Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Cze 2005 Posty: 95 Skąd: warszawa
Wysłany: 20-12-2010, 20:48
ludzie zostana ci sami a ci co dojda zostana przeszkoleni tylko napisy na dropsach pozmieniaja i tyle jedno czego moga sie bac ci co pracuja to to ze im social padnie do zarobkow ciecia z parkingu
_________________ to nie z powodu trudnosci brak nam odwagi!!
to trudnosci pojawiaja sie gdy nam jej brak!!!
Pyrzowice zrobiły przetrg na kontrole bezpieczeństwa ale jak widze kto tam startuje to masakra :)nikt nie ma własnych opertorów bezpieczeństwa wszyscy chca sciagać ludzi z solu lub straży granicznej bo nikomu nie che sie wydawać pieniedzy na szkolenie
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 03-04-2012, 09:43
dublet napisał/a:
jako,że jestem akurat w temacie to mogę powiedzieć,że nasz kochany rząd chce sprywatyzować porty lotnicze,a SOL zamienić na agencje ochrony!
I to straszne, że będzie jak we wszystkich innych okolicznych, cywilizowanych państwach? Gdzie bym nie poleciał to sprawdza mnie i mój bagaż, poklepuje i obmacuje jakiś prywatny ochroniarz, czy to w Berlinie, czy to w Londynie, czy to w Tel Awiwie, czy to w Paryżu, czy to w Ammanie, czy w Waszyngtonie. Nie pamiętam, jak było w Moskwie, ale byłem tam dawno temu.
Całkiem sporo podróżuję i przyznaję, że zawsze mnie to dziwiło, że Polska jest jedynym krajem, w którym byłem sprawdzany przez umundurowanego w maskujące ciapki strażnika. Nigdzie indziej się z tym nie spotkałem i chyba nie tylko ja, bo tłumaczyłem jakiś czas temu zaskoczonemu podróżnemu z dalekich stron, że "nie, nie ma w Polsce stanu wyjątkowego, tak po prostu to wygląda". W Moskwie też byli po cywilnemu.
Tak to straszne bo ja też byłem w kilku miejscach i też sprawdzali mnie prywatni ochroniarze. Ale polska ma inne realia decyduje cena jak najniższa i nie spodziewajmy się tutaj prawdziwej profeski a umowy śmieciowe które propounją firmy znam osoby które pracują w Anglii w ochronie lotniska Tam OKB zarabia ponad średnią krajową podobnie jest w niemczech u nas za kilka lat bedzie 5 zł na godzine bo jak powiedziła mi pani w jednej agencji firma sobie musi odbić obligatoryjne szkolenia wiec stawka nie bedzie rewalacyjna
Wiek: 30 Dołączył: 23 Mar 2009 Posty: 185 Skąd: Gdynia
Wysłany: 04-04-2012, 11:04
REMOV napisał/a:
To nie będą mieli ludzi i tyle. I co z tego, że wygrają przetarg, jak będą płacili kary, gdy go nie zrealizują? W końcu się unormuje, bo musi i tyle.
U nas sie unormuje ?! chyba jak cos spadnie albo wyleci w powiertze... wtedy milion kontroli z NIK i BBN na czele i moze wtedy bedzie w miare normalnie.
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 04-04-2012, 13:07
Nie mirmiłkuj. Pod papierami podpisują się ludzie, a agencja ochrony nie będzie przecież przekupywała na prawo i lewo urzędników, wystawiających oceny. Pomijając już fakt, czy takie sprawdzanie w ogóle ma sens, bo generuje ogromne koszta, narusza prawo do prywatności, a efekty są takie sobie. Bezpieczeństwo od tego z pewnością nie wzrasta, chyba, że iluzoryczne w głowach.
...ogólnie to kontrola pasażerów i bagażu jest dość skomplikowaną sprawą tak samo jak papiery screenera...
...na tą chwilę żadna firma prywatna ochrony ZPChr nie jest w stanie spełnić warunków jakimi jest uwarunkowany każdy Port Lotniczy w Polsce,a normy te ustala ULC...
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 04-04-2012, 20:07
Foka napisał/a:
I równie dobrze się będziesz czuł jeśli żaden z pasażerów nie będzie przeszukiwany? :P
Dokładnie tak. Będę się czuł równie dobrze i równie bezpiecznie. Nie wiem, jakie Ty masz wykształcenie Foka, ale ja mam techniczne i nauczono mnie m.in. obliczać szanse i kalkulować ryzyko na podstawie danych. A te są dla wizji świata sprawdzaczy i olaboga-komandosów-w-czarnych-kominarkach dosyć jednoznaczne. Podpowiem, że zdecydowanie WIĘKSZE ryzyko podejmuję za każdym razem siadając za kierownicę samochodu w Polsce, niż lecąc bez sprawdzenia samolotem. I dodam że ludzie tak latali przez całe dekady...
W przeciwieństwie do Ciebie nie ulegam stereotypowej wizji świata, gdzie terrorysta czai się za każdym rogiem, tylko czyhając na możliwość ataku, a jestem świadomy, że ten rodzaj działań opiera się na LĘKU ludzi, że coś może się zdarzyć. Ponieważ wiele osób jest w stanie ODDAĆ część swoich praw innym, aby uciec od takiego paraliżującego ich STRACHU, to mamy takie efekty jakie mamy. Mnóstwo nadużyć służb, strata naszej prywatności, gigantyczne zmarnowane pieniądze, a to wszystko na nic.
Bardziej przeszkadza wszystkim normalnym, niż terrorystom, generując opóźnienia, dodatkowe koszta i jeszcze bardziej zwiększając poziom zagrożenia. I owszem, gdyby na dworcach lotniczych była taka możliwość, że polecę szybciej bez sprawdzania, to godzę się na iluzoryczne ryzyko zamachu. Podejrzewam, że NORMALNYCH ludzi, jak ja, są tysiące. Niestety decyzje podejmuje najczęściej motłoch, któremu, jak się wmówi zagrożenie, to w nie bezmyślnie wierzy. A na takim lęku żerują wszyscy, którym się to opłaca: ubezpieczyciele, specjaliści od bezpieczeństwa, politycy, służby podsłuchujące nas dla naszego dobra i tak dalej.
I tu się mylisz. Tych zamachów i ataków nie ma, właśnie dzięki systemom bezpieczeństwa. Przypomnij sobie jak wyglądały lata 70-80 w lotnictwie, kiedy nie było sprawdzania pasażerów i bagażu.
I owszem - są ludzie, którzy myślą jak tu dosrać mieszkańcom "zachodu", ale planowanie, przygotowanie i przeprowadzenie ataku wymaga środków, czasu, umiejętności i sporo szczęścia - właśnie dzięki systemom bezpieczeństwa.
Dlaczego zamachy w Londynie były w metrze, a w Hiszpanii na kolei? Hm, zy w metrze i na kolei są bramki, przeszukania itp?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Tylko że fala uprowadzeń samolotów to zupełnie inne czasy, inny kontekst polityczny, inny terroryzm niż obecny.
I mimo tych środków, które wprowadzono dla zapobieżenia porwaniom, zdarzył się zamach w na samolot PanAm w 1988, uprowadzenie samolotu Air France w 1994 i ataki z 11.09.2011, o innych mniej znanych sytuacjach nie mówiąc.
Przed "modą" na porywanie samolotów terroryzm także istniał - a samolotów nie porywano na taką skalę.
Terroryzm jest złożonym zjawiskiem - ale też zjawiskiem które wykazuje określone cechy, na podstawie którym można zagrożenia przewidywać i oceniać ryzyko.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Ostatnio zmieniony przez Robal2pl 04-04-2012, 20:29, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 04-04-2012, 21:54
Foka napisał/a:
I tu się mylisz. Tych zamachów i ataków nie ma, właśnie dzięki systemom bezpieczeństwa.
I tutaj się nie mylę, a Ty raczej powtarzasz zasłyszane slogany, nigdy samodzielnie się nad nimi nie zastanawiając. Generalnie ataków i zamachów na samoloty wyeliminować się nie da, niezależnie od systemów bezpieczeństwa, jakie zastosujesz. Te, które są tak naprawdę odstraszają tylko niewielki procent desperatów-amatorów, a nie terrorystów z prawdziwego zdarzenia.
Cytat:
Przypomnij sobie jak wyglądały lata 70-80 w lotnictwie, kiedy nie było sprawdzania pasażerów i bagażu.
Przypominam sobie. Podobnie, jak teraz zamachy i ataki stanowiły znikomy, pomijalny zupełnie ułamek całokształtu przewozów lotniczych. Co więcej, znacznie większy odsetek ludzi ginie z powodu katastrof, które nie miały nic wspólnego z żadnym terroryzmem, niż w wyniku tych rzekomych strasznych zamachów i ataków. Liczb Pan nie zmienisz...
Cytat:
I owszem - są ludzie, którzy myślą jak tu dosrać mieszkańcom "zachodu", ale planowanie, przygotowanie i przeprowadzenie ataku wymaga środków, czasu, umiejętności i sporo szczęścia - właśnie dzięki systemom bezpieczeństwa.
Widzę, że Ty się skupiłeś tylko na wąskim wycinku z mojej wypowiedzi, będąc całkowicie ślepym na całokształt sprawy, czyli czy gra w tej formie, jaka jest prowadzona, jest warta świeczki. Niewolniczo zdajesz się wierzyć w propagandę, że im bardziej się będziesz bał i im więcej wolności oddasz w ręce rzekomych specjalistów, którzy rzekomo mają Cię chronić, to tym bardziej będziesz bezpieczny. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie, a każdy urzędnik (niezależnie czy pracuje w kominiarce na twarzy i z bronią przy pasie), będzie na siłę starał się dowodzić, że jest potrzebny i pełni ważną funkcję. A później to się tak kończy, jak sprawa ACTA. Też dla naszego dobra, nie?
Cytat:
Dlaczego zamachy w Londynie były w metrze, a w Hiszpanii na kolei? Hm, zy w metrze i na kolei są bramki, przeszukania itp?
Bo ludzie są idiotami. Czy w ogóle rozumiesz, jaki jest sens iluzorycznego terroryzmu, jak tłum matołków sam się nakręca na zamachy i jak idiotycznie obecnie kalkulujemy koszta? Przecież jeden zamach kosztuje więcej, niż niejedna wojna. A i tak wszystkie systemy wprowadza się post factum.
To nie ma sensu, nie zauważasz obłędu tej metody - za każdym udanym zamachem, a zawsze jakiś się uda, tracisz fragment wolności obywatelskiej, ponosisz większe koszta, godzisz się na ograniczenia i coraz większe obciążenia. Tracimy czas, pieniądze, zdrowie i sami sobie wymyślamy strachy, samodzielnie się pogrążając, bez kolejnych zamachów. I wiesz, zawsze są tacy - bez urazy - "pożyteczni idioci", jak Ty, zafascynowani mundurem, bronią, nowym sprzętem, którzy to popierają, wierząc, że będą dzięki temu bezpieczni. I na Was żerują Ci, którzy potrafią liczyć i wmawiają zagrożenia.
Najgorsze jest to, że z tego nie można się wyłączyć. Być może zabrzmię równie głupio, jak Korwin-Mikke, ale ja chciałbym mieć wybór i faktycznie zdecydować się czy iść przez bramkę, kontrolę, sprawdzanie, trzepanie, koszta, a iść do samolotu bez tego całego cyrku. A tego nie mam, muszę jak idiota tkwić w świecie opanowanym przez cwaniaków i frajerów, którzy żyją z wmawiania niebezpieczeństwa. Liczby wskazują, że takie kontrole, jakie mają miejsce dzisiaj, nie mają en masse sensu. Zdeterminowany terrorysta-profesjonalista sobie ZAWSZE z nimi poradzi i co dalej zrobimy? Jeszcze bardziej upierdliwe kontrole 99,999999999% reszty ludzkości wprowadzimy?
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 05-04-2012, 15:41
REMOV napisał/a:
Foka napisał/a:
I tu się mylisz. Tych zamachów i ataków nie ma, właśnie dzięki systemom bezpieczeństwa.
I tutaj się nie mylę, a Ty raczej powtarzasz zasłyszane slogany, nigdy samodzielnie się nad nimi nie zastanawiając. Generalnie ataków i zamachów na samoloty wyeliminować się nie da, niezależnie od systemów bezpieczeństwa, jakie zastosujesz. Te, które są tak naprawdę odstraszają tylko niewielki procent desperatów-amatorów, a nie terrorystów z prawdziwego zdarzenia.
Dziwne, że od bodajże 1972 roku na lotnisku Ben Guriona nie było żadnego zamachu. Podobnie, jak na linie El Al. Więc jak widać - da się te zamachy wyeliminować. Oczywiście, El Al poszedł w kierunku zabezpieczeń proaktywnych, jedynie je uzupełniając środkami technicznymi.
Cytat:
Zdeterminowany terrorysta-profesjonalista sobie ZAWSZE z nimi poradzi i co dalej zrobimy? Jeszcze bardziej upierdliwe kontrole 99,999999999% reszty ludzkości wprowadzimy?
Twoje zarzuty są bezpodstawne, bowiem nikt o zdrowych zmysłach nie kontroluje całości przepływu chociażby towarów cargo drogą morską itp. Ludzie wciąż myślą racjonalnie i dlatego kontroluje się wyrywkowo lub na podstawie podejrzeń lub informacji.
W ogóle - śmieszy mnie porównanie ofiar terroryzmu do ofiar katastrof. Różnica jest ogromna - terroryzm jest zjawiskiem powodowanym CELOWO przez człowieka, katastrofy wręcz przeciwnie.
Dziwne, że od bodajże 1972 roku na lotnisku Ben Guriona nie było żadnego zamachu. Podobnie, jak na linie El Al. Więc jak widać - da się te zamachy wyeliminować. Oczywiście, El Al poszedł w kierunku zabezpieczeń proaktywnych, jedynie je uzupełniając środkami technicznymi.
Jak najbardziej były, zarówno udane jak i nie udane. Podobnie jak na inne izraelskie obiekty (w tym samoloty). Niektórych środki ochrony powstrzymają lub odstraszą, a innych nie. I zręczny marketing izraelskich rozwiązań technicznych czy szkoleń tego nie zmieni.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 05-04-2012, 16:28
[quote="Robal2pl"]
MateuszW napisał/a:
Dziwne, że od bodajże 1972 roku na lotnisku Ben Guriona nie było żadnego zamachu. Podobnie, jak na linie El Al. Więc jak widać - da się te zamachy wyeliminować. Oczywiście, El Al poszedł w kierunku zabezpieczeń proaktywnych, jedynie je uzupełniając środkami technicznymi.
Jak najbardziej były, zarówno udane jak i nie udane. Podobnie jak na inne izraelskie obiekty (w tym samoloty). Niektórych środki ochrony powstrzymają lub odstraszą, a innych nie. I zręczny marketing izraelskich rozwiązań technicznych czy szkoleń tego nie zmieni.[/quote
- 1985 - ataki na pasażerów El Al w Rzymie i Wiedniu
- 2002 - atak na pasażerów El Al w Los Angeles
- 2002 - ostrzał rakietowy samolotu w Kenii
Zamachów w samym Izraelu (tudzież mnie udanych ekscesów) chyba nie muszę wymieniać ?
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 05-04-2012, 22:00
Robal2pl napisał/a:
- 1985 - ataki na pasażerów El Al w Rzymie i Wiedniu
- 2002 - atak na pasażerów El Al w Los Angeles
- 2002 - ostrzał rakietowy samolotu w Kenii
Zamachów w samym Izraelu (tudzież mnie udanych ekscesów) chyba nie muszę wymieniać ?
Dzięki robal, nie znałem tych trzech ataków:)
Pojawia się jedno małe "ale":
Cytat:
At 08:15 GMT, four gunmen walked to the shared ticket counter for Israel's El Al Airlines and Trans World Airlines at Leonardo da Vinci-Fiumicino Airport outside Rome, Italy, fired assault rifles and threw grenades. They killed 16 and wounded 99 before three of the attackers were killed by police. The remaining one was wounded and captured by police.
Brak zdecydowanej reakcji na taki incydent to kwestia odpowiedzialności włoskiej policji a nie strony izraelskiej. Jak lecisz z Okęcia El Alem, to check in masz 10m od wejścia. Uzbrojonego przeciwnika nikt nie powstrzyma przed wejściem. Oczywiście, w środku są f-usze SG z UMP.
Atak z Los Angeles odbył się wedle tej samej formuły. Atak rakietowy w Kenii natomiast się nie udał - dzięki bogu.
http://www.johnstonsarchi...risrael-11.html
Pod tym linkiem można znaleźć listę(nie wiem, czy kompletną) ataków terrorystycznych w izraelu. Po 1976 roku nie ma żadnych ataków na lotnisko Ben Guriona.
Przeczytaj to co napisałeś, a pisałeś o atakach na linie El Al. I owszem takie były. Więc masz tu tezę niezgodną z faktami i to podwójnie. Bo zamachy były, i co więcej - system kontroli pasażerów (a o nim w tym wątku głownie mowa) nie miał tu wiele do rzeczy. Oni zawsze sobie znajdą cel i sposób
Więc - określ warunki brzegowe, bo na razie masz je bardzo płynne
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 05-04-2012, 22:43
Cytat:
Jak lecisz z Okęcia El Alem, to check in masz 10m od wejścia. Uzbrojonego przeciwnika nikt nie powstrzyma przed wejściem. Oczywiście, w środku są f-usze SG z UMP.
Widziałem ich ostatnio na Okęciu i powiem szczerze że widząc ich na pewno miałbym spory problem z przeprowadzeniem jakiegoś ataku bo najpierw bym chyba pękł ze śmiechu na ich widok.
Tak naprawdę to jeżeli dojdzie do sytuacji że prywatne agencje przejmą odpowiedzialność za bezpieczeństwo na portach lotniczych to jedynie duże i szanowane firmy będą miały możliwość sprostaniu temu zadaniu.
Z tego co słyszałem to na Okęciu ostro SOL się szykuje do przejęcia obowiązków od SG na porcie.
Rząd chce, żeby zarządcy portów lotniczych mogli zatrudniać zewnętrzne firmy ochrony osób i mienia do pomocy przy kontroli bezpieczeństwa na lotniskach. Obecnie zajmuje się tym Straż Graniczna.
Niesmialo sie wlacze w dyskusje zapytujac.
Otoz temat dyskusji jest zatytulowany Agencje ochrony zamiast Straży Granicznej na lotniskach, a w tekscie jest sformulowanie zatrudniać zewnętrzne firmy ochrony osób i mienia do pomocy przy kontroli bezpieczeństwa na lotniskach.
Nie wiem jak Wy ale ja wyczytalem, ze tu nikt nikogo nie bedzie zastepowal a jedynie wspomagal/pomagal.
W takim razie o co kaman ?
Czy jako wsparcie dla Strazy Granicznej lub SOLu prywatna agencja ochrony nie jest w stanie podolac zadaniu?
Moim zdaniem wszystko zalezy od wymagan jakie postawi zarzadca i albo je dana firma spelni albo nie.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
Gubor i właśnie problem w tym że chyba żadna z polskich firm ochroniarskich nie jest zdolna podołać zadaniu... zatrudnią mnie? Byłem żołnierzem zawodowym, spędziłem kilka lat na misjach... mam legalną broń ostrą w domu oraz... oraz jestem inwalidą pierwszej grupy... Sądzisz że będę odpowiednią osobą na stanowisku? Firma ochroniarska z pocałowaniem ręki da mi robotę... ale chyba nie o to chodzi, prawda?
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 06-04-2012, 00:55
tauzen napisał/a:
Gubor i właśnie problem w tym że chyba żadna z polskich firm ochroniarskich nie jest zdolna podołać zadaniu... zatrudnią mnie? Byłem żołnierzem zawodowym, spędziłem kilka lat na misjach... mam legalną broń ostrą w domu oraz... oraz jestem inwalidą pierwszej grupy... Sądzisz że będę odpowiednią osobą na stanowisku? Firma ochroniarska z pocałowaniem ręki da mi robotę... ale chyba nie o to chodzi, prawda?
Wiesz, jako szef ochrony, koordynator lub osoba na podobnych stanowiskach zawsze możesz starać się wytyczyć standard. Oprócz ministerstwa spraw wewnętrznych, które jest "ustawodawcą" straży granicznej i agencji ochrony masz jeszcze Ministerstwo Transportu, Polską Agencje Żeglugi Powietrznej, Urząd Lotnictwa Cywilnego i samych właścicieli lotniska - to kupa drzwi, w które można zapukać a w każdej z tych instytucji siedzą niby faceci od bezpieczeństwa.
Więc albo firma ochroniarska z pocałowaniem ręki da ci robotę albo machniesz na to ręką, bo i tak nic nie zmienisz :P
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 06-04-2012, 10:00
tauzen napisał/a:
Gubor i właśnie problem w tym że chyba żadna z polskich firm ochroniarskich nie jest zdolna podołać zadaniu... zatrudnią mnie? Byłem żołnierzem zawodowym, spędziłem kilka lat na misjach... mam legalną broń ostrą w domu oraz... oraz jestem inwalidą pierwszej grupy... Sądzisz że będę odpowiednią osobą na stanowisku? Firma ochroniarska z pocałowaniem ręki da mi robotę... ale chyba nie o to chodzi, prawda?
Najbardziej na twoją korzyść przemawia że jesteś inwalidą , firma która cię zatrudni może starać się o dofinansowanie jako zakład pracy chronionej i dzięki temu nie musi ponosić części kosztów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum