoć do określonej długości ostrza.
Pałka teleskopowa. Niby fajna sprawa. Jest jednak niewygodna w noszeniu.
Gaz odpada. Raczej nieefektywny, juz wolałbym zaryzykować użycia combat' u.
No czym można się bronić w miarę legalnie?
Mieszkam w takiej dzielnicy, że najlepsza była by dubeltówka albo rewolwer .44 Magnum na tych skur%$#$%&@. Po 20:00 strach chodzić. Niestety jestem zmuszony do tego. Mam nadzieje, że coś doradzicie.
Wysłany: 13-04-2008, 22:14 Re: Ochrona osobista. Prawo, narzędzia, i inne.
Cichy napisał/a:
Najlepszy byłby nóż. Chyba każdy kto zobaczy go w ręce boi się zaatakować. Daje niesamowity efekt psychologiczny. Chyba najbardziej efektywna broń.
A konekwencje prawne w przypadku użycia podobne jak przy broni palnej.
Cichy napisał/a:
Jak wygląda to ze strony prawnej? Można go nosić?
Można.
Cichy napisał/a:
Ponoć do określonej długości ostrza.
Bzdura, możesz nosić nawet póltoraka.
Cichy napisał/a:
Pałka teleskopowa. Niby fajna sprawa. Jest jednak niewygodna w noszeniu.
Z prawnego punktu widzenia lepsza od noża.
Cichy napisał/a:
Mieszkam w takiej dzielnicy, że najlepsza była by dubeltówka albo rewolwer .44 Magnum na tych skur%$#$%&@. Po 20:00 strach chodzić. Niestety jestem zmuszony do tego. Mam nadzieje, że coś doradzicie.
W takim razie nic Ci nie pomoże. Jednego wieczora komuś przyp*isz, drugiego zbierze się w czterech i zrobią Ci z dupy jesień średniowiecza.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
dobrze byloby sie zapoznac z budo.net.pl bo tam jest mnostwo ludzi uzaleznionych od wszelkich obronnych gadzetow.
noz- najgorsze rozwiazanie... sam nosze czesto folder ale nie zdecydowalbym sie na jego uzycie, chyba, ze zlozony do piesci. Latwo kogos poslac do piachu. Efekt psychologiczny nie zawsze dziala. Nie ma zadnych ograniczen co do dlugosci ostrza- to mit.
palka- wg mnie najlpesze rozwiazanie, mozna sie przyzwyczaic (noszac poporstu "za paskiem") chociaz sam mam palke i nosze ja raczej od swieta, ew. dobrze sie sprawdza lezac pod reka w samochodzie. Mozna jednak miec jakies konsekwencje noszenia (temat interpretacji prawa byl juz poruszony na Forum)
gaz- a tu moglbym Cie zaskoczyc, bo wlasnie gaz (spreje, pianki itp) ma bardzo dobre opinie jesli chodzi o skutecznosc. Proponuje zajrzec TU i zapoznac sie z podstawowymi rodzajami. Wg niektorych najlepsze rozwiazanie baton + gaz. Dla mnie to zakrawa juz na paranoje lekka, ale skoro masz taka dzielnice...
jest jeszcze opcja paralizatora- za duzo o tym nie powiem, trzebaby popytac. Po za tym, wydaje sie byc dobry a jedna osobe.
kastet- bardzo niebezpieczny (ale skuteczny) i nielegalny. Za to wygodny w noszeniu, tani i latwy w uzyciu- palke mimo wszystko mozna wyrwac z reki).
Osobiscie bym proponowal batona lub dobry gaz.
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
czy w polsce jest to legalne? w angli mozna zakupic taka Berette 9mm + amunicja hukowa badz gazowa , jezeli chodzi o efekt psychologiczny to proponowal bym to o ile jest to na legalu w pl
_________________ w okopach nie ma niewierzacych..
Noszenie, wyciaganie czegokolwiek na odstrache nie jest dobrym rozwiazaniem. Wiem o tym z wlasnego doswiadczenia. Nos tylko to czego nie zawachasz sie uzyc.
_________________ Have a character instead of being character.
a propos noza wrzucam filmik:
http://www.dailymotion.co...defense_extreme
zrobiony jest glownie pod tych ktorzy chca sie przed kawalkiem stali bronic, ale mozna tez zobaczyc co taki nozyk potrafi... kiedys jeszcze widzialem skladanke ran cietych, ale w tej chwili nie moge znalesc
a co do uzebionego czworonoga... czemu dobry gaz drazniacy nie mialby byc skuteczny- mimo wszystko psu to wchodzi w oczy, nos i zaczyna mu sie percepcja jebac. Jesli pies jest na tyle ostry, ze nie zadziala to na niego.. to nozyk (tak mi sie wydaje, nie sprawdzalem), a nawet kilka 9mm kulek nie wiele tu pomoze:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
Nie sprawdzalem kulek, nie sprawdzalem sam nozyka ale mialem okazje widziec - nie na takim psie ale duzym.
Gaz i kulki maja jedna zasadnicza wade. Podziwiam policjanta, ktory strzelil do psa gdy ten szamotal sie z kobieta - ja bym sie nie odwazyl, za duze ryzyko postrzelenia ofiary lub osoby postronnej. Ponadto nie kazdy moze nosic bron palna.
Jesli pies juz kogos chwyci i szarpie to co z tego, ze bedzie oszolomiony gazem.
Palka jest nieskuteczna, chyba, ze cala jej dlugosc wsadzisz mu w dupe ;)
Jedyna wazna informacja z tego filmu w kontekscie samoobrony przed psem ! Podniesc go za tylne nogi i juz rozwiniecie jej - gdy ma sie odpowiednie warunki fizyczne (Ci ludzie nie mieli) to udezac tym psem do skutku w ziemie lub cos twardego.
[ Dodano: 16-04-2008, 22:49 ]
t0m1 napisał/a:
Noszenie, wyciaganie czegokolwiek na odstrache nie jest dobrym rozwiazaniem. Wiem o tym z wlasnego doswiadczenia. Nos tylko to czego nie zawachasz sie uzyc.
To tez bardzo wazna uwaga. Szczegolnie dla kobiet, ktore czesto nosza jakies srodki samoobrony wypelniajac tym wylacznie luke we wlasnej swiadomosci.
Nigdy nie nos niczego czego nie umiesz badz nie jestes gotowy uzyc.
_________________ Wszyscy, którzy walczyli fair, zginęli.
A tu sie oczywiscie zgadzam, gdy pies chwyci juz swoja ofiare i szarpie, nozyk moglby sie sprawdzic, szczerze mowiac to umknelo mi to. A co do chwytania za tylnie lapy- zdecydowanie sie sprawdza, wiem z doswiadczenia.
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
Zaraz, a dlaczego uważacie że gaz nie sprawdzi się w przypadku psa. Wydaje mi sie że nawet pitt na prochach, kiedy dostanie takim prosecurem po pysku, odpuści. Nie chodzi o to, że pies będzie oszołomiony. Węch psa jest ileśtam razy czulszy od zmysłu powonienia człowieka, więc aplikacja +10% capsaicyny zrobi mu lekki cyrk w bani. Pies "widzi" świat nosem i trudno nam sobie nawet wyobrazić jakie skutki spowoduje u niego taki gaz.
Co do obrony przed dwunożnym napastnikiem uważam że najlepszym rozwiązaniem będzie właśnie gaz+baton. Noszenie czegokolwiek dla straszenia chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem.
jeżeli człowiek / pies dostanie normalnym gazem/żelem/sprayem po oczach to zaczyna płakać na kolanach - chyba że NIE dostał po oczach, albo nie ma oczu/nosa (jest cyborgiem)
Jest to odruch bezwarunkowy, nie można tego opanować.
Jeżeli oczywiście zostanie trafiony.
Poczta Polska regularnie kupuje dziesiątki tysięcy sztuk RMG - to działa na psy z powodzeniem.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 27-04-2008, 11:38
Cytat:
Jesli pies juz kogos chwyci i szarpie to co z tego, ze bedzie oszolomiony gazem.
Bzdura!!
jack napisał/a:
węch psa jest ileśtam razy czulszy od zmysłu powonienia człowieka, więc aplikacja +10% capsaicyny zrobi mu lekki cyrk w bani. Pies "widzi" świat nosem i trudno nam sobie nawet wyobrazić jakie skutki spowoduje u niego taki gaz.
Dokładnie. nie muszę sobie wyobrażac bo sam osobiście potraktowałem rozjuszonego psa gazem. Miałem dwa wyjścia strzelic do niego albo użyc gazu. Wolałem to drugie. Pies jak tylko dostał ścieszkę gazu natychmiast oszalał. Wycierał łeb w trawę, był oszołomiony, nie wiedział co się dzieje, biegał w kółko w końcu uciekł.
dodam że był to duży owczarek niem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum