Wysłany: 22-01-2006, 23:00 Zamarzanie elementów broni
Jak wiecie dzisiejszy dzień nie należał do najbardziej upalnych.
Jakie było moje zdziwienie gdy po wejściu do bunkra chciałem jak zwykle złożyć kolbe w moim G36C i przycisk blokady nie zadziałał bo - ZAMARZŁ!
Cały problem polega na tym że przycisk jest z lewej strony kolby, dokładnie obok miejsca gdzie wydostają się z ust obłoczki pary przy oddychaniu podczas mrozu. Kiedy tylko składam się do strzału to zawsze mam takie ustawienie.
Czy ktoś zna jakiś suteczny sposób zabezpieczenia się przed takimi niespodziankami?
Noszenie cały czas ze sobą odmrażacza to raczej nie najleszy pomysł
Sundowner [Usunięty]
Wysłany: 22-01-2006, 23:43
Jako podstawę uznałbym nie używanie w broni olejów silikonowych*, które są higroskopijne i wiążą w sobie wodę i przy takiej pogodzie jaką mamy teraz mogą nawet zamarzać (z czym sam sie spotkałem nie raz).
Druga sprawa, to noszenie kominiarki, szala, lub bardzo ostatnio popularnej arafatki zakrywającej usta i nos, dzięki czemu nie chuchasz bezpośrednio na elementy broni.
* Oczywiście twój wypadek odnosi się do airsoftu ?
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 26-01-2006, 11:21 Re: Zamarzanie elementów broni
G36C napisał/a:
...jak zwykle złożyć kolbe w moim G36C i przycisk blokady nie zadziałał bo - ZAMARZŁ!
A ze "bron" jest plastykowa bo to z pewnoscia ASG wiec zadne rozwiazanie silowe nie wchodzi w gre!
Ja nie milalem takowych problemow nawet w gorach, bo uzywalem takich srodkow do BRONI (takiej prawdzifej metalofej ) Ze nie zamarzalo, a jak juz to nie bylo problemu, bo troszke wiecej sily i lod sie poddawal.
Wiesz... G36 produkcji H&K (a nie TM ) Też ma sporo plastiku
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 26-01-2006, 16:32
Wiec jak widac plastyk (plastyk czy plastik?? hehehe) plastykowi nierowny, bo chyba nie chcesz porowanc kompozytow wykorzystanych przez firmy zbrojeniowe do tego jak to szumnie nazwano ABSu w ASG.
Ten plastyk w HK niewiele ustepuje stali, przynajmniej w normanym uzytkowaniu nawet z za duzym od planowanego obciazeniem danej czesci i tak wytrzyma, a ASG hmmm sorry....
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 19-08-2006, 22:41
generalnie problemu z zamarzającymi częściami broni nigdy aż tak strzasznych nie miałem. nie mówię tu oczywiście o ASG ale o realu. Jak już cześto zdarzają się problemy z podpięciem lub wypięciem magów. A tak poza tym to w broni takiej jak beryl nie ma większych problemów z mrozem. Oczywiście jeżeli mówisz o nowmalnej eksploatacji. Olej zabezpieczy sprawę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum