Otórz jest taka sprawa. Słyszałem,że często operatorzy jednostek specjalnych jako broni zapasowej używają pistoletów/rewolwerów o dużej mocy.Ponoc szczególnie upodobali sobie Desert Eagle`a kalibru .50AE.Choć moim zdaniem już wersja na.357 Magnum jest wystarczająco skuteczna i mieści nie 7,a 9 naboi w magazynku..Czy ktoś wie coś na ten temat??
Zachęcam do dyskusji.
GRSW_Wilk [Usunięty]
Wysłany: 03-03-2005, 20:49
dosżły mnie słuchy że ostatnio armaty robią z kalibru 5,7mm. Producenci aż się prześcigają w robieniu broni w w/w kalibrze, bo ponoć ma zaje...fajną przebijalność i skutecznie "obezwładnia" przeciwnika. Co do deserta się nie wypowiem... bo nie znam tej broni ani o niej nie czytałem. Wiem jednak ze bron boczna typu armata to nie jest dobra bron.
Jeszcze apropo rewolwerów- czegoś takiego o dużym kalibrze używa bodajże GIGN... widziałem tylko na fotach, ale rewolwer w rękach AT jakoś "dziwnie" i niepewnie mi wygląda :P
jac-t [Usunięty]
Wysłany: 04-03-2005, 16:11
No chociażby Grom - tak bynajmniej wynika z obydwu polskich stron na temat tej formacji.
http://acn.waw.pl/grom1/
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 06-03-2005, 20:35
Przyznam, że .50AE mnie nie przekonuje jako kaliber "służbowy". Za duży odrzut, podrzut = mała celność. Do poppera wystarczy, ale popper nie odopowie ogniem, nie zabije zakładnika.
W terenie, do likwidowania nabuzowanych g`haatem Somalijczyków? Wziąłbym Glocka ub USP i dodatkową manierkę.
IMO DE jako broń służbowa to pomyłka.
O rewolwerach w GIGN i Cobrze napisałem w Czarnej Taktyce
Ostatnio zmieniony przez Okruch 06-03-2005, 21:19, w całości zmieniany 1 raz
GRSW_Wilk [Usunięty]
Wysłany: 06-03-2005, 21:19
Z tego nam wynika że jednak cudowne dziewiątki rządzą. Co powiecie o 5,7 jako kaliber dla pistoletów?
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 06-03-2005, 21:28
Na razie chyba nic konkretnego... znajdzie się tu ktoś, kto strzelał z Five-seveN? Sprawa jest zbyt świeża, żeby laicy (tacy jak ja) mogli się wypowiadać (czytaj: powtarzać obiegowe opinie).
Recka FN 5,7 w najnowszym numerze Strzału. Polecam gorąco!
Witam!
5,7 albo 4,6mm - ciekawe opcje jako nastepcy 9mm
ja bym wybral HK UCP bo MP7 i UCP maja wymienne magazynki, no i MP7 wyglada troche jak RAK....:-)
Wiem ze nie wyglad decyduje ale jednak wzbudza zaufania (P-90 wyglada jak z (Gwiezdnych Wojen)
Poczekalbym jednak na pierwsza wojenke z ich udzialem
Pozdr
Robal2pl
jac-t [Usunięty]
Wysłany: 08-03-2005, 20:08
Nie jestem pewien co do takiej rewolucyjnej skuteczności 4,6 i 5,7 mm.
Ale,rzeczywiście przekonamy się dopiero gdy wybuchnie jakiś konflikt z ich udziałem.Nie jestem przekonany z dwuch względów :
a)jak ktoś kiedyś zauważył większa dziura = wnika do środka dużo powietrza i dużo krwi wycieka na zewnątrz (ta wypowiedź dotyczyła wyższości czterdziestki piątki nad dziewiątką lugera.
b)ze wzoru TKO (Taylor Knock Out) stosowanego do obliczania zdolności obalającej pocisku wynika,że zdolności obalające ma bardzo małe - bo zaledwie 2,39.Dla porównania powiem,że 9Para ma 6,7 a .45acp ma 11,85.Wzór to : masa pocisku w granach * prędkość w fps * razy średnica w calach.Dla uzyskania mniejszej liczby dzielimy przez 7000 (bo jeden funt = 7000 granów).
Z tego wynika,że 5,7x28mm ma bardzo dużą przebijalnośc,co potwierdzają testy.Ale nie powali od razu na ziemię wroga.Choć w sumie broń PDW,jak np. P90 charakteryzuje się duża szybko strzelnościa i minimalnym odrzutem,więc można łatwo zrobić sito z wroga, dziurawiąc jego naządy wewnętrzne.
Jeżeli chodzi o TKO 4,6x30mm Hecklera to wynosi coś koło 1,5.
POZDRAWIAM
i wszystkiego NAJ dla czytających specops pań z okazji dnia kobiet
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 09-03-2005, 10:48
Tak naprawdę, to wszystkie analizy, testy, wskaźniki mocy obalającej można sobie wcisnąć w żelatynę balistyczną. Jak pokazuje przykład strzelaniny w Miami, naprawdę efektywny okazał się jedynie nabój 5,56 NATO. Zbyt wiele czynników wpływa na skuteczność konkretnego typu amunicji.
Fakt: agent Mireles zastrzelił przestępców z .38 Spl +P.
Fakt: w Mogadiszu operator strzelał do terrorysty z .38 Spl bez widocznych skutków, do momentu, gdy "dwójka" nie uznała zabawy za nudną i przekazała "jedynce" MP5. Skończyło się na jednej, krótkiej serii.
Platt zaliczył kilkanaście trafień, w tym kilka uznanych za śmiertelne, a mimo to pozostał aktywny i niebezpieczny. Nie mozna zrzucać całej winy na amunicję 9 mm Para - chociaż to małe, europejskie g...o, które nasza Armia musiała przyjąć wraz z tym włoskim, g...m pistoletem, nie umywa się do naszej wspaniałej, mocarnej, godnej prawdziwego mężczyzny "czterdziestki piątki", i idealnie nadaje się, by zrzucić odpowiedzialność za porażkę w Miami właśnie na złą amunicję - przestępcy byli wszak trafiani różnorakimi pociskami.
Dlatego wydaje mi się, że oprócz indywidualnego pistoletu, agenci powinni mieć w aucie strzelbę i karabin lub karabinek szturmowy. Bushmaster wyciągnął wnioski z tej strzelaniny.
przedstawiasz nam tu piękne wzorki, mówisz o rzeczach zasłyszanych.
Typowe ględzenie jebaki teoretyka...
Ja się tu nie wypowiadam, gdyż ze wspomnianą bronią bronią nie miałem styczności. A czy ty choć raz miałes w ręku broń bojową?
Wydaje mi się, że nie... Więc racz zastosować się do takie mądrej maksymy: nie wiesz - nie pisz. Wiesz, że im silniejszy nabój tym większy podrzut? I co z tego, że jednym pocisk waży cwieć kilo, skoro w czasie kiedy ty ponownie składasz się do strzału przeciwnik wpakuje w Ciebie pół magazynka?
Jesteś może kolejną ofiara"amerykańskiej legendy", która na poparcie przeczytanych gdzieś tez usiuje szpanować wzorkami.
A poza tym różne rodzaje amunicji mają różne zastosowanie. Na marginesie, chciałbym także zauważyć, iż to jest wątek o zielonej a dyskusja zbacza na czarną...
Na wstępie chce zaznaczyć,że rzeczywiście dyskusja schodzi na taktykę czarną,no ale jakąs odpowiedz musze dać.
Po pierwsze : fakt,że z tą bronią (MP7/P90 i pistolety odpowiadajace ich amunicji) akurat nie miałem doczynienia,a tym bardziej w boju.Dlatego napisałem,że dopóki nie wejdą na poważnie na wyposazenie armii i dopóki nie zostaną przetestowane w boju,a nie w laboratoriach/poligonach,to się nie przekonamy co do ich skuteczności.
Po drugie : napisałem,że zarówno mp5 i p90 mają MINIMALNE kopniętcie.
Z tego co wiem to 5,7x28 ma zaledwie 1/3 5,56x45.I napisałem równierz,że dzięki temu mozna łatwo wymierzyć kolejny strzał/serię.
Więc nie wiem czemu AKURAT TAKIE zarzuty dostaje.
A co do amerykańców,to osobiście nie przepadam za nimi:),a wzorkami rzeczywiście szpanuje po przeczytaniu ksiązki Roberta Adama "Najskuteczniejsza broń ręczna" w której de facto autor rzeczywiście przedstawia raczej kult amerykańskich monstrów.
Amerykanie lubuja sie w opracowywaniu nowych to wzorow na skutecznosc broni.
jeden pocism ma wspolczynnik ERD(th4)X=45.596 a drugi 45.597 wiec jest lepszy.
wszystko fajnie jezeli mowimy o teoretycznych obliczeniach, natomiast zapominamy o podstawowej kwesti:
STRZELAMY DO LUDZI!!!!! nie do zelatyny ale do LUDZI!
Ludzi ktorzy sa w wiekszosci wypadkow uzbrojeni i strzelaja spowrotem.
To po pierwsze.
Po drugie pociski TRAFIAJACE stanowia znikomy promil pociskow WYSTRZELONYCH.
podczas wymiany ognia pociski WYSTRZELAONE maja rownie durze znaczenie jak te ktore TRAFIA.
Wyobrazcie sobie taka sytuacje:
jeden gosci jest uzbrojony w G17 - i ma ze soba 5 magazynkow 17 nabojowych. zmienia je w 2sekundy.
drugi jest uzbrojony w CALICO 0.22 z magazynkiem 100 nabojowym. Kaliber 22 jest smieszny, prawda? No to pokarzcie mi kogos kto sie przed nim nie schowa!!!
mysle ze facet z CALICO ma wieksze szanse - ma wiecej pociskow ktore szybciej moze wystrzelic - co z tego ze 22 to slaby poisk?
Wygra zawsze strona ktora ma wiecej ammo. a rodzaj tej amunicji jest juz mniej wazny.
k.
(sorry za bledy/brak liter - nie mam na stanie)
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-03-2005, 23:02
Tak, tak wzory, sila obalajaca pocisku itd. Zapominamy chyba o fakcie, ze czlowiek ktory zostal ranny raczej traci ochote do walki i zaczyna sie martwic przede wszystkim o siebie. Co z tego ze pocisk ma mala sile obalajaca jezeli przebija kamizelke czy helm zolnierza robiac w ciele spustoszenie. W "zielonej" to nawet lepiej ze przeciwnik zostal ranny a nie zabity, bo rannego trzeba opatrzyc, ewakuowac i w ogole sie o niego troszczyc. A trupa oznaczamy tylko jako "ladunek 200" i wysylamy na tyly ( a u niektorych prosto do domu).
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 10-03-2005, 09:27
Pod warunkiem, że cel będzie na tyle uprzejmy, że zauważy, iz został trafiony. Nie raz i nie dwa ludzie działający pod wpływem stresu, adrenaliny i niekiedy "czynników dodatkowych" łapali po kilka trafień, a nie wpływało to na ich zdolność bojową (w krótkim czasie od trafienia).
Zaletą P-90 i MP7 może być ich znikomy odrzut, co na pewno poprawi celność . Dzięki temu potencjalnie łatwiej będzie trafić w wybrany, bardziej letalny obszar celu. Mówię "potencjalnie", bo większość z nas wie lub sobie przynajmniej wyobraża, jak trudno w ogóle trafić w cokolwiek - poza kulochwytem.
Ksiazka Adama to kult WIELKICH SPLUW co strzelaja WIELKIMI NABOJAMI (widzial ktos na ulicy/w polu pistolet Coonan .357 mag, rewolwer S&W 44 mag, rewolwer na slonie [tak tak] kal .500 ??) Dal hobbystow na strzelnicach takie rzeczy sie nadaja - tarcze nie odpowiadaja ogniem...
W CQB decydujaca jest celonos ognia (IMHO) a w typowej zielonej - ewidentnie intensywnosc ognia (jak zauwazuyl Sokol)
a z innej strony : co sadzice o pomysle zastepowania broni krotkiej malymi pistoletami maszynowymi (TMP np)
Pozdr
Robal2pl
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-03-2005, 10:48
Pomysl ciekawy ale skoro bron krutka ma byc tylko awaryjna rezerwa to chyba nie ma sensu zolnierza dociazac. Nawet najmiejszy pm jest ciezszy od pistoletu.
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 03-01-2006, 07:52
Co do podrecznych armat, licha sprawa jak na uzbrojenie formacji wojskowych czy policyjnych (jak to sie ma w izraelu kraju DE??)
Co do wzorow obliczajacych moc obalajaca, to tez ciezko, bo jak wezmiesz pocisk o tej samej masie i tym samym kalibrze i jeden bedzie pelnoplaszczowy a drugi polplaszczowy?
Jesli jeden bedzie zwykly a drugi z wglebieniem wierzcholkowym?
A nawet jak beda takie same ale jeden nie bedzie grzybkowal a drugi bedzie to robil bardzo skutecznie? Sam wzor to nie to... to nie cala prawda o mocy obalajacej.
Kaliber? porownaj 7,62x39 i 5,45x39 i ktory robie wieksza rozpierduche w czlowieku?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum