Wiek: 102 Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 362 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-10-2009, 22:59 "ARSENAŁ BODYGUARDA"
"ARSENAŁ BODYGUARDA"
Wielu pracowników ochrony wykonujących zadania z zakresu ochrony osobistej zastanawia się co powinno wchodzić w skład ich "arsenału" w trakcie realizacji zadań ochronnych. Jedni zabraliby wszystko co tylko mogą udźwignąć, zapominając o tym, że rzeczywiście przyjdzie im to dźwigać na własnych barkach ( może tak nie do końca na barkach, ale na pewno dźwigać), a inni najchętniej nie brali by niczego bo i po co ??? Tym ostatnim przyklaskują właściciele firm ochrony czując wielką ulgę, że nie muszą wydawać pieniędzy na "tak idiotyczne i niepotrzebne rzeczy" jakimi są porządne kamuflowane kamizelki podubraniowe, środki łączności z zestawami kamuflowanymi itp. Zastanówmy się więc, co może jednych przyprawić o ból głowy ze względu na wydatki jakie należałoby ponieść zaopatrując godziwie "arsenał bodyguarda", a drugich o ból nóg, kości obręczy biodrowej i wspomnianych na początku barków ze względu na "taskanie na sobie tony klamotów". Nie będziemy się tutaj zajmować wyposażeniem specjalistycznych sekcji m. in. takich jak kontrobserwacyjnej, antysnajperskiej, rozpoznania pirotechnicznego, radiologicznego, chemicznego, a zajmiemy się wyposażeniem tych, którzy "robią za kulochwyt".
Pierwszą i najważniejszą pozycją w arsenale są: "SZARE KOMÓRKI". Jest to broń, której nie sposób przecenić. Jeśli one zawiodą nie pomogą: zwinność cyrkowca, stalowe mięśnie i "kawał gnata" pod pachą. Dzięki nim udaje się zaplanować, przeanalizować i przewidzieć wszystko lub raczej prawie wszystko tylko w tym celu aby nasz podopieczny mógł powiedzieć: "Po co mi ochrona jak się nic nie dzieje ?" Pamiętajmy, że: "Osiągnąć sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem osiągnięć. Najwyższym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki." - Sun Tzu, "Sztuka Wojny"
Drugą pozycją jest: nabyta "WIEDZA". Wiedza, dzięki której, będziesz miał możliwość podjąć stosowne do zagrożenia kroki, zastosować odpowiednie zabezpieczenia itp. Ciągłe szkolenie, doskonalenie swoich umiejętności i nabywanie nowych. Kursy, szkolenia, studia, podyplomowe, studia kierunkowe. Poszerz krąg swoich zainteresowań o geografię, historię, biologię itp. Nawet nie wiesz kiedy Ci się to przyda. Nie twierdzę, że uratuje Ci to życie ale VIP nieraz przebywa w inteligentny, oczytanym i kulturalnym gronie w którym pewne kanony nakazują np. prowadzenie konwersacji nie tylko o nowych trendach w ergonomii szkieletów do pistoletów ze stopów lekkich. "Poznaj dobrze wroga i poznaj dobrze siebie, a w stu bitwach nie doznasz klęski. ... Przestępstwem jest nie przygotować się do wojny. Przygotowanie na wszystkie ewentualności jest powodem do dumy." - Sun Tzu, "Sztuka Wojny"
Trzecią pozycją jest: "SPRAWNOŚĆ FIZYCZNA - KONDYCJA". Nigdy nie możesz zakładać, że jakoś to będzie. A nóż przyjdzie Ci "okazja" dźwigać Twego rannego
pryncypała ? A Ty co ??? Będziesz prychał, sapał, rzęził, wymiotował, padniesz i dasz się i jego zabić ?? "Możesz śmiało przemaszerować 1000 li bez zmęczenia, ponieważ poruszasz się tam, gdzie nie ma niebezpieczeństwa." - Sun Tzu, "Sztuka Wojny"
Czwartą pozycją jest: PISTOLET lub rewolwer. Ja osobiście skłaniam się w stronę pistoletu. Najlepiej bezkurkowego, nie posiadającego zewnętrznego bezpiecznika nastawnego, umożliwiającego bezpieczne noszenie broni z nabojem w lufie. Dobrą bronią jest tu: GLOCK ("rozmiar" można dobrać do własnych upodobań i miejsca noszenia), Beretta 92 D i Cougar D, Browning BDAO, Colt ALL American Model 2000, CZ 75 DAO (tutaj mały wyjątek - pistolet posiada kurek ale bez główki do napinania), HK P7 M13, Ruger KP 89 DAO (tutaj również pistolet posiada kurek bez główki ale za to całkowicie kryty), Walter P 99, Vector CP1. Padnie tutaj zapewne pytanie: dlaczego bezkurkowy i bez bezpiecznika nastawnego ? Otóż dlatego, że kurek lubi się zaczepić o marynarkę, koszulę, fałdy ubrania lub inne elementy wyposażenia, a bezpiecznik nastawny opóźnia tylko użycie broni i jest dodatkowym zbędnym elementem, o którym trzeba pamiętać. Teraz odpowiedź na pytanie dlaczego nie rewolwer ? Ano dlatego, że posiada małą pojemność bębenka, długi czas ładowania, o ile nie używamy speedloader'ów (szybkoładowaczy), mniejszą szybkostrzelność związaną z czasem obrotu bębna, jest "grubszy" przez to nie zawsze nadaje się do skrytego noszenia, speedloder'y zajmują stosunkowo więcej miejsca w porównaniu z magazynkami do pistoletu przy założeniu, że chcemy nosić taką samą ilość amunicji.
Piątą pozycją jest: NÓŻ . Nóż z rodziny noży taktycznych. Przydaje się zarówno do "obrania jabłuszka" jak i w wielu innych sytuacjach. Np.: SOG.
Szóstą pozycją jest: zestaw wieloczynnościowy typu: TOOL. Jest tutaj kilka firm oferujących tego typu narzędzie np.: Leatherman, SOG, Buck, Victorinox, Gerber, Renno itp.
Siódmą pozycją jest: NARZĘDZIE IMPAKTOWE. Brak jest polskiej nazwy. Jest to "narzędzie" (przeważnie płaskie) służące do zadawania szybkich sprężystych uderzeń "bezurazowych" typu "strzał z bata" np. w rękę w celu uzyskania u przeciwnika efektu "pieczenia skóry". Uderzenie takim narzędziem oprócz chwilowego pieczenia i zaczerwienienia skóry w miejscu uderzenia nie powoduje trwałych urazów.
Ósmą pozycją jest: RĘCZNY MIOTACZ ŻELU ŁAZAWIĄCEGO lub piany łzawiącej. Dlaczego żelu, a nie gazu ? Odpowiedź jest prosta. Otóż użycie gazu w pomieszczeniu zamkniętym jest bronią obosieczną, skutki odczuje zarówno napastnik jak i używający i osoby mu towarzyszące. Natomiast żel działa tylko na osobę bezpośrednio porażoną i można go bezpiecznie używać w pomieszczeniach zamkniętych. W przypadku piany uzyskujemy ten sam efekt przy tych samych zaletach co żelu z tym, że piana dodatkowo "zasłania" oczęta napastnikowi.
Dziewiątą pozycją są: KAJDANKI stalowe szczękowe lub plastikowe jednorazówki. Sadzę, że ta kwestia nie wymaga poświęcania jej więcej czasu, aczkolwiek warto nadmienić, ze metalowe kajdanki mogą również bardzo dobrze służyć jako narzędzie "silnie" impaktowe. Jednakże skutki ich użycia w w/w sposób są bardziej odczuwalne dla napastnika.
Dziesiątą pozycją jest: RADIO Z ZESTAWEM KAMUFLOWANYM. Osobiście polecam Motorolę, Kenwooda, Yeasu lub Icom. Radia tych firm sprawdzają się w różnych warunkach, a przede wszystkim są "idioto odporne", posiadają wytrzymałą obudowę i w sytuacji ekstremalnej mogą bez szwanku dla łączności posłużyć również jako narzędzie walki. Poza tym firmy te oferują szereg dodatkowych akcesoriów od kamuflowanych zestawów dousznych po różnego rodzaju futerały itp. Dodatkowym atutem jest również to, że istnieje wiele firm produkujących akcesoria do tych środków łączności.
Jedenastą pozycją jest: LATARKA, typu: mini maglight, surefire, lub podobna. Tutaj też istnieje wielu producentów specjalizujących się w produkcji zarówno samych latarek jak i dodatkowego do nich osprzętu. Ważnym jest, aby latarka miała niewielkie rozmiary, była lekka ale równocześnie dawała odpowiednio silną i skupioną wiązkę światła. I jeszcze jedno latarka powinna być wytrzymała i w miarę możliwości kroploszczelna. Ponadto należy pamiętać, że latarki świetnie spełniają rolę kubotanu.
Dwunastą pozycją jest: podubraniowa lekka KAMIZELKA KULOODPORNA i odporna na pchnięcie nożem i szydłem. Lekka dlatego, że i tak dość dużo już dźwigamy na sobie. Poza tym jest mniej widoczna i nie krępuje tak bardzo ruchów. Podubraniowa - gdyż nie rzuca się w oczy (np.: MORATEX XXXVII, lub MORATEX XXIVB)). Są też dostępne kamizelki szyte jako kamizelka do garnituru. Idealne dla VIP'a i nie tylko. Polecam tutaj kamizelki rodzimej produkcji: JMD Daniel Technologie lub MORATEX'u.
Trzynastą pozycję zajmuje: TELEFON KOMÓRKOWY. W tym wypadku komentarz chyba jest niepotrzebny ?
Czternastą pozycję zajmuje: metalowy DŁUGOPIS. Służy świetnie do podpisania listy płac jak również jako kubotan. Bardzo skuteczny przy wykonywaniu np. pchnięć w nieosłonięte części ciała.
Piętnastą pozycją są: dobre BUTY na gumowej podeszwie ze wzmocnionymi noskami. Co znaczy dobre ? Przede wszystkim wygodne !!! Nigdy nie wiadomo gdzie i jak długo będziesz zmuszony w nich chodzić. Gumowa podeszwa (z odpowiednio elastycznej gumy)o odpowiednim bieżniku zapewni Ci stabilność nawet na mokrej terakocie, lastryku czy marmurach. Ponadto kroki stawiasz cicho, buty nie tupią ani nie skrzypią. Noski butów wzmocnione stalową osłoną jak w butach roboczych. Wszystkie uderzenia albo raczej tupnięcia w stopę typu fumikomi nie są wtedy dla nas tak groźne. Poza obuwiem podstawowym należy pamiętać o obuwiu specjalistycznym, ubieranym oczywiście do odpowiedniego stroju. Wyjście zimą w wyższe partie gór w półbutach ?? Widziałem niestety takich !! Co najciekawsze VIP - kobieta szła w kozakach na wysokim obcasie. Ot zrobili sobie nagła wycieczkę z Krupówek w Tatry.
Szesnastą pozycją jest: KABURA lub "nosidło" na broń. Nie ma kabur uniwersalnych. Tylko niektórym producentom wydaje się, że kabura która będzie zarówno na udo, do pasa, na szelki i w inne mniej lub bardziej dziwne miejsca będzie kaburą idealną. Z grubsza kabury dzielimy na te do noszenia broni, na te do przenoszenia broni i na te, które nie nadają się do niczego. Sposób i miejsca noszenia i przenoszenia broni zależą od wielu czynników m. in.: od wielkości broni, warunków w jakich się pracuje, indywidualnych upodobań i przyzwyczajeń, odzieży jaką się w danym momencie nosi itp. Jedni lubią kabury na pas inni szelkowe poziome lub pionowe. Jedni gustują w skórzanych lub codurowych inni w plastikowych. Nie wyobrażam sobie natomiast noszenia kabury na pasie będąc z VIP'em na plaży lub na basenie. Do tego celu służą specjalne "nosidła" - saszety na broń. Zresztą w tej dziedzinie można samemu poeksperymentować. Można np. odpowiednio przygotować matę plażową. Nie tylko zresztą do przenoszenia broni czy innych gadżetów. Może ona służyć też jako mata balistyczna. Wracając do kabur to w zasadzie powinno się ich mieć kilka i używać takich aby jak najbardziej komponowały się z noszoną w danym momencie odzieżą. Ja osobiście posiadam kilkanaście kabur i nosideł na broń. I jeszcze jedno. Broń powinna w kaburze spoczywać tak, aby sama z niej nie wypadła w żadnej sytuacji (wstrząs, upadek, skok, zwis głową w dół itp.), ale aby jednocześnie można jej było błyskawicznie dobyć bez zbędnych "ceregieli".
Siedemnastą pozycję zajmuje: UPRZĄŻ, która udźwignie ten sprzęt. Pamiętać należy, że sprzętu o którym mówimy jest tyle, że waży sobie dobrych kilka kilogramów. Normalny człowiek nie jest za bardzo w stanie pomieścić wszystkiego na pasie, a niekiedy nie ma nawet takiej możliwości. Chyba, że ma 140 cm w pasie. Poza tym upychanie tego typu "narzędzi" po kieszeniach nie jest zbyt wygodne i w dodatku rzuca się w oczy, a nie chcemy przecież usłyszeć od żony naszego podopiecznego: "Czy to ja na panu zrobiłam takie wrażenie, czy to tylko rewolwer w kieszeni pana spodni ?"
Osiemnastą pozycją jest: UBRANIE. Przez ubranie należy rozumieć przede wszystkim garnitur bo przecież pracujemy z VIP'em, który najczęściej porusza się w garniturze (era nowobogackich w białych skarpetkach itp., mam nadzieję, już minęła). Garnitur "fasujemy" w zależności od jego przeznaczenia oraz w zależności od tego jaki nosi VIP. Pamiętać tu należy, że jeżeli VIP nosi popielaty z kamizelką ochrona powinna nosić również garnitury popielate z kamizelką. VIP nie powinien się wyróżniać specjalnie na tle swej ochrony. Za w miarę uniwersalny, a przede wszystkim wygodny i "pojemny" można uznać garnitur z marynarką dwurzędową. Rozpięta marynarka dwurzędowa jest na tyle obszerna, że ukryje nie tylko podstawowy "zestaw przetrwania", ale również wyposażenie na "lokalną wojenkę". Pamiętać należy, że ubranie dobieramy w zależności od miejsca i charakteru "wyjścia". Na plażę czy na basen nie pójdziemy w garniturze gdy VIP będzie w kąpielówkach. Toteż może przydać się również dres, kąpielówki, pianka do nurkowania itp. Ważnym elementem ubrania jest również bielizna, skarpety, koszula itp. Mają one zapewnić odpowiedni komfort pracy.
Dziewiętnastą pozycją są: OKULARY przeciwsłoneczne. Okazuje się, że są przydatne nie tylko do ochrony przed promieniowaniem UV czy też oślepieniem "zajączkiem" (światłem odbitym od szyb, lusterek itp.). Ponadto zabezpieczają w pewnym stopniu przed porażeniem oczu gazem, żelem czy pianą łzawiącą. Zabezpieczają przed zarówno przypadkowym jak i celowym zaprószeniem oczu (np.: piaskiem). Zapewniają również niewielką ochronę oczu przed gazem, pianą bądź żelem łzawiącym. Ukrywają kierunek prowadzonej obserwacji. Polecam tu RayBann'y, Uvex'y (np.: i-vo lub x-one) i Blizzard'y (np.: A513 lub L307F3-09).
Dwudziestą pozycją są: jednorazowe RĘKAWICZKI LATEKSOWE. Niestety zdarza się, że VIP lub nasz kolega zostaje ranny lub zachoruje i należy mu udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej. Nie każdy lubi i ma odwagę paprać się np.: krwią lub wymiocinami innego.
Dwudziestą pierwszą pozycją jest: OPATRUNEK OSOBISTY. Tutaj komentarz jest chyba niepotrzebny ?
Dwudziestą drugą pozycją są: PREZERWATYWA i TAMPAX. Zaskoczenie ??? "Sprzęt" tego typu nadaje się idealnie do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej w przypadku niektórych ran postrzałowych. Prezerwatywa przy ranach klatki piersiowej odpowiednio zastosowana zapobiega odmie opłucnej, a może też zastąpić w pewnych momentach rękawiczkę lateksową. Tampax jest idealnym opatrunkiem w przypadku rany postrzałowej mięśni. Stanowi swoistego rodzaju "wewnętrzny opatrunek uciskowy" po wprowadzeniu go do rany postrzałowej. Idealny dla kalibru 9 mm. Równie dobrze można go wsadzić do rozbitego nosa.
Dwudziestą trzecią pozycję zajmują: ŁADOWNICE lub uchwyty na magazynki do pistoletu lub speedloadery (szybkoładowacze) do rewolweru. Tu obowiązuje podobna zasada jak w przypadku kabur. Jeszcze tylko ktoś może spytać: czy koniecznie muszą być szybkoładowacze do rewolweru ? Nie, nie koniecznie ale biorąc pod uwagę stres w jakim przyjdzie załadować amunicję, dodatkowo ciągłą zmianę pozycji (w większości przypadków nie mamy możliwości poszukania odpowiedniej zasłony przed ogniem przeciwnika gdyż to my jesteśmy zasłoną dla VIP'a) w trakcie ewakuacji VIP'a ładowanie poszczególnych naboi i równoczesne prowadzenia obserwacji otoczenia = utracie zdrowia lub życia naszego lub VIP'a. A może i naszego i jego ? Pamiętać należy, aby ładownice były tak dobrane, żeby pełne magazynki nie wypadły w trakcie skakania, biegania, zwisu do góry nogami itp. ewolucji, ale jednocześnie, żeby były łatwo i szybko dostępne.
Dwudziestą czwartą pozycją jest: TECZKA BALISTYCZNA lub rozkładana zasłona balistyczna. W sytuacji zagrożenia ostrzałem (do 7,62 mm TT) lub atakiem przy użyciu broni białej rozkłada się ją, zasłaniając nią VIP'a. Dobre zasłony z wysokowytrzymałych włókien paraaramidowych KEVLAR lub TWARON bądź z włókien polietylenowych o dużej wytrzymałości DYNEEMA produkuje nasz krajowy MORATEX.
Dwudziestą piątą pozycją jest: PARASOL OCHRONNY. Parasol taki dzięki swojej konstrukcji i użytym materiałom zachowuje swoją podstawową funkcję jaką jest ochrona przed deszczem. Poza tym zabezpiecza przed uderzeniem małymi, tepymi lub ostrymi przedmiotami takimi jak: kamienie, puszki, jajka, pomidory, kawałki szkła, butelki itp., które mogą być rzucone w kierunku ochranianej otwartą czaszą parasola osoby.
Dwudziestą szóstą pozycję zajmuje: odłamkoodporna MATA (koc) BALISTYCZNA. Mata wykonana podobnie jak zasłona balistyczna tyle, że z mniejszej ilości warstw włókien paraaramidowych.. W sytuacji zagrożenia, narzuca się ją na VIP'a (leżącego na siedzeniu samochodu lub między siedzeniami) co zabezpiecza go przed rykoszetami i odłamkami karoserii.
Dwudziestą siódmą pozycją jest: POJAZD. Jaki, to zależy od sposobu, miejsca, warunków wykorzystania i stopnia zagrożenia. Możliwości są ogromne. Począwszy od wszelkiego rodzaju limuzyn po samochody terenowe i SUV'y. Od pojazdów w pełni opancerzonych wykonywanych fabrycznie po przystosowane produkcji seryjnej. Ja osobiście skłaniam się w stronę dużych samochodów terenowych lub SUV'ów typu: land rover discovery, range rover, nissan patrol, toyota land cruiser, VW touareg, volvo XC 90, nissan pathfinder, nissan terrano, mitsubishi pajero, mercedes klasy G, mercedes ML, Chevrolet Suburban. Nadają się zarówno do pokonywania wysokich krawężników w mieście jak i do jazdy po nie koniecznie utwardzonym podłożu. Posiadają odpowiednią masę, pojemność i moc silnika co po odpowiednim przystosowaniu pojazdu daje dużą szansę na ucieczkę z miejsca zagrożenia.
Dwudziestą ósmą pozycję zajmuje AMUNICJA. O doborze amunicji tak jak i o doborze broni decyduje rodzaj wykonywanego działania. Amunicja używana przez pracowników ochrony osobistej powinna charakteryzować się m. in. takimi cechami jak: niezawodność, skuteczność i bezpieczeństwo dla przypadkowego otoczenia celu. Powinna się charakteryzować odpowiednią mocą obalającą pocisku.
Dwudziestą dziewiątą pozycja jest INDYWIDUALNY PAKIET PRZECIWCHEMICZNY. W dobie terroryzmu z wykorzystaniem substancji chemicznych chyba nikogo to nie zdziwi ?
Na uwagę zasługuje również SMYCZ do pistoletu lub rewolweru. Odpowiednio dobrana (przypomina zwinięty w sprężynkę kabel telefoniczny lub też zwija się automatycznie na kryty przymocowany do pasa bębenek) nie przeszkadza. Zabezpiecza przed utrata broni po jej wypadnięciu z kabury (co nie powinno się zdarzyć) lub z ręki.
Warto również wspomnieć o czymś co niestety może się przydać, a o czym nikt do tej pory nie myślał na szerszą skalę. Mowa tu o BIOLOGICZNO-CHEMICZNA INDYWIDUALNA MASKA UCIECZKOWA. Osobista maska ucieczkowa chroniąca drogi oddechowe, oczy i zewnętrzną powierzchnię głowy i twarzoczaszki przed związkami chemicznymi i biologicznymi w postaci gazów, cieczy, żeli i zawiesin. Jednorazowa maska wraz z pochłaniaczo - filtrem jest niewielkich rozmiarów, mieści się w kieszeni, jest łatwa do użycia. Wytrzymuje temperaturę do 200 stopni Celsjusza. Każdy pracownik ochrony osobistej powinien posiadać przy sobie dwie takie maski. Dla siebie i dla VIP'a.
Ach zapomniałbym o najważniejszej, dla "zamerykanizowanych filmowych bodygardów" rzeczy ! GUMA DO ŻUCIA !!
Jej zadaniem jest nie tylko nadanie profesjonalnego wyglądu bodyguarda czy odświeżenie oddechu (są lepsze metody - pierwsza to wizyta u stomatologa) ale przede wszystkim zastraszenie przeciwnika hukiem pękającego balonika i umożliwienie zejścia (śmiertelnego) bodyguarda na skutek gwałtownego zadławienia. Niektórzy podnoszą jeszcze zaletę przyklejenia napastnika do podłoża lub zasłonięcia bodyguard'owi oczu gumą po pęknięciu balonika, dzięki czemu nie musi on patrzeć na dziwne grymasy twarzy otoczenia.
Autor:
Paweł Pajorski
_________________ Decet cariorem esse patria nobis quam nosmet ipsos - Przystoi, aby Ojczyzna droższa nam była niż my sami sobie.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 13-10-2009, 16:46
smycz w ochronie osobistej? no chyba zartujesz.
Smycz jest dobra dla szweja. ehehehehehe
Zresztą, o mnóśtwie rzeczy się zapomniało.
Uprząrz do przenoszenia? Wolne żarty, może kamizelka z 5.11?
Napisałeś o długopisie, a notesik to gdzie?
Prezerwatywa jako opatrunek na postrzał? A o opatrunkach Ashermana słyszeliscie?
Marynarka dwurzędowa? Też dobre sobie, nie wiedziałem, że jesteśmy w chicago w latach 20stych:)
Kurde, przecież połowa ochrony osobistej tak naparwde nie nosi garniturów podczas wykonywania codziennych obowiązków...
Wiek: 26 Dołączył: 22 Lut 2009 Posty: 969 Skąd: Kraków
Wysłany: 13-10-2009, 18:58
A jeżeli marynarka to przeiceż 5.11 produkuje marynarki. Można też wykorzystać pas który został zaprezentowany przez firme speocops jeżeli sie nie ubieramy w garnitur.
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 13-10-2009, 19:53
Z wlasnego doswaidczenia, przedmioty ktore sa przydatne(w komercyjnym CP): zestaw do komunikacji(RADIO :D)latarka, zapalniczka, chusteczki(z WARSU :D ) karta kredytowa, gotowka, tel. kom. + zapasowa bateria, dokumenty( w zaleznosci od miejsca wykonywaneo zadania), perfumy(maly flakonik), odswierzacz do ust (dla tych co pala Mocne bez filtra) , jesli klient pali to paczka fajek dopasowana do jego gustu...; nie mowiac o zapasowym krawacie, koszuli i skarpetkach, apteczce, laptopie i mapach ale to juz trzymamy w wozie, i jak to sie ma do tych 3 kilo ??
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 13-10-2009, 20:54
He, celowo nie wspominalem o broni i kamizelce, pisalem o przedmiotach przydatnych zapychajacych kieszenie; idac dalej, nie wszystkie dzialania z zakresu CP lub CPP czy CPPP czyli ZSRR musza wiazac sie z bronia i tonami magazynkow w skarpetkach
Wiek: 102 Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 362 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2009, 00:24
MateuszW napisał/a:
smycz w ochronie osobistej? no chyba zartujesz.
Smycz jest dobra dla szweja.
Dlatego używają jej Secret Service, Shin Bet, BOR, BKA i jeszcze kilka innych formacji.
Wiesz do czego służy smycz ?
[ Dodano: 14-10-2009, 00:32 ]
MateuszW napisał/a:
Uprząrz do przenoszenia? Wolne żarty, może kamizelka z 5.11?
Napisałeś o długopisie, a notesik to gdzie?
Nie taka jak 5.11 ale nieco zbliżona. Zwłaszcza jak przyjdzie popylać w terenie gdzie nie podjedzie samochodzik z zaopatrzeniem a dodatkowe akumulatorki do łaczności warto mieć i amunicyjki ciutkę wiecej niz na dwa magazynki, i jakąś latarenkę, i lustereczko podręczne inspekcyjne, i maseczkę ucieczkową tez czasami się zda nosić dla siebie i dla podopiecznego, i dźwigając to na samym paseczku od porteczek po 4 godzinach marszu te porteczki trzeba co chwilunię podciągać, a tak to uprząż jak szeleczki trzyma i oporządzenie i porteczki, a dużo wygodniejsza od szeleczek bo rozkład ciężaru równomierniejszy (nie punktowy) czyli mniejszy nacisk jednostkowy (kto inżynier lub odrobinkę mocniejszy w fizyce to wie o czym mowa).
Co do długopisu metalowego to jest kilkufunkcyjny, spełnia rolę pisadła, kubotanu, zastrzału itp.
Wiemy do czego używa sie kubotanu czy trzeba tłumaczyć ?
[ Dodano: 14-10-2009, 00:43 ]
MateuszW napisał/a:
Prezerwatywa jako opatrunek na postrzał? A o opatrunkach Ashermana słyszeliscie?
Owszem słyszeliśmy, z tym wyjątkiem Asherman nie zastąpi Ci doraźnie rękawiczki lateksowej, pojemnika do zabezpieczenia np. podejrzanych substancji stałych typu granulat i mniejszych itp.
Poza tym w momencie kiedy powstał ten artykulik bodajże rok 1999 lub 2000 Asherman był w Polsce niedostępny. Jak to mówią "trzeba sobie radzić - powiedział góral i zawiązał buta glistą"
[ Dodano: 14-10-2009, 01:32 ]
MateuszW napisał/a:
Marynarka dwurzędowa? Też dobre sobie, nie wiedziałem, że jesteśmy w chicago w latach 20stych:)
Kurde, przecież połowa ochrony osobistej tak naparwde nie nosi garniturów podczas wykonywania codziennych obowiązków...
A druga połowa , chodzi nago ?
Co do marynarki dwurzędowej to polecam zapoznać się z obowiązującymi w niektórych klubach standardami. O marynarce klubowej zapewne niektórzy słyszeli. W większosci są one dwurzędowe, koniecznie granatowe i w dodatku noszone do popielatych spodni. Noszą nazwę blazer (pod warunkiem, że mają złote guziki - mowa o marynarkach). Blezer wywodzi się z fregaty HMS Blazer, której kapitan ubrał w nie załogę na okoliczność wizyty Jej Królewskiej Wysokości Wiktorii w 1837 r.
Poza tym artykulik powstał jak wspomniałem ok. 10 lat temu kiedy nosiło sie marynarki dwurzędowe bo były modne.
Poza tym dwurzędówki to lata 30 i tzw. Art Deco.
A w dodatku podstawy tej wiedzy, savoir vivre'u, jaki i np. protokołu dyplomatycznego CP czy jak kto woli BG winien znać.
[ Dodano: 14-10-2009, 01:36 ]
Catch22 napisał/a:
Ta kuriozalna krucjata przeciw gumie do żucia to jakie ma podłoże? Zatarg z Wrigleyem czy innym Orbitem?
Poza tym bardzo wiele ciekawych rzeczy można zakleić albo prowizorycznie przykleić gumą do żucia... Sporo ludzi preferuje jednak tytoń do żucia
Ta krucjata nazywa się kultura osobista i szacunek dla osoby ochranianej, dawniej nazywany bon ton lub savoir vivre.
[ Dodano: 14-10-2009, 01:42 ]
CichyIRL napisał/a:
Bez przesady, zaden operator nie nosi 3 kilo szpeju przy sobie + kombinezon chemiczny!!, troche z palca to wszystko wyssane
Tak samo jak, żaden operator nie nosi przy sobie pojazdu.
Poza tym Panowie, słowo arsenał czy jak kto woli starsze, używane w Polsce, o korzeniach niemieckich - cekhauz, to budynek w którym przechowywano broń oraz sprzęt wojenny (zbrojownia).
I mowa jest o "zbrojowni", a nie o tym co na co dzień lub do wykonywania zadań specjalistycznych i specjalizowanych CP ma przy sobie jednorazowo.
[ Dodano: 14-10-2009, 01:47 ]
Czy Wam się aby CP nie kojarzy tylko tak ??
[ Dodano: 14-10-2009, 01:51 ]
Bo mnie w większości tak.
BG_OCHRONA.jpg Bo mnie w wiekszości tak
Plik ściągnięto 73 raz(y) 80,57 KB
UKCP1.JPG
Plik ściągnięto 70 raz(y) 16,92 KB
_________________ Decet cariorem esse patria nobis quam nosmet ipsos - Przystoi, aby Ojczyzna droższa nam była niż my sami sobie.
Wiek: 102 Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 362 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2009, 09:35
Foka napisał/a:
Hm, ale skąd wiesz, że 10 lat temu nosiło się takie marynarki? Przecież do poznania "co się nosi" potrzeba 15 lat...
Bo jednym z elementów interdyscyplinarnego wykształcenia i przygotowania zawodowego pracownika ochrony osobistej jest m. in. śledzenie zmian mody na bieżąco choćby dlatego abyś nie poszedł z twoim pryncypałem ubrany jak na coctail na imprezę, na zaproszeniu na którą było napisane "black tie" lub "white tie".
Sposób ubierania się w niektórych środowiskach świadczy o kulturze i dobrym wychowaniu.
_________________ Decet cariorem esse patria nobis quam nosmet ipsos - Przystoi, aby Ojczyzna droższa nam była niż my sami sobie.
Bo jednym z elementów interdyscyplinarnego wykształcenia i przygotowania zawodowego pracownika ochrony osobistej jest m. in. śledzenie zmian mody na bieżąco choćby dlatego abyś nie poszedł z twoim pryncypałem ubrany jak na coctail na imprezę, na zaproszeniu na którą było napisane "black tie" lub "white tie".
To kiepsko Ci idzie, bo publikujesz totalnie nieaktualny tekst sprzed 10 lat.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 14-10-2009, 14:50
shin bet nie nosi smyczy do broni.
w israelu nikt nie nosi smyczy.
Pas do krótkiej w żydowie nosi sie tylko, jak sie ma zalozona kolbe do glocka albo jerycho, i jest to taktyczny bungee sling - czyli guma taka elastyczna.
Tam nawet niektorzy spece kabur nie noszą.
Przepraszam, ze nie odpowiem na reszte ale głowa mnie strasznie boli:(
Dwudziestą drugą pozycją są: PREZERWATYWA i TAMPAX. Zaskoczenie ??? "Sprzęt" tego typu nadaje się idealnie do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej w przypadku niektórych ran postrzałowych. Prezerwatywa przy ranach klatki piersiowej odpowiednio zastosowana zapobiega odmie opłucnej, a może też zastąpić w pewnych momentach rękawiczkę lateksową. Tampax jest idealnym opatrunkiem w przypadku rany postrzałowej mięśni. Stanowi swoistego rodzaju "wewnętrzny opatrunek uciskowy" po wprowadzeniu go do rany postrzałowej. Idealny dla kalibru 9 mm. Równie dobrze można go wsadzić do rozbitego nosa.
Jak czytam tego typu mądrości to numeracja na mojej liście ratownika jest następująca:
1. Dorwanie gościa
2. Jebnięcie mu z 9-ki w nogę
3. Wsadzenie mu tego tampaxa w ranę
4. Zapakowanie kolejnego w kichawę aby mu przysłowiowy gil z nosa nie wyleciał.
5. Założenie mu tej gumy na łeb
6. Napisanie mu na łbie fuckin stupid dickhead koniecznie flamastrami wodoodpornymi w kolorach triage
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 15-10-2009, 00:02
OTIS napisał/a:
Dzidy widziałeś ??
Mnie sie nie udało choć próbowałem.
Z takim nastawieniem, to dzide można strugać.
Wiem do czego służy smycz. Do wyprowadzania psów. Smycz jest dobra dla wojaka albo antyterrorysty. Prawda jest taka, ze im wiecej zreczy doczepiasz do kopyta, tym bardziej stajesz sie tego niewolnikiem - to tak jak z tymi magicznymi kolbami, któych faktycznie się w Israelu używa.
Btw, co to za pomysł - żeby prezerwatywą zastępować rękawiczki? To może do apteczki władujmy same prezerwatywy:) Przynajmniej AIDS unikniemy hehehe
Jeszcze do kubotanu - osobiscie uważam, że to urządzonko się nie sprawdza. Jego przewaga jest bardzo złudna. Ale to akurat jest moja prywatna opinia i nigdy nie będę kwstionował używania kubotanów, kobutanów, yawar i wszelakich narzedzi impaktowych.
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 15-10-2009, 00:29
Mrufka napisał/a:
Jak czytam tego typu mądrości to numeracja na mojej liście ratownika jest następująca:
1. Dorwanie gościa
2. Jebnięcie mu z 9-ki w nogę
3. Wsadzenie mu tego tampaxa w ranę
4. Zapakowanie kolejnego w kichawę aby mu przysłowiowy gil z nosa nie wyleciał.
5. Założenie mu tej gumy na łeb
6. Napisanie mu na łbie fuckin stupid dickhead koniecznie flamastrami wodoodpornymi w kolorach triage
Rozumiem, że nie jesteś entuzjastką improwizowanych środków opatrunkowych?
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 15-10-2009, 02:26
Tengu napisał/a:
Mrufka napisał/a:
Jak czytam tego typu mądrości to numeracja na mojej liście ratownika jest następująca:
1. Dorwanie gościa
2. Jebnięcie mu z 9-ki w nogę
3. Wsadzenie mu tego tampaxa w ranę
4. Zapakowanie kolejnego w kichawę aby mu przysłowiowy gil z nosa nie wyleciał.
5. Założenie mu tej gumy na łeb
6. Napisanie mu na łbie fuckin stupid dickhead koniecznie flamastrami wodoodpornymi w kolorach triage
Rozumiem, że nie jesteś entuzjastką improwizowanych środków opatrunkowych?
Zastanawiam się, jak założyć prezerwatywe na taką "dmuchającą" rane klatki piersiowej...
Uczą tego a lekcjach życia w rodzinie? Czy zakładać, zgodnie z instrukcja. Pada strzał, koleś sie wykrwawia, rana klaty, odma płucna w drodze. A my sciągamy denatowi gacie, stawiamy mu pałe i zakładamy gume
edit:
Cytat:
Nie taka jak 5.11 ale nieco zbliżona.
A czemu by nie? Nie widziałem na rynku niczego oprócz 5.11 i pasa spec opsa, co pozwalałoby maksymalnie skrycie pozwalać przenosić większe ilości sprzętu.
Cytat:
Poza tym w momencie kiedy powstał ten artykulik bodajże rok 1999 lub 2000 Asherman był w Polsce niedostępny. Jak to mówią "trzeba sobie radzić - powiedział góral i zawiązał buta glistą"
To po co wklejasz zdezaktualizowany tekst? Czyżby Pan Pajorski stanął w miejscu i sie nie rozwijał?
Poza tym w momencie kiedy powstał ten artykulik bodajże rok 1999 lub 2000 Asherman był w Polsce niedostępny. Jak to mówią "trzeba sobie radzić - powiedział góral i zawiązał buta glistą"
To po co wklejasz zdezaktualizowany tekst?
Jak widać nie pierwszy raz... Nic aktualnego nie ma, sam nic nie napisał, a zaistnieć na forum jakoś trzeba.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Przestańcie proszę pisać takie brednie w temacie medycyny pola walki bo jeszcze ktoś w to uwierzy.
Buty też można końskim jelitem wiązać.
OTIS - czy Twoim zamiarem jest wklejenie KAŻDEGO artykułu/informacji na temat BG / CPP które się ukazały na necie w ciągu 10 lat? Czy to jest konwent IBA? Podeślij do Rapida, jemu się przyda.
Naprawdę, nie pomaga to wykreowania wizerunku Twojej osoby jako zajmującej się tymi tematami profesjonalnie / zawodowo. Chociaż to drugie nie oznacza automatycznie tego pierwszego.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 15-10-2009, 12:34
OTIS napisał/a:
MateuszW napisał/a:
Nie widziałem na rynku niczego oprócz 5.11 i pasa spec opsa, co pozwalałoby maksymalnie skrycie pozwalać przenosić większe ilości sprzętu.
To niewiele widziałeś w życiu, co zresztą widać, słychać i czuć.
Co do reszty to: poziom kształtuje światopogląd, a światopogląd kształtuje poziom.
A zapomniałem dodać: poziom intelektualny.
OTIS, jeśli na rynku masz taki sprzęt, pokaż mi go. Bo tak się składa, że jestem "sprzętową dziwką" i bardzo lubie wszelkie nowości i śledze oferty różnych firm w miare na bieżąco.
I prosze Cię, nie obrzucaj mnie inwektywami. Nie wiesz kim jesteś, a dopóki z kimś nie pójdziesz na strzelnice, nie wiesz jaki on poziom reprezentuje. Nie jestem Rapidem, który był w 42 krajach, ale myśle że Jarzynką w temacie też nie i kiedy uważam, że coś mogę napisać sensownie, staram sie to zrobić. Niestety od Ciebie mało sensownych rzeczy da się wyciągnąć.
generalnie, nie udzielasz konkretnych odpowiedzi na moje komentarze. Zasłaniasz się jakimiś prawami autorskimi - Jeśli jakiś tekst jest wartosciowy, po prostu piszesz o nim, nie wklejaj!
Napisałem Ci, że druga połowa zespołu wcale nie musi nosić marynarek. Odpisałeś mi ironicznie, że ta druga połowa niby chodzi nago.
A jak sobie wyobrażasz wywiadowców? Mają chodzić w garniakach? Dzieci VIPa mają odbierać panowie w garniturach i okularach ze słuchawką w uchu? A może miło wyglądająca pani w ładniutkim sweterku, z panem za kierownicą, który sie nie wychyla.
Tak do tematu podchodzę.
Więcej pokory OTIS - bo nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie kabla.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum